Cypher

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    305
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Cypher

  • Ranga
    Gracz wielce dzielny

Profile Information

  • Gender Male
  • Location Poznań

Ostatnie wizyty

410 wyświetleń profilu
  1. Cieszę się bardzo, liczę że może jeszcze trzy osoby się znajdą bo powiem szczerze chciałbym spróbować sugerowanego przez podręcznik składu
  2. Przepraszam za dubla, ale w celu utrzymania porządku w tym poście postaram się uzupełnić informacje techniczne. Krótkie wprowadzenie do mechanicznej strony postaci: mamy atrybuty, umiejętności i talenty. Pierwszych praktycznie nie da się zwiększać z czasem, umiejętności i talenty można wykupić. Startowa postać ma do wydania punkty na umiejętności i atrybuty, zwiększenie o 1 zawsze kosztuje 1 punkt. W zależności od pochodzenia wartości te mogą mieć następujące wartości: -plebejusz- 15 punktów atrybutów, 8 punktów umiejętności [oznacza to pochodzenie z zacofanych regionów, slumsów wielkiego miasta,] -mieszczanin- 14 punktów atrybutów, 10 punktów umiejętności [mieszkaniec miasta, stacji kosmicznej, ktoś urodzony na frachtowcu kosmicznym[ -uprzywilejowany- 13 punktów atrybutów, 12 punktów umiejętności [szlachcic, rodzina bogatego kupca, bądź kapitana wielkiego frachtowca, kapłan szkolony od dziecka] Atrybuty mamy następujące [nie będę wdawał się w opisy bo są raczej standardowe dla rpg]: -Strength -Agility -Wits -Empathy Każdy może mieć poziom od 1[źle]-5[mistrz] [5 można przyznać jedynie jednej wartości kluczowej dla wybranej klasy]. 1 kosztuje 1 punkt, 2 kosztuje 2 punkty itd. Suma Strength i Agility daje nam punkty życia postaci [HP], suma Wits i Empathy daje nam punkty umysłu postaci [MP]. Umiejętności i ich atrybuty kluczowe: General Skills Advenced Skills General skill może być używany bez wyszkolenia, aby przeprowadzić test Advenced skill wymagana jest przynajmniej jedna ranga. Testy umiejętności wykonuje się rzucając liczbą kostek k6 odpowiadającą poziomowi atrybutu + ilości rang w skillu, celem gracza jest uzyskanie jak najwięcej 6. Klasy postaci, ich podklasy i ich koncepcyjne umiejętności plus atrybut kluczowy. Przy tworzeniu postaci maksymalny poziom umiejętności to 1, z wyjątkiem umiejętności koncepcyjnych, te można podbić do rangi 3. Podobnie jak w przypadku atrybutów maksymalny poziom to 5.
  3. System Dabaran Planeta Dabaran Święte Miasto Lotus 61 rok Nowej Ery Targ Wodny, jak zwykle od rana pełen był ludzi. Sztuczne jezioro oddzielające część handlową i portową od dzielnicy świątynnej oferowało wytchnienie od panującego już od wczesnego rana upału. Przy samym nabrzeżu rozłożone były tawerny, gotowe do świadczenia usług zarówno dla Pierwotnych Kolonistów jak i Zenitian. Ci pierwsi preferowali tradycyjne stosy poduszek rozłożone na wzorzystych dywanach, obszerne i bogato zdobione stroje, drudzy bardziej pragmatyczni nosili się prościej i bardziej praktycznie, preferowali też spędzanie czasu przy stołach. Wśród nich wyróżniali się, jak wszędzie zresztą, członkowie załóg statków kosmicznych, większość z nich nie rozstawała się z kombinezonami wyposażonymi w regulatory temperatury, narzuciwszy na nie jedynie ozdobne kurtki lub kamizelki. Jedni z nich nosili się na niebiesko z wyraźnie widocznymi na ubraniach herbami Dar’ów, miejscowej szlachty, w nich widać było członków załóg frachtowców lodowych, zaopatrujących w wodę tą pstynną planetę, prosto i elegancko ubrani byli natomiast ludzie służący na liniowcach przewożących pielgrzymów i turystów pomiędzy planetami. Najbardziej krzykliwą grupę stanowili wolni włóczędzy kosmosu, zrzeszeni w Wolnej Lidze, bądź też działający na rachunek własny, bądź pragnących pozostać anonimowymi panów. W rześkim porannym powietrzu, które jednak zwiastowało już południowy upał zapach ostro przyprawionych szaszłyków i potrawek mieszał się ze słodkim aromatem miodowych ciast i lodów. Wczesna pora sprawiła że płynący zwykle z nargili zapach aromatycznej tabaki i lekko narkotycznego Arashu nie był zbyt intensywny. W kluczowych miejscach bazaru ustawiono kilka podwyższeń na których przeważnie widać było artystów prezentujących swoją sztukę. Akrobaci wykorzystujący pola grawitacyjne, zawieszone w powietrzu obręcze, drążki i liny, treser zwierząt prezentujący dwie pantery z Kua w fantazyjne czarno-złote pasy, tancerki mające podobno trenować w słynnej Ahlamańskiej świątyni, czego jednak zupełnie nie było widać po ich raczej kiepskich umiejętnościach, jednak centralne miejsce zajął ktoś kto bynajmniej nie miał zamiaru dostarczać widzom rozrywki. Ubrany w długie ceremonialne białe szaty kapłan z Zakonu Pariasa stał na największej platformie otoczony unoszącymi się w powietrzu hologramami Dziewięciu Ikon, z których oczywiście największa, unosząca się w centralnym miejscu przedstawiała mężczyznę w stroju wojownika dzierżącego miecz. Część ludzi spoglądała na niego ze strachem, część z odrazą, nawet wśród mieszkańców Świętego Miasta mało było tolerancji dla fanatyków religijnych z systemu Zalos. Kilka osób spoglądało nawet na niego wrogo, widać było chęć usunięcia go, jednak dwie sylwetki w białych płaszczach stojące u stóp podwyższenia skutecznie zniechęcały popędliwych. Święci wojownicy w białych EXO-szkieletach. O ich możliwościach i ich “inteligentnych” zbrojach krążyły legendy. Jak również o tym jak niewiele było trzeba by splamili swoje zbroje i płaszcze szkarłatem krwi. Dlatego też nikt nie przeszkadzał kaznodziei w jego tyradach -Ukorzcie się wszyscy, albowiem koniec się zbliża! Hańba i potępienie tym którzy zwątpili! Hańba i potępienie tym którzy porzucili prawdziwą Wiarę! Hańba i potępienie tym którzy kłaniają się Ciemności Wśród Gwiazd i jej fałszywym prorokom! Nadszedł czas Miecza! Ile jeszcze mamy znosić zniewagi zarozumiałych heretyków, Zenithian ze stacji Coriolis? Obcych którzy wtargnęli w życie naszego uświęconego Trzeciego Horyzontu! Minęło ledwie 60 lat od ich przybycia, 60 lat odkąd Zenith, niech będzie po trzykroć przeklęty przez Ikony, przyleciał do systemu Kua i już czują się ważniejsi! Czują, że mają prawo mówić nam jak mamy żyć! Przyjęli z otwartymi rękami dziwne istoty zrodzone przez Ciemność Wśród Gwiazd i pozwolili im mieszkać między spokojnymi i bogobojnymi mieszkańcami Trzeciego Horyzontu! Istoty z których jedna twierdzi, iż jest Sędzią! Męczennikiem! Najświętszym i pierwszym z Ikon! Kara! Kara spadła na nas! Zbyt zarozumiali, za mało bojaźni bożej! Łaska Ikon opuściła system Taoan! Na system spadła plaga ciemności! Jedynie dwa portale stąd! Módlmy się o łaskę! Kiedy zaczął intonować Hymn Męczennika tłumek zebranych pod sceną zaszemrał, część przyłączyła się do modlitwy część rozeszła. Wśród tych drugich był mężczyzna w długim pustynnym płaszczu i białym zawoju na głowie. Za nim podążały dwie inne sylwetki, wyglądające na ochroniarzy. Szybkim krokiem zmierzał do tawerny na skraju bazaru gdzie bez wahania skierował się w stronę schodów prowadzących na piętro. Dotknął czujnika genetycznego przy drzwiach prywatnej sali, skinął dłonią na strażników i przeszedł przez otwierające się cicho drzwi. Wewnątrz siedział siwowłosy, brodaty mężczyzna z licznymi wszczepami na twarzy i kombinezonie kosmicznym z wysokim kołnierzem na którym migotały ikony komunikatora. -Witam, nie spodziewałem się że zaszczyci mnie swoją obecnością sam szambelan Dar’a Jabira, Paszy Świętej Oazy. Wielmożny Azin jak mniemam? Widziałem że zainteresowała Cię przemowa tego szalonego kapłana. A zwłaszcza pewnie jej część o systemie Taoan, nieprawdaż? Wysłannik, przez chwilę wydawał się nieco wytrącony z równowagi, spoglądał na rozmówcę z podejrzliwością zastanawiając się skąd też czerpał on swoje informacje. -A kogóż innego mógłby wysłać mój Pan na spotkanie z jednym z liderów Wolnej Ligi w tym systemie? Witaj szlachetny Karimie, niech Podróżnik zawsze przychylnie patrzy na twą drogę. Skoro już tyle wiesz, wiesz pewnie również co jest nam potrzebne? Siwobrody zaśmiał się lekko spoglądając z uśmiechem w oczy rozmówcy i machnął ręką wskazując sufit. -Załoga i statek prawda? Taka która znajdzie zgubę Paszy Jabira na pokładzie Tropu Podróżnika, który zaginął po incydencie na Taoan… Coriolis: The Third Horizon System stosunkowo nowy, z gatunku Space Opera, reklamowany jako skrzyżowanie "Baśni tysiąca i jednej nocy" z Firefly. To właśnie postanowiłem zaproponować. Mechanicznie system dość prosty, oparty na puli k6, każda 6 to sukces, im więcej 6 tym "ciekawszy". Sesja ma charakter odrobinę szkoleniowo-testowy, w przypadku braku znajomości nie ma problemu, dostępny jest krótki darmowy Quick start z którym polecam się zapoznać, mechaniki nie wymagam, jak koncepcja postaci mnie urzeknie dorobimy ją przed startem sesji a po wyłonieniu drużyny. Po więcej szczegółów zapraszam zawsze na priv, udostępnię chętnym Quickstarter jeśli komuś nie chce się go szukać. Fabularnie? Tak jak mówi reklama. Klimat mocno arabsko-bliskowzschodnio-indyjsko-orientalny, moim zdaniem odświeżający. Start na planecie "typowo" arabskiej. Szejkowie, pustynia, oazy. Jednak życie na planecie o zgoła innym klimacie i ukształtowaniu powierzchni będzie mocno odmienne, więc spokojnie znajdzie się tu miejsce dla miejskich zaułków, stacji kosmicznych, planet oceanicznych, lodowców, jungli itd. Drużyna jest załogą statku kosmicznego, będzie eksploracja, będzie walka, również kosmiczna, będzie dyplomacja. Będzie religia. Kult Ikon gra i mechanicznie i fabularnie dość dużą rolę. Coś więcej o świecie: Była sobie Al-ardha, lub inaczej Terra. Z niej, ponad milenium temu, wyruszyły pierwsze statki kolonizacyjne, bez większych sukcesów aż jeden z nich powrócił oznajmiając że odnalazł artefakt, pierwszy odkryty Portal, relikt po rasie Budowniczych, który zaprowadził ludzi do Pierwszego Horyzontu, skupiska planet nadających się do podtrzymywania życia, połączonych siecią Portali, później odkryto drogę do kolejnego skupiska, dający początek Drugiemu Horyzontowi. Trwało to kilkaset lat, ludzkość kolonizowała nowe światy, wszystkie one jednak podporządkowane były władzy Al-ardhy, kiedy odkryto Trzeci Horyzont udali się do niego w pierwszej kolejności Ci którzy mieli dość starego porządku. Kiedy system starej władzy sięgnął po zasoby Trzeciego Horyzntu, wybuchła wojna o niepodległość, początkowo najmłodsze kolonie przegrywały, jednak dzięki bogatym zasobom i motywacji do walki ostatecznie wygrały, niszcząc portal łączący z Drugim Horyzontem. Nastał okres zwany długą nocą. Handel który wcześniej kwitł dzięki gildiom ze starych kolonii zamarł, podróże międzygwiezdne przeżyły regres, gdyż na niektórych planetach nie istniały ośrodki technologiczne pozwalające produkować statki kosmiczne. Wiele koloni cofnęło się technologicznie o wiele, lat, wiele upadło kompletnie, jedynie nieliczne kwitły. Trwało to kolejne kilkaset lat. Aż do momentu gdy 67 lat od momentu w którym zaczyna się sesja do Trzeciego Horyzontu przybywa statek kolonizacyjny Zenith, wysłany z ziemi ponad 1000 lat wcześniej przed odkryciem portali. Na statku w ciostazie przybywa wiele setek tysięcy kolonistów, którzy zakładają na orbicie planety Kua stację kosmiczną Coriolis i postanawiają ożywić umierające kolonie. Powołana zostaje Rada Frakcji w skład której wchodzą przedstawiciele Pierwotnych Kolonistów i Nowo Przybyłych zwanych potocznie Zenithianami. Technologicznie, mamy tutaj wszystko co w standardowym Science-Fiction, broń termiczną, podobną do laserowej, broń typu Vulcan, [czyli boltery z WH 40k strzelające małymi rakietami], broń akceleracyjną czyli coś w rodzaju broni z Mass Effecta, wibrujące ostrza, elektryczne ostrza, nawet ostrza z płynnego metalu chowające się w rękojeści [prawie jak miecz świetlny]. Jeśli chodzi o specjalne moce, magii nie ma ale istnieją moce umysłu, które jednak przez większość religijnych społeczności są piętnowane jako oznaka dotknięcia przez Ciemność Wśród Gwiazd [odpowiednik diabła, voidu, chaosu itd] a w pozostałych traktowani jak święci dotknięci przez Ikony [czyli 9 boskich aspektów], generalnie mechanicznie nie da się ich stosować do walki a fabularnie raczej nie chwali się nimi na lewo i prawo bo nigdy nie wiadomo kto słucha. To tyle tytułem wstępu, jeśli w tym miejscu ktoś jest nadal zainteresowany, zapraszam na priv po więcej szczegółów. A teraz troszkę konkretów organizacyjnych: 1. Szukam 5 graczy. Dlaczego tak sztywno? W zasadzie może być mniej, ale mechanika obsługi statku kosmicznego w walce zaplanowana jest na 5 osób. Kapitan, inżynier, pilot, operator sensorów i strzelec. Dlatego ta liczba to liczba maksymalna. Jak będzie mniej to przeżyję bo mechanika przewiduje takie sytuacje, jak więcej to za zgodą drużyny bo jeśli wytrwa w komplecie do bitwy kosmicznej ktoś będzie się nudził, chyba że coś pokombinujemy. 2. Ze względu na powyższe pozycje, każda z nich wymaga odpowiedniego skilla Kapitan - command Inżynier - technology Pilot - pilot Operator sensorów - data djinn [hakowanie] Strzelec - range combat Dlatego warto uwzględnić to tworząc historię postaci, postać która nie będzie miała docelowo rangi w żadnym powyższym, będzie... No sami potraficie się domyślić 3. Co do znajomości postaci, docelowo w momencie startu jesteście już załogą. Do wybranej puli graczy będzie należeć opisanie waszej pierwszej i zarazem ostatniej misji w której straciliście statek, jak również potem poproszę każdego o napisanie paru zdań co jego postać sądzi o każdym z pozostałych członków załogi. 4. Tak jak mówiłem, mechanika na tym etapie mnie nie interesuje. Sesja ma charakter szkoleniowy, razem będziemy testować system. Poproszę koncept na postać. Z jakiego typu środowiska pochodzi [planetę pod to możemy dopasować później, jeśli ktoś nie będzie miał ochoty przeczytać materiałów jakie wyślę na pw], jaka jest specjalizacja postaci, w jakim środowisku się obracała, kto z jej przeszłości mógłby pojawić się w przygodzie. Chcecie robić rodzeństwa, małżeństwa? Proszę bardzo, będzie ciekawiej. Forma dowolna, avki jako zdjęcia albo grafiki. Zachęcam do dzielenia się pomysłami tutaj. Postaram się na dniach wrzucić listę klas i specjalizacji plus listę skilli, ale trochę jest tego do przepisywania dla poglądu. 5. Termin. Wstępnie do końca miesiąca czyli 23.59 dnia 31 stycznia 2018 roku, ale to może ulec zmianie, system jest mało znany, więc sam nie wiem jak rekrutacja zostanie przyjęta i ile będzie potrzeba czasu na skompletowanie drużyny. 6. Tempo i długość odpisów. Pełna tura w tydzień byłaby idealna. Wstępnie 4 dni dla graczy, 3 dla MG, ale oczywiście jak będą dłuższe dialogi, albo wyjątkowo pracochłonne posty może być inaczej. Co do długości, nie wymagam esejów z retrospekcjami z dzieciństwa, ale miło jak nie jest to tylko jedno linijkowa akcja. 7. Czy będzie google doc? Zależy. Jeśli będą zdecydowani przeciwnicy można spróbować skrócenia postów i co za tym idzie czasu na odpis, ale tutaj sporo zależy od... hmm zdyscyplinowania wszystkich zainteresowanych.
  4. Polecam, żałuję że nie udało mi się dokończyć sesji, ale zabawa była przednia
  5. Wróciłem na stałe, [przynajmniej taką mam nadzieję] więcej w wyjazdy służbowe dłuższe nie zamierzam dać się wrobić, okazało się że to jednak nie tak opłacalne jak się spodziewałem Prawdopodobnie na dniach będzie rekrutacja nowa Będą statki kosmiczne, fanatycy religijni, tajemniczy obcy i równie tajemnicze kurtyzany
  6. Ze względu na pracę co najmniej do końca roku muszę zawiesić obecność na Strefie.
  7. Niestety muszę zrezygnować z gry, ze względu na pracę co najmniej do końca roku muszę zawiesić obecność na Strefie. Przepraszam za to że wyszło to tak nagle, ale niestety nie mam wpływu na decyzje kierownictwa.
  8. Taaa jeśli będzie próbować się z Zevem szarpać goth blondi go skopie. GJ turlacz
  9. Zevron Kavis Rozglądał się po pomieszczeniu oceniając sytuację. Zamieszanie przy (możliwe że) rodzącej wydawało się pod kontrolą, Alice robiła co mogła, na tyle na ile pozwalały ograniczone możliwości, Alva była bezpieczna, nie wydawało się aby ktoś mógł stanowić dla niej w tej chwili jakieś zagrożenie. Maksim zniknął w innym pokoju,w razie czego dałby znać jeśli potrzebna byłaby mu pomoc. Pozostawała kwestia Corin. Gdy zaczęła zbierać się do wyjścia przez głowę Zevrona przebiegły różne możliwości. Pozornie najprościej byłoby pozwolić jej odejść. Pytanie tylko gdzie by się skierowała? Czy nie przez coś takiego mieli przecież problemy w tawernie? Jeśli jednak powstrzyma ją siłą to jak zareaguje reszta? Która możliwość była mniej ryzykowna? Ruszył szybkim krokiem w stronę wyjścia zastawiając swoim ciałem drzwi. Spojrzał na uciekającą dziewczynę twardo i powiedział cicho: -Nigdzie się nie wybierasz. Narobiłaś zamieszania i uciekasz przed konsekwencjami? Chcecie się bawić w dorosłych to proszę bardzo. W przypadku gdyby chciała się z nim szarpać próbuje ją chwycić za ramię.
  10. Granie kimś z konwencji wschodniej jak najbardziej nie jest wymagane, ten świat raczej zakłada że odwracamy jakby konwenanse, współcześnie wszyscy chcą być zachodni a tutaj doszło do sytuacji gdzie w Azji pojawił się ratunek dla ginącej ziemi i ludzkość miała do wyboru: wymieramy albo tańczymy teraz w rytm azjatycki, co nie oznacza że że kultura zachodnia poddała się bez walki, wręcz przeciwnie w nowej rzeczywistości jest silny opór przeciwko nowemu porządkowi. Mamy takie odwrócone China Town, tylko teraz China Town jest wszędzie a ludność z kultury zachodniej tworzy swoje enklawy. Nikt nikogo do chodzenia w kimonie i picia zielonej herbaty nie zmusza, niemniej pewne elementy się przesączają do codziennego życia. Zresztą powiedzmy sobie szczerze ile z azjatyckiego charakteru pozostało w gigantycznych metropoliach Nic nie stoi na przeszkodzie aby postać była niechętna nowej rzeczywistości i by miała ona czysto zachodni charakter bo o jej statusie decydować będzie fakt że jest Oświeconym, czyli posiadła władzę nad jednym z żywiołów. Więc równie dobrze może to być ktoś w typie rewolwerowca, europejskiego rycerza albo ktoś kto na pierwszy rzut okaz wygląda na zwykłego obywatela do momentu aż nie zacznie korzystać ze swoich mocy. Tutaj taka krótka ściąga z mocy. I tak @Kira wzorowałem się na tym świecie zaproponowanym w podręczniku i tak @Ferr-kon można to uznać za połączenie Avatara, trochę może Dzikiego Zachodu bo akcja dzieje się na kilkadziesiąt lat po tym jak ludzkość opuściła Ziemię i skolonizowała 3 nowe planety, które na tym etapie są jeszcze trochę takim właśnie dzikim zachodem, nie do końca uporządkowanym, trochę bezprawnym poza dużymi miastami. Trochę to też Space Opera/ Aetherpunk bo jednak podróże między światami i latające napędzane magią statki też będą. A co do konwencji, na razie ze znajomymi w realu przetestowałem to na konwencji pirackiej, łowcach wampirów w stylu Van Helsinga i testowo na Harrym Potterze [zdumiewająco dobrze się sprawdziło jak rozpisało się postać na np Transmutacja 4, Zaklęcia 3 Obrona przed Czarną Magią/ Czarna Magia 5, Magiczne Stworzenia 3 itd], więc jak to tak dla was nie bardzo klimat to coś innego też może być Myślałem o konwencji "Zwykła Osoba trafia do Świata Fantasy i otrzymuje niezwykłą Moc" jako ewentualnej rozgrzewce alternatywnej jak by to wam bardziej pasowało
  11. Bardzo cieszy mnie pozytywny odzew A takie pytanie do ewentualnych chętnych: -Jaka konwencja była dla was pierwszym skojarzeniem przy zobaczeniu tego systemu, ewentualnie w jakiej konwencji chcielibyście go wypróbować? -I pytanie odwrotne: w jakiej konwencji w żadnym wypadku nawet jeśli system jest ciekawy nie chcielibyście go testować? Chociaż może prościej będzie jak przedstawię tekst który miał być tekstem do posta rekrutacyjnego kampanii, jeśli coś takiego nie będzie pasować, postaram się wymyślić coś innego na oneshota a ten świat sobie poczeka
  12. Na początek dla tych którzy nie wiedzą Wushu RPG jest dostępnym za darmo lekkim systemem RPG. Można go w całości przejrzeć pod powyższym adresem, ewentualnie dostępny za "co łaska" na drivethrurpg.com jeśli ktoś preferuje wersję pdf. Testowałem ten system skuszony zapowiedziami że da się przy jego pomocy odwzorować setting praktycznie każdego filmu/serialu akcji. Mechanika jest dziecinnie prosta oparta na k6, postać posiada tylko kilka, nazwijmy to cech/umiejętności/przymiotów [tutaj jest problem bo zwykła terminologia siada w tym RPG posłużę się więc przykładem] Przyjmijmy że chcę stworzyć postać starego, złośliwego maga ognia, którego jedynym celem jest zwiększanie swojej mocy, miałby on np takie cechy: - Wszystko dla potęgi 4 - Magia Ognia 5 - Członek Gildii Magów 3 - Upierdliwy Stary Piernik 3 Największy problem w mechanice to właśnie zawarcie kwintesencji postaci w jej umiejętnościach, bo tutaj nie rzucamy atakując np testu ataku, tylko testujemy umiejętność najbardziej stosowną do sytuacji czyli jeśli postać atakuje kogoś kulą ognia rzucamy k6 na magię ognia jeśli wynik jest mniejszy lub równy wartości umiejętności, mamy sukces. Jeśli natomiast postać toczy dyskusję z jakimś npc w zależności od zachowania i posta można testować albo Członka Gildii Magów jeśli stara się przekonać kogoś powagą swojego autorytetu lub Starego Piernika jeśli stara się zamarudzić kogoś na śmierć. W największym skrócie to na co rzucamy i iloma kośćmi zależy tutaj w przeważającej części od graczy. Kiedy zaczyna się "walka" [przez słowo walka rozumiemy tutaj dowolną sytuację wymagającą testów, może to być dyskusja, śledztwo, próba poderwania kogoś itd] ustalana jest pula żetonów zagrożenia które gracze udanymi testami ataku mają zbić do 0 a następnie gracze piszą pierwszego posta praktycznie na zasadach wolnej amerykanki, z kilkoma tylko drobnymi zastrzeżeniami, najważniejszym jest że nie wolno im rozstrzygnąć walki definitywnie. W ramach swojego pierwszego posta zawierają szereg akcji na podstawie których budowana jest pula kostek na następną rundę, np gracz deklaruje 4 czynności które kwalifikują się jako atak i 2 czynności które są obroną [przy czym ważne jest że posty są pisane w formie dokonanej, czyli jeśli gracze atakowani są przez stado goblinów i gracz deklaruje że zabija 4 gobliny to zabija je i tyle, w następnej rundzie przyjdzie ich więcej dopóki udane rzuty na atak nie zbiją żetonów zagrożenia do 0]. Nie będę się tutaj na razie specjalnie rozpisywał jeśli chodzi o aspekty obrony, walki z Nemesis [czyli nie szeregowe zagrożenie ale powiedzmy Boss] bo system jest naprawdę krótki do przeczytania i zapoznania się przynajmniej pobieżnego [ Rozdział Playing the Game wystarczy aby wstępnie ogarnąć o co chodzi], ewentualnie tutaj jest link do posta @L'riot który o tym systemie wspominał w temacie "Systemy, które warto znać". Moja główne pytanie brzmi tak: Czy byliby chętni do sprawdzenia tego systemu w realiach forumowych? Nie chodzi mi tutaj o wielką kampanię, raczej o oneshota, nie zamierzam wymagać tutaj kart postaci z historią na 5 stron, nie zamierzam mieć pretensji jak komuś się nie spodoba albo będzie chciał zrezygnować. Co do założeń fabularnych... Mam ewentualny pomysł, który jeśli system by się sprawdził mógłby potem przerodzić się w kampanię, ale jeśli macie jakieś ciekawe pomysły na sesję w tym systemie jestem otwarty na propozycję
  13. Zevron Kavis Na pustkę, co się w tym domu wariatów odstawiało... Franco urządził tu sobie menażerię dziwaków, którzy służyli... W zasadzie cholera wie jakiemu celowi służyli. Dodatkowo jak widać stosunki każdy-z-każdym nie służyły utrzymaniu spokoju, teraz już jak na dłoni było widać, że w tej "szczęśliwej" rodzince każdy jest zazdrosny o każdego. Nie ma sensu się w to wtrącać, nawet nie warto było tutaj przychodzić. Cholerne gniazdo anarchistów bez zasad. Jak tylko zakończą to zadanie konieczny będzie raport, niech miejscowa straż wypali to miejsce do gołej ziemi nim będzie miało okazję się rozrosnąć. Po uwadze Alice, niemal palnął się ręką w twarz... Jakby ta uwaga miała jakiekolwiek znaczenie. Jakby w tej norze dziecko miało jakiekolwiek szanse wyrośnięcia w zdrowiu i bezpieczeństwie na pełnowartościowego obywatela Cesarstwa. Jakby którykolwiek w tych dzieciaków nadawał się chociaż w najmarniejszym dającym się zmierzyć czułymi przyrządami Sokolova stopniu by być rodzicem. Na pomoc tutaj było już za późno, pozostawało im tylko nie mieszać się i jak najszybciej mieć to nieprzyjemne zdarzenie za sobą. A tymczasem doprowadziło to tylko do wybuchu złości. Zevron uśmiechnął się tylko lekko pod nosem, ich gospodarze tak byli zgodni że nie potrafili nawet solidarnie przeciwstawić się obcym tylko praktycznie od razu zaczęli żreć się między sobą... Niestety następne komplikacje musiały się pojawić. Widząc upadającą Lysi wyszedł z prostego założenia że nie jest i tak w stanie jej pomóc więc nie warto próbować, zwłaszcza że upadek ten niezawodnie musiał doprowadzić do zamieszania w którym mogło pojawić się zagrożenie. Wstał oczywiście jednak nie zbliżał się do leżącej. Zauważył że Maksim oddala się od grupy, niby przypadkowo również przesunął się w tym kierunku tak by w razie czego służyć mu pomocą, jednocześnie mając na oku to co działo się w pokoju.
  14. No to ten... Zevron powinien zachować się po męsku i zemdleć? Czy raczej stereotypowo zacząć szukać gorącej wody i ręczników? Autentycznie zastanawiam się jak ma się teraz Zevron zachować ^^
  15. Zevron Kavis W gitarze jest coś takiego co powoduje że kiedy trafi w niepowołane ręce potrafi być bronią masowej zagłady. Chyba żaden inny instrument nie powoduje w osobach absolutnie się do tego nie nadających takiej silnej potrzeby tworzenia muzyki. A już najgorzej kiedy taki domorosły grajek zostanie sprowokowany do zaprezentowania swoich umiejętności. Wiedział że muzyka mu się nie spodoba. To było zbyt odległe od dynamicznej i pełnej uczucia muzyki z jego rodzinnych stron. Trudno było mu oceniać czy ich wykonanie było dobre, czy złe, nie był ekspertem, niemniej odetchnął z ulgą kiedy skończyli, pozostało jedynie cieszyć się że nikt nie zapytał go o opinię. Na nerwową wymianę zdań z udziałem ciemnoskórego, zareagował uniesieniem brwi, mimowolnie ręka powędrowała mu do kieszeni gdzie spoczywał zakupiony niedawno kastet. Chłopak najwyraźniej był naćpany po takich nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać a Franco był im potrzebny w całości. Zwłaszcza że z tego co udało mu się usłyszeć z rozmowy pojawiły się komplikacja co do ilości koni. To mógł być pewien problem. Kolejny na ich długawej liście. Dopiero po chwili zdał sobie sprawę z tego że pytanie Lysi skierowane było do niego. Spojrzał na nią badawczo, jednocześnie przybierając swoją najbardziej pokerową minę. Po raz kolejny pojawiało się pytanie jak dużo ci wychowankowie Franco, czy też Hałastra właściwie wiedzieli. Kim według nich był kontakt Kruków? Ostatecznie zdecydował się na szczerość, która jednocześnie właściwie nic nie zdradzała: - Mieliśmy się z kimś spotkać w Morley i zapytać o radę, ale okazało się że czeka nas dłuższa wycieczka, Franco robi za naszego przewodnika... Ja robię tylko za ochronę przed problemami, szczegóły znają mądrzejsi ode mnie. Rola bezmyślnego ochroniarza któremu w zasadzie jest wszystko jedno, byle by grosz wskakiwał do sakiewki wydawała się być dobra przynajmniej o tyle że powstrzymywała ewentualne pytania.