Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie   

  1. Ostatniej godziny
  2. Nie no, to był żart Jestem odrobinkę bardziej kreatywny.
  3. Ajj, nie zdradzaj konceptu zbyt szybko. Ale dobra, pseudonim dużo zdradzał, więc duży spoiler to nie jest :v
  4. "Chrono" - czas, nazwa zobowiązuje: podróże w czasie. Jestem dogadany z GMami o powrót do czasów majów, oraz do wojny secesyjnej. Wciąż walczę o wskoczenie do alternatywnej linii czasowej, w której III Rzesza podbiła USA.
  5. Też jestem niezwykle ciekawy. Mam co prawda podejrzenia na podstawie pseudonimów, ale to i tak za mało. Nie wiem czy każdy będzie cudowny i wspaniały, ale na pewno będziemy różnorodną i ciekawą grupą super gierojów statystów, którzy uczą się pod opieką prawdziwych bohaterów.
  6. Wspaniali i cudowni? Znaczy ja taka jestem, a wiadomo, że ludzie mierzą swoją miarą
  7. Są głupie czyny postaci zgodne z jej charakterem, które wciąż są nie na miejscu. Nie chodzi o każdą głupią decyzję (jak sądzę), a o skrajne Co do systemu, lubię roleplay. Zapewne moja postać wypadnie słabo w porównaniu z typowo bojowymi bez tej samej puli punktów na każdego na staty też niebojowe, ale to daje pole do popisu, jest realistyczne, no i Roxi/Mist/Blindside odbije to oddaniem sprawie... Chyba Raaany... Ale jestem ciekawa jakie są moce. I czy są też bez mocy. I jacy są...
  8. Och, ale to taka ładna rozpiska! Postarałeś się! Doceniamy! (my, Nyx). A tak serio to jakby jednak była opcja, że "no ej, ale dawajcie, mechanika!" to ja oddałabym głos na tę trzecią z opisanych.
  9. Irredei Elf wzruszył ramionami gdy Błazen zrobił salto. - Nawet jeśli byśmy tam dotarli, było by późno, na tyle późno, że raczej by nas nie wpuścili. Trzech dziwaków, no dobra. Dwóch dziwaków i minstrel, bardów częściej wpuszczają bez wypytywania - zaśmiał się cicho - A w lesie łatwiej zorganizować zasadzkę. Jak na moje to i tak lepie się zatrzymać. Nawet jeśli masz siły. W końcu wcale nie jesteś o wiele niższy od nas i nie masz krótszych nóg, to tylko przebranie, co nie? - zakończył wypowiedź żartem o wzroście błazna, może nieco niemiłe, ale błazen powinien umieć żartować o sobie. Przeciągnął się nieco. - Zorganizuje nam jakieś miejsce na ogień - rzucił po czym zaczął rozglądać się za kamieniami, żeby zbudować z nich jakiś krąg w którym ogień spokojnie by płonął, zmniejszając nieco ryzyko pożaru.
  10. Dziś
  11. Cześć Mechaniki do wyboru część druga. Tak, to ja będę tym proponującym rozwiązania cyferkowe choć zdaję sobie sprawę z ich małej popularności w sesjach superhero. Ode mnie propozycje stricte mechaniczne są 3. DC Heroes 2ed: Mechanika co prawda do świata DC Comics, ale rozpiska mocy + sam sposób tworzenia postaci jest na tyle uniwersalny, że można go wykorzystać także tutaj. Do tego, przy mechanicznym tworzeniu karty pomaga nam excellowy kalkulatory, który wszystko ułatwia. Choć w podstawowej wersji mamy 450 Hero Points + 45 Hero Points za stworzenie background dla postaci itp co daje nam łącznie 495 HP do rozdania na cechy, moce, itp, tutaj poszedłbym w nieco większą ilość punktów i mielibyście na start 545 HP do rozdania. Oczywiście za drawbacks dostaje się dodatkowe punkty, więc tak naprawdę pula jest jeszcze większa. The Marvel Universe Roleplaying Game: Oficjalny system Marvela z 2003 roku, w którym na Strefie sesje były prowadzone w zamierzchłych czasach, które nie wiem kiedy minęły. System bardziej niż na rzutach kostką opiera się na decydowaniu ile "kamieni", które mamy w swojej puli, przeznaczymy na daną akcję. Punkty tworzenia postaci również mamy liczone w "kamieniach", których na początek mamy 40. Tutaj również startowalibyśmy z większą pulą punktów początkowych, którą ustaliłbym na pułapie 50 kamieni. Jak to miało miejsce przy poprzednim systemie, tak i tutaj drawbacks dają nam dodatkowe "kamienie" do tworzenia postaci. Marvel Heroic Roleplaying: To również oficjalny system Marvela, tym razem stosunkowo nowy, z 2012 roku. System ten, jest o tyle ciekawy, że tutaj określamy naszą postać, przypisując jej mocy, umiejętnościom, a także temu czy jest bardziej team player, solo, czy buddy, odpowiedniościenną kostkę. Przy akcjach, w walce itp zbieramy pulę kości opisujących naszą postać, rzucamy, porównujemy wyniki i wiemy, czy coś nam się udało, czy nie. Co więcej, w tym systemie jest też tzw Doom Pool, z której korzysta MG. O wielkości Doom Pool i tego, iluściennych kostek MG będzie miał do wykorzystania decydują gracze, chcąc np podbić własną pulę kostek do wykorzystania. W tym systemie Doom Pool przypomina nieco Instant Punishment w systemie Aruny. O tym systemie pisał też L'riot w temacie o systemach, w które warto zagrać. Tyle z mojej strony, reszta już należy do was. EDIT: heh, widzę, że rozpiskę dostępnych mechanik można było zakończyć na propozycji Aruny.
  12. Pierwszy rzut w moim poście to nędza, ale drugi jest już całkiem miło przełamuje złą passę :D. No w sumie @Cypher stoi przed kusząco ryzykownym wyborem :D.
  13. Hej wszystkim. Ja oddaję neutralny głos. Z wymienionych miałem do czynienia tylko z mechaniką DC, ale pozostałe też z chęcią przyswoję jak będzie trzeba (ale trzeba założyć, że to czasu wymaga ). Mówiąc krótko dostosuję się do woli większości.
  14. Maksim Olgovich Aristov *** Tyvijczyk milczał, obdarzając Rottena spojrzeniem pełnym powagi i wyczuwalnego, wręcz namacalnego uznania. Zdając sobie sprawę, że tego typu heroiczne wyznania - szczególnie kiedy padają z ust słabych, odrzuconych ludzi - wymagają celebracji w postaci odpowiedniej, podniosłej atmosfery, z aptekarską precyzją odliczał kolejne sekundy emanujące na przemian ogromnym szacunkiem wobec deklaracji chłopaka oraz sprzeciwem wobec składaniu życia na ołtarzu Sprawy. Mocne, czytelne emocje zawisły w obskurnym pokoju z siłą, która na bardziej inteligentnego i subtelnego rozmówcę spadałaby z finezją kowalskiego kowadła. W przypadku Rottena pozostawało Maksimowi mieć nadzieję, że zaaplikowana dawka patosu okaże się przynajmniej odczuwalna. Pięć sekund. Starczy. Czas goni. - Sprawię. - odparł tonem, w którym wszelkie wahanie, podobnie jak wirus w morzu przeciwciał, zwyczajnie nie miało prawa zaistnieć. Chociaż wewnętrzny Maksim Olgovich komentował pustosłowie wyrzutka pogardliwym grymasem, doprawdy ciężko było zlekceważyć kilka obiecujących punktów zaczepienia, którymi zaczynała owocować ich rozmowa. Właściwie sam rzut oka na elegancką, medyczną torbę wystarczył, aby nabrać przekonania, że Samuel Franco nie żałował czasu, zasobów, pieniędzy bądź innych kontaktów na inwestowanie w znajomość z wyrzutkami. Czy chodziło wyłącznie o stworzenie bezpiecznej, wygodnej dziupli? Cóż, nie od dzisiaj wiadomo, że poczucie stabilności stanowi w ostatnich czasach szczególnie chodliwy towar. Całkiem możliwe, że Franco-inwestor, inspirowany do działania Samuelem-manipulatorem, stworzył sobie gromadkę oddanych współpracowników poprzez przybranie masek Ojca, Przyjaciela czy Protektora. Co więcej, taka hipoteza - w przeciwieństwie do mało racjonalnej wiary w istnienie Franco-społecznika - miałaby nawet pewną rację bytu. Szczególnie dla Maksima Olgovicha Aristova, który jak nikt spośród Kruków mógłby docenić taką przewrotną grę. I to, w przeciwieństwie do szopki z demonstrowaniem uznania dla szczeniackiego poświęcenia Rottena, całkiem szczerze. Mimo wszystko za stosunkiem Franco do dzikich lokatorów w kamienicy Winslowa musiało kryć się coś jeszcze. Po prostu musiało. - Nie zamierzam cię zawieść. - kontynuował, nie cofając się ani o pół kroku od rozmówcy. Pozostawało mieć nadzieję, że to coś, co miało zabijać wyrzutka, nie jest zaraźliwe, ani tym bardziej nie przenosi się drogą kropelkową. - Szanuję twoje poświęcenie, przyjacielu, ale żadnego umierania nie będzie. Słyszysz? Żadnego! Rodzina cię potrzebuje, chłopie. Mocnego, pełnego sił, do przewijania pieluch. - uśmiechnął się delikatnie dla rozluźnienia atmosfery. - Myślisz, że Franco to jedyny dostawca towaru? Mamy wśród nas medyczkę. Uczynną, przyjemną osóbkę. Mówisz nazwę i masz dwa razy tyle. Kapujesz? No, czego potrzebujesz? - spojrzał wymownie na Rottena, chcąc się przy okazji upewnić, czy meandry percepcji wyrzutka nie zabrnęły na mieliznę. Czy naprawdę był tak poważnie chory? Właściwie, w przypadku tego typu jednostek medykament mógł być narkotykiem, a narkotyk medykamentem. Jedna i ta sama patologia. - Wystarczy mała, krótka opowieść kiedy i jak Franco się do was przyczepił, a ani się obejrzysz, a Franco się od was odczepi. - pewność siebie Maksima nie pozostawiała wątpliwości, że nie rzuca słów na wiatr. - Nie jestem Samuelem. W przeciwieństwie do jego intencji, mój cel już znasz. I tak samo w przeciwieństwie do niego cenię twoją siłę, Rotten. Samuel jest chorobą, zaś ja... - po raz kolejny zawiesił głos, spoglądając na czarnoskórego całą mocą człowieka czynu - ...jestem lekarstwem na wasze problemy. Słodkie placebo.
  15. Przyjrzałeś się z nieukrywanym zaciekawieniem elfce, mało tu takich, a przynajmniej istot o jaśniejszej karnacji, a Sukuba bym poznał. Illar uprzedził mnie jednak swoim pytaniem i zagadka jej pochodzenia i tego czym była została szybko rozwiązana. Syrena co? No no... niezła zdobycz. Hah... głupie żarciki. Przywaliłbym sobie gdybym mógł. - Zaiste, bycie zwierzęciem w klatce jest niezbyt przyjemne, ale kolego już wspomniał, jesteśmy zajęci. Chyba, że... Umiesz coś? - zapytałem, ale szybko zorientowałem się, że może źle mnie zrozumieć, zanim odpowiedziała uniosłem dłoń - Nie obchodzi mnie twój talent do tańca czy śpiewania, chce wiedzieć czy umiesz walczyć. I jak skuteczna w tym jesteś. No, mogą być też inne talenty, bardziej przydatne w sytuacjach kryzysowych - doprecyzowałem przyglądając się jej spokojnie, opierając głowę o lewą rękę delikatnie chwytając swój podbródek kciukiem i palcem wskazującym, a rękę o drugą. Może się przyda... a skoro ma wobec nas dług.
  16. Nie zakładaj <doświadczenie> (nie, nie dostałam nigdy Instant Punishment! )
  17. Zgadzam się z przedmówcami, również tak średnio mi się chce ogarniać mechanikę. Zakładam, że Instant Punishmentu nie będzie, jeśli głupi czyn postaci był podyktowany roleplayem?
  18. Witam serdecznie. Zgadzam się z Nyx. Taka mechanika daje szanse na przedstawienie postać bliżej wizji gracza, nawet jeśli każdy jest raczej dość słaby w kontroli swoich umiejętności, więc dało by się to zbalansować. Zastanawiam się jak mechanika Power Gridu zadziała z moją postacią, ale żadna mechanika by mi raczej nic nie ułatwiła. Ta była by najwygodniejsza.
  19. Cześć! To ja od razu powiem, że ja popieram opcję opisaną przez Arunę. No bo tak - w praktyce się sprawdza. No to w sumie jedyny argument, ale za to jaki! Plus - kurczę, nie chce mi się uczyć mechaniki. Leniwa buła jestem, przykro mi. Znaczy jak wszyscy powiecie, że "lol, nie, Nyx, weź opuść strefę komfortu i zakuwaj mechanikę X" no to spoko, będę zakuwać mechanikę X. No a tak pisząc to, wpadł mi do głowy jeszcze jeden argument - można mieć moc dokładnie taką, jaką się chce. Znaczy jaką się opisało w karcie. Bo przy liczeniu punkcików może wyjść, że no jednak, sorry wielkie, ale nie bardzo
  20. Ostatniej godziny
  21. Moi drodzy, Mamy już podforum. Mamy też Wasze intrygujące postacie. I mamy jeszcze kilka kwestii do ustalenia, w tym najważniejsza: mechanika. W rekrutacji wspomnieliśmy, że do wyboru są trzy opcje. Ja zajmę się opisaniem wyłącznie jednej z nich, bo jest to coś, co stosuję w swoich sesjach notorycznie. Storytelling + rzuty Koncentrujemy się głównie na snuciu fabuły, natomiast żeby pewne sytuacje były zaskoczeniem zarówno dla Was, jak i dla nas jako MG, rzucamy kośćmi w niektórych sytuacjach. Dotyczy to niemal wyłącznie walki. Zazwyczaj rzucamy 1k10, natomiast są od tego odstępstwa. Gdy prosimy Was o rzut, od razu podajemy zakres, co dany wynik oznacza dla Was. W zakresie mechaniki postać określana jest wyłącznie poprzez Power Grid, który wskazuje na jej parametry bojowe. W tym systemie są jeszcze trzy kategorie... hmm... sama nie wiem, jak to nazwać. Trzy rodzaje nagród/kar, mianowicie: Stroke of luck (SOL) - nagroda przydzielana graczowi przez MG lub współgraczy. Można ją wykorzystać na zwiększenie szans na sukces podczas rzutu, na dodatkowy przerzut, na inne coś, co przyjdzie Wam do głowy i co negocjujecie. Instant punishment - kara za wyjątkowo głupie działanie postaci. Kara, która może spaść na Waszą głowę w każdym, najmniej spodziewanym momencie. Epic prize - nagroda przydzielana zazwyczaj na podstawie jakiegoś zadania lub konkursu. Pozwala na wykonanie epickiej akcji w sesji. Wykorzystując tą nagrodę, można zaszaleć. Natomiast jest ona jednorazowa, czyli nie podbija na stałe mocy. Na temat pozostałych mechanik nie będę się wypowiadać, bo zdecydowanie nie jest to moja działka.
  22. Dziś
  23. Ponieważ zabija mnie milczenie w MGBG i jestem przyzwyczajona do radosnego spamu, chciałam powiedzieć, że jestem straaaaaaaaaaasznie ciekawa, co zdecyduje Zev Aha, i jeszcze jest taka sprawa, że od 1 do 11 grudnia mnie nie będzie, bo mam festiwal. Znając praktykę lat ubiegłych i biorąc pod uwagę, że w tym roku robię milion rzeczy więcej, przewiduję, że nie będę miała nawet chwili, żeby zajrzeć na strefę Więc tak tylko uprzedzam!
  24. O, to zdążę się jeszcze wyrobić do 13 z odpisem.
  25. Co prawda trochę po czasie, ale jak da radę to poproszę +7, żeby rogatego wyprzedzić.
  26. mgbg

    Ze swoim odpisem poczekam na Thomasa.
  27. Posta wrzucę jutro w okolicach godziny 18-20
  28. A ja powiem, że i tak był krótki czas rekrutacji więc można i tak poczekać do końca. Może ktoś się jeszcze namyśli.
  29. Pokaż więcej aktywności