Gusto

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    115
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Gusto

  • Ranga
    Erpegowy nowicjusz
  • Urodziny Grudzień 25

Previous Fields

  • Systemy RPG Warhammer, Star Wars, D&D, Mag:Wstąpienie,

Profile Information

  • Gender Male
  • Location Nottingham

Ostatnie wizyty

240 wyświetleń profilu
  1. Znalazłem taki charakter generator. Mam nadzieje że się przyda. Kombinuje pomiędzy Soldier - Commando a Soldier - Sharpshooter.
  2. Josiradei K'ahkol Po powrocie do Wieży i swojego pokoju, usnął niemal natychmiast. Obudziło go słońc świecące prosto w oczy. Na miejscu zbiórki stawił się bez miecza i ubrany w miarę normalnie. Podróż łodzią była całkiem przyjemna i spędził ją rozmyślając nad tym co mu się przydarzyło w nocy. W więzieniu szedł na końcu grupy, wyraźnie nad czymś się zastanawiając. Z zamyślenia wyrwała go dopiero rozmowa Red Arrowa i strażnika. Wyprostował się i zaczął uśmiechać po słowach o tym jaką reakcję wzbudził u przeciwników. Ledwo zdążył się zatrzymać przed kobietą, która wyszła zza rogu. -Witaj – nieznacznie się pokłonił, gdy detektyw skończyła mówić -Jestem Josiradei K'ahkol, myślę że nie powinno być problemu z pani prośbą. – popatrzył na resztę Tytanów -Jeżeli byłaby tak możliwość to chcielibyśmy zadać pani parę pytań. Możemy również zgodnie z naszą wiedzą i możliwościami odpowiedzieć na pani pytania. - zwrócił się do kobiety.
  3. Mój odpis dzisiaj w nocy lub jutro do południa.
  4. Ismael Villacrés Słowa Johna miło połechtały jego próżność, jednak to Thomas spowodował że powrócił na ziemię. - Fizykiem - powiedział do partnera - mogłem być fizykiem i kosić całkiem niezłą kasę na tym, ale nigdy bym nie uratował tylu osób jako fizyk. - Conor ty jesteś prawnikiem - zwrócił się do starszego mężczyzny - mam taki pomysł. Zanim przyjechaliśmy do Sary i Stevena jedna policjantka groziła nam bronią, jest to na tyle stresująca sytuacja że myślę że moglibyśmy z Thomasem wziąć parę dni urlopu na żądanie, potrzebnego do podreperowania zdrowia psychicznego, czy to mogłoby się udać? Ale wiązało by się to z koniecznością odebrania karetki i zdania jej z powrotem do szpitala i wypełnienia całej masy papierów. Myślę że w około dwie godziny byśmy się wyrobili, i można by się na spokojnie spotkać. - Zwrócił się do Johna - Wiesz zastanawiałem się jak użyć mojej mocy w sposób ofensywny. I doszedłem do wniosku że jest to możliwe. Mogę jej używać do ulepszania cech fizycznych innych osób, nigdy nie byłem w stanie użyć jej na sobie, więc wymyśliłem że mogę przecież ulepszyć przeciwnikom działanie receptorów bólu, co spowoduje że nawet zwykłe uderzenie będzie odebrane przez nich jako super bolesne. Niestety nie testowałem tego jeszcze więc może się okazać że jestem w stanie to zrobić w niewielkim stopniu. - uśmiechnął się szeroko, właściwie do nikogo, bardziej do swoich wspomnień. - No właśnie Sara jakie ty masz zdanie i jak ty ewentualnie być chciała rozegrać to co Butler zaproponował, ewentualnie jaki masz inny plan?
  5. Ismael Villacrés Popijając zimną kawę przyglądał się Thomasowi. Wstał na chwilę od stołu podszedł do baru, zamówił whiskey i wcisnął ją partnerowi do ręki. Zaskoczyło go zgaśnięcie światła i potem wiadomości, jak również to co powiedział Butler. Wyciągnął notes, ołówek, kalkulator i zaczął coś pisać, jednocześnie przysłuchując się Sarze i Johnowi. Skończył pisać mniej więcej w tym samym momencie co łysy mężczyzna. Popatrzył na kartkę a następnie z wyraźnym niepokojem na wszystkich. - Mhmmh – chrząknął starając się zwrócić na siebie uwagę – Odpowiem na twoje pytanie za moment, natomiast chciałbym wam zwrócić uwagę na coś co być może wam umknęło. Tak jak to mówiła Black Mamba „w słowach szaleńców jest prawda, trzeba tylko ją zauważyć” - wskazał palcem na pijanego Butlera – On ma rację w ciągu pięciu sekund świat się zmienił. Przez ten czas ktoś lub coś pobrało energie rzędu dwudziestu dwóch kilo ton, Little Boy zrzucony na Hiroszimę miał szesnaście kilo ton. Komu i po co jest taka energia? - przerwał, wypił końcówkę kawy – Co jeżeli właśnie został otworzony portal do Limbo, przez który duch lorda mógł przejść z powrotem, do tego dochodzi ilość ludzi, która w ciągu tych pięciu sekund umarła. To jest kupa czasu dla kogoś podłączonego do aparatury podtrzymującej życie. - przejechał wzrokiem po zebranych przy stoliku – A odpowiadając na twoje pytanie John, to ja jestem ulepszaczem. Czyli potrafię w pewnym stopniu ulepszać cechy fizyczne innych, jak również ich moce o czym Steven już się przekonał – uśmiechnął się do wspomnianego.
  6. @Egzio jak bardzo świat, w którym gramy, różni się od naszego. Nie biorę pod uwagę supermocy bo to jest oczywiste. Szczególnie pod względem nauki i technologii?? Bo jak rozumiem politycznie to jest właściwie coś innego.
  7. Ismael Villacrés Conor miał rację, przydałoby się coś zjeść i napić się kawy. Bez słowa sprzeciwu, rzucając tylko spojrzenie na partnera wsiadł do samochodu. No cóż właściwie nie wiedział czego się spodziewać po lokalu, do którego pojechali ale na pewno nie tego co zobaczył, chociaż mógł się domyślić po tym jak Sara zareagował na propozycję staruszka. Przez chwilę zatrzymał się zaraz za drzwiami przepuszczając innych i rozglądał się po pomieszczeniu. Taaaa speluna o jakich słyszał z opowieści „Rudego” Andy-ego. Jego wzrok przyciągnęła jedyna para przy barze a szczególnie kobieta i jej tatuaże na głowie, pijany „detektyw” nie sprawiał zbyt dobrego wrażenia. Rozmowa ochlaptusa z Conorem przybrała całkiem nieoczekiwany obrót, kiedy w jego dłoni pojawiła się broń. Cały się spiął gotowy do walki. Na szczęście Sara trochę rozładowała sytuację swoim stwierdzeniem o nie naładowanej broni, tym niemniej jeżeli rzeczywiście mieli pracować dla tego osobnika to pierwsze wrażenie miał jak najgorsze, właściwie należał mu się kop w jaja i potem drugi prosto w gębę za to jak potraktował Stevena. Podszedł do baru, uśmiechając się do wytatuowanej kobiety, poczekał aż Sara zamówi whiskey - Czarną kawę i szklankę zimnej wody – powiedział do bramana, głód gdzieś przepadł po przyjściu tutaj. Poczekał chwilę na kawę, upił cztery łyki gorącej czarnej cieczy rozkoszując się smakiem, a następnie dolał zimnej wody do reszty i podszedł ze szklanką do stolika. Usiadł jak najdalej od Butlera. Poczekał aż reszta się dosiądzie. - Cześć jestem Ismael i jeżeli rzeczywiście mamy dla ciebie pracować to myślę że niezbyt dobrze zacząłeś tą znajomość, nad tym można popracować później – zwrócił wzrok na ich „pracodawcę”. - Już wcześniej zadałem pytanie Conorowi i Sarze ale postanowili że tutaj będzie bezpieczniej rozmawiać – upił kolejne parę łyków kawy i dolał więcej zimnej wody – Ponawiam je więc. Czy wiecie pod jakim imieniem występował ten straszny lord kiedy walczył z Bogdanem i czy wiecie gdzie to było. Właściwie to całą tą historię o nim mógłbym uznać za bajki dobre do straszenia niegrzecznych dzieci, ale za dużo niezwykłych rzeczy widziałem w swoim życiu żeby ją zignorować. - przerwał, popijając już całkiem zimną kawę. Przenosił wzrok z Butlera na Conora i Sarę oczekując odpowiedzi. Chociaż za każdym razem gdy przypadkiem spojrzał na kobietę przy barze zaczynał się do niej uśmiechać.
  8. @Egzio przepraszam że wspomniałem o twojej drugiej sesji. To co napisałem wcześniej było takim krzykiem rozpaczy, mający na celu przerwanie błędnego koła czekania na siebie i właśnie braku komunikacji między nami wszystkimi. Niestety wybrałem nie najlepszą formę. Jak najbardziej dam szansę tej przygodzie bo myślę że możemy opowiedzieć całkiem fajną historię. Ze swojej strony postaram się pisać bardziej rozbudowane posty, chociaż to może mi nie wyjść za każdym razem. Wydaje mi się że nawet krótkie posty są lepsze niż brak jakiegokolwiek. PBF jest jeszcze w miarę nową formą RPG dla mnie i czasem przeniesienie tego co wymyśliłem do posta nastarcza mi dość dużych trudności. Jeżeli nie będzie to dla was problemem to komunikujcie mi że chcielibyście przeczytać coś dłuższego, ja się tak łatwo nie obrażam i będę się starał pracować nad swoimi postami i ich treścią. Edit: Odpisałem, mam nadzieję że jest lepiej. Jeżeli muzyka w spojlerze nie pasuje to ją usunę. A propo kobiety z tatuażem to znalazłem coś takiego
  9. @waydack, @Teapunk dziękuję za wspólne granie, niestety straciłem cały zapał do tej sesji. @Egzio twój ostatni post był 8 dni temu, ja czuje się totalnie olany przez MG, szczególnie że odpisujesz bez problemu w swojej drugiej sesji. Kończę grać moja postacią. Życzę wam miłej sesji jeżeli jeszcze będziecie w nią grać.
  10. Ja nic nie dodaję
  11. Ismael Villacrés Szukał apteczki jednocześnie przysłuchując się opowieści Sary a potem całej rozmowy. Po znalezieniu jej, podszedł do kobiety, jednocześnie ubierając rękawiczki. - Dobra, zmienię ci opatrunek i obejrzę ranę. - sprawnymi ruchami ściągnął bandaż i zaczął oglądać ranę, następnie zaczął zakładać świeży opatrunek. - Jeżeli znacie imię jakie używał ten wasz Lord w czasie walki z Bogdanem i wiecie gdzie ostatnio walczyli, można coś w archiwach znaleźć. Do tego Thomas zapamiętał numer samochodu, którym fioletowoskórzy się poruszali. Można sprawdzić na kogo jest zarejestrowany i na jaki adres, jest to zawsze jakiś trop. - urwał, kończąc bandażować ramię Sary - Hmmm. Ja i Thomas musimy odzyskać karetkę bo będziemy w niezłych tarapatach i następny rok spędzimy na szukaniu pracy.
  12. Josiradei K'ahkol To co powiedział żołnierz nie do końca było dla niego zrozumiałe. - Dobrze a teraz jeszcze parę pytań - Josiradei postanowił dowiedzieć się więcej - Kim jest ta kobieta i jakie ma moce?- wskazał na leżącą - Dla jakiej organizacji pracowaliście? Co wiesz o ich planach? Gdzie jest ich twierdza....hmmm baza? - pytania zadawał kierując się z mężczyzną do T-jeta.
  13. Ismael Villacrés To była niezła jazda! Sam umiał nieźle prowadzić, ale musiał przyznać że to co Connor pokazał było naprawdę popisowe. Z rozbawienia wyrwały go słowa partnera. Zaśmiał się nerwowo - Hehe.. jedyne super moce jakie mam to podejmowanie złych decyzji i pakowanie się w kłopoty. - spojżał na Thomasa - Natomiast mój ojciec jest superbohaterem. Może słyszałeś o Black Mage? Razem z "Rudym" Andym, "Małym" Stevem i Black Mamba tworzyli supergrupę. Zniknęli po ogłoszeniu dekretu i zarejestrowaniu się... Tak że nie mam żadnych super mocy - popatrzył przeciągle w oczy partnera, mając nadzieję że zrozumie aluzję.
  14. Josiradei K'ahkol Tarcza zniknęła gdy okazało się że nie ma zagrożenia. Przez chwilę przyglądał się tabliczce, którą znalazła Who, z zamyślenia wyrwało go pytanie przywódcy. - Nie, jeszcze nie, przepraszam. - przewiesił miecz przez plecy i ruszył w stronę przytomnego. - Słyszałeś obietnicę naszego przywódcy - powiedział, pomagając wstać żołnierzowi - Co tutaj szukaliście, przed czym mamy ciebie i twoją rodzinę chronić, i co mamy powstrzymać??
  15. Ismael Villacrés Po słowach Thomasa wyrwał się z tego super-bohaterskiego szału i zaczął myśleć logicznie. Nie mógł tego zrobić matce, która i tak przeżywa bardzo zniknięcie ojca. - Spokojnie nie mam zamiaru tego teraz palić, uspokój się - zwrócił się do partnera - - Jest stąd jakieś inne wyjście? - zapytał Stevena - Ma propozycje, wynośmy się z tego domu i wtedy wezwiemy policję. - schylił się podnieść telefon. Miał nadzieję że głos rozsądku dotrze do reszty