Witaj na Strefie Forumowych RPG!

Witaj na Strefie Forumowych RPG!
To miejsce, w którym zagrasz w RPG prowadzone na forum (PBF), zanurzysz się w niezwykłych przygodach i porozmawiasz z ludźmi, którzy mają podobne zainteresowania jak Ty! Wystarczy się zarejestrować, by stać się członkiem naszej społeczności. Spokojnie, to prosta rzecz i będzie wymagać od Ciebie podania niewielu informacji.
Dzięki rejestracji będziesz mógł:

  •  Zaczynać nowe tematy i dodawać odpowiedzi do już istniejących.
  •  Otrzymywać powiadomienia o nowych treściach.
  •  Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.
  •  Założyć bloga, pisać artykuły, dodawać pliki i obrazy do galerii.

Dołącz do nas!


Chudeusz

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    3306
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Chudeusz

  • Ranga
    &Papug™
  • Urodziny 21.07.1981

Contact Methods

  • Website URL http://

Profile Information

  • Gender Male
  • Location z kwatery głównej
  • Interests Strategia, taktyka, cRPG wszelkiej masci.
    Sowieci, PBFy, Star Wars.
    The Papug

Previous Fields

  • GaduGadu 8287174
  • Tlen chudeusz81

Ostatnie wizyty

1432 wyświetleń profilu
  1. Aktualne, To test także nie ma ciśnienia na szybkość odpisów, no i czekamy na drugiego ochotnika.
  2. Bla bla bla, wróciłem... Ci którzy mnie znają wiedzą jak jest, i że potrafię zniknąć, ci którzy mnie nie znają cóż, potrafię zniknąć, ale również potrafię poprowadzić coś epickiego. Aktualnie zbliża się zima więc siłą rzeczy czasu na odpisy będzie więcej. Poniżej krótki (mam nadzieję) test systemu. Poszukuję dwóch (2) <papug> nie mniej nie więcej niż dwa. Albowiem dwa jest liczbą właściwą. Graczy którzy mają jakiekolwiek pojęcie o walce. Gra jest testowa, w związku z tym niestety lub stety są spore dysproporcje w jakości sprzętu udostępnionego stronom. Poprzednie cztery testy odbyły się na Mgławicy Mocy w tym temacie jeśli ktoś chciałby poczytać. Rozkazy wysyłacie na PW zarówno wersję fabularną jak i Łopatologię, MG skleja to w jeden sensowny post i wkleja w temacie. Wychodzi to naprawdę fajnie. Jako że fabuła nie jest najważniejsza poniżej przykrótki wstęp. Zielona planeta wisiała w przestrzeni kosmosu niczym szmaragd zawieszony w mroku. Nieliczne błyski wokół przypominały o tym że ów raj jest zamieszkały i gotów do obrony. Bezlitosna flota inwazyjna czyhała na łatwy łup. Łup jednak nie był bezbronny. Siły obrony planetarnej stanęły na drodze najeźdźców broniąc swych domów i rodzin. Zapowiadała się krwawa walka. Poniżej MAPA z rozstawieniem startowymAtakujący - żółte pola.Obrońca - zielone pola. Zadaniem Atakującego (flota Imperium) jest dotarcie do struktury windy kosmicznej i przejęcie jej - Dokonać może tego dowolny Okręt Liniowy (musi przy niej zadokować na 2 tury) (wymaganie obowiązkowe w armii musza znaleźć się minimum dwie jednostki TIE-Defenderów) Zadaniem Obrońcy jest uniemożliwienie zdobycia windy jak i dotarcia okrętów przeciwnika do powierzchni planety (czarny okrąg) Myśliwce się nie liczą.Poniżej statystyki okrętów i zasady. Imperium Ogólnodostępne
  3. Znudziło mi się ciągłe prowadzenie Star Warsów to się rozglądam za czymś innym. Autorskie a w zasadzie storyteling. Zgadzam się że w dostosowanej mechanice to wszystko pięknie śmiga, a im bardziej złożona mechanika tym lepiej, aż dochodzimy do odpowiedniego poziomu i człowiek rozwala orka jednym strzałem z lasguna Chyba jednak nie mój klimat. Jestem skażony Bitewniakami i niestety na stole gwardia schodzi na wiadra także wybacz spaczenie.
  4. Pierwsza walka i połowa ginie po 15 minutach, dwa posty później jest po sesji Gwardia z definicji jest od umierania, od zabijania są Basiliski, Baneblade i inne maszynki. Lasgun sam z siebie jest badziewny ale jak strzela ich setka... no właśnie. Zarówno w sesjach które grałem jako gwardzista bądź prowadziłem, było dużo umierania a mało pola do popisu dla graczy. Osobiście odradzam. Jeżeli Rogue Trader to pewnie z mechaniką i innymi pierdołami, które są akurat w tym podręczniku całkiem fajne, ogólnie kombinowałbym. Sesja z postaciami graczy miała by sens w przypadku Officium Assasinorium wtedy grupa wyszkolonych superżołnierzy mających ubić jakiegoś mega bossa na odległej planecie miałaby sens. Gdzieś się taka sesja zapowiadała i niestety zdechła przed startem.
  5. Nie widzę tego, niestety za bardzo kojarzy mi się to z grą w Excela, co niestety parę razy sam zrobiłem, przy ograniczeniu gry do rozwoju kolonii i handlu tak naprawdę sprowadzasz temat do poziomu klikera. Niby Fajnie ale... Po rozpracowaniu systemu stanie się on zwyczajnie nudny. Nie jestem też do końca pewien czy brak "bojowych" interakcji między graczami jest najlepszym pomysłem, przecież właśnie w ten sposób załatwiano w okresie sporą część spraw Pomysł z kalkulatorem wypluwającym gotową do wklejenia informację jest genialny, niestety ilość zmiennych które bedziesz musiał prędzej czy później wprowadzić, (rosnąca liczba kolonii, zmiany w rozkazach wydane równocześnie przez kilku graczy zabiją całą radość. Tyle ze zrzędzenia. <papug>Powodzenia przy projekcie.
  6. Rób jak najprostsze mapki, żadnego "czyde" czy wodotrysków. Niestety ale musimy się zgodzić na pewne uproszczenia żeby nam silnik nie padł. Moim zdaniem mapka jest ok jak zwyczajnie oddaje ruchy wojsk, całej reszty mamy wyobraźnie.
  7. Jak coś to wróciłem Zwarty i gotowy na nieodpisywanie
  8. Jako że zawsze ktoś musi być pierwszy dlatego zgłaszam nieobecność do października, mianowicie przeprowadzam się i nie wiem jak szybko podłączą mi internet. PS. To że mnie nie ma nie znaczy że nie odpiszę
  9. Witam Przeciwników. To nie jest tak że skończycie jako mięso. <papug> hyhyhy Jako że się nieco przeprowadzamy na pewno nie będzie 2 odpisów dziennie z pewnością jednak będzie wesoło.
  10. Jaki format mapki? JPG, PNG, Hexowa, zwykła? Od biedy można wykorzystać stare mapki z Akademii.
  11. Jak nie ma 4 pkt to się zgłoszę, w sumie mam gotową armię którą nie było m dane zagrać <Papug> <respawn>
  12. W przypadku pierwszej Ekipy pozostaje mi pogratulować Lexowi. Czerwony świetnie odgrywał postać i poza chwilą słabości na koniec, kiedy chciał uratować wszystkich trzymał się swojego charakteru. Brawo, przeżyłeś pierwszą fale apokalipsy Nie mogę nie wspomnieć o największym pechowcu Rafale. Najpierw Złotek prawie zginął w autobusie + podrywanie zarażonej Anieli = zgon Później było już lepiej ale epicki krytyk w najważniejszym rzucie zaowocował krótkim lotem i spotkaniem z matką ziemią. Muszę wspomnieć też o Dzielnej postawie FrankaFroga, Bolek bronił się dzielnie przez pożerającą go od środka zarazą, niestety nie wytrzymał szaleńczego tempa a szkoda bo jego obecność pod koniec mogła sporo zmienić, Zwłaszcza w temacie podróży śmigłowcem. Dziękuję wam wszystkim za grę i biorę się za zakończenie dla drugiej grupy.
  13. Gębę Staszka wykrzywił szeroki uśmiech, no wreszcie poznawał młodego. - Pakuj dupę do wiatraka, a ty nic nie kombinuj łysy. Mężczyzna trzymał na muszce Szybkiego i Maję przy czym tylko ten pierwszy mógł stanowić jakieś zagrożenie. A przynajmniej tak mu się wydawało. Lex już miał wsiąść do śmigłowca ale spojrzał na ilość siedzeń. Kurwa 6*! Więc pilot, Staszek, on Majka i dres spokojnie mogli się zabrać a jeszcze było by jedno miejsce. To mogło nie zmieniać nic, powinno nie zmieniać nic, ale przecież zmieniło wszystko! Lex w ułamku sekundy wyciągnął i odbezpieczył broń celując do Staszka. -Staszek… Oni jadą ze mną… I nie próbuj sztuczek. Spójrz na mnie. Widzisz krew? Nie jest moja. Zabiłem dzisiaj sporo ludzi nie będziesz pierwszy. Wiesz że nie żartuję, że jestem… -Lex przerwał lekko zażenowany. -No… że KURWA mam problemy tak? Ile to razy ojciec mnie zamykał co? Wiesz? Pamiętasz? Bo ja już kurwa straciłem rachubę! Oni jadą! Rozumiesz? - Lex zmrużył wściekle oczy. -KURWA ROZUMIESZ?!! - ryknął. - Bystry to ty kurwa nigdy nie byłeś, jak myślisz kretynie dlaczego przylecieliśmy we dwóch? Może dlatego że to granica zasięgu śmigłowca a paliwa nigdy za wiele. Przestań się wygłupiać i wsiadaj - Ochroniarz ani na chwilę nie spuścił wzroku z Szybkiego a jego broń wciąż była odbezpieczona. Najwyraźniej spodziewał się jakiegoś odpału ze strony "młodego" Ten jednak nie poddawał się, widząc że zastraszanie nie działa ściszył głos i przeszedł na dziwnie poufały ton ostro kontrastujący z wcześniejszą wypowiedzią. -Staszek... Na serio... Ich nie musisz się bać. Jedyną osobą która jest groźna jestem ja… To ja byłem najbliżej zarażonych, a mój najlepszy przyjaciel po rozjechaniu przez wóz wstał i zaczął mnie gonić. Na nogach trzyma mnie już teraz tylko alkohol ale przysięgam ci, że jak ich zabierzesz pozwolę ci się skuć i zakneblować i nie będę robić problemów. Chcę wrócić do domu jak ty… Ale ich nie zostawię… Mężczyzna powoli opuścił broń i nieco zrezygnowany powiedział, - dobra wsiadacie, ale jak tylko wystartujemy oddasz mi broń, i ten łysy ma być w kajdankach nie chcę oberwać łomem. Na horyzoncie zamajaczyły rozmyte sylwetki, były jeszcze daleko z pewnością mogły mieć przyjazne zamiary. Mogły też pragnąć rozszarpać wszystkich na strzępy. Staszek pomógł majce i Szybkiemu wejść na pokład śmigłowca który niemal natychmiast wzbił się w powietrze. Ryk łopat wirnika i oddalająca się ziemia były najwspanialszym z widoków. Majka przytuliła sie do skutego Lexa, zaś szybki lekko przestraszony wyglądał przez okno obserwując snujące się tu i ówdzie dymy oraz niezwykły brak ruchu. Na drogach nie poruszały się żadne pojazdy, Sporadycznie widać było jakąś sylwetkę czy większą ich grupę, jednak nie wydawały się one zainteresowane przelotem śmigłowca. Siedzący naprzeciwko Lexa i Majki Staszek rozmawiał z kimś przez interkom, by po chwili przypiąć się pasem bezpieczeństwa i wstać. Lex krzyknął ostrzegawczo ale nie mógł nic zrobić. Wprawiony w walce ochroniarz błyskawicznie obezwładnił szybkiego i otworzył drzwi. Krzyk chłopaka na długo miał zostać w pamięci Lutego i Mai. Przerażona dziewczyna przywarła całym ciałem do bezradnego Lexa, Staszek zamknął drzwi i wrzasnął przekrzykując wycie silnika. - TERAZ NA PEWNO DOLECIMY, NIC SIĘ NIE MARTW MAŁA.! Rzeczywiście reszta podróży upłynęła w milczeniu aż do momentu w którym śmigłowiec wylądował w umocnionej posiadłości Lutego Seniora, a on sam wyszedł na powitanie swojego jedynego dziecka. Dla Lexa rozpoczął się nowy rozdział życia.
  14. Dobra,wracam i definitywnie kończymy przygodę. Posty będą do poniedziałku. + krótkie podsumowanie kto wygrał i dlaczego.
  15. lol. ja też odpadam na punkcie 4. No nic przynajmniej poczytam.