Teapunk

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    129
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Teapunk

Profile Information

  • Gender

Ostatnie wizyty

388 wyświetleń profilu
  1. Po rozmowie Louiego z Anayą zaczynam coraz wyraźniej widzieć pewną prawidłowość co do niektórych postaci
  2. ...ej, powinniśmy zrobić planszę do bingo. Postać z Tragic Backstory™ Nastoletnia drama Brak kontroli nad mocami ...i tak dalej
  3. Neil Parsknął kiedy usłyszał komentarz Kangatucko - Ich te zasady nie dotyczą. Taki gość jak Thor mógłby chodzić w różowym tutu i nikomu nic do tego... - powiedział tonem, który sugerował niedopowiedziane "a my się musimy męczyć i starać". Nieco zdezorientowany spojrzał na reakcję dziewczyny od muffinek - Eee, wszystko w porządku? - zapytał bardziej z zaciekawieniem niż troską - Jak jednak postanowisz coś rzeczywiście zbić bez zmieniania zdania w ostatniej chwili to naprawię, spokojnie - zaoferował. No tak, standardowa kwestia, kiedy tylko ktoś dowie się o jego mocach. Jasne. Spoważniał i spojrzał prosto w oczy Roxi - Nie lubię patrzeć w lustro. Więc nie, nie zamierzam tego robić - odparł odruchowo, może nieco zbyt szorstko - Przepraszam. - rzucił, nie podając powodu takiej reakcji i natychmiastowo na jego twarzy zagościł szczery, szeroki uśmiech - Tak, jasne, myślę że się dogadamy - uścisnął wyciągniętą dłoń Roxi - Uhm, trochę wręcz... wiesz, sztylety, no i mogę używać kawałków szkła jako pocisków. Czasami dużych, czasami bardzo małych. Nikogo nie uszkodzą, ale bardzo swędzą - uśmiechnął się przypomniawszy sobie jak potraktował nimi kiedyś nielubianego kolegę z klasy - No i nie muszę rozbijać okna, żeby się gdzieś dostać. To chyba też dobra umiejętność dla szpiega.
  4. Też jakoś w międzyczasie króciutko zareaguję na zaczepkę, ale poza tym możemy zaczekać.
  5. No i stało się, Disney wykupił filmową część Fox. Mutanci i Fantastyczna Czwórka są w Marvelu, ale trochę zaczynam się obawiać takiego monopolu bez konkurencji.

    1. Therek

      Therek

      Czyli przejęli Obcego.

       

      Obcy rodzą się z królowej.

       

      Obcy stały się disneyowskimi księżniczkami :D 

    2. Obca

      Obca

      Mother-Of-God.jpg

       

      39800d7dc042f2b0aa4eda348d8bc960.jpg

      Ok idę po brokotawą tiarę i niepraktyczną kieckę... i zaciagnąć parę lekcji śpiewu żeby móc wyrazić jaka niezależna jestem i chce czegoś więcej od życia i że czeka mnie jakaś fantastyczna przygoda za rogiem.

    3. Kira

      Kira

      Yup :D dzisiaj też w pracy obgadywaliśmy temat. Cuda się zapowiadają. :D 

      Alien-disney-princess-small.jpg 

    4. Teapunk

      Teapunk

      Z nowych wieści na ten temat, "Disney CEO Assures Fans, Deadpool Will Likely Remain R-Rated".
      Trochę mnie bawi to połączenie "assures" z "likely", a trochę niepokoi. Z drugiej strony wiedzą, że Deadpool zarabia na ratingu R, więc raczej tego nie zepsują.

  6. Dokładnie to. Właśnie odpisywałem z telefonu przy dość mocnym wietrze i deszczu bo po nocy zawsze wypadam z obiegu i zazwyczaj rano i o tej porze mogę zareagować
  7. Neil - Uhm.. Szkło - powiedział cicho - Mogę je wytwarzać i dowolnie przekształcać. Ale do tego umiem sprawdzać co się w nim odbiło kiedyś... W sensie... Czytam wspomnienia szkła i luster? Nie wiem czy to co mówię ma sens... - podrapał się po głowie - Chyba trochę bezużyteczne w walce. Ale w duecie może coś zadziałamy - uśmiechnął się lekko. Zwrócił się do Eve - Potrafię zrobić panierowane Marsy. Na deser się raczej nadadzą, nie? - zapytał niepewnie. Wyjawienie informacji o mocy trochę zepsuło mu humor, miał wrażenie że za bardzo się ujawnił.
  8. Neil - Kolejna kawa. Jasne. A mgła jest okej. W końcu jestem ze Szkocji - Neil wyszczerzył się na wspomnienie o edynburskiej mgle, która czasami zasłaniała cały zamek - No i infiltracje i inne takie. Moja moc jest też częściowo... wywiadowcza? W sensie że do zbierania informacji - wytłumaczył się Neil - My też się tam przydamy, chyba - uśmiechnął się lekko, jakby niepewny tego czy faktycznie ten aspekt jego mocy będzie przydatny zważywszy na to, że w grupie jest osoba uszkadzająca głosem, zmieniająca się w kosmiczne monstrum, szaman i gość, który twierdzi że jego przodkiem jest Roland. - Durendal i Roland, tak? Jaaasne - zareagował na wyznanie Louiego - A moim przodkiem jest Connor Macleod! Przebij to - zaśmiał się. Uwierzył mu, a przynajmniej uwierzył, że chłopak w to wierzy, ale potrzebował dowodów. Po słowach Roxi o wyborze co położyć na pierwszej pizzy zwrócił swoją uwagę na Eve - Ser. Wybierzesz ser, prawda?
  9. Louiego widziałbym bardziej w czymś lekkim, jak niektóre designy w Fire Emblemie. Jak np. to https://img00.deviantart.net/66c8/i/2017/122/9/0/roy___fire_emblem__sm4sh_render__by_kurokairaku-db7x6ql.png Ewentualnie https://i.pinimg.com/originals/c2/4c/0a/c24c0aec288379d6fdea7197100b31d5.jpg (ten drugi w gruncie rzeczy też walczy Durandalem )
  10. Neil Zaczął bez słowa robić kolejną kawę, tym razem dla Kangatucko. Jakby wszyscy nie mogli poprosić od razu. - Miecze, topory i inne są dobre jak sobie chcesz coś zrekompensować. Gdzie finezja? Gdzie kunszt? Naprawdę nie trzeba kilograma żelastwa, żeby kogoś uszkodzić - powiedział z miną znawcy - Chociaż fakt faktem, niektóre wyglądają ładnie na ścianie nad kominkiem - przytaknął zamyślony.
  11. Neil - A tak, kawa! - Neil klepnął się w czoło - O swojej też zapomniałem. Już się robi - wsypał kawę do drugiego kubka, po czym włączył czajnik elektryczny. Odwrócił się w stronę reszty - Kuchnia jest wyposażona całkiem nieźle, więc chyba jakichś specjalnych ograniczeń nie mamy... Może po prostu pizza? - wzruszył ramionami - Każdy dorzuci to co lubi - wytłumaczył. - Mgła? W sensie przekształcasz się, wytwarzasz, kontrolujesz...? Czy to bez związku z twoimi mocami i na przykład świetnie liczysz? - wciąż pamiętał mieszankę zawodu i fascynacji podczas oglądania filmu Rain Man.
  12. Może macki sobie ułożyć żeby tak wyglądały
  13. Ah, wybacz. Sytuacja tak się rozkręciła, że w natłoku tego wszystkiego nie zauważyłem pytania. Pasuje to do niego w gruncie rzeczy, więc jeśli na to zareagujesz to się najwyżej wytłumaczę
  14. Nie sądziłem, że tak szybko się to stanie, ale Neil zaczyna wchodzić w rolę niedźwiedziej mamy
  15. Neil Poderwał się i podniósł dłonie w pojednawczym geście - Zaraz, zaraz, nie demonizujmy. Nie oceniajmy nikogo po wyglądzie. To, że ktoś wygląda jak krwiożercza bestia albo nosi skórzane kurtki nie znaczy jeszcze że ma złe zamiary. Od kontroli mamy starszych - spojrzał w stronę Phillipy - Mają większe doświadczenie i zajmą się tym jeżeli zajdzie taka potrzeba. Jesteśmy tu z jakiegoś powodu, więc może skupmy się na tym, co? Kiedy nas tu przyjęli okazali nam jakieś zaufanie, prawda? Jeżeli oni ufają nam, dlaczego nie mielibyśmy ufać sobie nawzajem? A przynajmniej okazywać sobie zaufanie na zewnątrz, żeby wszyscy czuli się puchato i cieplutko - uśmiechnął się szyderczo i odchrząknął - Nie mamy tu nikogo innego, więc przynajmniej zachowujmy JAKIEŚ pozory - podkreślił. - Zresztą... w najgorszym przypadku wszyscy umrzemy i... - przerwał - Inaczej. W najgorszym NAJGORSZYM przypadku wszyscy staniemy się nosicielami dla kosmicznych pasożytów - dodał i wzruszył ramionami - To chyba nie takie złe. Nawet Olek sobie jakoś radzi - znowu szyderczy uśmiech. - Że niby Avengersi nas tu wszystkich zebrali, żeby nas pilnować? - zaśmiał się - Wiesz, Kangatucko, nie sądzę żeby moja moc stanowiła jakiekolwiek globalne zagrożenie. - Trzymaj młody - powiedział i energicznie przesunął po blacie szklankę z uchem, która zatrzymała się dokładnie przy Charliem.