Smalauk

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    17
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

3 obserwujących

O Smalauk

  • Ranga
    Sesjowy podczytywacz
  • Urodziny 26.01.1992

Previous Fields

  • Systemy RPG Warhammer
  • GaduGadu 5088289

Profile Information

  • Gender Male
  • Location Holy Terra
  1. Johann Dunkel Gdy tylko poczuł chłód stali w swojej dłoni, od razu poczuł się pewnie. Ukrył sztylet w cholewie buta. Szedł powoli na końcu za bratem i siostrą. Przeszedł go dziwny dreszcz, ale czuł że wracają mu siły. Pewnie rzeczy można zmyć tylko krwią acz wszystko w swoim czasie. Stał spokojnie i przypatrywał się związanemu mężczyźnie. Jak zwykle jego siostra odezwała się pierwsza. Johann był na siebie zły nie znalazł czasu na pogadanie z rodzeństwem, czekał jednak na rozwój sytuacji.
  2. Odpisałem na Docku.
  3. Wszedł do karczmy. W środku było pełno ludzi, ale wydawało się, że Johann na wszystko, łącznie z gospodarzami, dalej nie zwraca uwagi . Nadal szedł ze spuszczoną głową . Usiadł przy jednym ze stolików, wbił w niego wzrok i wpatrywał się po prostu jeden punkt , jakby dostrzegał tam tylko sobie znany sens.
  4. Żyje, pracuje, gram, czytam i trenuję i jestem i tu zaglądam odpis jutro. Choć zwichnięty nadgarstek trochę wszystko utrudnia
  5. Ok odpisałem ci.
  6. Letarg, tak można było nazwać ten stan, w który zapadł Dunkel. Ten dziarski chłopak, który nie dawno groził całym światu, szedł teraz ze spuszczoną głową. Nie odzywał się, oddychał tylko ciężko. Nie reagował też w żaden sposób na chichot oficera. Po prostu szedł, wydawało się. że ani deszcz, ani mordercze tempo nie przeszkadza mu lub, co bardziej prawdopodobne, wcale go nie obchodzi.Wędrówka została zakończona, a Johann dalej był w takim samym stanie. Stanął ze spuszczoną głową i wpatrywał się w ziemię.
  7. W sumie.... EE nie Co to za sesja bez flaków w drugim odpisie. W końcu to młotek tak ma być Mhrok. No ale zobaczymy to już leży w rękach naszych postać.
  8. Johann Dunkel Aldorf stolica Imperium. Dla Johanna było to miasto które niczym się nie wyróżniało. Zjawił się o umówionej godzinie, praca cóż lepsza tak niż żadna wszyscy przejmują się wojną, więc i o zarobek nie było tak łatwo. Ale teraz nadążyła się okazja łatwe Korony. Stał za oficerem o którym mówił kapitan po chwili przypomniał sobie jego imię.Podobnie jak oficer ścisną dłoń, Miał dobry uścisk. Ale Johann był pewny że bez problemu szybko by położył oficera i jego syna. Z resztą pozostała część ochotników tez, broń to raczej widzieli z daleko. Przez chwile Gladiator miał wizję w której na arenie, powoli odbiera życie każdemu z obecnych tu uczestników wyprawy. Jednak takie wizje sprawił że szybko zaczął myśleć o domu i o jego rodzinie. Zobaczył dwie idące postacie, przez chwile był pewny że stęskniony umysł prawi mu figle ale nie. W jego stronę szła jego siostra i brat. Na twarzy Johann zagościł uśmiech, bardzo niebezpieczny uśmiech. Podszedł do nich, usłyszał głos siostry Ta to się nigdy nie zmienia. Spojrzał na brata Sven też się niewiele zmienił. Choć Johann był w szoku ze jeszcze nikt nie przetrącił buźki dla jego najmłodszego brata.Oj ale skoro teraz się spotkali trzeba będzie nadrobić, oj trzeba ale to później będą mieli czas na pogaduszki na szlaku. zatrzymał się po prawicy siostry, czekał na rozkaz wymarszu. Uśmiechną się tylko do siostry. Ona znała ten uśmiech, wiedziała co oznacza, oznacza wygłupy tak jak kiedyś gdy szli z Sven w miasto.
  9. A i przypominam o darmowym rozwinięcie, jakie przysługuję dla każdej postać z swojej profesji. Ale rzeczywiście wdał się chochlik Informatyczny i z 3 zrobiła się 4
  10. Rasa: Człowiek Imię i Nazwisko: Johann Dunkel Pochodzenie: Talabecland, Obelheim Profesja: Gladiator Wzrost: 180 cm Znak gwiezdny: Wymund Pustelnik Wiek:25 Wygląd: Żylasty facet o krótkich czarnych włosach i orzechowych oczach. O dość prostych rysach twarzy. Jego szeroki nos był już kilkakrotnie łamany. Całość uzupełniają dość wąskie usta. Ubiera się zawsze wygodnie. Choć ubranie ma już dobrze znoszone i parę razy łatane. Jego ciało to mapa blizn. Pochodzą praktycznie z każdego miejsca, gdzie walczył. Ale największa jest na zewnętrznie i wewnętrznej części jego lewej dłoni, pamiątka po walce z Olafem Łamignatem. Charakter: Johann to człowiek specyficzny. Rozgadany, skoro to biesiady, ostrego picia a to tego najlepiej zakończonego jakimś ostrym modro biciem. Jest pewny siebie możne nawet zbyt pewny siebie. Na arenie i podczas walki zachowuje się jak artysta chcący dać ludziom jak najlepsze widowisko której będzie jak najbardziej krwawe. Bo czy jest coś lepszego niż tłum krzyczące imię Wojownika. Johann jest niechlujem nie doba o siebie (z wyjątkiem broń) a pewne czynności robi z przymusu co nie znaczy że jest leniwy w domu często pomagał. Mimo to nie jest głupkiem posiada spore pokłady sprytu mimo że nie wygląda na takiego na pierwszy rzut oka. Johann ma trzy mroczne sekrety pierwszym jest jego dziwny fetysz na krew, po prostu zawsze pociągał go ten życiodajny płyn, drugim jest skory do przemocy nie ważne czy to chędożenie się z kobietą czy zwykła bójka często jest tak że może to się przeobrazić w organie przemocy. Johann żyje według zasady że przetrwają tylko silni. Warto pamiętać że Johann cały czas stara się przywróci dawną chwałę dla swojego nazwiska. Kocha też o dziwo swoje rodzeństwo ale uważa że jego siostra zawszę się rządzi i uważa za najmądrzejszą. Josefa uważa że dziwaka. A najmłodszy brat co według niego za duży laluś. Johann nigdy nie wybaczył ojcu że powalił aby matka zgniła w lochu. Historia: Johann był trzecim dzieckiem w rodzinie Dunkelów. Z wyglądu podobny do ojca jednak z charakteru bardziej do matki. Johann rósł szybko i był zdrowym dzieckiem (choć matka długo odchorowała jego poród). Jego dzieciństwo mijało szybko. Jak to w domu kupieckim zabawy z rodzeństwem. Chyba jako jedyni w późniejszym okresie życia. Pomagał tyle wraz z siostrą która zdaniem Johanna w tym okresie lubiła rządzić i wszystkim dyrygować. Jednak to z najmłodszym ze swojego rodzeństwa, Svenem najbardziej się dogadywali i nie raz ku rozpaczy matki, ojca oraz najstarszej siostry się pakowali w kłopoty. Choć Johann nie był może zbyt urodziwy i nie tak wygadany co Sven, nadrabiał to zwierzęcym sprytem i siłą mięśni i chęcią do bitki. Była z nich dobrana para. Warto zaznaczyć też, że z dwojga rodziców lepiej dogadywał się z Matką niż z Ojcem. Jednak był wdzięczny dla ojca za to, że pokazał mu, że Ród Dunkel na być najsilniejszy i ze tylko silni są coś warci. To mocno wbiło się w głowę Johanna. Potem jednak nastał kryzys. Wojna, długi, i zamieszanie a oni wrócili do rodzinnej miejscowości pochodzenia jego Ojca. Essen, ponura i nawiedzona osada stała się ich domem...A oni spotkali chciwego i dziwnego wujka Ebenezerem który zaczął się faktycznie nimi opiekować bo Ojciec podał co raz bardziej w objęcia szaleństwa i rozpaczy. Johann bardzo oddalił się od rodziny w tym okresie, nie mógł wybaczyć Ojcu, że pozwolił tak po prostu aby matka zgniła w imperialnym lochu. I to w czasie ich "kochany wujek" wyjawił mu prawdę, że rodzina Dunkelów miała wiele mrocznych sekretów. I o jednym z nich dowiedział się młody Johann i dał mu się skusić. Ojciec w końcu powiesił się a resztki majątku zostały sprzedane. Dla Johanna nie pozostało nic innego jak opuścić Essen i ruszyć na świat, w próbie odzyskanie potęgi jaką kiedyś okrywało się nazwisko Dunkiel. Johann nie bardzo wiedział, co ma ze sobą robić więc wybrał to co umiał: bił się na pięści po karczach za pieniądze. I tak przemierzał trakty imperium. I tak rosła jego sława pięściarza, aż trafił w do jednej karczmy w okolicach Miasta Białego Wilka. Tam spotkał Krasnoluda Gunrego. Jak się okazało łowcę talentów z pobliskiej areny. Młody Johann widział w tym doskonałą okazję, więc zgodził się od razu. Tam zgodnie ze swoją pychą po krótkim szkoleniu wyzwał Mistrza Areny samego Olafa Łamignata, co skończyło się tym że młody Johann mało nie skonał podczas tej walki w której doświadczony gladiator z łatwością pokonał go ku uciesze ludzi. Ale o dziwo oszczędził mu życie. Johann pohamował swoją dumę i zaczął się szkolić. Po około roku stanął znowu do walki z Olafem i po wygranym pojedynku obciął mu głowę. Później mijały lata, w których Johann żył jak paczek w maśle i odkładał korony. Jednak jego coraz bardziej brutale zachowanie zaczęło budzić zainteresowanie kapłanów Urlyka. Po pewnym czasie musiał opuścić Arene aby uniknąć śledztwa. Po krótkim czasie trafił na granice Kisleva, gdzie przyłączył się braci Kliczko, którzy jeździli od wioski do wioski i żyli z zakładów. Znowu bójki na pięści, czasami pojedynki na szable. W tym czasie Johann nudził się okropnie ale miał co włożyć do gara. I po jakimś czasie zaczęła mu doskwierać nuda i pragnienie krwi. Zatrzymali się na kilka dnia w jednej z większych wiosek na granicy. Gdzie Johann poznał dwójka młodych pań do towarzystwa Katarine i Nadie. Pewnego dnia znowu postanowił skorzystać z ich usług. Co skończyło się tym że Johann wrócił sam. Twierdził że zapłacił za usługę i rozstał w zgodzie z nimi. Dni mijały i zaczynały się pytania. I Johann znowu musiał wiać. Kilka dni później w lesie wieśniacy znaleźli obie dziewczyny pobite z podciętymi gardłami. Nastała Wojna, inwazja wojsk chaosu zalała stary swat. Johann przyłączył się do grupy maruderów którzy walczyli z każdym i z każdym. W tym czasie folgował swoim zapędom do walki i rzezi. Jednak wojna skończyła się a banda rozpierzchła się na 4 wiatry. Johann ruszył w kierunku Aldorfu bez groszy przy duszy szukając jakieś pracy. WW 38 US 25 K 35 Odp 31 Zr 28 Int 29 SW 29 Ogd 27 Żywotność 11 PP 3 Umiejętności: Plotkowanie, Wiedza (Imperium), Znajomość języka: staroświatowy,Unik, Zastraszanie Zdolności: Niezwykle odporny, Odporność na magie.Bardzo silny, Broń specjalna (dwuręczna, korbacze, parująca), Zapasy, Silny cios, Morderczy atak. Wyposażenie: Korbacz, Miecz, Kastet, Średni pancerz(Kaftan kolczy i skórzana kurta) Puklerz, Sos- Ubranie, buty z wysokimi cholewami, koc, lina, hubko i krzesiwo, nóż, widelec i łyżka. miska,plecak, skórzana sakiewka, trochę jedzenia (porcja na 3 dni)
  11. Doc i Discord, jak najbardziej ok. BTW ładna nowa nazwa. Uva ze swoją rodziną kochaną
  12. Witam pisze w Imieniu Vi tu znanej bardziej jako Vadeanaine. Ma dziewczyna problemy z Internetem więc nie mam jej do czasu aż rozwiązanie te problemy.Acz nie wiadomo w jakim czasie to nastąpi.
  13. Oprych albo Gladiator. No cóż zobaczymy.
  14. I ja też już za sekundę kartę wyślę. Jak to mówią na ostatni dzwonek