Nekromanta

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    90
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Nekromanta

  • Ranga
    Erpegowy nowicjusz

Ostatnie wizyty

1328 wyświetleń profilu
  1. Nawet nieźle ale nie najwyższy rzut. Khas prowadzisz
  2. Jonathan Ward " Darklock " Na krótko oderwał wzrok od ekranu urządzenia. Spojrzał na towarzyszy, którzy odważnie ruszali ku centrum bazy. - Bohaterska dola. - krótko skomentował, nie oceniał. Skupił się na zleconym przez grupę zadaniu. Zabezpieczenia nie były jego specjalizacją a trzeba było sporo systemów dezaktywować. No i może któreś z jeszcze niedostępnych, zabezpieczonych zasobów mogłyby dostarczyć więcej informacji o tożsamości bądź mocy ich przeciwnika.
  3. Jonathan Ward "Darklock" - To rozsądne wpierw sprawdzić system. Pomogę. - Zgodził się Darklock i ostrożnie ruszył w kierunku najbliższego panelu. To nie było centrum zarządzania i komunikacja z innymi urządzeniami bazy będzie prawdopodobnie ograniczona ale może uda się chociaż odrobinę zorientować w sytuacji. No i dobrze było się upewnić że automatyczne moduły bezpieczeństwa nie potraktują ich jak wrogów. Zaś panująca w bazie atmosfera nie przerażała go. Ani ciemność, ani tajemniczy głos. Jego własna moc nauczyła go dobrze znosić takie czynniki. Co niepokoiło Warda to konsekwencje zniszczenia organizacji Saviors. Lubił jasne wytyczne, to pozwalało nie przekraczać pewnej granicy której czasem nie dostrzegał. Nawet kwestia pozostawionej mutantki wydała się nagle skomplikowana. Jonathanowi rozsądnym wydawała się eliminacja kobiety, dzięki czemu osłabiali potencjał przeciwników ale nie wszyscy towarzysze byli za takim rozwiązaniem. Liczył że po powrocie dowództwo wyda klarowne instrukcje. Niestety sytuacja się skomplikowała. - Brak ciał, brak śladów walki. Nie zostaliśmy zaatakowani z zaskoczenia podczas dokowania. Jedynie próba zastraszenia. Może jednak nie jest tak źle. - skomentował.
  4. Ogólnie zostawić tą dwójkę i ruszyć do bazy. Z uwzględnieniem zdobycia kontaktu do Spidermana. Różową niebezpiecznie zabrać a zabić nie wypada. Może pewniej ją skrępujmy i zapytajmy szefostwa(już w bazie) co z nią zrobić? A jak się rozdrabniać to nawet ktoś może zostać i jej pilnować.
  5. Mnie kusi spontaniczna akcja w siedzibie Avengers ale możemy zacząć od etapu planowania i powrócić do bazy. Zarazem sprawdzić powód tajemniczej ciszy radiowej. Gdyby była możliwość chciałbym zdobyć jakiś "kontakt" do Spidermana lub ustalić kolejny niezbyt odległy termin następnego spotkania z nim.
  6. Hej! Kilka pytań :-) Jaka częstotliwość odpisywania? Będzie używany gdoc? Materiały z Unearthed Arcana dopuszczasz? Tzw. Homebrew planujesz wykorzystać/dopuścić?
  7. Jonathan Ward "Darklock" - Może nie wiesz ze pracujesz dla mutantów. – stwierdził Darklock krzyżując ręce na piersi. Był świadomy zakresu mocy posiadaczy genu X i kontrola umysłu nie była czymś nadzwyczajnym. – Może nie masz wyboru… - odpowiednie groźby, szantaż mogły złamać nawet Spidermana. - Ale byłbym skłony zaryzykować. Nawet jeśli to pułapka. – Oczywistym było że nie ufał pajęczakowi, ale odbicie siedziby Avengers było kuszące. Takie zwycięstwo mogło by przyciągnąć niezdecydowanych, ukrywających się użytkowników mocy na stronę Saviors. - Jednak jestem członkiem zespołu, uznaje zdanie większości. Skontaktujemy się z przełożonymi i omówimy twoją propozycje. Skoro tyle czasu zwlekałeś, kilka godzin nie sprawi ci różnicy. – Po tych słowach Jonathan mimowolnie spojrzał w kierunku jeńca. Nie podobało mu się że odbywają tą rozmowę w obecności wroga. Rozmowy na temat organizacji w tak niepewnej sytuacji powinni ograniczyć do minimum, nie zdradzając nawet pozornie błahych szczegółów.
  8. To i ja mam pytanie, Oathbreaker Paladin dopuszczalny?
  9. Jonathan Ward " Darklock " Gdy jeniec zemdlał poczuł rozczarowanie. Choć kobietę charakteryzowała butność straciła przytomność nim przystąpili do tortur właściwych. Możliwe że kombinacja jego i Parasite mocy była zbyt wyniszczająca. Trzeba będzie to brać pod uwagę i w przyszłości starać się stopniowo zwiększać intensywność przesłuchania. Czarna macka cofnęła się, całkiem uwalniając mutantkę i w bezpiecznej odległości od obecnych strzeliła niczym bicz. Zgromadzona na czubku wypustki krew bryznęła na ścianę, po czym już czysta wniknęła w strój Darklocka. Jonathan obrócił się w kierunku Huzzara. Przez krótką chwilę w milczeniu przyglądał się towarzyszowi. W zwarciu, sztuczne kończyny tego cyborga zapewniały mu olbrzymią przewagę. Jaką taktykę obrać? Zaatakować punkty witalne czy też szybko zwiększyć dystans i skupić ataki na newralgicznych elementach wszczepów? Zabić czy okaleczyć? Błyskawicznie odtrącił te myśli. Byli kompanami. Przed wrogami należało zachować jedność i zgodność w działaniu. Jak uczyła historia chociażby Avengersów, wielkie kryzysy które dotykały grupę często miały swój początek w niuansach pomiędzy członkami. Ale ekstremalne sytuacje wymagają ekstremalnych rozwiązań. I jeśli Darklock przekracza granicę zapłaci za to cenę, poniesie konsekwencje. Ale niech stanie się to wtedy gdy Saviors przestaną być potrzebni. Wyjaśni to Huzzarowi, jak trzeba będzie także innym ale nie teraz, w spokojniejszym czasie i miejscu. - Uważaj Parasite, jeśli to co się z nimi dzieje ma charakter biologiczny tak bliski kontakt może być groźny. - wspomniał zapobiegawczo, choć podejrzewał że tym "szaleństwem" nie szło ot tak się zarazić. - Po prostu wytłumacz nam twoje motywy Spider-Man. - nie było to potrzebne ale dołączył do chóru pytań jakimi zasypała pajęczaka drużyna. Choć Ward byłby gotów podjąć się tej misji. Jeśli nawet była to pułapka to gdyby udałoby się wyjść z niej cało mutanci dostaliby pokaz siły jakiego nie mogli by zignorować. Brawurowe podejście ale nie ma zysku bez ryzyka. Porażka z kradzieżą danych odeszłaby w niepamięć a Saviors przejęli by inicjatywę.
  10. @Aruna Nie. A przynajmniej nie z niebezpiecznie umiejscowioną mechaniczną ręką cyborga w okolicach szyi. Ale Darklock może poudawać trochę mistrza małodobrego
  11. Cześć!

    Trochę nowości ze świata D&D 5. Może znajdzie się jakiś Gracz bądź Mistrz któremu owe artykuły się przydadzą.

     

    •Co można porabiać w czasie pomiędzy przygodami.

    https://dnd.wizards.com/articles/unearthed-arcana/downtime

     

    •Nowe niskopoziomowe zaklęcia
    https://dnd.wizards.com/articles/unearthed-arcana/starter-spells

     

    •Nowe opcje klasy dla łowcy, mnicha i paladyna.

    https://dnd.wizards.com/articles/unearthed-arcana/trio-subclasses

     

    •Nowe opcje klasy dla czarodzieja.

    https://dnd.wizards.com/articles/unearthed-arcana/wizard-revisited

     

    1. Vonen
    2. Mhelkir

      Mhelkir

      @Vonen fajne, chociaż te skrzydła dla Dragonborna mogą być przepakiem - fly at will to mocny bonus jak za 1 atut

    3. Vonen

      Vonen

      Mnie bardziej martwi Elven Accuracy i ten feat dla halfingów na przerzuty jedynek.

       

       

    4. Mhelkir

      Mhelkir

      Przerzucanie zawsze jedynek jest mocne, ale 1 na k20 to 5% i chyba łatwo to skontrować MG, po prostu jak uzna że drużyna jest silniejsza to podeśle silniejszych przeciwników, Celność Elfów to mix, bo wynik drugiego rzutu może być niższy, więc póki gracz nie wie czy trafił zanim nie podejmie decyzji to imo nie jest to przepakowane, w dodatku musi mieć advantage by w ogóle tego użyć.

  12. Jonathan Ward "Darklock" Więc spiderman żył, zdziwił się Johnathan. Informacje o jego śmierci były najwyraźniej przesadzone. Pasowało to do pajęczaka, Darklock który miał okazję z nim luźno współpracować wiedział że ciężko go ubić. Nie rozumiał czy była to kwestia niezwykle silnej woli przetrwania czy zwykłego szczęścia. Pewnie była to mieszanka obu tych czynników, charakterystyczna dla tak słynnych bohaterów jak Spidey. I Darklock okazałby zadowolenie z tego spotkania ale nie w tych okolicznościach. Bo przecież nie mógł stwierdzić z całą pewnością że to Spiderman. Że nie jest to podstęp. Tego zazdrościł wszelkiej maści telepatom. Tej nadnaturalnej zdolności do odczytywania prawdy bezpośrednio z umysłów. Szkoda że większość oszalała i stała teraz po drugiej stronie barykady. Na słowa Johna Deckera kiwnął potwierdzająco głową. Obserwował ale sytuacja stawała się zbyt napięta. Za mało informacji, za dużo zmiennych. Najrozsądniejszym było skontaktować się z bazą i dostać jasne wytyczne. Rozkazy wskazały by im prostą ścieżkę którą mieli by podążać a tak miotali się niepewni następnego kroku. Nikt jednak nie kwapił się by nawiązać połączenie z przełożonymi. - Spiderman jak nas namierzyłeś? Dlaczego dopiero teraz się ujawniasz? - Jonathan był ciekawy odpowiedzi ale wiedział że nie będzie można ich zweryfikować. Przynajmniej nie od razu. Ostatecznie przyjdzie im zdać się na tak abstrakcyjne pojęcia jak zaufanie czy instynkt. Interweniował też w kwestii różowowłosej. W pewnym momencie czarna macka mająca swój początek wśród elementów quasi pancerza Darklocka pomknęła ku jeńcowi. Jego moce miały większy zakres możliwości niż tworzenie ruchomych wyrostków ale może i dobrze że nie prezentował pełnego arsenału jakim dysponował. Wytworzone ramię owinęło się wokół głowy kobiety tworząc splot który umożliwiał więźniowi tylko komunikację i oddychanie. - Mutantko odpowiadaj. Od twojej kooperacji zależy twoje życie. - Po tych słowach końcówka macki - tej samej która opasała twarz - wbiła się w ramię dziewczyny. - Alternatywą jest śmierć. Nim jednak zginiesz przekonam się jak bardzo twoje szaleństwo bądź lojalność uczyniły cię odporną na ból. - Tego inni już widzieć nie mogli, ale zagłębiona w ciało więźnia wypustka zaczęła się odkształcać. Boleśnie wywierać nacisk na okoliczne tkanki. Może zdecydowane i agresywne czynny przyspieszą rozwój sytuacji.
  13. Jako że nie jesteśmy pewni "skąd" ona może miotać te wyładowania energii to chyba musimy się zadowolić najzwyklejszym w świecie skrępowaniem więźnia i liczyć że zdążymy zareagować szybciej niż ona skutecznie zaatakuje. Opcjonalnie doprowadzić ją do stanu gdzie wykonanie precyzyjnego ataku będzie ponad jej możliwości... ale to było by chyba zbyt okrutne Może zawiążmy jej oczy? Co prawda co widziała to już widziała ale utrudni jej celowanie.
  14. Jonathan Ward "Darklock" Wydawało mu się że coś jest nie tak. Nie potrafił określić dokładnie co to było ale czuł że cała misja i aktualna sytuacja mają ukryty kontekst. Co się kryło za badawczym spojrzeniem mutantki? Analizowała możliwości ucieczki? A może szukała szczegółów które mogły przydać się komuś innemu? Czyżby przeciwnik chciał by Saviors wzięli jeńca? Jeśli tak to dobrze że zdecydowali się ją przesłuchać “po swojemu”. Gdyby to była kolejna pułapka to baza ich organizacji pozostawała bezpieczna. Co prawda nie był przekonany co do skuteczności wybranej przez Huzzara metody przesłuchania. Zagrywka że po wszystkim puszczą różowowłosą wolno była ok, ale nie sądził by forma towarzyskiej, luźnej gadki się sprawdziła. Podejrzewał że kobieta była podwładnym silniejszego od siebie mutanta i jedynie ta siła była powodem dla którego służyła swojemu zwierzchnikowi. Nie idea. W takim wypadku tortury, groźba utraty życia wydawały się pewniejszymi środkami by zmusić więźnia do mówienia. Na razie jednak zdecydował się nie ingerować. Był ciekawy jak dalej rozegra to cyborg. Anonimowy w swoim stroju stanął w cieniu, skrzyżował ręce na piersiach i słuchał indagacji starając się także uważnie obserwować otoczenie. Oczywiście ta pozbawiona środków przymusu bezpośredniego konwersacja nie mogła trwać za długo, wróg może najzwyczajniej spróbować odbić im jeńca. Jeśli “huzzarski magnetyzm” nie podziała szybko wtedy Darklock zaproponuje inne rozwiązanie.
  15. @Aquaman, @NiemiłosiernySamarytanin Na tą chwilę skierowałem odpowiedź do waszych bohaterów w samochodzie. Ktoś chce odpowiedzieć Darklockowi czy przejść już do sceny spotkania drużyn i dać reakcje na plan/słowa Pawła "Huzzara"?