Witaj na Strefie Forumowych RPG!

Witaj na Strefie Forumowych RPG!
To miejsce, w którym zagrasz w RPG prowadzone na forum (PBF), zanurzysz się w niezwykłych przygodach i porozmawiasz z ludźmi, którzy mają podobne zainteresowania jak Ty! Wystarczy się zarejestrować, by stać się członkiem naszej społeczności. Spokojnie, to prosta rzecz i będzie wymagać od Ciebie podania niewielu informacji.
Dzięki rejestracji będziesz mógł:

  •  Zaczynać nowe tematy i dodawać odpowiedzi do już istniejących.
  •  Otrzymywać powiadomienia o nowych treściach.
  •  Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.
  •  Założyć bloga, pisać artykuły, dodawać pliki i obrazy do galerii.

Dołącz do nas!


Kogi

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    3973
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

O Kogi

  • Ranga
    Sloth
  • Urodziny 05.04.1989

Contact Methods

  • Website URL http://

Profile Information

  • Gender Male
  • Location Location, Location

Previous Fields

  • GaduGadu 1274489

Ostatnie wizyty

3153 wyświetleń profilu
  1. bezskrzydły anioł

    Zorael Durev Zorael już miał się odmeldować, gdy coś mu się przypomniało. Postanowił nadrobić pewne zaległości, które miał z powodu pobytu z dala od Prymarchów. - Jeśli mogę, zanim wrócę do obowiązków, chciałbym spytać czy zostali przesłuchani... - tu Zorael zawahał się szukając właściwego określenia - świadkowie, których przywieźliśmy z Fortrei? A jeśli tak to czy w obecnej sytuacji mamy również jakieś plany odnośnie Głosicieli Słowa, czy przechodzi to na dalszy plan? ----------------- Po zakończeniu spotkania z Prymarchami, Durev wrócił do swoich oddziałów i zagłębił się w obowiązki. Jako PO Pierwszego Kapitana zagłębił się w raporty jak i sprawdzanie stanu i kondycji obecnych sił Aniołów. Zwłaszcza, że nie był pewien jakie straty ponieśli w czasie ostatnich walk. Jednocześnie zażądał danych odnośnie tego i najbliższych systemów w celu rozeznania sytuacji i potencjalnych celów w czasie pobytu w tym układzie. Wolał wiedzieć czym dysponują, a także jaki potencjalnie cel mogą mieć w najbliższym czasie.
  2. bezskrzydły anioł

    Zorael Durev Zorael nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Miał wrażenie, że coś w zachowaniu jego Prymarchy się zmieniło. Atak na Horusa miał większy wpływ niż się tego Zorael spodziewał. Mimo wszystko Sanguinius wydawał się opanowany i skupiony, Durev miał tylko nadzieję, że nie podjął pewnych nieodwołalnych decyzji na skutek emocji. Rozkaz Prymarchy będący niejako awansem zaskoczył Zoraela. Nie dał tego po sobie poznać i zastanawiał się jedynie dlaczego spotkanie z Mortarionem ma być aż tak ważne. Miał wrażenie, że jakieś działania, o których nie wiedział już zostały podjęte, a teraz chodziło jedynie o zdobycie jak najszerszego poparcia. - Oczywiście mój Panie, nie zawiodę Cię. Będę zaszczycony wypełniając tę funkcję. - Odparł niemal automatycznie Durev, po czym po chwili dodał pytanie - Czyli jak rozumiem nasz tutejszy pobyt nie jest jedynie punktem zbornym przed dalszą podróżą?
  3. Ja miałem takie: o awans! A potem sobie przypomniałem losy pierwszych kapitanów w tej kampanii i zazwyczaj to określało kolejność śmierci... I takie pytanie, bo Zorael teraz zostaje PO Pierwszego Kapitana, czy to znaczy, że musi zmienić kompanię na 1 Kompanię?
  4. bezskrzydły anioł

    Zorael Durev Zoraelowi ciężko było patrzeć na Lokena, który właśnie przechodził przez piekło. Widok jego zmagań i pogodzenia się ze stratą przyjaciół i koniecznością przebywania na tym statku powodował, że Durev otwierał zasklepione rany na swojej duszy i widział wszystkich pochowanych pobratymców. Wiedział jednak, że Garviel jest zbyt dumny, aby litowanie się nad nim było mile widziane. Jedyne co mógł zrobić to ofiarować mu rozmowy i wino w czasie wolnym. - Jeśli chciałbyś wrócić do naszej rozmowy z mostka, to pozwól, że podzielę się z Tobą przemyśleniami. Zwłaszcza pytałeś o Dantego. Rozumiem Twoje zdziwienie, faktycznie niektórzy Astartes wydają się bardzo podobni. Jednak nawet jeśli to co sugerowałeś jest prawdą, sugeruję abyś skonfrontował swoje przypuszczenia ze swoim Prymarchą przy najbliższej okazji, gdyż uważam że Horus może uzyskać więcej odpowiedzi od Anioła niż my obaj razem wzięci. --- Durev, nie mógł nie zareagować na pojawienie się kultu Imperatora wśród Astartes. Póki co przymykał na to oko i sam radził to innym, gdyż uważał ich za użytecznych, ale jednak idiotów. Powoli jednak miał wrażenie, że wyrywa się to spod kontroli. Zatem postanowił skonfrontować tę sytuację z Amitem. - Drogi Nasirze, jesteś świetnym wojownikiem i dobrym przyjacielem, ale spiskowiec z Ciebie beznadziejny. Możesz mi powiedzieć co znowu wymyślasz rozmawiając o kulcie Imperatora z różnymi Astartes? Myślisz, że nikt tego nie widzi? To, że przeżyliśmy zawdzięczamy naszym umiejętnościom i szkoleniu nie jakiejś zadziwiającej mocy. A zwycięstwo w ostatniej walce zawdzięczamy współpracy i tego, że ubezpieczaliśmy swoje plecy zamiast wariacko atakować. Więc powiedz mi proszę, co Cię opętało? --- Durev postanowił zabrać głos jako pierwszy spośród Aniołów, jako najstarszy. Skinął głową Prymarchom, po czym rozpoczął. Nie zamierzał poruszać tematu karania Dzieci Imperatora, gdyż nie leżało to w jego zakresie kompetencji. Poruszył za to inne kwestie. - Jeśli mogę dodać kilka kwestii do raportu Kapitana Geminusa. Istota, z którą walczyliśmy była w stanie kontrolować również wysokich rangą psioników floty i używać ich jako broni. W pewien sposób może to tłumaczyć nasze problemy komunikacyjne jeśli chodzi o używanie Osnowy jako medium. Przy okazji była ona w stanie kontrolować pośrednio cały okręt. Przy odrobinie szczęścia mam nadzieję, że wyeliminowaliśmy kogoś z samej Kabały, ale jeśli to był tylko jeden z ich agentów, to nie wróży dobrze. Zapewne Dante postara się rzucić więcej światła na możliwości tej istoty jako, że dyskutował na ten temat z eks-codicerami.
  5. bezskrzydły anioł

    Zorael Durev Zorael doskonale rozumiał Lokena. Sam powinien mieć taką samą reakcję i nawet miałby ją, gdyby powoli nie godził się z łatką zdrajcy. Nie dlatego, że się za niego uważał, ale trudno będzie przekonać resztę Imperium, że tak nie jest. Lecz niezależnie od łatki zamierzał ocalić to Imperium. - Rozumiem Twoje obawy Garvielu.- Powiedział Durev dając mu do zrozumienia, że ma na myśli zarówno temat poruszony przed pojawieniem się Titusa jak i ten po - Ale na część z tych tematów powinniśmy porozmawiać na spokojnie, gdy będziemy na własnym okręcie. Co zaś do tematu "pojmanych" oficerów podzielam zdania Was obydwu. Owszem, nierozważne jest danie im broni, ale jeśli pomoże nam to w wykonaniu zadania to tym lepiej. Nie jestem jednak takim optymistą jak ty, Titusie, jeśli chodzi o zjednoczenie Waszego Legionu. Zrzucenie całej odpowiedzialności na stwory z Osnowy i zmarłego Pierwszego Kapitana nie wystarczy. Nie chodzi mi o oficjalną wersję, lecz o to co mają myśleć pozostali oficerowie. Wasz Prymarcha może chcieć uchodzić za łaskawego dowódcę, ale nie może uchodzić za słabego jeśli nie chce aby jego synowie co chwila próbowali zdrady dla jego dobra. Przy czym ta kwestia nie musi być rozwiązywana przez nas, lecz może być przekazana Waszemu Prymarsze. Gdy Titus odszedł znowu zwrócił się do Lokena. - Dokończymy tę rozmowę w innym miejscu, bo naprawdę uważam, że tutaj może słuchać zbyt wiele uszu. Ale zdaniem Imperialnego Kata już jesteśmy zdrajcami. I na koniec dnia z chęcią położę głowę pod topór, ale póki co wierzę że jesteśmy w stanie pomóc bardziej Imperium dalej kontynuując tę drogę.
  6. Jest 50% szans, że nie będzie mnie w mieście w tym czasie. Dam znać jak mi się sytuacja wyklaruje jak coś.
  7. bezskrzydły anioł

    Zorael Durev Zorael zakończył życie dowódcy Wieczornych Lwów jednym pchnięciem. Uważał, że pomimo szaleństwa przeciwnik zasłużył na godną śmierć. Gdy upewnił się,ze Villus padł bez życia, zwrócił się w stronę pozostałych, ale w tym samym czasie oni zakończyli walkę z potworem. Przynajmniej na to wyglądało. Jednak nie mógł być pewny. Durev skłonił głowę Amitowi za pomoc i upewnił się, że nic poważnego mu się nie stało po czym zwrócił się do Caido. - Dante, czy tym razem udało nam się pozbyć tego stwora na stałe? Czy znowu się złoży do kupy? Zachowanie Titusa zaskoczyło Dureva, ale musiał przyznać mu rację. Zdecydowanie rozsądniejsze było przejęcie okrętu przez Kapitana Dzieci Imperatora. Co prawda możliwość zachowania broni przez "schwytanych" kapitanów była dyskusyjna, ale Geminus znał ich lepiej, więc nie było sensu się w to mieszać. Jedynie nadał do obecnych Kapitanów i Nyx komunikat. - Trzeba nadać na Sokoła informacje o naszej sytuacji. Mostek jest mocno uszkodzony, dacie radę to zrobić z Maszynowni? Po chwili podszedł do Lokena: - O czym chciałeś porozmawiać? - spytał jedynie.
  8. Wybaczcie, że nie odpisuje, ale mnie chorobsko dopadlo i mam problem z mysleniem.
  9. Miałem się pytać o ten post, ale święta mnie rozproszyły. Generalnie myślę nad odpisem, ale Zorael nie bardzo może stwierdzić czy stworek już jest zabity i mostek jest czysty czy nie. Więc by się wymownie patrzył na Dantego.
  10. bezskrzydły anioł

    Zorael Durev Manewr zadziałał. Udało mu się odepchnąć przeciwnika od Amita. Kątem oka zauważył, że pozostali towarzysze skupili się na walce z potworem, a drużyny pokonały Drednota. Najwidoczniej wynik starcia zaczął przechylać się na ich stronę. Zaraz po tej myśli Zorael się zreflektował, gdy Villus wyprowadził zaciekłą serię ciosów. Durev dobył miecza i parował szaleńcze ataki, lecz miecz łańcuchowy przeciwnika wgryzł się jego pancerz. Ceramiczne płyty zatrzymały większość impetu przeciwnika i Zorael podziękował w duchu, że przeciwnik nie miał broni energetycznej, bo mógłby stracić rękę. Postanowił nie być dłużnym przeciwnikowi i odpowiedział cięciami i pchnięciami swojej broni. Starł się w śmiertelnym tańcu z szaleńczym przeciwnikiem używającym szybszej broni, lecz sam prezentował opanowanie i kunszt ćwiczony od wieków na polach bitew. Przy czym pomimo walki z Astartes nie popadł w rutynę i spodziewał się niespodziewanego, zdawał sobie sprawę, że przeciwnik może stosować nieortodoksyjne sposoby. Sam nie był mu dłużny i czekał na otwarcie.
  11. Mam jakiś problem z odpisywaniem na Strefie i wysyłaniem PW. Jak klikam na reply to nie otwiera mi edytora. Czy tylko ja tak mam?

    1. Sheila

      Sheila

      @KogiTeraz nie, ale ogólnie ja też tak miewam, z tym, że tylko z komórki

    2. Kogi

      Kogi

      Dzisiaj na innym kompie działa.

    3. Mhelkir

      Mhelkir

      to sposób w jaki internet doradza byś przemyślał swojego posta ;)