WojtaSenpai

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    34
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

O WojtaSenpai

  • Ranga
    Zaglądacz przezramienny
  1. Beul "ooo ooo ooo my powiedz że my" powiedział azazel w mojej głowie a ja jedynie pokręciłem głową, moe i kiedyś miałem instynkt dowodzenia, ale teraz, z taką głową? Nie ma szans dowodzić nawet bandą wiewiórek, a tym bardziej, że ludzie to nie psy, a nie chce przez nieposłuszeństwo jednej osoby stracić wszystkich " Może moście szlachcic powinien sprubować?" Kolejny głos w mojej głowie wiercił mi umysł. "Wystarczy, zacząłem się oklepywać po kieszeni w poszukiwaniu ziół.
  2. Beul Podszedłem do wyposażenia które nam przynieśli "i co my mamy to nieść na rękach ?" pomyślałem podszedłem do nich i zapakowałem sobie jedzenie i wodę. - Będę trzymał przy sobie prowiant, chyba że są jakieś sprzeciwy?
  3. Beul Powiedziałem w myślach "Śmierć" - Nie ma co gadać, lepiej jest trzymać się blisko - spojrzałem na Godryka - Jak za starych czasów co?
  4. Beul Zabrałem swoje rzeczy, spakowałem mięso do swojej torby owijając je w skórę jelenia i ubrałem go na swoje plecy. Hym trochę to warzy, a to samo jedzenie. Wziąłem swój łuk, noże i dojadając ostatni kawałek króliczego miecza, ruszyłem w stronę bramy, spojrzałem na mały tłum, zaciągnąłem kaptur na głowę i zacząłem się przeciskać przez tłum. Aż w końcu zauważyłem na drużynę, z którą będę musiał żyć przez następne dni. (sprawdzam ich wyposażenie)
  5. Beul Wróciłem trzymając cztery króliki związane za tylne łapki, przeszedłem przez otwarte wrota i ukłoniłem się lekko strażnikowi. Tak, to prawdopodobnie moje ostatnie spotkanie z nim. Ruszyłem pomału do domu, muszę przygotować mięso z tych królików. Będę miał na ucztę przed wyruszeniem w podróż, a i jeszcze usmażę sobie nad ogniem zanim wyruszę to będę miał w miarę suche mięso na jakieś dwa dni... " I co może jeszcze nie masz zamiaru się z nikim dzielić? " " Każdy dba o siebie?" Powiedziałem, niby ja ale czułem się jak Azazel. Ehhh... To będzie długa podróż...
  6. Beul Wyszedłem szybko przez drzwi jak bym bał się, że zaraz za mną pojawi się rozwydrzona szlachcianka szukająca chwały. Złapałem za łuk i ruszyłem w las, po cichu szukając jakiejś zwierzyny.
  7. Beul Podszedłem do strażnika bramy i grzecznie się zapytałem. - Chce ruszyć na polowanie, możecie mnie przepuścić - powiedziałem spokojnie poprawiając łuk na ramieniu.
  8. Beul Ruszyłem do swojego domku gdzie spędziłem tyle lat, przejechałem palcem po stole przy którym jadłem. "Jeszcze chwile razem pobędziemy domku" Odłożyłem wszystkie rzeczy, wszedłem do małego pokoju gdzie wisiała skóra jelenia. Zabrałem ze sobą łuk i ruszyłem przed przednią bramę, czas ruszyć na polowanie
  9. Beul Odwróciłem się w stronę kapłana ukłoniłem się i powiedziałem prawie szczerze. - Niech mi wielebny wybaczy moją bufonowatość, naprawdę mi przykro - odwróciłem się z zamiarem wykonania mojego ostatniego upatrzonego celu. Ja naprawdę znam takie słowa?
  10. Beul - Powiedz mi wielebny... - Powiedziałem podchodząc do niego - Myślisz że jest większa kara niż to co sama sobie wymierzyła? - powiedziałem zdejmując kaptur. I nachyliłem się nad nim i szeptem powiedziałem. - Jeśli nie to sypni złotem by sfinansować naszą wyprawę, albo lepiej rusz z nami. zobaczymy jak długo wytrzymasz z swoim bogiem u boku, przecież on tyle wybacza - poraz kolejny sam siebie nie poznawałem ubrałem kaptur i ruszyłem do swojego domu odłożyć rzeczy, i wyruszyć na ostatnie polowanie, może nie być czasu by zdobyć jedzenie w trakcie podróży.
  11. Beul Od zawsze jej broniłem i gdy teraz usłyszałem te krzyki nieco się zmartwiłem. Wkurzało mnie to, śmiecie pieruńskie, szlachty się nie bałem więc miałem w dupie czy mnie wygnają czy nie. - Słysze radosne krzyki ludzi, którzy chcą się zapisać na wyprawę? Miło tam mamy listę - Na mojej twarzy było widać złość i pogardę za razem co dla mnie samego było dość niespotykane
  12. Beul Odwróciłem się i spojrzałem w stronę strażnika. "oby jak najszybciej" powiedziałem sobie w głowie, penie gdyby nie to zamieszanie już dawno bym miał kilka set metrów za sobą.
  13. Beul Patrzałem na to wszystko z załamaniem, dziewczyna którą wkurzył Azazel, myśliwego ze strzeblą który chce mnie zabić... i strażnika, który jeszcze się nie spodziewa że ja umrę nie od potworów tylko od postrzału.
  14. Beul Podpisałem się na papierze co nie było trudne ale, nieco dziwne niby cztery literki, ale gdy nie używa się pisma na co dzień...
  15. Beul Spojrzałem na Godryka i spuściłem wzrok, nic nie poradzę, jeszcze kiedyś mógłbym go zapewnić, że nic się jej nie stanie, ale pewnie zaraz może się wydarzyć coś co podkopie moją reputacje... meh... jak bym o to dbał...