Rafal3920

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    2420
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Rafal3920

  • Ranga
    Erpegzekutor potworów
  • Urodziny 26.11.1996

Previous Fields

  • Systemy RPG D&D, WH, WoD

Profile Information

  • Gender Male
  • Interests Rock, Punk, Metal
    Programowanie(Pascal, C++, SFML 2.0)
    Gry RPG i strategiczne

Ostatnie wizyty

5762 wyświetleń profilu
  1. Nowe Gwiezdne Wojny są boskie! Polecam serdecznie :D 

    1. Pokaż poprzednie komentarze  3 więcej
    2. Vrai

      Vrai

      Ja mam mieszane uczucia, ale raczej na plus.

    3. Shartan

      Shartan

      Kusi mnie by obejrzeć i opowiedzieć się po którejś ze stron mocy, ale chciałem z tym poczekać, aż będzie do obejrzenia cała nowa trylogia. Szkoda, że tak długo trzeba czekać na trzecią część.

    4. Zell

      Zell

      Widziałam, że opinie są albo "to było genialne!", albo "totalne dno". Średnie są rzadkie, nie ma więc nieodpartej chęci zobaczenia tu i teraz. :3 Nie płaczę więc, że kino dla mnie jest zbanowane, ewentualnie kiedyś w domu obejrzę. :D 

    5. Selyuna

      Selyuna

      KLATA KYLO RENNAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

    6. Teapunk

      Teapunk

      Jako ktoś kogo znudziły dwie pierwsze trylogie i ich nie dopatrzył akurat ten film mi się podobał i na dobrą sprawę ciekawi mnie co dalej.

  2. Arlen De'Greace Jorus był bardzo porywczy, więc kapłanka oddała mu prym w boju, ale sama postanowiła go wesprzeć wpierw magią, a potem buławą. Walka była ciężka, a poobijana Arlen bardziej zdała się jako wsparcie dla reszty aniżeli osoba szturmująca. W czasie walki wyleczyła także wszystkie swoje rany, gdy Helm był potrzebny, to faktycznie przy niej był, gdyż tu bardzo łaskawie obdarzył ją swoją mocą. Tak czy inaczej jeden z napastników leżał ogłuszony, trzech martwych, a jeden - mimo znacznych chęci Jorusa - bardzo martwy. Arlen nie wiedziała, że uderzając sztychem topora dało się wyrządzić aż takie rany. A widziała w życiu sporo. Cóż, człowiek uczy się całe życie. Po samej walce, nim jeszcze obrońcy wyszli z szoku i zrozumieli co się dzieje, zasklepiła kilka ran Jorusa. Obrońcy na szczęście zrozumieli, że drużyna nie ma wobec nich złych zamiarów... Chyba... Arlen sama odłożyła buławę i pokazała dłoń. Choć wydawała się nieuzbrojona, to potrafiła zrobić ze swojej rękawicy jeszcze spory użytek. Kiedy Jorus zaczął mówić, kapłanka początkowo się przestraszyła, wiedziała co barbarzyńca potrafi palnąć. Ale póki co, dobrze mu szło. Ukłoniła się jedynie, gdy wymienił jej imię. - Jest dokładnie jak Jorus mówi. Boimy się, że mieszkańcy powierzchni też mogą być w niebezpieczeństwie. Mówisz, że to jest opętanie... Czy mógłbyś powiedzieć coś więcej? Mamy wspólny cel i myślę, że możemy sobie wzajemnie pomóc.
  3. Alen już się nie ośmiesza dalej tylko rzuca Cure Wounds na Jorusa (1k8 +4)
  4. Pełna sił Arlen wraca do boju, nadal pomagając Jorusowi ogłuszyć przeciwnika. +3+1k4 / 1k6+1
  5. Arlen Zatrzymuje się na chwilę, by trochę podleczyć swoje rany. Cure wounds 1k8+4 Ukryj zawartość STR: 13 [+1] DEX: 10 [0] CON: 12 [+1] INT: 11 [0] WIS: 18 [+4] Save CHA: 13 [+1] Save Profinency Bonus: +2 HP: 12/27 AC: 16 Initiative: 0 Speed: 30ft Bless: 9 tur Warding Flare: pozostało 4 Sloty: I - 2 II - 2
  6. Radosna wiadomość! Czwarta edycja Warhammera powinna wyjść w tym roku! I mamy okładkę:

    24067810_1429855183749910_84513112229160

    1. Pokaż poprzednie komentarze  1 więcej
    2. Ferr-kon

      Ferr-kon

      ^UMARŁEM.
      Ale ten... No kto wie. Firma solidna. Nie ufam d100 a chyba do niego wracają (ale nie postawię pieniędzy na to że to aktualna wiedza). No i chociaż uniwersum fajne to nie wątpię, że polski fandom je popsuje :D chociaż mnie i tak najbardziej ciekawi gdzie umieszczają to czasowo, bo w końcu uniwersum się oficjalnie skończyło a to DEFINITYWNIE nie jest Age of Sigmar. I dobrze :D

    3. Coyote's Own
    4. Ferr-kon

      Ferr-kon

      Jeśli idą oba to nie jest źle :D

    5. Mhelkir

      Mhelkir

      a 3ed nie była jakaś taka planszówkowa? (nie widziałem na oczy, jedynie czytałem o), wracają do RPG czy idą dalej w mix z planszówkami?

    6. Obca

      Obca

      Jest planszówką i bardzo fajną.

  7. Jeśli Jorus nie usiecze A3, to Arlen mu poprawia buławą również starając się ogłuszyć. +3+1k4 / 1k6+1 Jeśli padnie, to pomaga z ogłuszeniem A2
  8. Arlen staje obok Jorusa i rzuca Bless na siebie, Jorusa i Aramila. (przy każdym ataku i Svae Throw dodajemy K4)
  9. Arlen De'Greace Po opatrzeniu ran, sama udała się za towarzyszami. Jorus poszedł pierwszy, za nim Larsom. Potem przyszła kolej na opancerzoną kapłankę. Początek szedł nawet sprawnie, aż nie wyhamowała po lądowaniu na kolejnym kamieniu. Spadła w dół, a cała drużyna usłyszała wiele słów w różnych językach, które z ust kapłanki na pewno nie powinny paść, słów po których nawet Jorus mógłby się zawstydzić. No cóż, blacha nie zawsze była doskonała... A w planach miała zakup jeszcze cięższej. Oj, ciężki los się szykował. Zakaszlała kilkakrotnie od pyłu na który spadła i odpowiedziała Jorusowi - Bywało gorzej... Ej, co to? - spojrzała na symbol który odkryła podnosząc się. Ten symbol okazał się tylko częścią większej całości. Wiedziała co nieco o kręgach magicznych, ale nie była w stanie rozpoznać co miał robić ten konkretny. Miała jedynie przeczucie, że jeśli rozpali się ogień w misach, zapewne jakimś magicznym olejem, to "coś" się stanie. - Co o tym sądzisz Larson? - zapytała - Nie wiem co to, ale obstawiam, że jak się zapali te misy, to otworzy się portal do Planu Ognia. Skądś te ogniste paskudy musiały tu przyjść. Potem rozgorzała kolejna walka. Ich ona nie dotyczyła, ale Jorus najwidoczniej chciał zmienić ten stan rzeczy. Pierwsze co zrobiła, to upewniła się, czy nadal osłania Jorusa tarczą i szykowała się do rzucenia jakiegoś zaklęcia. - Jorus! Czekaj! Komu chcesz pomagać!?
  10. Arlen De'Greace Gdy drużyna wpadła w zasadzkę Arlen wydawało się, że trafili na faktyczną arenę walk. Na początku oberwała dość solidnie, ale Jorus przybył z odsieczą. Postanowiła się więc odwdzięczyć jak najlepiej, czyli przy użyciu czarów defensywnych i ofensywnych. Gdy wszyscy się już przygotowali i minął chaos związany z zaskoczeniem, węże okazały się o wiele łatwiejszym przeciwnikiem niż w warunkach zaskoczenia. Na szczęście obyło się bez większych strat i - prócz Arlen - nikt nie został poważnie ranny. No i Jorus też oberwał, ale te rany nie były niczym wobec tego, co przyjął na siebie. - Żyje, żyje, nic mi nie będzie... - mówiąc to już przygotowywała się do opatrzenia swoich ran, a po chwili wypowiedziała inkarnację. - A ty jak się trzymasz Jorusie? Przez chwilę obserwowała zmagania jego i Aramila, aż w końcu podeszła i powiedziała wprost: - Daj, opatrzę twoje rany.
  11. Arlen odskoczyła do tyłu tuż przed ognistą plamą i od razu rzuciła w przeciwnika świetlistą kulką. Miecz tymczasem nieubłaganie siecze dalej. Move: 1 w dół Action: Sacred Flame 2k8 Reaction: Warding Flare, jeśli wąż wykona atak okazyjny przy odskoku
  12. Miecz atakuje dalej, a Jorusa nagle otacza złotawa łuna Reaction: Miecz atakuje węże który podszedł Action: Shield of Faith na Jorusa
  13. Arlen w odpowiedzi na ból prosi o dodatkowy miecz do walki i go dostaje: Półtoraręczny, magiczny miecz pojawia, oblatuje węża i uderza węża w tym samym momencie, co buława Arlen: Bonus Action: Spiritual Weapon (chyba +6 / 1k8+4) Action: poprawia wężowi 2 buławą: (+3/ 1k6+1) Jeśli wąż padnie zanim Arlen zdąży zaatakować, to miecz leci, żeby wspierać Jorusa w przejściu. Deklaracja: jeśli będą kolejne ataki, to jeśli tylko może, Arlen będzie używać Warding Flare
  14. Arlen De'Greace Oględziny nie poszły najlepiej, to nie była klątwa. A przynajmniej nie bezpośrednia. Może to magiczny przedmiot gdzieś w głębi kopalni miesza w głowach już na stałe? Tak czy inaczej trucizna też była prawdopodobna, więc wzięła to dziwne ustrojstwo. Kilka pytań miała jednak jak i Larson. - Słychać, ale mam nadzieję, że i czary da radę rzucać... - stwierdziła, że w sumie nie ma co czekać i dowiedzieć się w boju, wiec podniosła rękę w górę i w języku aniołów inwokowała - Niechaj mrok rozstąpi się przed boskim światłem! - a jej pancerna rękawica rozbłysnęła jasnym światłem, który rozjaśnił ciemne zakamarki pomieszczenia. W przeciwieństwie do Larson, jej czar utrzymywał się znacznie dłużej. - Działają. Przynajmniej moje. - podsumowała szybko. Zeszli w końcu na dół i rozdzielili się z przewodnikiem. Dalej, trzeba było radzić sobie już samemu. Szła zaraz za Jorusem, żeby przyświecać mu swoją magią. - Oznaczanie to dobry pomysł... - zdjęła plecak i wyciągnęła z niego młotek. Stanęła z prawej strony i przyłożyła rąb młotka do ściany, w drugą rękę chwyciła buławę, by jej użyć jako młotka w tej kombinacji. - A więc w prawo, tak? Na końcu została kwestia bić, czy nie bić. - Tym razem mamy pewność, że to są ci "źli", więc raczej bić. Zwłaszcza jeśli sami zaczną. - stwierdziła, patrząc na reakcję innych, czy będą mięli własne pomysły, czy jej przytakną.
  15. Arlen De'Greace Może i nie zgadzała się z podejściem Aramila do problemów, ale w sumie był skuteczny i osiągnął taki efekt, o jaki się wszyscy starali. Ale trzeba było wrócić do zlecenia. - Nie powiedziałam, że muszę z nimi rozmawiać. Ale gdybyśmy ich, wraz z Larson, przebadali, to mielibyśmy wszyscy lepszy wzgląd w sytuację. - dopiero w tym momencie zrozumiała, że Loup może nie rozumieć ich magii. - Ach, przepraszam. Nasza magia na razie jest dla was tak niezrozumiała, jak Wasza dla nas... Chciałam sprawdzić, czy w umysły górników wgryzła się magia, czy raczej trucizna. Jeśli nie będzie śladów magii, to zapewne ma Pan rację i czegoś się nawdychali. Po chwili wtrącił się Aramil. - Co to jest Azer? Bo mnie to na jakiegoś przeklętego umarłego raczej wygląda... Wiele duchów potrafi paskudnie wpłynąć na umysł. - zapytała i skomentowała co o tym wszystkim myśli.