Fumiko

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    2169
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Fumiko

  • Ranga
    Erpegzekutor potworów

Profile Information

  • Gender Female

Ostatnie wizyty

6859 wyświetleń profilu
  1. Milady Elfka zatrzymała się w pół kroku, zaskoczona nową informacją. Czyżby coś przeoczyła? Aż tak oczywisty błąd? Zerknęła znów przez astral, ze zdziwieniem konstatując, że przed nosem ma dodatkową barierę. Ot, masz ci los, tak się kończy poleganie na informacjach od Jonesów, ponoć w środku miało być już czysto. - Te pomieszczenia tutaj chroni dodatkowa bariera astralna... Ej, Tytan, osłaniaj mnie jakby co. Weszła za Angel z jedną dłonią na broni a drugą złożoną w początkowy gest zaklęcia ogłuszającego, badając uważnie pomieszczenie. - Brak aury. To nie jest żywe. - Mruknęła do towarzyszy.
  2. Odpisam jak mi odpowiesz na jeden detal
  3. @Ferr-kon @Paranormal, weźcie coś odpiszcie bo na razie to Wy widzicie
  4. ...ale i tak jest za***ście
  5. Merveil Auris - Myślę, że obecnie dzień czy dwa nie zrobi wielkiej różnicy, zważywszy na to, ile już tu tkwią. A powinniśmy choćby ostrzec Lady przed wchodzeniem do tych celi, też posługuje się magią. A poza tym może te wasze... wizje? - zawahała się na moment, szukając właściwego określenia - Wizje coś jej powiedzą. Może to jakieś echo przeszłości?
  6. @Nadia, coś w ramach inspiracji konkretnie pod Ciebie: https://www.technologyreview.com/the-download/611082/a-criminal-gang-used-a-swarm-of-drones-to-disrupt-an-fbi-raid/
  7. Merveil Auris Skoro druidem zajęła się Oriana to uwaga aasimarki przeniosła się na Jareda. - W porządku tam? Wyglądasz na nieco zmarnowanego... Jakby coś, to dam radę jeszcze nieco sił przywrócić, ale cudów nie wymagaj. Zastanowiła się przez chwilę, patrząc to na pomieszczenie to na zjawę. - Ja bym była za powrotem. Jest szansa, że Rodney, podobnie jak Oriana, nie będzie w stanie korzystać ze swoich darów, a musimy jeszcze dojść do obozu. Jeden dzień nie zrobi różnicy, skoro to wszystko tkwiło w takim stanie od wieków. A my musimy zebrać siły... Ostatnie zdanie wypowiedziała trochę jakby wbrew sobie, nadal wpatrując się w dziwne pomieszczenie.
  8. Wczoraj miałam usuwaną ósemkę, trzepnęło mnie trochę mocniej niż zakładałam, do wtorku-środy myślę już powinnam być w miarę na chodzie.
  9. Merveil Auris Przyjrzała się Rodneyowi i stojącemu nad nim wojownikowi. Jared wydawał się nieco... zagubiony. Aasimarka zastanowiła się przez chwilę. - Jared, a dałbyś radę tak przeprowadzić ten swój sznurek, żeby zaczepił się pod jego ramionami? Wtedy moglibyśmy go wyciągnąć z zewnątrz... Nic lepszego właściwie nie przychodziło jej do głowy - sama wejść do środka nie mogła, istniało zbyt duże ryzyko, że uległaby temu samemu efektowi co dwójka towarzyszy, a tak dałoby się działać ze względnie bezpiecznej pozycji.
  10. Milady - Nie wiem, czy zostało tego sprayu na tyle, żeby w razie czego znów zmiękczyć całą ścianę. Trzeba będzie się czołgać, albo... ktoś się chyba chwalił że ma granaty. - Kącik ust elfki drgnął, kiedy usłyszała komentarz o przebierankach. - A mają te fartuchy w indygo. Ewentualnie fuksji? W białym mi niezbyt do twarzy.
  11. Merveil Auris - Straciliście przytomność zaraz po wejściu do tej... celi. Ty i Rodney, ja na szczęście nie zdążyłam wejść. - Aasimarka przytrzymała Orianę, żeby nie uderzyła głową o kamienną posadzkę. - Cokolwiek tam jest wyraźnie działa tylko na osoby posługujące się jakąś formą magii. Spojrzała w stronę Jareda, patrząc jak też wojownik radzi sobie z wyciągnięciem kolejnego towarzysza i czy potrzebne jest mu jakieś leczenie. - Jared cię wyciągnął. Jak się czujesz? Coś cię boli? - Merveil zawahała się przez chwilę, zanim jej wrodzona ciekawość wzięła górę - O jakich bladawcach i adiutancie mówiłaś?
  12. Merveil Auris Przyklęknęła nad kapłanką, lekko klepiąc ją po policzkach. W razie gdyby to nie przyniosło efektu miała zamiar użyć kilku znanych jej zaklęć leczących... - Dasz radę wyciągnąć stamtąd też Rodneya czy nie czujesz się na siłach? Potrzebujesz leczenia? Nie odrywała oczu od Oriany, ale pytanie w oczywisty sposób skierowane było do Jareda. - Jeśli tak to powiedz mi teraz, nie mam już zbyt wiele magii w rezerwie. - Dodała z absolutną szczerością.
  13. Milady Elfka swoim zwyczajem zignorowała docinki. Zniżanie się do odpowiedzi było najwyraźniej poniżej jej godności. Zareagowała za to na słowo "wytrych". - A spray poszedł cały? Bo jakby coś zostało to można zmiękczyć ścianę dookoła i po prostu ten zamek wyjąć. Westchnęła nieco, proponując to. Naprawdę chętnie by przebadała ewentualne resztki, ale przyspieszenie roboty oznaczało mniejsze ryzyko...
  14. Merveil Auris Stłumiła pierwszy odruch ruszenia na pomoc towarzyszom - były duże szanse, że sama uległaby wpływowi tego, co obezwładniło kapłankę i druida. Wyraźnie działało tylko na osoby posiadające jakąś formę magii. - Jared, dasz radę ich stamtąd wynieść? Może uda mi się chociaż jedno docucić... Zerknęła na wojownika, dalej nie ośmielając się przekroczyć obrysu drzwi.