Balwur

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    40
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Balwur

  • Ranga
    Zaglądacz przezramienny

Profile Information

  • Gender

Ostatnie wizyty

169 wyświetleń profilu
  1. Hej Max Czy Ciebie i Celię Baird coś łączy? Przyjaźń, z nikim nie miałem okazji wejść w bliższe relacje. Która dziewczyn z klasy ci się najbardziej podoba? Nigdy jakoś zbytnio nad tym się nie zastanawiałem. Ciężko stwierdzić, ponieważ w klasie mamy wiele ładnych dziewczyn. Może Konomi? Jak udaje ci się łączyć swój nadnaturalny żywot z życiem nastolatka? Nie udaje mi się. Po prostu przez moją nieludzką połowę muszę rezygnować z wielu rzeczy i bardzo mnie to irytuje. Hejośki, Max! -> Więc pochodzisz z Norwegii. Czy te całe "fjordy" są lepsze niż nasz Wielki Kanion? Podobno są bardziej wodniste, górzyste i lesiste... A dziewczyny to lepsze są te z Norwegii czy tutejsze, co? - Według mnie fiordy są znacznie piękniejsze od Wielkiego Kanionu i trzeba zobaczyć je na własne oczy, żeby się przekonać. A dziewczyny… Miałem pięć lat, a w tym wieku się jeszcze na nie nie patrzy. -> Czemu nie lubisz atencji? Taki charakter czy wiąże się z tym jakaś historia? - Taki charakter. Nie czuję potrzeby bycia w centrum uwagi i zwracania jej n siebie. Wolę pozostać w wąskim gronie osób. -> Jeśli byś kupował dziewczynie (niekoniecznie to musi być twoja, dziewczyna w sensie określenie płci Możesz i chłopakowi jeśli chcesz) na 16. urodziny kwiaty to które byś wybrał z tych trzech: Goździki, żonkile czy może klasyczną, romantyczną różyczkę? A może jakiś inny kwiat? W jakiej ilości? 1? 2? 10? Zakładając że to będzie oczywiście kwiat jako prezent - Myślę, że byłoby to siedem czerwonych astrów. Wolisz rysować krajobrazy, portrety czy martwą maturę? Wolisz rysowanie z wyobraźni czy mając obiekt przed oczami? Czym najbardziej lubisz rysować? Ołówek, węgiel, tusz? Najbardziej lubię rysować zwierzęta. Rysuję w większości przypadków rysować z wyobraźni, wtedy nie jestem ograniczony przez to, co widzę. Preferuję w tym celu tusz lub węgiel, ale w przypadku pierwszego ciężko jest nieraz o szczegóły, więc wtedy pozostaje mi węgiel i ołówek. Gdyby dano Ci wybór, przeniósłbyś się do Harmony Falls czy został w Norwegii? Gdybym wówczas miał wybór, zostałbym w Norwegii. Teraz jednak jakoś mi się nie spieszy, żeby tam wracać. Znam już tutaj ludzi i przywykłem do nowego otoczenia. Może jak skończę szkołę, to wyjadę. Kogo z klasy "lubisz mniej"? Mniej lubię Aidena Spencera. Gdyby był trochę bardziej “ludzki” pewnie by się to zmieniło. Na jakiej pozycji grasz w koszykówkę? Gram zwykle bliżej przeciwnika, na ataku, ponieważ tam sprawdzam się najlepiej. Jak oceniasz swój poziom gry - grasz lepiej niż większość twoich kolegów z kosza, czy uważasz się za raczej średniego gracza? Nie uważam siebie za lepszego, ani za gorszego od innych. Raczej jestem przeciętnym graczem. Podczas gry w kosza grasz spokojnie (jak twój charakter) czy dajesz upust emocjom (w granicach rozsądku, nie chodzi o przekleństwa ;d) Na ataku ciężko o spokojną grę, ale staram się. Jeszcze nikt przeze mnie nie trafił w szpitalu, więc mi się udaje. Skąd wzięło się twoje zainteresowanie kenjutsu? W zasadzie od zawsze jakoś marzyłem, żeby walczyć mieczami, a pewnego dnia oglądałem wraz z siostrą zawody kenjutsu i od razu mi się spodobało, więc postanowiłem spróbować swoich sił i całkiem nieźle mi idzie. Hejuś Maxiu Jak dobrze znasz się z Elliotem Marshallem? Całkiem nieźle. Razem z nią i Celią spędzamy wiele czasu. Wiem, że mogę na nim polegać i chyba nie ma większych sekretów przede mną. Co czytasz? Komiksy? Literaturę? Podręczniki jakieś? Najczęściej chyba mangę, horrory oraz kryminały. Komiksy zdarza się jakieś Marvela. Podręczniki tylko po to, żeby przygotować się przed lekcją, albo gdy muszę nauczyć się czegoś nowego. Gdzie pracują twoi rodzice, skoro przeprowadziłeś się aż do Harmony? Tata jest wojskowym i nie mógł długo pozostać w Norwegii, więc tak czy inaczej musiał tutaj wrócić. Mama pracuje w jakimś laboratorium. Nigdy jakoś nie interesowałem się tym za bardzo. Jeżeli miałbyś wybór. Zostałbyś w Norwegii? Jak już wspominałem, kilkanaście lat temu bym został. Teraz póki co nie mam zamiaru wracać. Wolisz psy, czy koty? Psy i koty są mi raczej neutralne. Wolę dzikie lub egzotyczne zwierzenia, na przykład wilki, fenki i tygrysy. Maksymilianie. Jakie sporty lubisz uprawiać? Ze sportów uprawiam tylko kenjutsu oraz koszykówkę. Czasem zdarza się siatkówka, piłka nożna i inne, ale to głównie na WF-ie, więc pewnie się nie liczy? Wolfgang Amadeusz Mozart. Co o nim sądzisz? Jako kompozytor zdobył moje uznanie, jednak w znacznie większym stopniu do gustu przypadł mi Yiruma.
  2. Maxwell Woodhaven & Celia Baird W drodze do szkoły cały czas myślał o amulecie, który miała dla niego wykonać siostra. Na nagły gest Blake’a i słowa postanowił odpowiedzieć: -Wybacz. Muszę załatwić sporo spraw w ciągu miesiąca i chciałbym zrobić to jak najszybciej. Nie lubię odkładać nic na ostatnią chwilę. Przepraszam. Odpowiedział i poszedł w stronę klasy. Zauważył, że prawie wszyscy podobierali się w jakieś grupki, więc podszedł do Celii Baird i przybił piątkę: -Hej. Pamiętam. Jak Ci poszła ta kartkówka? W międzyczasie dał znak Elliottowi by podszedł. Celia posłała Maxowi dość wymuszony uśmiech - Słabo, oj słabo, ale mam nadzieję, że F nie będzie - mruknęła niezbyt zachwycona. Elliott pokręcił przecząco głową. Rozmawiał teraz z Konomi Akakgi i Isabelle Matthews. Wygląda na to, że w tym towarzystwie było mu dobrze. - Blake’a nie ma z tobą? - zapytała ciut zdziwiona dziewczyna - Zawsze jesteście razem - dodała. -Cóż. Liczę jednak, że wszystko poszło po twojej myśli. Nie martw się na zapas - Znów spojrzał na Elliotta -Co z nim? Zawsze z nami rozmawia, a dzisiaj coś niezbyt chce. Grr - Udawał nieco złego z tego faktu. -Blake musiał iść do toalety. Pewnie zaraz przyjdzie - Wybrnął odpowiedzią na pytanie. -Jakie masz plany na piątek? Ja możliwe, że nie idę na ognisko, bo mam pełno spraw na głowie i muszę się z nimi koniecznie uporać. - Dziękuję, miło, że tak mówisz. Dobry z ciebie pocieszyciel - powiedziała Celia i spojrzała na Elliotta oraz jego towarzystwo - Nie widzisz tego? - zapytała, gdy usłyszała komentarz Maxa - Zobacz jak ON na NIĄ patrzy - powiedziała silnie akcentując dwa wyrazy - Coś jest na rzeczy, mówię ci - dodała Gdy usłyszała powód nieobecności Blake’a nie wnikała w to. - Wybieram się na ognisko. Nie chcę przegapić takiej okazji do wyjścia, chociaż nie jest ono takie ważne. Mam ci pomóc przy tych sprawach? - zaproponowała -Ach. No tak, zwykle mi mówi prawie wszystko, ale o TYM nie wspominał jakoś. Hmm. Wypytam go przy najbliższej okazji o szczegóły. Ale wydaje mi się, że przesadzasz. Nieraz widziałem, jak tak patrzył na inne osoby, więc… - Nie dokończył celowo zdania, pozostawiając Celii same domysły. Na słowa o ognisku i pomocy odwrócił wzrok na chwile: -To są raczej sprawy, które muszę sam załatwić. Ale doceniam Twoją chęć pomocy. Naprawdę - Zdobył się na lekki uśmiech, chociaż myśląc o tym, co miało się zdarzyć w piątek ciężko było być mu dość radosnym. - Wiesz, ja mu się nie dziwię, że wybrał akurat ją. Jest ładna, zabawna i urocza - odparła dziewczyna - Wiesz coś, czego ja nie wiem o naszym Elliocie? Myślisz, że on też zerka na chłopców? - zapytała szeptem i na chwilę zerknęła na Aidena - Rozumiem i mam nadzieję, że sobie poradzisz, ale w razie czego nie krępuj się, tylko od razu mów czego ci tam trzeba - powiedziała i położyła dłoń na ramieniu Maxa - Pamiętaj o tym - dodała z uśmiechem Podążył swoim wzrokiem za spojrzeniem Celii i trafił na Aidena - No niby niczego jej nie brakuje, ale wątpię, żeby razem się dogadali. - Ściszył głos - Mhm. W to nie wątpię, ale raczej nie na niego…. - Na pewno sobie poradzę. A jeśli nie, to Elisa mi pomoże lub przyjdę do Ciebie. Akurat na was, no i na Elliotta i Blake’a mogę liczyć. Wydaje mi się, że na Riley’a i Oliviera też, w końcu im pomogłem. Myślisz, że zrobiliby to samo? - Dlaczego? Źle im od razu życzysz? Jakoś cię nie poznaję, Max - powiedziała Celia - No Aiden jest typowym sportowcem - rzekła przyjaciółka Wooddhavena - A może Dallas? Uwielbiam te jego oczy - dodała i zmieniła obiekt obserwacji - Raz napisałam fanfica z twoim i jego udziałem. Nie gniewasz się? - zapytała i zatrzepotała rzęsami - Oczywiście - zgodziła się natychmiast - Przecież jesteśmy paczką, taką dobrą paczką i powinniśmy się wspierać. - Nie życzę im źle, ale jakoś według mnie tak średnio do siebie pasują. No może się mylę, bo w końcu życzę mu jak najlepiej - Spojrzał na Celię, a potem na chwilę na Dallasa - Eee… No nie gniewam się. Nawet miło, że napisałaś coś o mnie, tylko zaskoczyłaś mnie trochę czymś takim - Lekko się zarumienił - No… Niby tak, ale nigdy nie wiadomo na kim można polegać w naprawdę trudnych chwilach. Jednak im akurat nie mam nic do zarzucenia. Hmm... - Brzydzi cię tematyka Yaoi? Nie przepadasz za romansami mężczyzn? - zapytała widząc rumieniec- A może ty jesteś…. - zawiesiła tym momencie sugestywnie głos - Gejem? - wyszeptała - Wiesz, zarumieniłeś się, widzę to ale mogę się mylić i nie chcę byś był na mnie zły - dodała i lekko się uśmiechnęła - Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Zapamiętaj to. W chwili zagrożenia życia, ktoś przybędzie ci na ratunek i wtedy poznasz, że może być twoim przyjacielem. -Gdzie tam brzydzi. Wiesz, że jestem bardzo tolerancyjny. Tylko jakoś po prostu tego nie czytam i tyle - Na jej insynuacje odnośnie orientacji odpowiedział chichotem - A co jeśli tak jest? Chyba zauważyłaś, że bardzo łatwo mnie zawstydzić? Myślę, że tak. Swoją drogą, to z kim zamierzasz iść na ognisko? Ja jak już mówiłem, prawdopodobnie nie przyjdę. - Wiesz, wolałam się w tym względzie upewnić. Trochę się znamy i nie usłyszałam z twych ust obraźliwych słów o gejach czy lesbijkach, ale też nie miała pewności czy nie zareagujesz agresywnie na te sprawy - odpowiedziała Celia, a następnie umilkła - Nawet gdybyś był gejem to byłabym zła, że mi wcześniej o tym nie powiedziałeś. Jesteśmy przecież przyjaciółmi. Gdy padło pytanie o partnera na ognisko, Celie pokręciła przecząco głową - Nie, chwilowo nie mam z kim iść. Może zapytam Blake’a albo Oliviera czy Rileya. Oczywiście jeden z nich szedł by ze mną jako tylko i wyłącznie kolega - dodała z uśmiechem - Kogo z nich powinnam wybrać? - zapytała -Wiesz, że jeśli okaże się, że nim jestem, to prawdopodobnie dowiesz jako jedna z pierwszych osób, ok? - Uśmiechnął się i przeszedł do kolejnego tematu rozmowy, który już poruszał kilka razy. - Blake mi powiedział, że rodzice prosili go o odwiedzenie babci. Nie wiem, czy będzie miał czas. Pewnie nie. Olivier i Riley… Hm. Obaj wydają się dobrymi kumplami. Ciężki wybór i powinien należeć do Ciebie. Może Riley? Sama zdecyduj, nie siedzę w twojej głowie - Lekko pokazał jej język. - Niech i tak będzie - odpowiedziała Celia i na dobre zamknęła ten temat nie poruszając go już. - Czyli Blake odpada, więc pozostaje dylemat między tą dwójką - skomentowała dziewczyna - Dam ci znać, jeśli się w końcu na jednego z nich się zdecyduje, ale skłaniam się ku Rileyu - oznajmiła Rozległ się dzwonek, kończący przerwę. Uczniowie kończyli rozmowy i udawali się w kierunku klasy. . -Trzymam Cię za słowo - Uśmiechnął się - Jeśli się nie zgodzi to mogę spróbować go przekonać. Myślę ze wtedy posłucha - Znów się uśmiechnął i rozległ się dzwonek szkolny. Czas zacząć naukę od biologii. Będzie dość ciekawie. Ruszył w stronę sali, w niej usiadł na swoim miejscu oraz rozpakował się i oparł głowę na dłoniach, spoglądając w okno.
  3. Maxwell Kenneth Woodhaven jest w zasadzie dość wysokim chłopcem o jasnobrązowych, krótkich i prawie zawsze pozostawionych w nieładzie włosach. Łagodne spojrzenie jego stalowych oczu w jakiś sposób przyciąga ludzi i ich uspokaja, przez co dość łatwo mu nawiązywać znajomości. Nie garbi się i jego ruchy są raczej zwinne. Zwykle ubiera się w koszule i materiałowe lub jeansowe spodnie. Od dwunastu lat mieszka w Harmony Falls. Wcześniejsze pięć lat życia spędził w Norwegii, skąd pochodzi. Mieszka na przedmieściach w dość dużym domu ze sporym skrawkiem terenu. Posiada również nieduży piętrowy kamienny domek w lesie z dostępem do jeziora i dużą połacią ziemi. Przeprowadził się do Harmony Falls ze względu na pracę obojga rodziców oraz studia siostry. Nie miał więc na to żadnego wpływu. Zalicza się do dobrych uczniów, ale do najlepszy zdecydowanie wiele mu brakuje. Po prostu nie odbiega od innych i się nie wyróżnia - wyjątki to kenjutsu, koszykówka oraz rysownictwo. Pomimo faktu posiadania dość sporego grona znajomych, w rzeczywistości z mało kim wchodzi w przyjaźń i inne relacje. Najczęściej można zauważyć go w towarzystwie koszykarzy, Elliotta Marshalla i Celii Baird lub Blake’a Gardnera. Nie prowadzi z nikim “wojen” chociaż mniej niektóre osoby lubi. Zazwyczaj właśnie z tą trójką spędza chwile lub w domu - czytając, ćwicząc, opiekując się zwierzakami lub grając. Niewiele można dodać. Jest zwykle pogodny i często wspiera innych, jednak stara się nie wyróżniać wśród tłumu. Woli pozostawać w gronie swoich przyjaciół, niż być w centrum uwagi, jak niektóre osoby mają to w nawyku. Nie lubi krzywdzenia innych i sam stara się robić to jak najmniej, godząc jednocześnie to ze szczerością.
  4. Maxwell Woodhaven & Blake Gardner -Okej. Postaram się poszukać, ale Ty też szukaj. Nie wiem czy dam radę sam… Odpowiedział siostrze i zjadł śniadanie. Spojrzał na smsa od Blake’a. Ja też nie wiem, czy się pojawię. Nawet mnie to jakoś szczególnie nie kręci. A czerwony kapturek… Jeśli założysz czerwoną bluzę, to oczywiście hahaha Wysłał do niego wiadomość, a następnie zerknął na blog. Negatywne oceny zignorował. Gdyby to była jakaś sensowna i rozbudowana krytyka, nie pominąłby tego. Ale dziecinne komentarze? Naprawdę? Nie warto się tym przejmować. Na pozytywne odpowiedział proste “Dziękuję :)”. Już powoli myślał nad kolejnym rysunkiem. Narysuje jakąś postać z gry. Wziął pudełko i nałożył sobie sałatki z makaronem i kurczakiem i spakował wraz z widelcem, a następnie udał się do pokoju. Wszystko miał od wczoraj spakowane, więc do plecaka wrzucił tylko śniadanie. Ubrał czarno-czerwoną koszulę w kratę i czarne spodnie. Do tego ciemne adidasy. Założył plecaki i przerzucił torbę z rzeczami na trening przez ramię. Następnie chwycił kluczyki do motoru. -Dzisiaj wracam później. Mamy trening koszykówki i nie czekajcie na mnie z obiadem. Sprawdził czy słuchawki są na swoim miejscu i gotowy wyszedł z domu i dotarł do szkoły motorem. Zajęło mu to dość szybko. Jak zwykle był przed czasem, mimo, że dzisiaj nie miał pierwszej lekcji. Przywitał go na wejściu Blake. -Siema. Możemy się poszlajać. Co proponujesz? Po odpowiedzi spojrzał znów w telefon i wysłał smsa do Celii Baird. Hej Celia. Jesteś już w szkole? Drugi sms było następującej treści do Elliota Marshalla: Hej Eli. Masz dzisiaj czas po szkole? - Proponowałem przecież podgląd trenujących cheerleaderek, ale jak chcesz to możemy wyskoczyć na kawę i jakiegoś naleśnika. Nie jadłem śniadania - odpowiedział Blake Odpowiedź od Celii pojawiła się błyskawicznie, a Maxwell na ekranie swojego telefonu zobaczył nową przychodzącą wiadomość. Dwa kliknięcia wystarczały, by odczytać treść.. Jestem, ale mam w tej chwili francuski… Za jakie grzechy Odpowiedź od Eliotta ukazała się zaraz po smsie od dziewczyny Jasne, a o co chodzi? Robimy coś konkretnego? -No to w takim razie idziemy do kawiarni na rogu. Ja już jadłem śniadanie, więc sama kawa mi starczy. Zareagował na propozycję przyjaciela. Spojrzał na nowe smsy. I kolejno na nie odpowiedział. Oj tam. Przeżyjesz. Sama go wybrałaś, więc nie marudź Chcesz coś porobić ze mną i Elliotem po szkole? Możemy znowu pograć w Dragon Age albo w kosza… Chyba, że masz inne pomysły ^^ Blake tylko kiwnął głową i skierował swe kroki ku wyjściu z budynku. W tym czasie Max miał czas na korespondencję ze swymi przyjaciółmi. Lubię pomarudzić od czasu do czasu, ale niezbyt często. Nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę tego okienka. Też tak bym chciała! Może spróbujemy sił w sesji RPG? Wiesz, że Dragon Age ma własne podręczniki? Tylko różnią się trochę od mechaniki z gry. Celia Baird jak zwykle dzieliła się z Maxem nowinkami o grze i fanfikach. Niedawno skończyłem swoje piąte podejście do Początku Myślisz, że dwójkę znowu przejdę? Kosz....To całkiem dobry pomysł, ale nie będziesz miał go dosyć po treningu? 12 Września 2016 Godziny 7:35 - 8.00 Kawiarnia Centrum Harmony Falls Chłopcy dość szybko pojawili się w kawiarni, która znajdowała się blisko szkoły, w samym centrum miasteczka. To był niewielki budynek z zasłoniętym, przystrzyżonym żywopłotem ogródkiem. W środku i na zewnątrz znajdowały się drewniane, okrągłe stoliki oraz krzesłą z wysokim oparciem. Kawosze i wielbiciele posiłków spędzali ten czas przy filiżankach pachnącej kawy oraz lekturze gazety. Jak się nazywa to miejsce, Max? Często tu przychodzisz? Kogo ostatnio zaprosiłeś na kawę. Gdzie zajmujecie miejsce? W środku czy na zewnątrz? Blake zaczepił najbliższą kelnerkę i złożył u niej zamówienie na dwie kawy i jedną porcję naleśników z truskawkami i sosem czekoladowym. - Muszę ci coś powiedzieć - odezwał się Blake czekając na posiłek - Ostatnio czuję się wkurzony. Wszystko mnie irytuje i mam ochotę czasami coś rozwalić - rzucił Wiesz o jakich uczuciach on mówi, Max? Spojrzał na obie wiadomości i zastanawiał się chwilę, co odpisać. Jednak uznał pomysł Celii za całkiem niezły. No to zazdrość, bo jest czego Sesja RPG w świecie DA? Coś tam słyszałem i czytałem o tym, ale nie myślałem o tym zbytnio. W sumie mi pasuje. Hmm. Masz jakiegoś fanfica nowego? Może narysuję coś do niego? ^^ Początek miał chyba najlepszą fabułę i nie dziwi mnie to, że tyle razy go przeszedłeś. W dwójce może teraz spróbuj romansu z Fenrisem albo Andersem? To dość ciekawe fabularne wybory podobno :3 Pierwszy raz w Cupcakes był z Elliotem oraz Celią, gdy jeszcze mało się znali. Uznali, że to dobre miejsce, aby miło spędzić czas i razem pogadać. Ostatnio z nimi był tutaj w sobotę i jak zwykle gadali o grach, poezji, fanficach i wszystkim, czym się da. Gdy jest ciepło, siedzą na zewnątrz, jak teraz. Gdy zimno natomiast, w środku. Zawsze miejsce w rogu lub przy oknie. Bywanie tutaj nieraz nawet cztery lub więcej razy w tygodniu sprawiło, że ma swoje stałe miejsce. Zastanowiły go słowa Blake’a, a w miedzyczasie szukał w internecie gdzie można kupić czarny cyjanit. - Cóż. To pewnie chwilowe. Też tak czasem mam i przechodzi po paru dniach. Może to okres? Haha… No nie wiem, co mam Ci poradzić. Musisz to przecierpieć, tak będzie najlepiej. Albo poszukaj jakichś sposobów. Bo ja wiem? Może medytacja? Próbowałeś? Celia jak zwykle szybko odpisała Mam niezapowiedzianą kartkówkę Nie wiem czy napiszę to chociaż na “C” Jestem w trakcie pisania przygód mojej nowej Szarej Strażniczki i mam scenę do rozpisania, gdy Leliana śpiewa w obozie. Może to uda ci się naszkicować? Chociaż krąży mi po głowie jakaś walka ze smokiem. A co do sesji to wszystko wam wytłumaczę. U kogo się widzimy? Minutę później pojawiła się odpowiedź od Eliotta. Ale jako męska czy kobieca postać? Wiesz, jako gracz jestem otwarty na takie sprawy. Fenris nie przepada za magami, ale ma fajny głos, z kolei Anders zachowuje się jak jakaś ciapa. Ehhh, nie uwierzysz, ale Marks nam zapowiedziała niezapowiedzianą kartkówkę z słówek. Odezwę się jak skończymy pisać Blake zaczął uderzać palcami o blat stołu oczekując na swój posiłek - Mogłaby się pospieszyć - mruknął ze złością - Okres? Ależ jesteś dowcipny. Najdziwniejsze jest to, że co miesiąc mam taki stan irytacji. Medytacja jest dla słabych. Nie zniżę się do czegoś takiego. Przeszukiwanie internetu przyniosło sukces. Max znalazł ofertę sklepu z antykami i biżuterią, który mieścił się przy głównej ulicy sąsiedniego miasta Morganville. Ceny czarnego cyjanitu wahały się od 5 dolarów do 15 dolarów. Kilka minut później zjawiła się kelnerka i podała nastolatkom kawę oraz naleśniki.Blake uiścił rachunek płacąc przeliczoną gotówką. Odczytał oba smsy i postanowił na nie odpisać dopiero po kartkówce. Nie byłoby miło, gdyby któryś telefon odezwał się podczas pisania takiej. Starał się w miarę spokojnie wysłuchać słów przyjaciela i patrzył, jak płaci za kawę. Upił łyk. Pomarańczowa mocca była całkiem niezła. - Spokojnie. Każdy bywa zły. Łatwiej w sumie byłoby mi coś doradzić, gdybym wiedział, dlaczego tak się dzieje. A musi być przecież jakiś powód. Czy może się mylę? Blake odchrząknął po nosem i zaczął kroić naleśnik. Jego wzrok był skupiony na owej czynności. Chłopak w końcuu podniósł głowę i spojrzał na Maxa. - Pamiętasz jak ci opowiadałem o moim pobycie w poprawczaku? - zapytał Rozsiadł się wygodniej w fotelu i oparł, uważnie obserwując Blake’a. - Wspominałeś coś, ale nigdy za wiele nie mówiłeś mi o tym. Blake zaczął się denerwować. Maxwell zauważył jak drobne kropelki potu zawitały na czole jego najlepszego przyjaciela, który przez chwilę unikał jego kontaktu wzrokowego, jakby się wstydził czegoś. - Doszło tam do pewnego wydarzenia o którym Ci nie wspominałem. Słyszałeś pewnie o gwałtach i innych sprawach? - zapytał przełykając głośno ślinę - O mały wypadek nie zostałem ofiarą, ale i stałem się zabójcą...Zabiłem jednego z odsiadujących w obronie własnej - wyznał w końcu Myślał nad tym, co właśnie usłyszał. Sam w sumie zrobił coś podobnego. Zachowywał spokój. - Cóż… Wiesz, że sam też miałem podobną sytuacją. Pamiętasz wycieczkę na początku pierwszej klasy? I tego nożownika, który chciał zaatakować Cole’a? Pomogłem naszemu koledze i wypchnąłem niedoszłego zabójcę za barierkę mostu. Myślę, że wiesz, jak się czujesz. W końcu to nieciekawie uczucie, musieć kogoś zabić, nawet jeśli w obronie koniecznej. Blake cierpliwie słuchał. Tym razem jego spojrzenie spoczywało na twarzy Maxa. - Zdaje się, że spora część z pierwszego roku mnie ominęła. Miałem wtedy odsiadkę, wróciłem w drugim semestrze i musiałem wszystko nadrobić. Dobrze, że można zdać na samych “E” - próbował zażartować, ale domyślił, się, że to mu się nie udało. - Nie zazdroszczę Ci, stary - mruknął To była sytuacja, kiedy jedna ze stron nie wiedziała co może powiedzieć. - Ale przetrwałeś to? - zapytał - Bo widzisz, tylko się ze mnie nie śmiej! - zastrzegł - Te zabójstwo obudziło we mnie pewną część duszy, o której nie miałem pojęcia. Stałem się jakby dziką bestią, która budzi się przy pełni księżyca - po tych słowach Blake westchnął - Jestem wilkołakiem - rzekł nieco przyciszonym tonem Z powagą spojrzał na przyjaciela i długo myślał nad tym, co powinien mu powiedzieć. I co może mu powiedzieć. Nie wiedział też, co o tym wszystkim myśleć. Sam był w pewnej części wilkiem, więc doskonale znał to uczucie. -Mógłbyś w sumie uczyć się lepiej niż na “E”. I tak, przetrwałem to. Chociaż było ciężko i nadal czasem mam koszmary. I różne inne sytuacje… Obiecuję, że nie będę się śmiać. - Wysłuchał dalszej części i tutaj zbierał myśli przez dłuższą chwilę - Że dziką bestią jesteś, to i wcześniej było wiadomo - Starał się zażartować, aby rozluźnić sytuację - Cóż… Tego się nie spodziewałem aż tak. W sumie, to nawet podejrzewałem coś takiego. I niezbyt wiem, co Ci teraz powiedzieć. Próbowałeś o tym z kimś rozmawiać? Blake nerwowo się zaśmiał, gdy usłyszał słowa przyjaciela, który próbował rozluźnić nieco i tak dziwną atmosferę w tej kawiarni. - Wiesz, że moja mama jest zwyczajną kobietą, a ojciec dawno nas opuścił, twierdząc, że jest niebezpieczny i niezbyt zdrowy na umyśle. Matka do tej pory nie chce go znać, chociaż przeczuwam, że to nie był prawdziwy powód jego odejścia - powiedział chłopak - Więc odpowiedź brzmi nie. Nie mam z kim o tym porozmawiać, bo nie wiem kto, by w to uwierzył, ale mam nagranie swojej przemiany - dodał Sam ledwo uśmiechnął się na swój żart. -Cóż. Skoro rzeczywiście nią jest, to w takim wypadku ojciec musi być wilkołakiem? Bo niby jak może być inaczej? Hm… Mogę zobaczyć to nagranie? - Nie wiem czy to się przenosi z pokolenie na pokolenie. Nie znam się jeszcze na tym, nawet nie wiem czy mogę powiedzieć o tym matce - rzekł nieco zdenerwowany - Zgrałem sobie na telefon - mruknął po czym sięgnął do kieszeni, a po chwili wyciągnął komórkę i zaczął w niej gmerać. - Masz - powiedział, podając telefon - Wyciszyłem dźwięk - poinformował Filmik trwał kilkanaście minut. Max widział jak obecny w słabo oświetlonej piwnicy leżący na podłodze Blake krzyczy i zwija się z bólu. Chłopak widzi jak mięśnie jego przyjaciela ulegają gwałtownemu rozrostowi, a ciało pokrywa się jasnobrązową sierścią. Kilka chwil później przed obiektywem ukazuje się wilk o świecących drapieżnych oczach. Zwierzę znika ze sceny filmiku. W napięciu oglądał przedstawiony filmik. Chwilę po nim milczał, a po chwili wstał i podszedł do Blake’a i go przytulił. - Myślę, że z czasem będzie lepiej i jakoś nauczysz się sobie z tym radzić. Możesz też poszukać rad w jakichś księgach czy czymś? Blake wydawał się zaskoczony gestem Maxa, ale bez słów pozwolił się przytulić. - Dziękuję - wychrypiał, gdy wydobył się z jego objęć - Bardzo to było mi potrzebne. Cieszę się, że rozumiesz moją sytuację, ale proszę cię, abyś zachował to dla siebie, jasne? - zapytał - Chyba czas najwyższy się tym zainteresować. Znasz jakieś tytuły ksiąg? Wybierzesz się ze mną do księgarni? Chyba przytulił go za mocno, więc po chwili wrócił na miejsce i powoli kończył kawę. - No raczej, że zachowam dla siebie. Żadnych tytułów niestety nie znam, a co do księgarni… Wiesz, że mam zawsze pełno zajęć. Mogę jednak w jakieś okienko pójść z Tobą albo poszukać samych tytułów. Blake zajął się w końcu swoimi naleśnikami. - Zapomniałem, że masz trochę na głowie - powiedział ciut zawstydzony - W porządku. Przejdę się w tygodniu do naszej szkolnej biblioteki, a później poszperam w necie W tym czasie telefon Maxa piknął sygnałem przychodzącej wiadomości. Celia to ona była nadawczynią tego smsa. Chyba nie poszło mi źle, jak wcześniej sądziłam. Jestem pewna, że 10 na 15 słówek mam dobrze, a jak twoje okienko? Co porabiasz? Po chwili ukazał się drugi sms. Tym razem od Eliotta. . Francuski jest czasami okropny, ale mam nadzieję, że “E” nie dostanę, Zapadłbym się pod ziemię. W czasie, gdy Blake zaczął jeść, on postanowił odpisać na smsy. Mogę narysować oba :3 A gdzie się spotkamy? Pogadaj z Eli, bo chyba z nim chodzisz na ten francuski? A ja sobie piję kawę No raczej że facetem. Wybierz maga, to będzie jeszcze ciekawsze ^^ I na pewno dobrze Ci poszło. Możesz zawsze przepisać się na Norweski! Polecam Telefon Maxa odezwał się dźwiękiem kolejnych przychodzących wiadomości. Jak chcesz to rysuj oba, ale pamiętaj, że ja cię do tego nie zmuszam Mam wolny pokój, więc możemy spotkać się u mnie. Nie, nie chodzę z Elim na francuski. On należy do innej grupy i ma lepszą nauczycielkę. Kawę pijesz?! O ty mała cholero! Widać komu dobrze Avengersów oglądałeś? Szukam pomysłu na parring Mag? Naprawdę? W sumie to jedna z lepszych opcji. Wybacz stary, ale Norweski nie jest językiem stworzonym dla mnie. Zostanę tam, gdzie jestem Pierwszego smsa wysłał do Celii, ponieważ jak zwykle odpisała szybciej. Dobrze. No to spotkamy się u Ciebie w takim wypadku. I oglądałem, ale nie wiem, co mogę Ci doradzić. Nie mam pomysłu jakoś. Potem napisał do Elliotta. Naprawdę. Cóż, szkoda. To mój rodzimy język i bywa całkiem przydatny w niektórych kwestiach. Swoją drogą, pasuje Ci spotkać się u Celii po szkole na tego RPG’a w świecie DA? Nie mogę się doczekać. Zobaczysz będzie fajnie I spoko, nie szkodzi z tymi Avengersami. Coś wymyślę, jak zawsze Celia odpisała dość szybko, jak zawsze, a jej wiadomość nie była zaskakująca. Zaraz po jej smsie przyszła kolej na Eliotta. Nie wiedziałem, że pochodzisz z Norwegii albo o tym zapomniałem. Co do spotkania to postaram się wyrobić, jednak nic nie obiecuję -To zaraz będziemy się zbierać? - zapytał Blake spoglądając na zegarek. No dobra. To do potem Najpierw wiadomość do Celii i kolejna do Elliotta. Okej. Liczę jednak, że Ci się uda. Do zobaczenia ^^ -No ja już mogę iść z powrotem - Odpowiedział na pytanie Blake’a i wstał.
  5. Maxwell Woodhaven Słuchał słów siostry i matki. Na odpowiedź tej drugiej od razu zareagował -Nie. Jestem. Niebezpieczny. To, że nie jestem jak inni, nie znaczy, że chcę ich krzywdzić i jestem do tego zdolny. Po prostu to dla mnie za dużo. Potem z nadzieją wysłuchał rozwiązań od Elisabeth. -Na prawdę możesz? Podszedł do niej i mocno ją objął. - Jeśli tak... To ten amulet byłby bardzo przydatny. I już robię to, o co mnie prosisz... Zawsze koniec końców ulegał i robił, co mu każą. No prawie zawsze, bo zasada ta tyczy się małego grona osób. Zabrał się za krojenie pomidora, a gdy kończył, zaciął się. Ale ze mnie sierota... Odruchowo wsadził palec do ust i podszedł do szafki po plaster. Następnie sprawdził swój telefon, czy może ktoś do niego nie napisał albo coś. Przy okazji postanowił sprawdzić bloga, gdzie zamieszczał swoje prace.
  6. Jakich sztuk walki się uczysz? Dlaczego? Jaki jest twój ulubiony gatunek książki, pozycja oraz autor?
  7. Maxwell Kenneth Woodhaven Wstał, jak co rano o wpół do szóstej i po kilku zwyczajowych czynnościach poszedł biegać. Biegał godzinę, więc o około za kwadrans siódmej był w domu. Wziął szybki, zimny prysznic i zszedł na dół na śniadanie. Dzisiaj jeszcze była w kuchni, poza matką, Elisabeth. Studiowała na Harvardzie, ale Max jakoś nigdy nie dopytywał się, co studiuje. A dostanie się na studia nie było problemem - była wzorową uczennicą i swego czasu została prymusem szkoły. Nic więc dziwnego, że przyjęli ją do najlepszej uczelni w kraju. - Nie. Nic nie ma w tym tygodniu - Odpowiedział nieco zirytowany. Wiedział, że w piątek ma być impreza szkolna, ale jest też pełnia, więc nie mógł przyjść. I głowił się, co z tym zrobić, ale nic nie przychodziło mu do głowy. Zjadł na śniadanie tosty z masłem orzechowym i dżemem oraz wypił gorzką herbatę. Nie słyszał lub nie zwrócił uwagi na pytanie siostry. Poczuł na ręce kapanie, a rozglądając się za jego źródłem, dostrzegł na suficie znak. Po chwili symbol zniknął, więc chwycił kartkę i długopis i starał się narysować ten symbol na kartce. W międzyczasie odpowiadał na pytanie. - Ta... Co? Nie, nic nie jest w porządku. W piątek jest impreza szkolna w lesie, a ja nie mogę na nią iść z powodu bycia tym głupim wilkiem... To mnie coraz bardziej denerwuje. Nie ma jakiegoś leku na to? Wystarczy, że będzie działać chociaż na jeden dzień. Mam już tego wszystkiego dość.
  8. Co sądzisz o audiobookach? Interesujesz się e-sportem?
  9. Co najbardziej cenisz w ludziach? Jaką najgłupszą rzecz zrobiłaś, której najmocniej żałujesz?
  10. Utrzymywał koleżeńskie stosunki z Avianą, a Theo praktycznie się nie zadawał. Wiedział nieco o niej, a ona o Maxie też kilka faktów poznała. Pewnego dni, gdy siedział na przerwie, nagle podeszła do niego i wręczyła mu bez słowa bransoletkę z napisem " Arctic Monkeys" -Dzięki W sumie po tym zmyła się porozmawiać ze swoimi koleżankami. On więc postanowił podejść do Celii Baird, która siedziała trzy ławki dalej. - Hej Max. No to co, gramy dzisiaj w Dragon Age? - Pewnie, o której? - Może o 17? - Mi pasuje. Pójdę pogadać z Elliotem. Poszedł o ławki, która była przed tą Blake'a, aby porozmawiać z Elliotem. Jak zwykle rysował na przerwie i z nikim nie rozmawiał. Niewiele też mówił, chyba, że w gronie znajomych. Wtedy "normalniał".
  11. Jak to jest zabić człowieka? Kto Ciebie irytuje lub co i dlaczego?
  12. Max siedział przy ławce tuż po lekcji. Szkicował właśnie coś na kartce, gdy podeszła do niego Daisy Chapman. Tylko jej tu brakowało. Spojrzał na nią z niechęcią, a ona zgrywając niewinną idiotkę, uśmiechnęła się i zaczęła swoje: -Hej Maxi. A słyszałeś ostatnio, że Blake ma chłopaka? Co za szkoda, prawda? Myślałam, że w końcu będziecie razem. Pozostawił to oczywiście bez komentarza. Wiedział, że jego przyjaciel nikogo nie ma i raczej nie jest gejem. No i Daisy cały czas coś zmyślała, byle tylko zwrócić na siebie uwagę chłopców. Po swojej kwestii odeszła radosna.
  13. 1. Dla mnie po prostu ważne, żeby postać była w jednym kawałku. A tak to hulaj dusza, piekła nie ma Znasz mnie, więc niech będzie 10 2. Mi bardzo odpowiadałoby akurat życie postaci poza szkołą oraz jakieś wzmianki z rodziną 3. Eeee? Tabu dla mnie to słowo tabu 4. Ja chciałbym często, ale szybko w miarę. 5. Ja bardzo ale to bardzo-bardzo chcę liseła mieć w teamie. 6. Wyjdzie w praniu Liczba mieszkańców: Najlepiej powyżej 10 000 Reszta: Jakieś mauzoleum czy stary pałac byłyby spoko. Ofc klub kenjutsu Bary różne z żarciem np. japońskim :3 Jakaś baza wojskowa czy laboratorium rządowe albo inne może być. Drugie w sumie musi, bo moja historia Przedmioty szkolne: - Literatura - Chemia, biologia, geografia i fizyka - Norweski - Historia sztuki - Psychologia - Matematyka: algebra, trygonometria i geometria - Ekonomia(Biznes i Handel) - Muzyka i rysunek - Wychowanie fizyczne - Nauka o zdrowiu - Informatyka Dodatkowe: - Koszykówka - Sztuki walki - Kenjutsu - Gotowanie Mechanika: 1. MG 2. MG decyduje 3. Po co komu rzuty? 4. Wolę posty szybciej. 5. Obojętne 6. Zostaw to w spokoju. 7. Jestem za, a nawet przeciw!
  14. Nie można wyświetlić tego posta, ponieważ znajduje się na forum, które jest zabezpieczone hasłem. Wpisz hasło
  15. Nie można wyświetlić tego posta, ponieważ znajduje się na forum, które jest zabezpieczone hasłem. Wpisz hasło