Witaj na Strefie Forumowych RPG!

Witaj na Strefie Forumowych RPG!
To miejsce, w którym zagrasz w RPG prowadzone na forum (PBF), zanurzysz się w niezwykłych przygodach i porozmawiasz z ludźmi, którzy mają podobne zainteresowania jak Ty! Wystarczy się zarejestrować, by stać się członkiem naszej społeczności. Spokojnie, to prosta rzecz i będzie wymagać od Ciebie podania niewielu informacji.
Dzięki rejestracji będziesz mógł:

  •  Zaczynać nowe tematy i dodawać odpowiedzi do już istniejących.
  •  Otrzymywać powiadomienia o nowych treściach.
  •  Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.
  •  Założyć bloga, pisać artykuły, dodawać pliki i obrazy do galerii.

Dołącz do nas!


  • Ogłoszenia

    • Aruna

      14 urodziny Strefy   11.09.2017

      To już 14 lat wspólnej gry. To również dobra okazja do wspominania i poczytania o tych nieco mniej znanych lub zapomnianych faktach o forum. Nieważne, jak długo jesteś z nami, zapraszamy Cię do tematów urodzinowych. Sto lat, Strefo!
    • Nyx

      Wielki Konkurs Urodzinowy!   18.09.2017

      Na Strefie trwa Konkurs Urodzinowy,
      Może prestiż nie taki jak Chopinowy
      Literackiego Nobla też za to nie dostaniecie
      Ale będą nagrody jeśli na podium staniecie
      Mogę jeszcze tak długo rymować
      Jednak nie ma co czasu marnować,
      Tu nie ma co czytać - tu trzeba pracować!  
       

Thorongil

ONI
  • Ilość dodanej zawartości

    5598
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

2 obserwujących

O Thorongil

Profile Information

  • Gender Male
  • Location Hollow Halls of Lone Mind

Previous Fields

  • GaduGadu 46857848

Ostatnie wizyty

4419 wyświetleń profilu
  1. U mnie niestety podobny problem. A szkoda, bo chętnie bym pograł. @LuniLan oczywiście że pokaż. Edit: Śliczne. <3 Tylko czemu dwa takie same asy?
  2. Sprawdzę. Ale raczej później, bo mój laptop zaczyna kaprysić dzisiaj. W ogóle to trzeba wam tę ekipę jakoś ochrzcić, bo drużyną Wesołków, czy Awanturnicy to tak roboczo.
  3. No to zaczynamy pierwszą walkę. Zobaczymy jak nam to sprawnie pójdzie. Najpierw ja rzucę wam na inicjatywę, a potem wy będziecie deklarować swoje akcje, niekoniecznie w jej porządku. Ale w porządku inicjatywy te akcje będą rozpatrywane. Możecie sami dokonywać rzutów i zamieszczać je przy deklaracji waszego działania, albo ja mogę wykonywać wam rzuty, jak już zbierze się komplet deklaracji. Drużyna Wesołków vs Pełzacz RUNDA I Znajdujecie się na półce skalnej rozciągającej się wzdłuż ściany szybu na kilkadziesiąt metrów, w ścianie znajdują się wejścia do dwóch korytarzy. Pierwszy obok was, drugi jakieś 15 metrów dalej. Półka nie przekracza szerokości 10 metrów, jako że jesteście przy krawędzi jest tu węziej. Pełzacz znajduje się na krawędzi jakieś 5 metrów od was. L'nayla stoi pod ścianą, kawałek przed nią są Philip, Riclan i Skierka. Argus stoi przy wejściu do bliższego korytarza na lewo od L'nayli. Inicjatywa: 1. Phillip - 19 2. pełzacz - 16 3. Riclan - 10 4. L'nayla - 8 5. Argus - 7 6. Skierka - 6 Najpierw atakuje Phillip, który po prostu rzuca się na potwora z Dziabągiem, ale chybia. Pełzacz nie pozostaje dłużny i atakuje krasnoluda zarówno swoimi mackami wyrastającymi wokół pyska, jak i zębami. Oba ataki trafiają. W sumie Pełzacz zadaje Phillipowi 11 obrażeń. Dodatkowo Phillip musi oprzeć się truciźnie jaką nasączone są mackowate wypustki pełzacza, co mu się udaje. HP: L'nayla - 0/27 Riclan - 0/33 Phillip - 11/X Argus - 0/24 Skierka - 0/18 pełzacz - 0/X
  4. Tu w wolnej chwili wrzucę skrót paru zasad dotyczących walki.
  5. Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy umierają zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Nie bądź więc tak pochopny w ferowaniu wyroków śmierci, nawet bowiem najmądrzejszy nie wszystko wie. ~ Władca Pierścieni Drużyna Pierścienia J.R.R. Tolkien
  6. Stali na wyciosanej półce na, którą zeszli ze starego drewnianego pomostu, który niemal pobrał opłatę w postaci Phillipa, a obok rbyły wejścia do kolejnych dwóch korytarzy. Niby takich samych jak inne, pustych, ciemnych, zapomnianych. Wszystkim zdawała się udzielić nerwowość związana z niepewną sytuacją i tajemniczym źródłem dźwięku skrytym gdzieś w mroku starych sztolni. Argus posłał swoją magicznie rozświetloną pochodnię w głąb najbliższego korytarz. Magiczne światełko zagłębiało się coraz bardziej niesione przez nieistniejącą dłoń. Zmyślna sztuczka by odwrócić uwagę grozy w mroku. Niech podąży za światłem. Proste, rozsądne rozumowanie. Tylko że niebezpieczeństwo nie czaiło się w głębi korytarza. Będąc zaalarmowani przez elfki i w pełnym skupieniu, naraz też to usłyszeli. Tap, tap, tap. Tap, tap, tap. Nie było wątpliwości, że nie byli tu sami. Jednak zanim to coś zobaczyli, poczuli nieprzyjemny smród zgnilizny i zepsucia, a po chwili do miarowego stukania dołączył odgłos spadającego kamienia nieuważnie poruszonego. I wiedzieli już, że wróg zbliżał się nie z korytarzy wykutych w ścianach, lecz z głębi i mroku jaką skrywał w sobie ogromny szyb. Zdążyli odwrócić się ku krawędzi w porę by dostrzec... stworzenie. Wielki, obślizgły robal, wychylał się znad krawędzi szybu. Poruszał się na dziesiątkach nóżek niczym stonoga, górną część ciała unosił na wysokości pasa Argusa, a długie cielsko niknęło za krawędzią. Wokół pyska wiły się liczne macki, a blade ślepia pusto się w nich wpatrywały. Szkaradztwo. I na dodatek bił od niego straszny smród.
  7. Wypraszam sobie! Percy nikomu nie groził, on tylko prosił o opuszczenie broni wzmacniając prośbę solidnym argumentem.
  8. Aż sprawdziłem i faktycznie dotychczas zawsze korzystała z pełnego imienia. Cóż, kobiecie nie wypada odmówić.
  9. Percival Adder - Nie wiem, kapitan nie powiedział wiele. Tylko gdzie jest reszta Kruków - Percy spojrzał na chwilę na Holdera - Ale w tej chwili ma on swoje zmartwienia. Dowiemy się o wszystkim od reszty. - wrócił do niej wzrokiem akurat by śledzić wzrokiem jej palec. I choć było mu spieszno do znalezienia reszty Kruków, miał jakieś bardzo nieprzyjemne przeczucia w związku z całą sytuacją, to jeszcze się nie ruszał. Tak miło było czuć delikatny uścisk Alice. Choć była równie wychłodzona, wyobrażał sobie, że bije od niej przyjemne ciepło. Uniósł dłoń do jej maski i lekko pogładził lisi policzek myśląc o tym co skrywa się pod nią. - A-Alice... - zaczął niepewnie, zmieszany, z zagubionym spojrzeniem i smutną twarzą. Odwrócił wzrok. Odetchnął głęboko. I znów na nią spojrzał. - Już zrobione. W końcu wtula się we mnie gorąca dziewczyna, to i krew od razu żywiej krąży - odparł, a na ustach wykwitł jego typowy uśmieszek, lecz mniej naturalny niż zwykle. Głos też mu lekko drżał, ale to mógł być efekt kąpieli - A jeśli się rozchoruję, to będziesz musiała przymnie siedzieć. Zevronowi wyszła ta taktyka z barkiem. - dorzucił jeszcze jeden żart. Zdawał się wrócić do siebie, tyle że wprawny obserwator mógł zaobserwować, że smutek nie zniknął z zielonych oczu. - Chodź. Wyjaśnijmy tę zagadkę złapał Alice za rękę gotów ruszyć do kajuty Holdera. Gdy tylko odsunął się od dziewczyny poczuł jak znów przechodzi go zimny dreszcz i siłą starał się powstrzymać członki od drżenia. Potem będzie się tym martwił.
  10. Alice przytula się do Percy'ego, reszta won.
  11. O, podoba mi się koncepcja osiągnięć. :) Podwędźmy od Marty. :D
  12. Łatwo Alice nie będzie tą marynarką objąć Percy'ego. Ona ma 160 cm wzrostu, on ponad 180. Dobrze chociaż, że oboje są szczupli. :D Percy to ma nawet trochę niedowagi. :P
  13. No i co z tą burzą? Coś nie nadchodzi.
  14. Jak to medyczka. A poważniej to powodzenia i oby za niczym poważnym.
  15. Odpis powinien pojawić się wieczorem.