Aquaman

ONI
  • Ilość dodanej zawartości

    9507
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

O Aquaman

  • Ranga
    Stan Lee's buddy
  • Urodziny 22.03.1989

Contact Methods

  • Website URL http://

Profile Information

  • Gender Male
  • Location Bytom

Previous Fields

  • GaduGadu 3188295

Ostatnie wizyty

5802 wyświetleń profilu
  1. „Demolisher” niszczyciel klasy Victory I Sala odpraw Poranek następnego dnia standardowego czasu Torn i Derrycc przytaknęli. - Ostateczną decyzję pozostawiamy w takim razie w waszych rękach - powiedział Zeltron. - Jeśli zdecydujecie się na podpięcie pod statek z dostawą, zadbamy o to by był on na tyle duży, by "Mynock" mógł do niego przylgnąć niezauważony. Jeśli postawicie na opcje numer trzy, moim zdaniem najbezpieczniejszą, zwłaszcza, że masz - zerknął na Lulu. - kontakt na planecie, to zajmiemy się przygotowywaniem statku do podróży. - Nie pozostaje nam chyba nic innego jak dać wam możliwość podjęcia decyzji w spokoju i zapoznać się z nowymi członkami zespołu - dodał Torn. - Może uda wam się zmusić majora do wyjścia ze swojej puszki - uśmiechnął się szelmowsko. - Jeśli komuś się uda i będzie miał na to dowód, zgarnie trochę kasy. Ile to już? - Trzy tysiące kredytów - Sab uśmiechnęła się szeroko. - Mam jakieś stare nagrania Ploora bez zbroi, ale to się niestety nie liczy. - Znajdźcie sobie lepszą rozrywkę - mruknął Mandalorianin. - Jeśli mogę dołączyć do zespołu i możliwości dostania się na Kashyyyk poddajemy głosowaniu, to oddaję swój głos na opcję trzecią.
  2. San Francisco High Security Prison, Prison Island, San Francisco Bay, San Francisco 2 października 2020 roku (Who, Josiradei, Hornet i Red Arrow) Wzmianka o demonie wywołała zaskoczenie u całej trójki, a także u pani detektyw. Jednak mimo iż wszyscy troje zatrzymani byli zaskoczeni, to w przypadku Wardress i tego bezimiennego było to zaskoczenie wywołane samą możliwością pojawienia się demona. W przypadki Jeremy'ego zaskoczenie spowodowane było faktem, że o jakimkolwiek demonie wiedział Josiradei i Tytani. W przypadku tej rewelacji, wyraźnie wyczuwalna była zmiana frontu w ich rozmowie i całym przesłuchaniu. Josi wyciągnął właśnie asa z rękawa i powiedział "sprawdzam", czego Jeremy zupełnie się nie spodziewał. Był tak zaskoczony, że zdawał się nie kontrolować tego, co odpowiada na pytanie zadane przez Who. - Bo jestem jej fanem - słowa praktycznie bezwiednie opuściły jego usta. Dopiero prychnięcie śmiechu, którego pozostała dwójka więźniów nie była w stanie powstrzymać sprawiło, że Jeremy wrócił do rzeczywistości. Kiedy zdał sobie sprawę co powiedział, jego policzki pokryły się wypiekami wstydu i było już za późno, by w jakikolwiek sposób temu zaprzeczać. - Romeo od siedmiu boleści - skomentowała pani detektyw. - Chcesz o coś jeszcze zapytać? - Red Arrow zwrócił się do Who, przelotnie tylko zerkając na zawstydzonego i złego Jeremy'ego. ARGUS HQ Nitro, Richmond, California 2 października 2020 roku (Glaze, Emerald Guardian, Shoxx, Nymph) - W bryle lodu? - mężczyzna w kombinezonie był wyraźnie zaskoczony tym, co powiedziała Emerald Guardian. Argumenty obu bohaterek sprawiły, że uniósł dłoń, a na ten znak żołnierze opuścili broń. Chociaż wciąż trzymali ją w pogotowiu. - To nie jest lód - powiedział, wskazując dłonią na lodowe odłamki na ziemi. - To wysoce mimiczny biomolekularny żel - dodał. - W tym wypadku, owszem, przypomina konsystencją i niektórymi właściwościami lód, ale nim nie jest. Wbrew temu co obie powiedziałyście, ARGUS nie łamie praw człowieka i nikogo nie torturuje. Naprawdę sądzicie, że Ravager byłby w tak dobrej kondycji po tygodniu spędzonym w lodzie? - zapytał tonem nauczyciela wytykającego lukę w rozumowaniu ucznia. - Żel ma za zadanie nie tylko uwięzić przetrzymywanych tutaj przestępców, ale też osłabić ich w przypadku nieautoryzowanego rozerwania powłoki, co przed chwilą uczyniła Emerald Guardian. Dlatego Ravager teraz trzęsie się z zimna. Swoją próbą udowodnienia, że jesteś bardziej humanitarna od nas tylko jej zaszkodziłaś - mężczyzna postąpił dwa kroki w kierunku Nymph, Emerald Guardian i Ravager. - Wszystko mamy udokumentowane. Nie byłoby żadnego konfliktu politycznego. ARGUS szybko zostałoby oczyszczone z wszelkich zarzutów, a Teen Titans zostaliby oskarżeni o pomówienie i szarganie dobrego imienia tej organizacji. Nie stać was na taką batalię polityczną dziewczynki - stwierdził niemal dobrotliwym tonem. - Macie teraz dwie możliwości - wyjdziecie stąd grzecznie, zbierzecie resztę swoich towarzyszy i zakończycie wizytę w ARGUS pokojowo albo naprawdę zostaniecie aresztowane. Wybór należy do was. Rogaty wyglądał na mocno skonfundowanego. Zdecydowanie nie takiej reakcji spodziewał się po Virgilu. Choć z drugiej strony, jeśli spodziewał się czegokolwiek standardowego, to zdecydowanie nie znał Glaze'a. - Papa - Shoxx uśmiechnęła się jeszcze do demona i machając na pożegnanie, opuściła celę razem z Glazem. - Czyliii.... co właściwie wiemy? - dopytała zainteresowana. Droga z "Rosie's Restaurant" do Titans Tower, San Francisco 2 października 2020 roku (Gargoyle, Nightwing) - Właśnie - przytaknął Dick, kiedy uregulował rachunek, a następnie opuścił lokal. - Nie było żadnych śladów i to jedna z tych rzeczy, które najbardziej wzbudziły mój niepokój i moją ciekawość. Bo jak to możliwe, że ktoś znika z wnętrza Titans Tower i my o tym nie wiemy. Jak to możliwe, że nie zostawia żadnych śladów? - Nightwing zerknął na Gusto, kiedy szli chodnikiem w kierunku samochodu Dicka, którym mieli pokonać resztę drogi na wyspę. - Obejrzałem bardzo dokładnie nagrania. Zajęło mi to trochę czasu, ale w końcu znalazłem odpowiedź - Spectralweb nie została porwana. A przynajmniej nie w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Ona wyszła. Opuściła Titans Tower o własnych siłach, na własnych nogach, zabierając ze sobą swój pancerz i drony.
  3. Mozecie sobie wybrac nastepnych przeciwnikow, nikt nue atakuje tych ktorzy juz wygrali. Edwina wcielo, Emily gdzies sie tam chowa i szuka drogi ucieczki pomiedzy panikujacym tlumem
  4. Nie wiem co ty chcesz, bardzo dobry rzut!
  5. Petr Klasnic Petr, słuchając odpowiedzi profesora na pytania zadane przez Abrahama, zaczął mieć coraz gorsze przeczucia co do tej wyprawy. W pierwszej chwili, słysząc o celu ich misji, miał tylko niewielkie wątpliwości, że mogą pojawić się komplikacje. Kiedy Abe wspomniał o Lanie, jego wątpliwości tylko się pogłębiły. A teraz, po słowach profesora, które w żaden sposób nie były kojące, Klasnic miał wrażenie, że stoi nad przepaścią pełną wątpliwości, rozterek i obaw. I o ile wcześniej mógł mieć tylko przypuszczenia co do ewentualnego spotkania z Laną podczas tej misji, tak teraz był niemal w 100% pewny, że na nią wpadną. - Profesorze, czy przy tak małej ilości danych na temat tych mutantów, nastrojów jakie wśród nich panują i tego czego na pewno możemy się spodziewać - czy dostaniemy jakieś wsparcie? Czy mimo wszystko to zadanie wciąż tylko dla mnie i Abe'a? - wątpliwości które odczuwał, były wyraźnie słyszalne w jego głosie.
  6. Mamy już mechanikę, mamy też pierwszą okazję do tego, by wykorzystać ją w praktyce. @mroczek rzuć, proszę, na Negotiation, level Hard. Zobaczymy jaką przysługę zrobiła Blue wysyłać wiadomość do Skywalkera
  7. Dlar'ebune - Oczywiście nasza umowa uwzględnia kody dostępu do zbrojowni, bym nie wyszedł na głupka tkwiącego przed drzwiami i próbującego dostać się do środka - zauważył z lekkim uśmiechem, po czym przyjrzał się jej uważniej. - Pancerze? Czyżbyś jednak chciała się przyłączyć i zabawić we dwójkę?
  8. Aaa ok Ja się tak sfokusowałem na przesłuchaniach i tym, że tam padały informacje o demonach, że myślałem, że ty też się za bardzo na tych scenkach skupiłeś i wziąłeś informacje z innych lokalizacji do swojego posta Nie musisz nic zmieniać
  9. Btw: @Gusto umknęło mi coś? Skąd Josi wie o demonie?
  10. Hmm... na pewno? Bo ja nie widzę nigdzie wzmianki w postach Aru o tym byś piła
  11. Szkolny bal, 13 października 2017 Szamani nie byli wojownikami. Nie do tego byli szkoleni i nie taka była ich rola w plemieniu. Oni byli ponad to. Mieli zajmować się znacznie ważniejszymi sprawami. Tak było kiedyś. Teraz czasy się zmieniły i Billy był tego najlepszym przykładem. Ruszył do ataku na ognistowłosą dziewczynę, której dłonie zabłysnęły od gromadzonej w nich energii. Liczyła się każda sekunda. Oboje szykowali się do ataku. Odległość między nimi malała, a Billy widział jak jego przeciwniczka prostuje ręce. Czas jakby zwolnił. Krzyki przerażenia dochodzące z całej sali zlały się w jedno. Biegający wokół uczniowie się rozmyli. Dla szamana była teraz tylko droga pomiędzy nim, a jego przeciwniczką. Sala gimnastyczna zamieniła się w wąski tunel, a każdy ruch, tak jego jak i jej, zdawał się rozciągać w nieskończoność. I w jednej chwili Billy już wiedział, że będzie od niej szybszy. Dopadł do niej, gdy ta już prawie wyprostowała ręce. Poczuł dotyk jej rozgrzanych dłoni na swoim torsie, gdy wpadł na nią. Otoczył ją ramionami, dociskając ją mocno do siebie. Przez kilka chwil się szarpała, ciepło na klatce piersiowej stało się wyraźniejsze. Równie wyraźne stały się dźwięki dobiegające z otoczenia. Gdzieś w tle, pomiędzy krzykami spanikowanych uczniów i dźwiękami wydawanymi przez przewracane stoły i krzesła, przebiła się muzyka, która musiała zmienić się w trakcie już bez udziału DJa. A kiedy zaś padły słowa "It's murder on the dancefloor", przeciwniczka Billy'ego przestała wierzgać. Zwiotczała w jego niedźwiedzim uścisku, przestając stwarzać jakiekolwiek zagrożenie. Drugi z szamanów należących do Avengers Academy miał o wiele trudniejsze zadanie przed sobą niż Billy. Dwójka przeciwników, z których jeden już raz zdołał sparaliżować Ghostwalkera, a drugi na samym początku ich starcia pokazał, że nie będzie spacerkiem po parku to mogło być wyzwanie ponad siły Kanagatucko. Czy jednak na pewno? Chłopak bawiący się strachem ponownie miał zamiar wykorzystać lęki rdzennego Amerykanina przeciwko niemu. Jednak tym razem młody bohater był przygotowany, wyczuł pierwsze oznaki tego, co dane mu już było tego wieczora doświadczyć i tym razem zdołał odeprzeć ten atak. Zaskoczenie na twarzy jego przeciwnika było wyraźnym sygnałem, że nie spodziewał się takiego oporu po Ghostwalkerze. To zaś dawało szansę na wyeliminowanie straszaka z gry na dobre, co też Kana postawił sobie za cel. Jednak drugi z jego przeciwników nie miał zamiaru dać się ignorować. W jednej chwili, kątem oka, Kana wychwycił ruch. Ciemna smuga go wyprzedziła, a już w kolejnej, na drodze pomiędzy nim, a straszakiem, znalazł się ten, którego Indianin uznał za mniejsze zagrożenie. I tu Kanagatucko popełnił błąd. Było już jednak za późno, by ten błąd naprawić. Uderzenie, które otrzymał w klatkę piersiową posłało Ghostwalkera przez salę, wypychając mu powietrze z płuc. Chłopak zatrzymał się dopiero na stole, który złamał się w pół od impetu uderzenia, a sam Kanagatucko, skąpany w ponczu, sałatce warzywnej i cieście, dochodził do siebie i łapał oddech. Widział również, że jego nowy przeciwnik bynajmniej nie ma zamiaru napawać się zwycięstwem i już zmierzał w kierunku leżącego jeszcze Ghostwalkera. Tymczasem, w nieco innej części sali, Charlie i Evey, jak na partnerów na bal przystało, wspólnymi siłami rozprawiali się ze swoimi przeciwnikami. Jeśli bliźniacy myśleli, że wiecznie dowcipkujący Rasputin i skrzydlata cheerleaderka mówiąca slangiem to łatwi przeciwnicy, to w tej chwili musieli mocno skorygować swoje plany. Jako pierwszy przekonał się o tym ten z bliźniaków, który wziął za cel Rasputina. Chłopak popełnił pierwszy błąd dobierając sobie rywala, drugim błędem było zerknięcie jeszcze na nagą Evey, a trzecim próba przebicia magicznej tarczy własną twarzą. Fakt, że tarcza pojawiła się tuż przed tą twarzą, całkowicie niespodziewanie nie zmieniał faktu, że chłopak nazbierał wystarczająco dużo błędów, by mieć co poprawiać na przyszłość. I o mieć o czym rozmyślać. Tym bardziej, że Charlie dał mu okazję do rozmyślań pętając leżącego na ziemi chłopaka. Sądząc po zamroczonym spojrzeniu, jeszcze chwilę potrwa nim ten bliźniak zrozumie co się właśnie stało. Drugi z bliźniaków jeszcze nie wiedział o tym, że właśnie zmierza w kierunku swego przeznaczenia. I to bynajmniej nie takiego, które by mu się podobało. Jednak wiedziony na pokuszenie przez odsłonięte wdzięki Evey, zmierzał wprost ku swojej zgubie. Jeden jej ruch skrzydeł, jedno jego zawahanie - tylko tyle wystarczyło, by chłopak znalazł się dokładnie tam, gdzie chciała go mieć Serpent. Z przechwyconą ręką nie był w stanie nic zrobić. A kiedy Serpent wyprowadziła swoje kopnięcie, pozbawiła chłopaka wszelkiej możliwości ruchu na dłuższy czas. Tym bardziej, że miała dość siły, by rzucać Overkillem i teraz ta siła poprowadził jej nogę do krocza przeciwnika. Chłopak nie miał nawet jak krzyknąć z bólu. Widziała jednak ten grymas na jego twarzy, oczy zachodzące łzami. Widziała nawet jak to kopnięcie podbiło go nieco do góry. On już więcej nie potrzebował. Kiedy tylko Serpent puściła jego rękę, chłopak, trzymając się w strategicznym i obolałym miejscu, po prostu osunął się na kolana. A wszystko to uwiecznione na zdjęciach przez tych, którzy postanowili iść na przekór ogólnej panice. - Dlaczego? - przeciwniczka Phillipy wydawała się rozbawiona tym pytaniem. A może całą tą sytuacją? Tym chaosem, który zapanował na sali? Tą paniką, którą wzbudzili wśród uczniów i nauczycieli. - To bardzo, bardzo proste - Hex była gotowa przejść do działania. Teraz był jej moment. Teraz potrzebowała tylko jednej chwili skupienia, by posłać przeciwniczkę w sufit. By pozbawić ją przytomności i zażegnać zagrożenie. Teraz było już za późno, bo to jej przeciwniczka była górą i zamierzała to wykorzystywać. Phillipa poczuła szarpnięcie w ramionach. Barki zapłonęły jej bólem, kiedy kajdany zmusiły ręce dziewczyny do wygięcia się w tył. A podczas gdy Hex krzywiła się z bólu, walcząc o te resztki koncentracji, jej przeciwniczka mówiła dalej. - Chcemy udowodnić, że Avengers popełnili błąd przyjmując właśnie was do Avengers Academy. Chcemy udowodnić, że nie jesteście w stanie nikogo uratować. W polu widzenia Hex pojawił się Vincent. Chłopak opleciony był podłogą, otoczony niczym więzieniem z gałęzi. Gałęzi, na których zaczęły pojawiać się kolce kaleczące ciało Vincenta. Veronica miała nie lada dylemat przed sobą. Książę widział tą wewnętrzną walkę dziewczęcia. Widział jak jej wahanie i niezdecydowanie wzrasta z każdym kolejnym wypowiedzianym przez niego słowem. Fakt, że nie zaatakowała, gdy powoli się podnosił także świadczył na korzyść księcia. I wtedy, gdy Louie już niemal stał, gdy znalazł się w takiej pozycji, że każda próba parowania ataku, nawet jeśli byłaby udana, skończyłaby się utratą równowagi, dziewczyna skróciła dystans pomiędzy nimi. Jednak nie padł żaden cios. Książę poczuł jej dłonie na swoich ramionach i jej wargi wpijające się w jego usta. To był krótki, ale bardzo namiętny pocałunek. A kiedy się od niego odsunęła, uśmiechnęła się do niego psotnie. - Nie mogę cię uderzyć, jesteś za dużym słodziakiem - wyznała. - Masz już swoją moc - dodała i wskazała brodą w kierunku Phillipy, Vincenta i białowłosej przeciwniczki Hex. - Idź, mój słodki książę. Bądź bohaterem. I lepiej się pospiesz. Patricia nie będzie się długo bawiła.
  12. San Francisco High Security Prison, Prison Island, San Francisco Bay, San Francisco 2 października 2020 roku (Who, Josiradei, Hornet i Red Arrow) - Księżniczka? - Wardress wydawała się zaskoczona informacjami przekazywanymi przez Jereym'ego. - Ona miała być przecież tylko przynętą do zwabienia Tytanów. Niczym więcej. - Ktoś tu chyba dostał dwa komplety informacji - mruknął Red Arrow. - Tylko czyje są prawdziwe? - dopytał, zerkając na Josi'ego i Who. - To już wasze zmartwienie - mruknął Jeremy z wymownym uśmiechem. - Chcecie poznać prawdę? Przyprowadźcie do mnie Emerald Guadrian, a powiem jej całą prawdę. ARGUS HQ Nitro, Richmond, California 2 października 2020 roku (Glaze, Emerald Guardian, Shoxx, Nymph) - Lata uwięzienia? - Ravager wydawała się rozbawiona tym pytaniem. - To tylko super więzienie ARGUS, dziecino. Nie mam zamiaru spędzić tu lat. Godziny co najwyżej - mrugnęła do niej z łobuzerskim uśmiechem, który zniknął kiedy tylko podjęła wątek Trigona i Raven. - Nie wiem dokładnie jak mają zamiar to zrobić. Wiem tylko, że ona jest kluczem. Imp, ten czerwonoskóry z rogami, to syn Trigona. On wie więcej na ten temat - znów zadrżała. Otwierała usta, żeby powiedzieć coś więcej, kiedy drzwi do celi ponownie się otworzyły i wpadł przez nie oddział komandosów ARGUS. Celowniki laserowe ich karabinów przyozdobiły kropkami ciała trzech dziewcząt znajdujących się w celi, od siedzącej na ziemi Ravager, po Nymph. Pomiędzy nimi stał mężczyzna w kombinezonie bojowym. I to właśnie on powiedział: - Ręce do góry! Jesteście aresztowane! - Nie wiesz do czego? - rogaty prychnął z wyzywającym, pełnym triumfu uśmiechem. - A ja sądziłem, że moi towarzysze wszystko wam już powiedzieli. Nie? Ojj, jak mi przykro. To może ich o to zapytajcie, skoro tacy gadatliwi, hm? - wyszczerzył się jeszcze bardziej. - Oj no, nie bądź taki - Shoxx mruknęła przymilnie podchodząc bliżej. - Ja rozumiem, że możesz czuć się teraz zdradzony, ale wciąż masz szansę się z tego wykaraskać. Powiedz coś, co nam się przyda, co przeważy to, co już powiedzieli nam inni, to się za tobą wstawimy. Hm? Co ty na to? - uśmiechnęła się do niego słodko, uwodzicielsko. Rogacz patrzył na nią przez kilka chwil w taki sposób, jakby naprawdę rozważał jej propozycję. Co więcej, patrzył tak, jakby miał zamiar rozszerzyć tą propozycję o nieco bliższą współpracę z Shoxx. Ale wtedy wybuchnął śmiechem i zaczął rechotać przez kilka chwil. Zaś kiedy się uspokoił, powiedział. - Nic nie wiecie, Tytani. Nic. A wasza Liga? - wyszczerzył się złośliwie. - Oni nie będą naszym problemem. Tylko waszym. I to też już się zaczęło. Sądzicie, że jesteśmy tutaj dlatego, że nie możemy się uwolnić? - dopytał, unosząc brew. "Rosie's Restaurant", San Francisco 2 października 2020 roku (Gargoyle, Nightwing) - Poczekamy na to, co jeszcze uda im się wyciągnąć od więźniów - odparł Dick. - Na razie mam tylko informację od grupy z więzienia, nic od grupy wysłanej do ARGUS - dodał. - Jednak nie chciałbym spędzić tego czasu na bezczynnym siedzeniu. Jest coś, co muszę jeszcze zbadać. I jeszcze nie masz własnych planów, to chętnie skorzystałbym z twojej pomocy. Tym bardziej, że jedna z tych spraw, które badam dotyczy zniknięcia Spectralweb.
  13. Rozwój, kariery i specjalizacje Specjalizacje: Mechanika gry zakłada, że postać będzie miała wiele specjalizacji. Poniżej znajduje się lista dostępnych. Wybranie dodatkowej specjalizacji sprawia, że przypisane do niej umiejętności stają się umiejętnościami klasowymi, ponadto dostaje ona dostęp do drzewka talentów. Drzewka talentów specjalizacji mają w sobie pewne unikalne talenty. Przy klasach podstawowych takich jak Hired Gun, Bounty Hunter czy Smuggler jest to talent umożliwiający zwiększenie którejś z Charakteristicks. Przy klasach związanych z Mocą zazwyczaj jest to możliwość podniesienia Force Raitingu. Wyjątek stanowią specjalizacje związane z walką mieczem świetlnym, tutaj dostępne są talenty ułatwiające walkę, w tym umożliwiające rzucanie na lightsaber od innego współczynnika niż Brawn, sugeruję je dobierać pod tym kątem. Lista dostępnych specjalizacji: Bounty Hunter: Assassin Bounty Hunter: Gadgeteer Bounty Hunter: Survivalist Colonist: Doctor Colonist: Politico Colonist: Scholar Colonist: Entrepreneur Colonist: Marshal Colonist: Performer Explorer: Scout Explorer: Fringer Explorer: Trader Explorer: Archaeologist Explorer: BIg-Game Hunter Explorer: Driver Hired Gun: Marauder Hired Gun: Bodyguard Hired Gun: Mercenary soldier Hired Gun: Enforcer Hired Gun: Demolitionist Hired Gun: Heavy Smuggler: Pilot Smuggler: Thief Smuggler: Scoundrel Smuggler: Charmer Smuggler: Gambler Smuggler: Gunslinger Technician: Mechanic Technician: Slicer Technician: Outlaw tech Ace: Driver Ace: Gunner Ace: PIlot Ace: Beast Rider Ace: Hotshot Ace: Rigger Commander: Commodore Commander: Squadron Leader Commander: Tactitian Commander: Figurehead Commander: Instructor Commander: Strategist Diplomat: Ambassador Diplomat: Agitator Diplomat: Quartermaster Diplomat: Advocate Diplomat: Analyst Diplomat: Propagandyst Enigneer: Mechanic Engineer: Saboteur Enginner: Scientist Soldier: Commando Soldier: Medic Soldier: Sharpshooter Soldier: Vanguard Soldier: Heavy Soldier: Trailblazer Spy: Infiltrator Spy: Scout Spy: Slicer Koszty: Umiejętności klasowe – 5 x poziom Umiejętności pozaklasowe – 5 x poziom + 5 Talenty – według diagramu Moce – Według diagramu Specjalizacje – 10 x ilość specjalizacji jaką postać będzie miała po wykupieniu nowej. Jeśli jest to specjalizacja pozaklasowa +10
  14. Moc i Przeznaczenie Moc spaja Galaktykę, jest jej nieodłącznym elementem. Jednak obecnie wiara w Moc jest na wymarciu. Moc to coś, co można włożyć między legendy. Zdecydowanie więcej osób stwierdzi, że jakieś spotkanie mogło być sprawką przeznaczenia, a jeszcze więcej osób zrzuca np niezwykle celny strzał na zwykły fart. W tej sesji Moc, Przeznaczenie czy też niezwykłe szczęście (lub pecha) reprezentują Destiny Points - czyli pula punktów które będą generowały różne niesamowite rzeczy w grze. Na początku każdego rozdziału rzucamy white, jedną gracz, jedną MG i to co na nich wypadnie jest przeznaczeniem na ten rozdział. MG może używać punktów Ciemnej Strony, gracz punktów Jasnej Strony. Punkty się wymieniają. Użyty punkt Jasnej strony staje się punktem Ciemnej Strony i na odwrót. Dzieje się to dopiero na koniec akcji. Użycie dla gracza: Zamiana green na yellow. Dodanie dodatkowej green. Upgrade trudności testu dla przeciwnika. Użycie talentów. Dodatnie faktów retroaktywnie do świata gry. *opracowane przez mroczek i wykorzystane za jej zgodą
  15. Obowiązek, przymus i strach Obowiązek determinuje związek pomiędzy postacią a Rebelią. To coś, co napędza postać nie tylko na potrzeby jednej misji, ale co wpływa na zaangażowanie i oddanie Sojuszowi. Rodzaje obowiązków można znaleźć tutaj. Przymus to, najprościej mówiąc, dług jaki postać zaciągnęła, jaki na niej ciąży i pcha do działania. Ma duży wpływ na postać i podejmowane przez nią decyzje. Rodzaje tego przymusu zostało przedstawione w tej tabelce. Strach Strach jest ważnym elementem batalii między Jasną a Ciemną stroną Mocy. W sesji mogą zdarzyć się różne sytuacje kiedy trzeba będzie rzucić na opanowanie strachu. Zazwyczaj będzie to rzut na Discipline, czasem na Cool jeśli był czas przygotować się do sytuacji. Orientacyjną trudność rzutów na strach można znaleźć tutaj. Wynik rzutu Sukces – nic się nie dzieje, gratuluję z wprawą mistrza Jedi panujesz nad emocjami. Przewaga – dodaje do kolejnego testu na strach. Jeśli dużo dodaje do następnego wykonywanego testu. Triumf – kasuje efekty wszystkich poprzednich testów na strach w scenie, albo sprawia, że nie trzeba w niej będzie już rzucać na strach. Porażka – dodajesz do wszystkich rzutów w scenie. Zagrożenie – 1 zagrożenie 1 punkt strain, jeśli jest ich trzy i więcej postać może skończyć staggerd. Rozpacz – Zwiększa trudność kolejnych rzutów. *opracowane przez mroczek i wykorzystane za jej zgodą