Witaj na Strefie Forumowych RPG!

Witaj na Strefie Forumowych RPG!
To miejsce, w którym zagrasz w RPG prowadzone na forum (PBF), zanurzysz się w niezwykłych przygodach i porozmawiasz z ludźmi, którzy mają podobne zainteresowania jak Ty! Wystarczy się zarejestrować, by stać się członkiem naszej społeczności. Spokojnie, to prosta rzecz i będzie wymagać od Ciebie podania niewielu informacji.
Dzięki rejestracji będziesz mógł:

  •  Zaczynać nowe tematy i dodawać odpowiedzi do już istniejących.
  •  Otrzymywać powiadomienia o nowych treściach.
  •  Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.
  •  Założyć bloga, pisać artykuły, dodawać pliki i obrazy do galerii.

Dołącz do nas!


Kogi

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    3980
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

O Kogi

  • Ranga
    Sloth
  • Urodziny 05.04.1989

Contact Methods

  • Website URL http://

Profile Information

  • Gender Male
  • Location Location, Location

Previous Fields

  • GaduGadu 1274489

Ostatnie wizyty

3694 wyświetleń profilu
  1. bezskrzydły anioł

    Zorael Durev Zorael zrozumiał delikatną naganę w słowach swego Prymarchy, więc zabrał głos. Fundamentalnie nie zgadzał się z Titusem w niektórych kwestiach, zwłaszcza mieszania sił. Nie sądził, aby misja która wymaga szybkiego i skutecznego działania była dobrym poligonem doświadczalnym. - Rozumiem, mój Panie. Milczę, gdyż słucham i z każdą minutą dowiaduję się więcej jak chociażby jakimi siłami dysponują nasi sojusznicy, a nie chwalili się tym wcześniej. - To mówiąc Durev posłał uśmiech Sevatarowi. - Ale już zmieniam ten stan rzeczy. Jeśli mam być szczery, to nie podoba mi się pomysł z podmianami barw. Przypomina mi to sposób działania XX Legionu, ale rozumiem konieczność. Skoro Kapitan Titus uważa, że jest w stanie skutecznie udawać Astartes z Gwardii Śmierci, zatem muszę zawierzyć jego słowom. Sugeruję jednak aby dostał skuteczną odprawę ze strony Kapitana Garro i jego sztabu i spędził większość pozostałego czasu z nimi, w celu lepszego poznania roli. Jednak nie sądzę, aby obecność Kapitana Sevatara była korzyścią, gdyż jego obecność nasunie tyle samo pytań co gdyby Kapitan Geminus pojawił się tam we własnym imieniu. Sugerowałbym jednak wysyłanie bardziej jednolitych oddziałów do zadań, gdyż może to usprawnić działanie i przekazywanie informacji w strukturach dowodzenia. Dlatego na stację przeładunkową wysłałbym jedynie Kapitana Titusa i siły Gwardii Śmierci. Co zaś do Sarum II, to razem z Kapitanem Malakaiem, wysłałbym właśnie Kapitana Sevatara i ewentualnie Kapitana Anastazjana. Co sądzisz Lokenie o wysłaniu tam Kapitana Sedirae?
  2. Mam tylko pytanie, odnośnie tego planu, czy nie będzie podejrzane, że Władcy Nocy lecą z Gwardią Śmierci? Pytam bo Mortarion nie lubi wiedźm, a Konrad jest psychicz... to znaczy psionikiem?
  3. bezskrzydły anioł

    Zorael robił dobrą minę do złej gry w czasie narady. Nigdy nie rozumiał antypatii Prymarchów do siebie, może dlatego że sam był mocno stronniczy w tych sporach. To zaś co go zamurowało to nawet nie stwierdzenie konieczności ataku na Terrę przez Nocnego Łowcę, ale to że nikt nie zaprzeczył iż ten plan jest brany pod uwagę. Durev długo nie mógł się otrząsnąć z tego co usłyszał, ale miał wrażenie że atak na Terrę nie jest najlepszym sposobem na udowodnienie niewinności przy oskarżeniu o zdradę. - Chyba najbardziej przydam się nad Sarum IV, chyba że Prymarchowie uważają inaczej.
  4. Od poniedziałku przez najbliższe parę tygodni czas będę miał raczej jedynie w weekendy w związku z nawałem pracy. Proszę o wyrozumiałość przy dedlajnach.
  5. Nie ma sprawy. Po prostu nie byłem pewien czy na mnie w głównym wątku nie czekacie. Jutro odpiszę na PW jak na spokojnie odkopię informacje
  6. Pytanie: mam wrzucać post, czy na PW dostanę jeszcze jakąś odpowiedź?
  7. bezskrzydły anioł

    Zorael Durev Zorael już miał się odmeldować, gdy coś mu się przypomniało. Postanowił nadrobić pewne zaległości, które miał z powodu pobytu z dala od Prymarchów. - Jeśli mogę, zanim wrócę do obowiązków, chciałbym spytać czy zostali przesłuchani... - tu Zorael zawahał się szukając właściwego określenia - świadkowie, których przywieźliśmy z Fortrei? A jeśli tak to czy w obecnej sytuacji mamy również jakieś plany odnośnie Głosicieli Słowa, czy przechodzi to na dalszy plan? ----------------- Po zakończeniu spotkania z Prymarchami, Durev wrócił do swoich oddziałów i zagłębił się w obowiązki. Jako PO Pierwszego Kapitana zagłębił się w raporty jak i sprawdzanie stanu i kondycji obecnych sił Aniołów. Zwłaszcza, że nie był pewien jakie straty ponieśli w czasie ostatnich walk. Jednocześnie zażądał danych odnośnie tego i najbliższych systemów w celu rozeznania sytuacji i potencjalnych celów w czasie pobytu w tym układzie. Wolał wiedzieć czym dysponują, a także jaki potencjalnie cel mogą mieć w najbliższym czasie.
  8. bezskrzydły anioł

    Zorael Durev Zorael nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Miał wrażenie, że coś w zachowaniu jego Prymarchy się zmieniło. Atak na Horusa miał większy wpływ niż się tego Zorael spodziewał. Mimo wszystko Sanguinius wydawał się opanowany i skupiony, Durev miał tylko nadzieję, że nie podjął pewnych nieodwołalnych decyzji na skutek emocji. Rozkaz Prymarchy będący niejako awansem zaskoczył Zoraela. Nie dał tego po sobie poznać i zastanawiał się jedynie dlaczego spotkanie z Mortarionem ma być aż tak ważne. Miał wrażenie, że jakieś działania, o których nie wiedział już zostały podjęte, a teraz chodziło jedynie o zdobycie jak najszerszego poparcia. - Oczywiście mój Panie, nie zawiodę Cię. Będę zaszczycony wypełniając tę funkcję. - Odparł niemal automatycznie Durev, po czym po chwili dodał pytanie - Czyli jak rozumiem nasz tutejszy pobyt nie jest jedynie punktem zbornym przed dalszą podróżą?
  9. Ja miałem takie: o awans! A potem sobie przypomniałem losy pierwszych kapitanów w tej kampanii i zazwyczaj to określało kolejność śmierci... I takie pytanie, bo Zorael teraz zostaje PO Pierwszego Kapitana, czy to znaczy, że musi zmienić kompanię na 1 Kompanię?
  10. bezskrzydły anioł

    Zorael Durev Zoraelowi ciężko było patrzeć na Lokena, który właśnie przechodził przez piekło. Widok jego zmagań i pogodzenia się ze stratą przyjaciół i koniecznością przebywania na tym statku powodował, że Durev otwierał zasklepione rany na swojej duszy i widział wszystkich pochowanych pobratymców. Wiedział jednak, że Garviel jest zbyt dumny, aby litowanie się nad nim było mile widziane. Jedyne co mógł zrobić to ofiarować mu rozmowy i wino w czasie wolnym. - Jeśli chciałbyś wrócić do naszej rozmowy z mostka, to pozwól, że podzielę się z Tobą przemyśleniami. Zwłaszcza pytałeś o Dantego. Rozumiem Twoje zdziwienie, faktycznie niektórzy Astartes wydają się bardzo podobni. Jednak nawet jeśli to co sugerowałeś jest prawdą, sugeruję abyś skonfrontował swoje przypuszczenia ze swoim Prymarchą przy najbliższej okazji, gdyż uważam że Horus może uzyskać więcej odpowiedzi od Anioła niż my obaj razem wzięci. --- Durev, nie mógł nie zareagować na pojawienie się kultu Imperatora wśród Astartes. Póki co przymykał na to oko i sam radził to innym, gdyż uważał ich za użytecznych, ale jednak idiotów. Powoli jednak miał wrażenie, że wyrywa się to spod kontroli. Zatem postanowił skonfrontować tę sytuację z Amitem. - Drogi Nasirze, jesteś świetnym wojownikiem i dobrym przyjacielem, ale spiskowiec z Ciebie beznadziejny. Możesz mi powiedzieć co znowu wymyślasz rozmawiając o kulcie Imperatora z różnymi Astartes? Myślisz, że nikt tego nie widzi? To, że przeżyliśmy zawdzięczamy naszym umiejętnościom i szkoleniu nie jakiejś zadziwiającej mocy. A zwycięstwo w ostatniej walce zawdzięczamy współpracy i tego, że ubezpieczaliśmy swoje plecy zamiast wariacko atakować. Więc powiedz mi proszę, co Cię opętało? --- Durev postanowił zabrać głos jako pierwszy spośród Aniołów, jako najstarszy. Skinął głową Prymarchom, po czym rozpoczął. Nie zamierzał poruszać tematu karania Dzieci Imperatora, gdyż nie leżało to w jego zakresie kompetencji. Poruszył za to inne kwestie. - Jeśli mogę dodać kilka kwestii do raportu Kapitana Geminusa. Istota, z którą walczyliśmy była w stanie kontrolować również wysokich rangą psioników floty i używać ich jako broni. W pewien sposób może to tłumaczyć nasze problemy komunikacyjne jeśli chodzi o używanie Osnowy jako medium. Przy okazji była ona w stanie kontrolować pośrednio cały okręt. Przy odrobinie szczęścia mam nadzieję, że wyeliminowaliśmy kogoś z samej Kabały, ale jeśli to był tylko jeden z ich agentów, to nie wróży dobrze. Zapewne Dante postara się rzucić więcej światła na możliwości tej istoty jako, że dyskutował na ten temat z eks-codicerami.
  11. bezskrzydły anioł

    Zorael Durev Zorael doskonale rozumiał Lokena. Sam powinien mieć taką samą reakcję i nawet miałby ją, gdyby powoli nie godził się z łatką zdrajcy. Nie dlatego, że się za niego uważał, ale trudno będzie przekonać resztę Imperium, że tak nie jest. Lecz niezależnie od łatki zamierzał ocalić to Imperium. - Rozumiem Twoje obawy Garvielu.- Powiedział Durev dając mu do zrozumienia, że ma na myśli zarówno temat poruszony przed pojawieniem się Titusa jak i ten po - Ale na część z tych tematów powinniśmy porozmawiać na spokojnie, gdy będziemy na własnym okręcie. Co zaś do tematu "pojmanych" oficerów podzielam zdania Was obydwu. Owszem, nierozważne jest danie im broni, ale jeśli pomoże nam to w wykonaniu zadania to tym lepiej. Nie jestem jednak takim optymistą jak ty, Titusie, jeśli chodzi o zjednoczenie Waszego Legionu. Zrzucenie całej odpowiedzialności na stwory z Osnowy i zmarłego Pierwszego Kapitana nie wystarczy. Nie chodzi mi o oficjalną wersję, lecz o to co mają myśleć pozostali oficerowie. Wasz Prymarcha może chcieć uchodzić za łaskawego dowódcę, ale nie może uchodzić za słabego jeśli nie chce aby jego synowie co chwila próbowali zdrady dla jego dobra. Przy czym ta kwestia nie musi być rozwiązywana przez nas, lecz może być przekazana Waszemu Prymarsze. Gdy Titus odszedł znowu zwrócił się do Lokena. - Dokończymy tę rozmowę w innym miejscu, bo naprawdę uważam, że tutaj może słuchać zbyt wiele uszu. Ale zdaniem Imperialnego Kata już jesteśmy zdrajcami. I na koniec dnia z chęcią położę głowę pod topór, ale póki co wierzę że jesteśmy w stanie pomóc bardziej Imperium dalej kontynuując tę drogę.
  12. Jest 50% szans, że nie będzie mnie w mieście w tym czasie. Dam znać jak mi się sytuacja wyklaruje jak coś.