L'riot

Sidekicks
  • Ilość dodanej zawartości

    7069
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O L'riot

  • Ranga
    Legenda światów napisanych
  • Urodziny 31.10.1979

Previous Fields

  • Systemy RPG Houses of the Blooded, Amber, Stary WOD, Nobilis, L5R, Sorcerer, Nightbane, Blood&Honor.

Profile Information

  • Gender Male

Ostatnie wizyty

6967 wyświetleń profilu
  1. Babcia odłożyła talerzyk z sernikiem i spojrzała na nie, ewidentnie rozważając co w zasadzie powinna im powiedzieć. W końcu zmarszczyła czoło, pokręciła lekko głową i odpowiedziała. - Czas wszędzie płynie tak samo. Przynajmniej na tyle na ile wiem. Sil... Ona zawsze wyglądała tak samo, od kiedy ją poznałam. - W jej tonie pobrzmiewały echa dawnej, młodzieńczej zazdrości. - Dziadek opowiadał, że Strażnicy są niemal... No, mogą żyć bardzo długo. Nie wiem czy to czary czy też po prostu samo bycie Strażniczką w jej przypadku. A potem ich rozmowę przerwało wtargnięcie do królestwa babci, znaczy się kuchni, wujka Phila, który jako orędownik - nie proszony przez nikogo - reszty rodziny postanowił się o nie wszystkie upomnieć.
  2. Dobra, odtworzyłem post. Mam nadzieję, że tym razem nie zniknie...
  3. Abraham Wilcock - To nie jest taki zły pomysł byśmy to byli tylko my Petr. My jesteśmy nieznani, nikt nie będzie miał wobec nas żadnych oczekiwań. Nasze moce pozornie nie stanowią zagrożenia i nie są do walki. No a poza tym ty jesteś uzbrojony w swój wdzięk, który będzie działał na naszą korzyść, a ja mam pewne doświadczenie w prowadzeniu negocjacji. Co może pójść nie tak? - Uśmiechnął się rozkładając dłonie. - Aczkolwiek mówiąc już całkiem poważnie - zwrócił się do Charlesa - sądzę, że obaj czulibyśmy się spokojniej wiedząc, że jakby coś poszło bardzo nie tak, jest jakieś wsparcie, które możemy wezwać.
  4. No nic to. Napiszę zatem jeszcze raz... Ale to już jutro.
  5. Czyli mi się nie przewidziało jak wczoraj go postowałem! To ja nie wiem co jest grane... Może on tam cały czas jest tylko jest ukryty? @Aruna help. Widzisz coś więcej niż my w tej kwestii?
  6. Damn. Odpisałem wczoraj wieczorem, ale mi nie spostowało ;(. No nic, napiszę raz jeszcze dzisiaj ew. jutro zależnie jak czas pozwoli.
  7. Dodane - w opisie Kultu Imperatora dodano opis EUPHRATI KEELER
  8. MŚCIWY DUCH Okręt flagowy XVI Legionu wciąż nosi rany odniesione podczas zdrady Dzieci Imperatora i ataku Kruczej Gwardii. Odremontowany mostek nadal zdobią ślady walki pomiędzy prymarchami - coś czego zabraniał naprawiać sam Sanguinius. Niegdyś dumny okręt pomimo upływających tygodni wciąż jest niczym ranne zwierze. Porusza się ospale, krwawi lecz zagnany w pułapkę budzi swe pradawne uzbrojenie i przypomina jak bardzo jest groźny. Dane techniczne Klasa: barka wojenna klasy Gloriana Wymiary: ok. 10 km długości, 2,2 km szerokości. Masa: 60 milionów ton. Załoga: około 250,000. Przyspieszenie: 1,99 grawitacyjnego trwałego przyspieszenia. Uzbrojenie: sto dwadzieścia baterii typu Ryza, cztery baterie plazmowe typu Stygies, dwie makrobaterie dział orbitalnych typu Stygies, cztery wyrzutnie torped wzór Fortis, cztery pokłady desantowe klasy Jovian Specjale wyposażenie: tarcze próżniowe wzór-Dorian II, generator pola Gellera wzór-Elison, Teleportarium ZAŁOGA: KYRIL SINDERMANN starzec naczelny iterator - głoszący Imperialną Prawdę - w flocie Horusa przyjaciel Euphrati Keeler przyjaciel, czasami nauczyciel i doradca, Lokena MERSADIE OLITON ciemnoskóra kobieta o lekko wydłużonej, nagiej czaszce przyjaciółka i osobista upamiętniaczka Lokena wyposażona we wszczepy zapisujące wszystko czego jest świadkiem tajemnicą poliszynela jest to, że ją i Lokena łączy bardzo silne uczucie
  9. Abraham Wilcock Abe był w dobrym humorze. Dopiero co wrócił z weekendu, który spędził w towarzystwie rodziny. Charles czuł się zawstydzony - w jego wieku? Było dobrze. Mogłoby być lepiej, zwłaszcza jak się wzięło pod uwagę cały ten bajzel z SHIELD i szczepionkami, ale było dobrze. Pokiwał głową. - Co wiemy o tym miejscu? - Spytał. - Czy wiemy jak długo istnieje? Ile tam jest osób? Czy są z kimś w kontakcie? Jak podchodzą do używania swoich mocy? No i chyba najważniejsze, od jak dawna o nim wiemy i jaka jest szansa, że wiedzą o nim inni? Zamilkł na chwilę marszcząc brwi i zaciskając usta. - Wiesz czemu pytam, prawda Charles? Powtarzam to tak często, że chyba się bardziej nie da. Musimy założyć, że grupa, z którą była, pewnie nadal jest, Lana, szuka własnie takich grup. Co prawda duże grupy są trudne w werbunku, ale przyparte do muru stają się idealnym celem. A jeśli przy tym nie mają problemów z używaniem mocy to musimy także liczyć się z tym, że spotkamy się z socjopatami, którzy prawdopodobnie będą w takiej grupie ważnymi osobami. Em, to kwestia psychologii - dodał zwracając się w stronę Petra i Cleo - osoby z socjopatycznymi tendencjami doskonale znajdują się i są bardzo skuteczne w sytuacjach kryzysowych i polityce. Jest spora szansa, że w odizolowanej społeczności, która ma świadomość istnienia zagrożenia z zewnątrz takie osoby mogłyby zostać de facto liderami całej lub większości społeczności.
  10. No chyba teraz czekacie na nas, nie? No, chyba, że ktoś chce coś dopisać. My postaramy się napisać coś w weekend.
  11. Rozstali się odchodząc, chwilowo, do swoich spraw. Terry i Alice zeszli na niższe piętra mijając wbiegające na górę wilczątko. Plan dziewczyn by wbijać się na chama do Anni spalił o tyle na panewce, że ich Ymera ani nie miała nic przeciwko by odprowadziły do niej Angie, ani nawet się do niej nie odezwała. Poszła jedynie spać oczekując, słusznie zresztą patrząc po reakcji Angie, że wilczyca położy się koło jej posłania, wsunie głowę pod jej dłoń i będzie jej pilnować lub po prostu dotrzymywać towarzystwa. Lidia i Nastka mogły tylko spojrzeć po sobie niewerbalnie powiedzieć "Ymera" jakby to wszystko tłumaczyło i zając się czymś ważniejszym.
  12. Od soboty próbuję się zebrać by wam coś odpisać, ale albo jestem zbyt zmęczony, albo zajęty studiami i potem zmęczony... Zatem proszę się jeszcze uzbroić w cierpliwość - pisanie dyplomu to ZUO
  13. Babcia włożyła do ust kawałek sernika zyskując jednocześnie chwilę czasu na zastanowienie się co im powiedzieć. - Dziewczęta - odezwała się ponownie po chwili. - Sil była wiedźmą. Miała złe oko, potrafiła przeklinać, sprowadzać na innych choroby i plagi. - Odstawiła talerzyk i sięgnęła po herbatę. Podniosła szklankę do ust i dodała szybko. - Poza tym miała odpowiedni charakterek, ale mogę być uprzedzona i może mieć to coś wspólnego z tym, że była moją teściową z piekła rodem. A poza tym potrafiła być bohaterska i ratować światy. - Upiła herbaty zamykając chwilowo temat Sil. - Nie wiem kochanie zwróciła się bezpośrednio do Brie. - Możliwe. Możliwe, że ktoś tam gdzieś jest. Ale i chcę to bardzo wyraźnie podkreślić, Eliasz zaginął, wasz dziadek zaginął, teraz Sil. Wiem, że chciałybyście skoczyć od razu w nieznane, ale zanim to zrobicie upewnijcie się, że jesteście na to gotowe. Nie wszystkie drzwi są bezpieczne. Cokolwiek zrobicie, róbcie to powoli i... - Pokręciła głową. - No dobrze, wiem, że nie zrobicie tego rozważnie, ale przynajmniej zróbcie to ostrożnie i zawsze miejcie drogę wyjścia. Dobrze?
  14. Abe oczywiście też zostaje. Tylko musi móc bywać w domu z rodziną.
  15. Tak... Jakoś, zabijcie mnie, nie wiem jak, zupełnie mi to umknęło. Moja wina