Witaj na Strefie Forumowych RPG!

Witaj na Strefie Forumowych RPG!
To miejsce, w którym zagrasz w RPG prowadzone na forum (PBF), zanurzysz się w niezwykłych przygodach i porozmawiasz z ludźmi, którzy mają podobne zainteresowania jak Ty! Wystarczy się zarejestrować, by stać się członkiem naszej społeczności. Spokojnie, to prosta rzecz i będzie wymagać od Ciebie podania niewielu informacji.
Dzięki rejestracji będziesz mógł:

  •  Zaczynać nowe tematy i dodawać odpowiedzi do już istniejących.
  •  Otrzymywać powiadomienia o nowych treściach.
  •  Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.
  •  Założyć bloga, pisać artykuły, dodawać pliki i obrazy do galerii.

Dołącz do nas!


smok burzy

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    881
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O smok burzy

  • Ranga
    Starszy zaklinacz kostek
  • Urodziny 09.08.1999

Previous Fields

  • Systemy RPG Fantasty Postapokaliptycze

Profile Information

  • Gender Male
  • Location kiełczówek
  • Interests łucznictwo czytanie RPG pisanie

Ostatnie wizyty

548 wyświetleń profilu
  1. Podczas gdy czwórka bohaterów biegła w kierunku wyjścia za ich plecami rozległ się wrzask kusznika Giń! Bełt pomknął w stronę chłopaka przebijając mu od tyłu bok tak że niewielka część strzały odstawała na wylot ten momentalnie zachwiał się na skutek potwornego bólu jednak nie mógł długo walczyć ze słabością. Zostało 5 metrów
  2. Wykonałeś zamach mieczem na pierwszego z potworów. Rospłątąc go na miejscu struga szkarłatnej krwi zalała posadzkę. Japończyk jednym sprawnym ruchem noża Zmasakrował tętnicę blokującego mu drogę potwora. Dziewczyna i chłopak starali się Jedak wymijać tamtych Chłopak ledwo unikoł szponów jednego z potworów podczas gdy dziewczyna sprawnie przemieszczała się miedzy potworami zostało wam raptem 15 metrów
  3. Wszyscy biegliśmy jak jeden mąż w kierunku drzwi byle tylko zdążyć. Nikt nawet nie zwrócił uwagi na nieznajomego z którym miałem styczność. -Przygotujcie się bo zaraz będzie rozpierducha. Rzuciłem do swoich towarzyszy. Kiedy zobaczyłem że zbliżamy się do tamtych
  4. Powoli zbliżałeś się do drzwi zauważyłeś za drogę zagradza ci spora grupa tamtych Snujących się bez celu po hali do drzwi miałeś jakieś 20-30 metrów tymczasem gdzieś na środku magazynu rozgrywały się dramatyczne wydarzenia Reszta Cała trójka została zgromadzona na środkowym korytarzu przed następnie rzucono przed nasz nasze plecaki -Wrzucajcie fanty do środka Odparł Zaczęliśmy powoli pakować rzeczy do środka Po chwili dostrzegłem jednak coś w oczach Japończyka szybko zrozumiałem sygnał. -A nasze 5% procent ? Zapytałem naiwnie -Powiedziałem że... Cholera Zawył kiedy Emina ciachnoł go po twarzy a niedbale zawieszony łuk zsunął mu się .Anna z kolei Kopnęła chudzielca między nogi działem instynktownie rzuciłem jedną z konserw w twarz mięśniaka Momentalnie pochwyciliśmy swoje rzeczy i na skrzydłach strachu ruszyliśmy w kierunku drzwi
  5. Młody pokiwał głową na znak że rozumie po chwię po tym jak się schowałeś rzucił -Szukałem wody nie wiem co wydało tem dzięk -zapewne świr szukaj dalej Odpowiedział Bas
  6. Chłopak odetchnął głęboko nasza trojka nie.Ale za tamtych trzech nie ręczę zrobili z nas mięso armatnie . Odparł spokojnie -Lepiej się schowaj Dorzucił po chwili kiedy kroki zbliżały się coraz bardziej
  7. Młodziak okazał się kompletnie bez brony na twój widok cofa się o kilka kroków. -No to przewalone. Mruknął
  8. Tao próbował bezszelestnie przejść obok jednak po drodze wdepnął na jakiś metalowy śmieć. Szczęk metalu przeszył powietrze zdradzając położenie żołnierza. Osoba która jak się okazło była jakimś młodziakiem zwróciła się w twoim kierunku.Po chwili usłyszałeś szybkie i zdecydowane kroki zmierzające w twoją stronę.
  9. Tao Szybko zlokalizowałeś drabinę dla obsługi windy dzięki czemu udało ci się dostać na parter było ciemno jednak gdzieś na drugim końcu magazynu widniały drzwi Zanim jedak tam się udałeś uszłyszałeś kroki i szept -Najpierw towarzysz myśli że jestem gwałcicielem. odparł ze wstrętem A teraz robę za mięso armatnie zajebisty dzień.
  10. postanowiłeś czekać na dalszy rozwój wypadków za towarzysza miałeś jedynie metalowe pułki magazynu i sporadyczne jęki tamtych. Usłyszałeś skrzypienie otwieranych drzwi oraz powolne kroki na korytarzu za nimi szybsze i pewniejsze -Szukajcie wszystkiego co przydatne jak ktoś spróbuje coś zapieprzyć rozwalę mu łeb. Zagroził szorstki głos
  11. Tao Udało ci się dosłyszeć strzępki rozmów -Śmiało wchodźcie będziemy was osłaniać. Zachęcił czyjś basowy głos -A więc to mieliście na myśli ? odparł tym razem młodzicy -Tak ale luzik może dostaniecie 5%
  12. Johan szybko obandażował ranę Japończyka po czym zwrócił się do reszty Ruszamy za trzy godziny lepiej dobrze sobie odpocznijcie. Cała trójka czekała w milczeniu kiedy nastało południe zwyrodnialcy brutalną siłą podnieśli każdego z osobna. Kilkunastu minutach marszu cała trujka znalazła się pod magazynem. Tao Siedziałeś przy oknie na piętrze magazynu czekając na zmrok kiedy twoją uwagę przykuło skupisko ludzi pod drzwiami magazynu trzech uzbrojonych trzech nie nie uzbrojeni szli przodem ,,motywowani'' przez uzbrojonych
  13. Wzrok Japończyka zaczął odzyskiwać ostrość a ból nieco zelżał . Nadal jednak nie wiedział dokładnie co się dzieje. -Przynajmniej nie wbiłeś mu go głęboko. udało ci się dosłyszeć głos kusznika Chwilę później chudzielec bezrefleksyjne wyjął mu nóż z boku a fala bólu jaka zalała twoje ciało sprawiła .Że zrobiło ci się słabo -Cholera Johan co żeś narobił! Zawył Bob. Emiye cudem udało się zachować pełną świadomość jedak przeżywane męki sprawiły że niemal całkowicie opadł z sił.
  14. Witaj Kiba
  15. No trudno po prostu coś między nami nie pykło. Może jesteśmy po prostu zbyt pasującymi do siebie osobowościami. Ale grało się fajnie