DragunoV

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    51
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

3 obserwujących

O DragunoV

  • Ranga
    Zaglądacz przezramienny
  • Urodziny 01.05.1997

Profile Information

  • Gender Male
  • Location Wrocław

Previous Fields

  • GaduGadu 36207408

Ostatnie wizyty

91 wyświetleń profilu
  1. Adrian Hale Bez słowa ruszył za Harrisem, gdy ten dołączył do nich i powiedział, żeby poszli za nim.
  2. Adrian Hale Udało mu się przerwać ciszę, chociaż sam nie miał nic do powiedzenia, oczywiście oprócz pytania. - Właściwie, nie miałem przyjemności porozmawiać z nim dłużej - odpowiedział, to oznaczało też, że Troy nie próbował wmówić mu tego, o czym wspomniała Patrice. Zauważył Richarda i Sophie, którzy szli w ich stronę. Przywitał ich skinieniem głowy, gdy już znaleźli się bliżej.
  3. Adrian Hale - Czyżby ci to przeszkadzało? - zapytał. Osobiście wolał być w placówce, która nie była tak bardzo znana jak inne - było tu ciekawiej, o czym wspomniał już wcześniej. Po chwili dołączył do nich Mike. Oboje, to jest Adrian i Patrice, potwierdzili, że im nie przeszkadza, jednak po tym wszyscy ucichli. Znał Mike'a i wiedział, że był on małomówny w grupie - wyglądało na to, że Patrice ma coś podobnego. Cóż... wszystko wskazywało na to, że on będzie tym, który przerwie niezręczną ciszę. - To... Mike, jak wrażenia związane z tym Instytutem? - zapytał o coś, co pierwsze przyszło mu do głowy.
  4. Adrian Hale - Jest tu też przez to ciekawiej, przynajmniej dla mnie, czyli kogoś, kto jest tu nową osobą - odparł, a przez jego twarz przebiegł cień uśmiechu. Sam też odwrócił wzrok w stronę, w którą spojrzała Patrice. - Myślę, że nie - odpowiedział na pytanie Mike'a, jednak spojrzał też na Patrice, chcąc sprawdzić, czy podziela jego zdanie. - Nie rozmawialiśmy o czymś, co byłoby ważne - dodał
  5. Adrian Hale - Przeszłości, przygód, Instytutu... Przyszłości, w sumie, też. Ciekawi mnie, jak rozwinie się ten projekt i, co zostanie odkryte w jego trakcie - odpowiedział, przedtem zastanawiając się chwilę. - Nikt nie zmuszał mnie do tego, żebym wziął w tym udział. Sam wybrałem taką drogę... Złożyli mi propozycję, a ja ją przyjąłem - dopowiedział, znowu robiąc krótką przerwę. Na początku nie był pewien, czy chce to powiedzieć, co też dało się usłyszeć w jego głosie. - Spodziewałem się mniejszej liczby chętnych na nasze miejsca, nie wiem dlaczego - odparł. Teraz na poważnie zaczął zastanawiać się, dlaczego myślał o mniejszej liczbie osób.
  6. Jeszcze tydzień pracy mi został i wracam do domu, wtedy będę miał więcej czasu na odpisywanie
  7. Adrian Hale - A ja jestem zdecydowany. Inaczej już by mnie tu nie było, a nasza rozmowa najpewniej nie miałaby miejsca - odparł i uśmiechnął się lekko. Po chwili na jego twarzy ponownie pojawił się neutralny wyraz i zastąpił uśmiech. - Hmm... Wiesz może, jak wielu jest chętnych na nasze miejsca w tym projekcie? - zapytał, głównie z ciekawości. Wiedza ta pewnie i tak nie będzie dla niego czymś przydatnym, jednak zawsze będzie to jakiś obraz sytuacji na sam projekt.
  8. Adrian Hale - A myślisz, że ja bym chciał? To są moje myśli i tylko ja powinienem mieć nad nimi kontrolę... Ale muszę się zgodzić na te testy - odparł, wzruszając lekko ramionami. Może dałoby się nawet, w jakiś sposób, zauważyć bezsilność w tym geście. - Inaczej, równie dobrze mogę pożegnać się z udziałem w tej misji - dopowiedział. - Z drugiej strony, jeśli nie przejdę testów pomyślnie, również mogę uznać, że misja odbędzie się beze mnie. Tak? - Patrice wiedziała na ten temat więcej od niego, więc mógł to wykorzystać, żeby samemu uzyskać nową wiedzę.
  9. Adrian Hale Spojrzał nieco zaskoczony w stronę, z której usłyszał kobiecy głos. - Chyba za bardzo się zamyśliłem, skoro wystarczyło, żeby ktoś się do mnie odezwał i mnie tym zaskoczył - wytłumaczył swoją reakcję. Właściwie, po wyjściu z gabinetu psychologa, po prostu poszedł przed siebie, rozmyślając nad różnymi rzeczami. - Powiedzmy, że odpocząłem. Wydaje mi się, że testy psychiczne nie mogą być takie złe... Może powiesz mi coś na ich temat, jeśli posiadasz takie informacje? - zapytał, uśmiechając się lekko do dziewczyny, jakby zachęcając ją do odpowiedzi
  10. Adrian Hale - Możliwe, że tak będzie. Może uważa, że później, gdy już go lepiej poznamy, łatwiej będzie nam się przed nim otworzyć i odpowiadać na pytania, na które wcześniej nie chcieliśmy - odpowiedział po krótkiej chwili. Uważał, że było to całkiem prawdopodobne. - W takim razie, życzę powodzenia... A jeśli nie chcesz, żeby pytał cię o coś, o czym nie chcesz mówić, po prostu uważaj na słowa i nie poruszaj tych tematów - dodał na koniec.
  11. Adrian Hale - Było lepiej niż przypuszczałem na początku - odpowiedział po chwili, zatrzymując się, żeby móc porozmawiać z Richardem. Nawet, jeśli będzie to trwało tylko chwilę. - Jeśli nie chciałem mu czegoś powiedzieć, nie próbował wyciągnąć tego ze mnie na siłę - dodał po chwili. Według niego było to coś, co działało na korzyść psychologa i opinii na jego temat. - A co? Planujesz udać się do niego właśnie teraz? - zapytał, tak dla pewności.
  12. U mnie ciężko jest określić, który termin by mi pasował, a który nie (praca), więc po prostu będę starał się odpisywać, gdy będę miał trochę wolnego czasu
  13. Adrian Hale - Jeśli ktoś będzie tam czekał, na pewno go zaproszę - odparł i wstał, a po chwili opuścił gabinet psychologa.
  14. Adrian Hale - Możemy być na ty, nie przeszkadzałoby mi to - odparł po chwili. Następna chwila minęła w ciszy, bo Adrian ponownie musiał zastanowić się chwilę nad odpowiedzią. - Nie wydaje mi się, żeby były tam takie osoby - odpowiedział w końcu.
  15. Adrian Hale - Myślę, że nie - odpowiedział na pierwsze pytanie. Tak, jak przeczuwał - psycholog chciał trochę o to popytać, jednak nie mógł go za to winić, w końcu taką miał pracę. - Czasem można spotkać na swojej drodze ludzi, z którymi po prostu się do dogadujesz... Tak, bez konkretnego powodu. Może różnica charakterów czy coś... Właśnie taką osobą wydaje mi się Cho. Może później spróbuję się z nim dogadać - odparł. Ostatnie zdanie wypowiedział dopiero po chwili, którą poświęcił na namyślenie się, co chciałby zrobić z tym, o czym mówił