Tofik1992

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    1582
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Tofik1992

  • Ranga
    Wojownik nieistniejący
  • Urodziny 19.12.1992

Previous Fields

  • Systemy RPG DnD, Warhammer, Cyberpunk, Neuroshima, Klanarchia, Earthdown
  • GaduGadu 6576527

Profile Information

  • Gender Male
  • Location Kraków
  • Interests Muzyka, Komputery i gry (wszelkie. karciane, planszowe, komputerowe, just name it)

Contact Methods

  • Skype mattofik

Ostatnie wizyty

5572 wyświetleń profilu
  1. Hej! Dawno mnie tu nie było.

    Piszę bo gramy jutro o 17-18 one shota z Nolanis. Mam jedno otwarte miejsce. D&D 5 w klimatach heistu. Wideo rozmowa przez Google hangouts, może z pomocą roll20. Mam gotowe karty postaci, ale rasa, płeć i charakter postaci już kto co tam lubi. Ktoś chętny?

    1. Vidar

      Vidar

      Ech, ja mogę tylko zupełnie niepotrzebnie stwierdzić, że nie posiadam ani kamery ani mikrofonu, więc odpadam.

    2. Kogi

      Kogi

      Polecam tego allegrowicza!

  2. pułkownik Casimir Plaie Na wspomnienie o opatrunku sięgnął ręką w stronę głowy, po czym zaczął się rozglądać, z wyraźną niechęcią przechodząc do pytania. - Mogę prosić o czysty kawałek materiału na opatrunek? - głos stracił trochę na stanowczości, ale Casimir dalej wyglądał jakby zamierzał wdrożyć swój plan w życie.
  3. pułkownik Casimir Plaie Wyraz twarzy Casimira stwardniał, nabrał wyrazu zdecydowania. - Zostanie dłużej w łóżku nie wchodzi w grę, chociaż jestem bardzo wdzięczny za opiekę i okazaną mi gościnność. Ile zajęłoby lekarzowi dotarcie tutaj? - zmarszczył brwi, jakby właśnie sobie o czymś przypomniał - Czy miałem przy sobie sakiewkę? Chętnie zapłaciłbym lekarzowi, oraz odwdzięczył Ci się, gospodarzu.
  4. pułkownik Casimir Plaie Casimir zaskoczony nowymi informacjami dał się zaprowadzić z powrotem do łóżka, siadł na jego krawędzi i znów spróbował uzupełnić brakujące informacje. - Ale... ale jak to - na plaży? Jak się tam znalazłem? Jaka rana? - tłumaczenie mężczyźnie że wojsko to nie jakaś szopka albo wieczorek poezji i nie wystarczy powiedzieć że gorzej się poczuło, albo zbyt intensywnie świętowało, żeby dezercja została usprawiedliwiona, zostawił na później. Zajmie się tym za chwilę. Czy to możliwe że został zaatakowany? Że ktoś chciał się go pozbyć? Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi. Niemniej pomimo dezorientacji, pułkownik był zdecydowany uzyskać cenne informacje i ruszyć do działania.
  5. Jakim cudem nikt tu jeszcze o tym nie napisał??

     

    Hello there!

     

    http://www.filmweb.pl/news/To+już+pewne%3A+Obi-Wan+Kenobi+dostanie+własny+film-124513

    1. Kira

      Kira

      Ja się jaram tym od wczoraj :D 

    2. Venomus

      Venomus

      Dopóki Makgregor nie potwierdzi oczekujemy w ciszy...

  6. pułkownik Casimir Plaie - Długiej... - wychrypiał jak echo, podnosząc dłoń do swojej głowy, podążając za spojrzeniem Juliana. Ponownie zawiesił głos w pustce jakby zbierając rozproszone myśli, po czym trzeźwiej spojrzał na rozmówcę i wyprostował się. - Jak się tu znalazłem i ile czasu minęło? - Jak mogę najszybciej dostać się na front? Jeśli nie dotrę tam w kilka dni, mogę zostać uznany za dezertera... - ta myśl też nie dawała mu spokoju, ale jeszcze nie wypowiedział na głos pytania.
  7. Dziś napiszę, także już nie będę wstrzymywał tempa
  8. pułkownik Casimir Plaie Casimir machnął dłonią w reakcji na słowa starszego mężczyzny - Ah, bez obaw, już wystarczająco już skorzystałem z waszej gościny. - sam się wzdrygnął na brzmienie swojego głosu. Nawet on brzmiał inaczej. - Wybaczcie proszę, ale wczorajszy wieczór musiał odrobinę zaszkodzić mojemu zdrowiu... Przypomnijcie mi proszę, dobry człowieku, gdzie się teraz znajdujemy i kto jest tu gospodarzem? Starał się robić dobrą minę do złej gry i nie dać po sobie znać jak zmęczony i skołowany się czuje.
  9. To jak nie był ubrany to blizna ciągnąca się przez cały bok może mu też dać niemało do myślenia...
  10. Aha, czyli że nic nie pamiętam spomiędzy? To jest ważna informacja...
  11. pułkownik Casimir Plaie Casimir wstał z posłania, najpierw upewniając się, że nie odniósł żadnego zauważalnego uszczerbku na zdrowiu. Później w zamyśleniu drapiąc starą bliznę na boku, podszedł do szafki z kubkiem. Napił się trochę żeby zwilżyć usta. Przepłukał twarz i ręce, ubrał się, wilgotną dłonią rozczesał i ułożył włosy, po czym przejrzał się w misce z wodą, próbując zorientować się po stanie zarostu jak długo mógł tu leżeć. Wreszcie przetarł twarz kawałkiem płótna, wyprostował się i ponownie sięgnął po napitek. Z kubkiem w dłoni sprawdził jeszcze zawartość kufra i przeszedł wzdłuż półek, sprawdzając jakie tytuły kryją się w skórzanych oprawach.
  12. @Fingard Siemanko! @All Właśnie wszedłem do domu po powrocie z woodstocku. Odpiszę jutro
  13. pułkownik Casimir Plaie Casimir wkroczył do pomieszczenia tuż za wzburzoną Dominique. Z poważną miną obserwował rozwój wypadków, ale nie próbował się wtrącać. Za każdym razem kiedy próbował przejąć inicjatywę, Dominique, albo Antuan rzucali mu kłody pod nogi. Najwyraźniej nie lubili kiedy coś mogło działać w sposób inny, niż to sobie zaplanowali. Liz ufała Dominique. To na razie musi wystarczyć. Na razie...
  14. pułkownik Casimir Plaie Casimir uśmiechnął się lekko na reakcję kapitana. Cynazyjczyk Cynazyjczykowi Cynazyjczykiem. Bez słowa odprowadził markizę wzrokiem, czekając na reakcję kapitana, z zamiarem ruszenia wraz z nim w ślad za Dominique.
  15. pułkownik Casimir Plaie Casimir ukłonił się lekko i z uśmiechem odpowiedział. - Ależ nie ma za co. - ponownie się wyprostował, splótł ręce za plecami - Od lat już nie jestem w służbie, nie jestem na bieżąco z metodami śledczymi wśród służb mundurowych. Chętnie nauczę się czegoś, obserwując, kapitanie, jak znajdujesz mordercę ukrywającego się w szeregach twojej załogi. To byłby wyczyn godny przynajmniej wiersza. A może nawet noweli, lub obrazu? - Casimir zrobił parę kroków w bok, wyraźnie sugerując, że od teraz jest tylko obserwatorem całego zajścia.