Deckard

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    817
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Deckard

  • Ranga
    Starszy zaklinacz kostek
  • Urodziny 21.10.1989

Contact Methods

  • Website URL http://www.last.fm/pl/user/Gadzikk

Profile Information

  • Gender Male
  • Location Poznań

Ostatnie wizyty

1839 wyświetleń profilu
  1. No i wpadł post :). W sumie akurat Maksim przyjmuje życie z całym bogactwem inwentarza, wiedząc, że bycie w miłych miejscach niekoniecznie wiąże się z kroczeniem drogą sukcesu :D. Żeby zbierać frukty trzeba wpierw zasadzić sad - naturalnie cudzymi rękami :P.
  2. Maksim Olgovich Aristov Arystokrata, przysłuchując się w milczeniu wypowiedzianym przez rozmówców zdaniom, z wewnętrzną, poznawczą ciekawością odnotowywał, jak padające w ich gronie groźby, uwagi, docinki, stwierdzenia oraz propozycje w niezaprzeczalnie fascynujący - ba, magiczny! - sposób zawęziły w jego odczuciu ogromną scenę balu do małej, zamkniętej w obszarze kilku metrów kwadratowych, przestrzeni wypolerowanej na błysk podłogi. Zupełnie, jakby na ten jeden, krótki moment ekipa techniczna, skryta do tej pory za balkonowymi kotarami, uruchomiła umocowany na suficie reflektor, rzucający potężną wiązkę światła na ich postacie, a zatapiający intensywny świat balu - sferę czekoladowych fontann, dostojnych walców, formalno-kulturalnych powitań czy natrętnych Gordonów - w kontrastującym zaciemnieniu. Tajni agenci w sercu prywatnego spektaklu. Esma. Przeliterował jej imię z wewnętrznym, nieskrępowanym obrzydzeniem w tym samym momencie, kiedy - skądinąd bardziej przychylnym wzrokiem - bez komentarza zlustrował zamaskowanego posłańca. To oczywiste, że tylko ona mogła być reżyserką tego spektaklu. Całkiem zresztą możliwe, że przyczajona w strefie cienia osobiście obserwowała zmagania całej piątki Kruków (czy Preston również dał się złapać na ten lep?). Naturalnie cały czas stawkę podbijała wątpliwość jakim sposobem udało się pomocnikom lady Boyle tak perfekcyjnie wyłowić głównych aktorów spośród tych, którym Corvo Attano przypisał rolę drugo- i trzecioplanowe? O ile nie statystów. Jak to możliwe, Lordzie Protektorze? - Tak jak słowa panny White powinny być dla nas moralnym drogowskazem... - skłonił lekko głowę w stronę malarki, obdarzając ją solidarnym uśmiechem. - ...tak niech wskazania doktora von Fausta staną się paliwem naszych działań. - przenosząc spojrzenie na pogrążonego w rozmyślaniach medyka dokończył swoją wypowiedź z takim samym grymasem, w którym tym razem nie brakowało jednak przekornej, świadomej ironii z operowania dosadnymi porównaniami. - Ruszajmy. - dodał, lecz zanim rzeczywiście wykazał pełną gotowość do drogi, uspokajająco dotknął ręki Ivette, po czym, unosząc delikatnie na wysokość swoich ust, złożył na niej dżentelmeński pocałunek. - Wrócę tak szybko jak zdołam. - zapewnił kameralnym półgłosem, spoglądając prosto w oczy rudowłosej artystki. - Bądź grzeczna, Ivette. Maksim Olgovich Aristov, obdarzając na odchodnym swoją partnerkę mrugnięciem oka - ni to zabawnym, ni o ostrzegawczym - nie zwlekając dłużej niż ponad wcześniejsze dopełnienie rytuału pustosłowia i towarzyskiego ceremoniału, niezwłocznie dołączył u boku Rakeli White i doktora Gregora von Fausta do pochodu w nieznane. Chociaż nie miał przy sobie jakiejkolwiek broni, każdy kolejny krok arystokraty emanował nieskrępowaną, stoicką pewnością siebie, podkreślaną wykonywanymi co jakiś czas uśmiechami do tłumu i przyjaznymi skinieniami głowy. Ostatecznie im więcej osób go zobaczy, tym trudniej byłoby wyjaśnić jego... ich... ewentualne zniknięcie.
  3. Luzik, dam radę B).
  4. Ło matko, @Vadeanaine została nową Królową Rzutów w przygodzie :D. Very najs!
  5. @Gatzky, planujesz odnieść się Gregorem do odpowiedzi Maska/Maksa? Ja zamierzam jakby co napisać na końcu, bo Aristov jest niezmiernie ciekaw postawy kompanów :D.
  6. To znaczy Maksim w obecnej chwili, widząc, że Gregor - przynajmniej na razie - odrzuca zaproszenie, z ciekawością czeka na rozwój sytuacji, stając tak trochę pośrodku opcji idę/nie idę :D. Bardziej w tym mąceniu jest chęć poznania intencji Maska niż wola pozostania. Trudno przecież pozbyć się wrażenia, że klucz do poznania balowej układanki tkwi w miejscu, do którego mają zostać zabrani :).
  7. A istnieje w ogóle coś takiego jak "normalnlość"? Chodzą słuchy, że normalni ludzie nie istnieją - są tylko źle zdiagnozowani :D.
  8. Myślę, że właśnie najwięcej zależy od wspomnianych przez Ciebie okoliczności :). Wiadomo, że Maks, jak to zwykle z ludźmi jego pokroju bywa, ma swoje plany i sprawy, których realizacją jest żywo zainteresowany, jednak z drugiej strony wydaje się całkiem słusznym stwierdzenie, że wiąże swoją przyszłość z trwaniem obecnego układu politycznego na tyle, aby wspierać cesarzową i Corvo daleko bardziej niż czyniłby to np. Percival z poprzedniej przygody czy Gregor w obecnej :). Tym samym - ale znowu, "wydaje mi się" - uważam, że wszystkie "złe" cechy Maksima mogą zwyczajnie przysłużyć się powodzeniu misji niż zaistnieć w działaniu na niekorzyść Kruków :D. A jak to będzie... To już zależy od szeregu (nie)przyjemności, którymi niewątpliwie uraczy nas MG, a które będą pewnie niejednokrotnie testować relacje między naszymi pamperkami i ich właściwe motywacje :D.
  9. Podobno najtrudniej dogadują się ze sobą podobne charaktery, więc w tym ujęciu gra przeciwieństw może wyjść Krukom tylko na korzyść :D.
  10. Maksim Olgovich Aristov - Tak się kończą wypady skromnego przedsiębiorcy na pole definicji spraw wzniosłych i podniosłych... Wracam wobec tego na swoje wzgórze kapitału, gdzie okopię się wśród cyferek i osuszę łzy okładami z banknotów. - Maksim, wysłuchując kolejno dywagacji malarki oraz medyka na temat właściwej istoty ich sztuki, uniósł lekko ręce w wyrazie rozbawionej, dobrowolnej kapitulacji. Wydawać by się mogło, że po chwilowej emanacji ostentacyjnego niezadowolenia, objawiającego się mroźnym jak tyvijskie szczyty spojrzeniem zdrowego oka (sprawnie korelującego z odhumanizowanymi refleksami świetlnymi na metalowej powierzchni monokla), pozostało co najwyżej niepokojące wspomnienie, zręcznie przysłaniane arystokratycznym uśmieszkiem. Dlaczego? Cóż, całkiem możliwe, że Aristov - zachowując się, jakby nie dosłyszał uwagi Rakeli o jej udziału w cyrku - wolał rozładować wzburzenie Ivette poprzez poprowadzenie jej na przyjazne wody salonowej pogawędki. Bądź uznał, że postawione przez pannę Autumn pytanie o szacunek wymagało należytej oprawy. Cóż... Całkiem możliwe. Chociaż równie prawdopodobnym było, że nie miał zamiaru ułatwiać ich zamaskowanemu (nie)przyjacielowi sprawy, dodając kolejną, trudną do zdefiniowania szczyptę smaku do pracowicie pichconej przez trójkę Kruków zupy nieprzewidzianej komplikacji. Bo czy ich obcesowy nieznajomy mógł sobie pozwolić na przyjęcie jakiejkolwiek odmowy? Bądź czy otrzymał nakaz podporządkowania upatrzonych gości autorytarnej treści zaproszenia nawet kosztem wiszącego w powietrzu obyczajowego skandalu? Oto są pytania! Kim byłby Maksim Olgovich, gdyby nie pożądał na nie odpowiedzi? A że można się przy tym dobrze zabawić... Dawna Esma Boyle byłaby zachwycona. Zaś Alva, wzorem prawdziwych wilków, uniknąć sideł nawet kosztem odgryzienia swojej łapy. - Szczodra propozycja, doktorze. - Aristov, spoglądając ze szczerym (niewątpliwie!), niezmiennie rozbawionym uśmiechem w wypłowiałe, rybie oczy medyka, nachylił się ku Ivette z tonem, który ewidentnie zapowiadał złożenie uspokajających wyjaśnień. - Musisz wiedzieć, moja droga, że doktor von Faust od lat wiernie oferował przyjacielskie ramię partnerkom obu Aristovów... Dlatego też po starej dobrej znajomości na pewno zrozumie, gdy zechcesz wpierw przypudrować nosek... lub zadowolić się moim towarzystwem. - Maksim gładko przeniósł spojrzenie na Rakelę, konsekwentnie lekceważąc obecność persony o trzech twarzach. - No właśnie... Stara, dobra znajomość... Z uwagi na nią byłbym nawet skłonny odwiedzić lady Boyle, jednak czy nie sądzisz, że to sama gospodyni powinna nas zaszczycić? Oczywiście liczę, że inicjatywa wyszła od Esmy, inaczej mielibyśmy do czynienia z poważnym skandalem... Oto są pytania.
  11. W sumie trochę się zdziwiłem, że Gregor jest tak bardzo uprzedzony akurat do tego Aristova :D. Andriej to jasna sprawa, ale z Maksimem chyba nie mieli większych spin?
  12. No z takim podejściem pewnie trudno jest mu wyhaczyć sponsorów badań xD.
  13. A chętnie odpiszę :D. Ba, już się za to zabieram :D.
  14. btw... @Paranormal, bardzo fajny podkład muzyczny wybrałaś!
  15. Tak sądziłem, że Rakela odniesie się do kwestii rzemieślnictwa/artyzmu oraz uczestnictwa w cyrku :D. Ciekaw jestem co do tej układanki dołoży @Gatzky