smok burzy

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    944
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

O smok burzy

  • Ranga
    Zabójca Gigantów
  • Urodziny 09.08.1999

Previous Fields

  • Systemy RPG Fantasty Postapokaliptycze

Profile Information

  • Gender Male
  • Location kiełczówek
  • Interests łucznictwo czytanie RPG pisanie

Ostatnie wizyty

797 wyświetleń profilu
  1. Muzyka Tło 1 2 Walka
  2. Cała historia zaczyna sposób dość prosty niemal prostacki w małym gabinecie na samej górze budynku komisariatu dokładnie na piętrze 5 . Miasta dzięki czemu nie docierał do niego zgniłek miasta. Pokój był urządzony w stylu przed rozłamowym drewniane meble W tym masywne biurko z porcelanową figówką słonia obok komputera biblioteczka przy kremowej ścianie to wszytko kontrastowało z polem maskującym które zakrywało osobę siedzącą wygodnie na fotelu -Zapewne zastanawiacie się co was tu sprowadza rekruci Protektu .Odparł ciężkim basem w stronę niewielkiej grupki zgromadzonych w pokoju. Bił od niego ciężki do zniesienia chłód czuć było że ten facet nie daje sobie w kaszę dmuchać.
  3. Nowa warszawa jest wspaniałym miejscem pełnym życia i ruchu od kiedy Europa stała się zjednoczoną unią a polska dołączyła do zjednoczonej unii był to jej klejnot od czasów rozłamu ludzie mogą spokojnie chodzić po skomputeryzowanych ulicach, Jedzić do pracy synchronizowanymi ulicami i pić kawę z nanoautomaów czyli inteligentnych maszyn dopasowujących się do człowieka . jednak nie jest to do końca prawda zło roztacza się w nim niczym m choroba korupcja morderstwa prochy to prawdziwa epidemia a większość polityków jest wektorem a wy bohaterowie lekarstwem i musicie położyć z temu kres z bardziej lub miej szlachetnych powodów jesteście bohaterami nowej Warszawy Sesja w sprawdzonym systemie poprowadziłem w nim parę udanych sesji w tym dzikich i ta będzie dzika czyli wszyscy mistrzujemy System (Magia to moce ) https://docs.google.com/document/d/1EO-1pVoOd_7Zllks2uEH-iT6LTb-9evRCXjzJudTaG4/edit?usp=sharing Istnieje szansa że sesje rozegramy na disku jak cienie Na karty czekam do 1 października Uwagi bardzo proszę dołączyć do imienia również pseudonim np szpon Wygląd zarówno w przebraniu jak i bez Skąd ma moc ? posługuje się jakimiś gadżetami to wynik operacji Nie lubię matek Teres i zjadaczy dzieci Możecie stworzyć dwie postacie
  4. Karol Kurwa zawyłem odskakując od pajęczyny po czym pomknąłem wystrzeliłem strzałę w kierunku pająka który zaatakował moje go kompana byłem dobrze ustawiony a słowa córki dodawały mi sił w takich warunkach nie mogłem chybić strzała przeszyła odwłok pająka który skonał na miejscu. Wszyscy Tym czasem Sadomir zdołał potrząsnąć spanikowanym zielarzem który nico się ogarną. Deryl i Drugi strażnik cały czas nas osłaniali grupę dając im czas na odwrót.Jednak pająki nie ustępowały cały czas nacierając na śmiałków zarówno te nowe jak i te które do niedawna zostawili w tyle zaczeły nadrabiać zaległości. Abimcheleh i Achuzzat Jakoś udało wam wyczłapać się z niewielkiej jaskini który służył wam za schronienie kiedy to wasi kompani uznali was za martwych przez te cholerne potwory . Cudem nie stała się wam żadna krzywda nie licząc lekkiego podenerwowania. Kapłan musiał włożyć kolosalny wysiłek aby jego szata się nie zabrudziła jednak mu się udało sam nie wiedział jak bowiem jesienia była pełna błota i wilgoci. leśną ciszę przerwały ludzkie krzyki w niedaleko ktoś walczył być może to ekspedycja ratunkowa Reszta sesji tutaj https://discord.gg/PfMCYbQ
  5. Pierwszy z pająków zagrodził drogę Sodomirowi strażnik niemal natychmiast wymierzył mu cięcie mieczem raniąc pająka w korpus jednak ten zdołał go boleśnie ukąsić w ramię. Alan tym czasem nie bacząc na sowie bezpieczeństwo biegł dalej jeden z pająków wykorzystał ten fakt i zatakował go z flanki boleśnie raniąc w bok, Deryl w tym czasie dobił pająka zranionego przez Sadomira Trzeci z pająków wystrzelił w kierunku Karola pocisk sieci jednak myśliwy cudem zachował zimną krew i odskoczył Alicja tym czasem rzuciła Odwagi towarzysze wyjeździjmy z tego to tylko robactwo
  6. 3 punkty dla PoloxDisc 2 punkty dla Decekarda 1 Dla Nadi
  7. Wszyscy Zbici w jedną gromadę biegliście tak z parę sekund, Kiedy wydawało się wam że to Już koniec z boku zakatowały was kolejne pająki jednak Karol zaczął krzyceć i mechać łukiem nie zrobiło to niestety na nich większego wrażenia
  8. Karol Mat Wystrzeliłem jeszcze jedną strzałę na,, pożegnanie'' trafiając jednego z nich pierś . Po czym widząc że moi przyjaciele się wycofują stwierdziłem że kontynuowanie tej beznadziejnej walki, Jest bez celowe zarzuciłem z łukiem w rękach zacząłem się wycofywać. -Odwrót ! Krzyknąłem. Alicja Myszkowska Również ruszyłam do odwrotu mając nadzieję że nikomu nie stanie się krzywda. Wszyscy Cała ekspedycja jak jeden mąż ruszyła do odwrotu podczas gdy Karol i Strażnik zabespieczali tyły za to Sadomir przód formacji. Pająki nie dopuściły goniąc za uciekającymi.
  9. Pchnięty gniewem Rutheford ruszył na pająka wymierzając mu cios mieczem. uderzając w odwłok jednak ten zaszczał groźnie poważnie raniony jednak zanim zdołał przygotować się do kontr ataku Strażnik zainspirowany jego odwagą ruszył w kierunku wroga wijąc włócznie w pysk jednego z pająków Sadomir wymierzył w drugą z bestii naliczył ich z sześć po czym wystrzelił w ciało najbliższej z nich trafiony bełtem pająk natychmiast się zatrzymał po czym zaczął się wić ciężko rany na trawie. Wszytko wydawało się być w najlepszym porządku kiedy nagle Alan zaczął panicznie uciekać nie bacząc na własne bezpieczeństwo czy resztę kompanów. Wzbudziło to w Karolu chwilę zwątpienia podczas której obserwował bacznie przeciwnika. Starając się coś w nim wybadać Jednak nie zdołał niczego określić. Alicja za to krzyknęła do Alana baby się zatrzymał jednak jej wypowieć przerwał jej ojciec -Jestem za taktycznym odwrotem
  10. Wszyscy Wszystko potoczyło się błyskawicznie Alan postanowił rzucić w pająka swoim sztyletem Udało mu się ugodzić poczwarę w odwłok ta jednak po prostu zasyczała i zrobiła krok do przodu Z kolei kowal przyjrzał się bestii usiłując do dociec czym ona jest ze stresu zacisnął mocniej dłonie na dzierżonej broni. Jednak nie udało mu się stwierdzić gdzie leży jej słaby punkt. Karo nie czekając na jej odpowiedz wystrzelił z łuku. Jednak jego strzała minęła pająka dosłownie o włos. Ten rozsierdzony opluł go i Alana przezroczystą substancją. Chwilę później z zarośli zaczęły się wyłaniać kolejne maszkary. Sadomir natomiast zdążył załadować drugi bełt
  11. Wszyscy Alan był niezwykle pewien swych słów rzucił reszcie kompanów pokrzepiające słowa. Sadomir za to wolał pewniejsze metody więc przygotował kuszę i wycelował w miejsce z którego dało się usłyszeć Ruthefurd z kolei zaczął się trząść a jego ręce odruchowo zacisnęły się mocniej na dzierżonej broni. Karol przygotowywał łuk Spokojnie to pewnie .... Nie dokończył kiedy za krzaków wyskoczyło to coś wyglądało jak zwykły pająk jednak było wielkości wilka. Sadomir przygotowany na tą ewentualność wystrzelił celując w pysk poczwary jednak bełt minął o pająka i trafił w pień drzewa za nim.
  12. Wszyscy Nie zależnie od waszych decyzji sprawy zaczęły przybierać niepokojący obrót całkiem nie daleko słychać było trzask łamanych gałązek coś się do was zbliżało i raczej nie miało dobrych zamiarów. Po plecach przeszedł wam dreszcz Alan Zastanawiał się po co właściwe zaciągnął się na tą wyprawę odpowiedz była jasna. Drużyna potrenowała medyka a on był bardzo dobry w sowim fachu można by powiedzieć że najlepszy w okolicy szelest wzbudził u niego niepokój przypomniał sobie jak słyszał podobny dnia kiedy napadł go wilk. Wtedy prawie stracił życie.
  13. Karol Mat Coś tu było zdecydowanie nie tak czuć było to w powietrzu wciąż miałem wątpliwości czy Alicja powinna tu być jednak teraz nie było to ważne obje zmrużyliśmy oczy po czym zaczęliśmy przeczesywać wzrokiem linę drzew Wszystko wydawał o się być w najlepszym porządku jednak na lini drzew coś się poruszało było to wiekowości miej więcej wilka nie byłem jedak pewien co to .Próbowałem zidentyfikować zapach jednak nie niczego mi nie przypominał -Hej ludzie coś tam jest odparła Alicja.
  14. słowem wstępu dla tych co nie wiedzą co to prawa murphiego zbiór popularnych, często humorystycznych powiedzeń, sprowadzających się do założenia, że rzeczy pójdą tak źle, jak to tylko możliwe. Cytat z wikipedii wśród tego pięknego zbioru znajdują się prawa dotyczące Komputerów podróży wojen itp. Ale nie RPG więc postanowiłem je uzupełnić o krótki zbiór autorskich praw a was zachęcam do wstawiania własnych 1) Nieważne ile czasu spędzisz nad postaciową i tak coś zawalisz 2) Zaklęcia obszarowe obrażenia mają z reguły spory zasięg na tyle spory aby znalazł się w nim ktoś z drużyny 3) Im ważniejszy rzut tym bardziej kapryśne są kości 4) Słabe punkty przyciągają trafienia krytyczne 5) Mana energia amunicja kończą się w najgorszym możliwym momencie 6) Jeśli coś sprzedasz to okaże się że w wiosce obok mogłeś dostać za to dużo więcej 7) Przedmiot którego się pozbędziesz będzie ci wkrótce potrzebny 8) Automatycznie dziel PD którego się spodziewasz przez 2 9) Jeśli bez problemu wycinasz potwory właśnie zbliżasz się do bossa 10) Zawsze masz odrobinę za małe statystyki aby coś wykonać 11) Im poważniejsze obrażenia tym mniejsze szanse na to że w ekwipunku będą medykamenty 12) Kiedy zapalisz pochodnię w pobliżu akurat będzie przechodzić patrol orków jeśli ją zgasisz zapewne wdepniesz w pułapkę 13) Jeśli zadanie idzie jak z płatka za chwilę rozpęta się piekło
  15. Kroczyłem tuż za strażnikiem co jakiś czas nerwowo czy mój łuk jest odpowiednio przygotowany. Alicja Myszkowska Trzymałam się blisko Ann zanosiła się ciekawa wyprawa. Mimo to miałam wątpliwości Wszyscy W lesie panował lekki chłód poruszane wiatrem igły sosen tworzyły cichy szum który zdawał się wzmacniać napięcie wędrowców. Chłodny wiatr uderzał wasze twarze zmuszając do zasłaniania ich rękoma po kilku minutach marszu znaleźliście się w centrum puszczy Ptaki nagle umilkły a wokół czuć było jakiś dziwną mieszaninę zapachów pierwszy był metaliczny i mdlący drugi ostry i wdzierający się w nozdrza. Wydawało się wam że coś jest nie tak jednak nie byliście w stanie określić co