Gatzky

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    81
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Gatzky

  • Ranga
    Erpegowy nowicjusz
  1. Louie "Chrono" de Ronneais - Może po prostu słabo szukałaś? - Odpowiedział Roxi na jej uwagę o braku informacji o Rolanda, następnie kiedy padło powątpiewanie ze strony Neila chłopak popatrzył na niego widocznie zirytowany - moja rodzina ma niezbite dowody na swoje dziedzictwo, z którymi zgadza się wielu historyków, twoja niewiara tego nie zmieni. Następnie wyraźnie spokojniejszy uśmiechnął się do Charliego i odpowiedział: - Jakie moce? Huh, ta sprawa jest dość skomplikowana, jeśli chcesz porozmawiamy o tym na osobności. Louie i Anaya Louie "Chrono" de Ronneais - Excuse moi... - zaczął wchodząc niepewnie do kuchni, trzymając na rękach śpiącą w najlepsze Anaye. Skierował swój wzrok na Roxi i uśmiechnął się serdecznie- Panienko, zechciałabyś... pokazać mi wasz pokój, byłbym bardzo wdzięczny
  2. Nieee, zbroje i długie i szerokie ubrania odpadają, mocno niepraktyczne, nie widzę tego Generalnie najlepszym pomysłem jaki mam jest coś takiego Coś takiego (tylko niebieskie, żeby nie wyglądał jak hotel boy), do tego jakieś czarne spodnie, czarne buty i jakieś rękawiczki. Ale jakoś tak w 100% mi to nie leży.
  3. Ech, zazdro, ja mam problemy z wymyśleniem stroju ;_;
  4. Louie "Chrono" de Ronneais Chłopiec nie uwierzył w co się właśnie stało, wgapiał się z wielkimi oczami na Eve. Kiedy Roxi zadała pytanie mające pomóc jej znaleźć odpowiedź wskazał palcem na czarnoskórą i powiedział: - Uprzedziła Cię. To Durendal - odpowiedział z niedowierzaniem w głosie, następnie ogarnął swoje emocje i dodał z dumą - A "ten koleś" to Hrabia Roland, mój przodek w prostej linii, po mieczu. Zdawało mu się, że "łuskowata" zapomniała o Louim i zaczęła zajmować się czymś innym, on jednak patrzył się na nią i nie mógł wyjść z podziwu. Nie spodziewał się po niej takiej wiedzy. Musiał przyznać przed samym sobą, że jej ocena wobec Eve obróciła się praktycznie o 180 stopni od pierwszego wrażenia jakie na nim zrobiła.
  5. Jasne, dziękuje bardzo Przejrzałem, academy awards i Nyx dalej ma 1 SoL, a zamiast tego dostała 3 Instant Punishmenty Pochwała z mojej strony to kara? Trochę smutne
  6. Jak nie będziesz mogła, to mogę dać swój do rozdysponowania Zawsze to o jedną trudna decyzję do podjęcia mniej.
  7. Louie "Chrono" de Ronneais Louie położył uszy po sobie, od zawsze był dumny ze swojego oręża, ale w obliczu porównań z mieczem He-Mana, czy Excaliburem jego broń wypadała blado. Ponadto chłopak zdawał sobie sprawę, że gdy powie już nazwę broni zarówno Charlie jak i Eve zrobią "hę? nie znam". "Na pewno znasz poprzedniego właściciela" było skierowane stricte do Roxi, która wydawała się bardzo oczytana. - N-nie, to nie jest miecz He-Mana, ani Excalibur. Kiedy jednak wężowa dziewczyna stwierdziła wyższość topora nad mieczem prychnął i odpowiedział: - Topory są dla prymitywów. Miecz to broń rycerstwa, elegancka i dostojna, walka mieczem jest jak piękny taniec!
  8. Louie "Chrono" de Ronneais - Bardzo legendarny! - odpowiedział z szerokim uśmiechem Roxi, następnie podrapał ręką brodę i z przesadnym aktorstwem kontynuował - Stawiam nawet te 10€, których nie przyjęła Eve, że znasz jednego z poprzednich właścicieli! Widać było, że droczenie się w sprawie sekretów, które skrywał bardzo go bawiło i nie chciał zbyt wcześnie kończyć tej zabawy. Gdy Indianin poprawił go zaśmiał się lekko: - Najmocniej przepraszam, mój indiański jest równie kiepski co mój niemiecki Z niemałą ulgą przyjął fakt, że ludzie przestali spierać się co do osoby Olka. Dalej miał swoje zdanie, ale nie chciał by kłótnia ciągnęła się psując ten wspaniały dzień. Kiedy padł pomysł gotowania, nie skomentował go, nie chciał się przyznać, że nie potrafi ugotować dosłownie niczego. Zamiast tego wyciągnął z szafek filiżankę, łyżeczkę i talerzyk i podszedł pod automat z kawą, wtedy zdał sobie sprawę, że nigdy go nie obsługiwał, do czego także nie chciał się przyznać. Nalał więc do filiżanki pomarańczowego soku i oparł się na ścianie. Picie soku z filiżanki pewnie wyglądało dziwnie, ale chociaż nie zdradził się, że nie potrafi używać najprostszych przyrządów kuchennych. Uznał to za swój sukces i spojrzał w drzwi, przez które właśnie wchodziła panienka White. Czekała ich rozmowa, o którą poprosiła dziewczyna po swoim wybryku.
  9. Stark zrobi jakieś fiku miku, magnetyczne bajery i będzie np. unosić się blisko ciała :3
  10. Co powiecie na logo wyglądające tak? IRL to stare logo jakieś tureckiej firmy od gazet Ale wydaję mi się, że pasuję. Chciałem nałożyć złota teksturę, ale wyglądało jak gówno więc tylko przemalowałem. Takie złote znaczki u każdego to byłby fajny element.
  11. @Aruna/@Aquaman dwie sprawy: 1. Mógłbym poprosić o zajrzenie w tą naszą rozmowę bo chciałbym dogadać kwestie dotyczące mocy 2. Była mowa o tym, że będziemy niedługo ogarniać stroje, a jak ktoś chciałby jakieś gadżety hi-tech? Będzie coś takiego dla wszystkich, czy trzeba osobiście się do Starka wybierać?
  12. Louie "Chrono" de Ronneais Odpowiedź Roxi na jego pytanie nie uspokoiło go ani trochę, widok... tego czegoś nie pozwalał mu pozbyć się uczucia niepokoju. Wpatrywał się tak w stwora, kiedy przypomniał sobie, że wraz z odpowiedzą od dziewczyny padły także pytania - Zdolności i cele? Mam legendarny miecz i umiem psuć zegarki - uśmiechnął się, aczkolwiek przez niepokój jaki czuł nie był to naturalny i serdeczny uśmiech , lecz bardzo sztuczny i wymuszony - A jestem tutaj, żeby nauczyć się bronić swojej ojczyzny. Kiedy odpowiedział już na pytania zaczął dalej wpatrywać się w stwora. Czegoś takiego na pewno nie stworzył Bóg, musi to pochodzić z tej "drugiej strony", obrzydliwe. Zabawy łuskowatej dziewczyny z tym czymś były dla niego paskudnym spektaklem, z obrzydzeniem wpatrywał się dalej w stwora i milcząc słuchał dyskusji jaka się rozpoczęła. Widok pokrywającej się łuskami dziewczyny dalej zrobił na nim niemałe wrażenie, ale już zdecydowanie mniejsze niż poprzednio. Oparł się o ścianę i splótł ręce na klatce piersiowej, łupał wzrokiem na wszystkich wypowiadających się, czasem kiwał głową słysząc Philipe, czy indianina. - Zgadzam się z panienką... - zatrzymał się na chwilę szukając w głowie nazwiska - Westbrook i... Siedzącym Bykiem - odpowiedział z delikatnym uśmieszkiem wpatrując się w Kanagutucko, nie sądził, że to kiedykolwiek to powie, na swoje usprawiedliwienie miał fakt, że ta sama ocena, wynikała z odmiennych światopoglądów - Pokrywanie swojego ciała łuskami, czy skrzydła to nie jest jakiś obcy przybysz z kosmosu o własnej inteligencji pasożytujący na ludzkim organizmie. To coś na pewno nie jest dzieckiem Boga, nie należy temu ufać.
  13. To ja dam @Nyx za świetny uliczny slang i ogólną kreację postaci. Chapeau Bas
  14. Może im wymienią na większy Adwokat ma już czym walczyć.