Witaj na Strefie Forumowych RPG!

Witaj na Strefie Forumowych RPG!
To miejsce, w którym zagrasz w RPG prowadzone na forum (PBF), zanurzysz się w niezwykłych przygodach i porozmawiasz z ludźmi, którzy mają podobne zainteresowania jak Ty! Wystarczy się zarejestrować, by stać się członkiem naszej społeczności. Spokojnie, to prosta rzecz i będzie wymagać od Ciebie podania niewielu informacji.
Dzięki rejestracji będziesz mógł:

  •  Zaczynać nowe tematy i dodawać odpowiedzi do już istniejących.
  •  Otrzymywać powiadomienia o nowych treściach.
  •  Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.
  •  Założyć bloga, pisać artykuły, dodawać pliki i obrazy do galerii.

Dołącz do nas!


Eliastion

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    12576
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Eliastion

  • Ranga
    Koszmar Mistrza Gry
  • Urodziny 04.01.1988

Contact Methods

  • Website URL http://

Profile Information

  • Gender Male

Previous Fields

  • GaduGadu 4002368
  1. https://9gag.com/gag/av7zv3q

     

    Trzeba koniecznie włączyć dźwięk :P

    1. Nadia

      Nadia

      Matko, to jest piękne!

    2. mroczek
  2. Róża Miękowska Róża skrzywiła się lekko. - Skoro pan nalega - odpowiedziała jednak, rozejrzała się bez przekonania po obecnych, po czym godnym krokiem wymaszerowała z gabinetu, ruszając w dół, w kierunku, z którego zdawał się uprzednio dobiegać krzyk, który tak skutecznie pozbawił Reinharda większości towarzystwa. Po drodze Rzeplitanka trafiła na dwie czy trzy osoby, które też szybko poinformowała, iż pan domu prosił wszystkich o zebranie się w głównej sali balowej, tak więc tam właśnie powinny się udać, najlepiej informując o życzeniu gospodarza wszystkich napotkanych. Wreszcie jednak udało się Róży dotrzeć do większego zbiegowiska, po którego drugiej stronie była w stanie dostrzec poznane niedawmo Montenkę i Castilliankę. Jak również... czyżby był to znajomy Avalończyk? Poza tym (oraz poza grupką bardziej pasywnych widzów) była jeszcze kobieta, która chyba planowała Avalończyka posiekać, a której Marcia usiłowała wytłumaczyć, iż doszło do pomyłki. Nie czekając na ostateczne wyniki tych starań, Róża przedostała się przez linię gapiów do wnętrza pokoju, odchrząknęła głośno i odezwała tonem zdecydowanie nie skłaniającym do dyskusji. - Pan Mandel, szlachetny nasz gospodarz, pragnie porozmawiać ze swymi gośćmi w sali balowej - oznajmiła - jeśli byliby państwo łaskawi zadośćuczynić jego prośbie i udać się tam, pozwoliłoby to nam wszystkim lepiej poznać istotne szczegóły pożałowania godnych zajść tej nocy. Jeśliby zaś ktoś z państwa natknął się na kogoś, kto o prośbie pana Reinhardta nie słyszał, nader uprzejmie byłoby z jego strony, gdyby wziął na siebie tej wiadomości przekazanie dalej, w przeciwnym wypadku ryzykujemy, iż w warunkach zaistniałego nieporządku nie wszyscy zostaną skutecznie poinformowani. W trakcie przemowy Róża skupiała po kolei spojrzenie na twarzach obecnych, nadając ogólnym życzeniom gospodarza bardziej osobisty charakter niż zwykły rzucony w pustkę apel. Oczywiście, wrażenie nie było racjonalne, ale Róża wiedziała, że takie podejście działa: kontakt wzrokowy czynił obecnych w jakimś stopniu osobiście odpowiedzialnymi za to, by wszyscy istotnie dowiedzieli się o życzeniach pana Mandela i dotarli do sali balowej. Tak czy inaczej, przekazawszy wiadomość, Róża mogła w spokoju podejść bliżej, spojrzeć na nieboszczyka (którego, zdaje się, widziała uprzednio na przyjęciu), a następnie na człowieka, u którego stóp leżał zakrwawiony sztylet... choć Marcia zapewniała, iż nie on był zabójcą. Wyglądała, jakby chciała zadać jakieś pytanie, ale nie była jeszcze całkiem pewna, jakie dokładnie.
  3. Takie tam wpadnięte w Internetach na: g I jeszcze...
  4. Jakoś tak mi się nobilisowo skojarzyła jedna z sukienek
  5. Biedne dociekliwe (jakież to niesamowite, ile dociekliwości w drobnym przedmiocie, całkiem bez niczyjej ingerencji) filiżanki Terrego Ej, ale ze spraw bardziej ogólnych, jeszcze jedna rzecz właśnie zwróciła moją uwagę, która wcześniej mi umknęła... Ale przecież jak jest flurry, to porzucenie starej akcji i zrobienie innej w jej miejsce (a to się dzieje kiedy wprowadzamy znaczne zmiany do oryginalnego cudu) kosztuje dodatkowe PC? Więc rozegranie całego pojedynku za 1 PC może być możliwe, ale wydaje się brzmieć jak ogromne wyzwanie, bo trzeba jakoś tak operować cudami, żeby kolejne wersje liczyły się jako drobne modyfikacje... A przeciwnik raczej nie będzie się starał ułatwiać - ZWŁASZCZA jeśli wie, że jesteśmy niedorobioną Potęgą dla której Widmowe Cuda nie są wcale takie łatwe A to może nie być takie proste do ukrycia, bo mamy to napisane w oficjalnym tytule
  6. No, uzyskanie dostępu do darmowych Widmowych Cudów Pamięci to 3 punkty. Dostęp do JAKICHKOLWIEK Cudów Domeny Wspomnień to kolejny 1 punkt - robią się z tego 4 A ja jeszcze planuję Skarb 2 sprokurować sobie w przewidywalnej przyszłości. Co zostawia max. 2 punkty na inne rzeczy (ze względu na limit perków). No, MOŻE 3, jakby poziom PC sobie obniżyć do domyślnego. Nie stać mnie na Domenę, po prostu Zwłaszcza, że musiałbym zaczynać od Domeny Pamięci, a Pamięć w rozumieniu Terrego jest w ogóle niezbyt kompatybilna z sensownymi wartościami Domeny
  7. Ej, a w ogóle, to odpis w Przyjęciu mi przypomniał rzecz, która zwróciła moją uwagę już wcześniej. A mianowicie: czy są dwa rodzaje Widmowych Cudów? No bo podstawowe Widmowe Cuda to operowanie materią Domeny na małą skalę i w sposób, któremu - najważniejsza cecha - brakuje Dharmy. Cokolwiek zrobi się Widmowym Cudem, to nawet istnieje bez przekonania, co dopiero mówić o zmienianiu świata. Niemniej, to wciąż jest fizyczna manifestacja Domeny. Tyle tylko, że jakoś tak... nie ma znaczenia Bo znaczenie to już Dharma A więc mamy te czysto fizyczne Widmowe Cuda - ale równocześnie w kontekście Pojedynków Widmowych pojawia się u nas w sesji coś innego - cuda które, dość ewidentnie, fizycznymi manifestacjami Domeny nie są - a właściwie właśnie fizyczności brakuje im najbardziej, bo są czymś w rodzaju symulacji, widocznej tylko z użyciem odpowiedniego Cudu. I teraz moje pytanie, a to w związku z faktem, że rozważałem dla Terrego Dar dzięki któremu mógłby się bawić Widmowymi Cudami Domeny Wspomnień (bo mając 0 podstawowej Domeny to on dostępu do Domeny Wspomnień nie ma żadnego, nie mówiąc o komplikacjach jakby mu przyszło się pojedynkować ). Jak to jest z Widmowymi Cudami? Zgaduję, że Wasza wersja ma jakiś związek z poprzednią edycją, w której pewne rzeczy trochę inaczej działały, no i dla przeciętnej Potęgi takie szczegóły nie mają znaczenia (ważne, jaki Poziom Cudu) ale w kontekście Darów to się robi ważniejsze, a więc: jeśli hipotetyczny Dar miałby pozwolić na Widmowe Cuda w pełnym zakresie, to czy dałby dostęp i do drobnych sztuczek i manifestacji z domeną ORAZ do niewidzialnych cudów stosowanych w Pojedynku na Widmowe Cuda? Czy należałoby to traktować jako całkiem niezależny typ Cudu i trzeba by się zdecydować na jedno? W tym ostatnim wypadku przydałaby się też (niekoniecznie teraz, jak jesteście zajęci, jeszcze się przypomnę jak znów będziecie ) nieco dokładniejsza rozpiska jakie są dokładnie możliwości jednych i drugich cudów (tzn. w szczególności: czy jest jakieś możliwe zastosowanie tych pojedynkowych w kontekście innym, niż pojedynek, bo użycie "fizycznego" Widmowego Cudu jest zasadniczo opisane w podręczniku, no i łatwo się domyślić, że w pojedynku byłoby złamaniem etykiety ).
  8. @L'riot Chciałem wrzucać jak będę wyspany, żeby nie pokićkać czegoś z avkami, albo nie zrobić jakiegoś innego babola, jak na przykład dolepienie do posta początku następnej sceny zamiast ostatniej wypowiedzi Nastki, z której wrzuceniem Thomas miał jakieś problemy, więc rzucił ją w tej formie: Więc, sam rozumiesz, dlaczego stwierdziłem, że zajmę się tym w dniu następnym
  9. No, ja zasadniczo nie mam do roboty nic poza ewentualnie wpakowaniem się w scenę Fumiko, więc zacząłem od czekania na nią - i tak już zostało. Zasadniczo wszystkim pozostałym (spośród grających) sceny się pokończyły.
  10. Patrzcie, Internety zaatakowały mnie idealnymi przyborami do pisania do oficjalnej korespondencji Baronowej Światła! https://9gag.com/gag/av787GX
  11. Dzięki, ale - jakkolwiek część na pewno będę się starał uratować - przypominam, że mówimy o pogrzebie Jamesa, na który ktoś jeszcze może mieć jakieś swoje plany (choćby chcieć się pojawić, na dobry początek ). Właściwie, to chyba nawet nie padło w przygodzie kiedy dokładnie pogrzeby mają mieć miejsce.
  12. Net mi się wysypał - i napisałem byłem sobie coś takiego jak bez tego neta byłem. Może się to kiedyś wrzuci, chociaż wyszło takie, że zapewne będę musiał edytować, bo jest, jak sądzę, spora szansa, że ktoś (poza Terrym, znaczy) się wybiera na ten pogrzeb policyjny Bo zasadniczo to miało być o stworku, ale wyszło, że sporo napisałem o okolicznościach - na tyle, że obecność innych zdecydowanie trzeba by uwzględnić w opisie (nie mówiąc o ewentualności, że pogrzeb miałby być w ogóle odgrywany). Niemniej, że z samego tego, co się tymczasem napisało, jestem w miarę zadowolony, to pokażę, co mi tam
  13. No, Terremu nigdy wpół zdania nie znikał Nie no, jakoś kombinuję w tę stronę (jak widać w PMce ) ale - tak czy siak - dopiero to faktycznie zalatuje nieeleganckim metagamingiem, o który byłem tu niedawno oskarżany, kiedy dopytywałem, czy dałoby się moją postać jednak wkręcić na scenę obiecaną półtorej roku wcześniej, z której zostaliśmy wykolegowani wskutek misji w Arkadii
  14. No, akurat moje jaranie się jest dość ambiwalentne, bo raz, że pojęcia nie mam, o co chodzi (więc trochę trudno się jarać ) a dwa - muszę nagle kombinować, czy jest jakaś szansa, żeby zniknięcie Chrisa nie zabiło sceny, w której był, zamieniając ją w (z założenia bezsensowne w swojej bezowocności ) poszukiwanie zaginionego...
  15. Oj Ale poza tym, to to strasznie dziwne... to znaczy, nie widać powodu, dla którego takie problemy miałyby być związane z konkretnym kontem Z tego samego komputera piszecie? A tymczasem, nie na temat... CHRISOKRADZIEJE.