Cao Cao

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    504
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Cao Cao

  • Ranga
    Dyplomowany operator kostek

Contact Methods

  • Website URL http://

Profile Information

  • Gender Male

Previous Fields

  • GaduGadu 8417245

Ostatnie wizyty

352 wyświetleń profilu
  1. Dzisiaj nocka - będę pracował! Najmocniej przepraszam. Miałem troszkę dodatkowych obowiązków!
  2. Hejka! Teraz mam troszkę więcej pracy, ale od piątku mam wolne. Więc w czwartek wieczorem dokończę kartę!
  3. Phii.... Nigdy więcej nie rzucam! -> 11, 10, 15, 10, 12, 11
  4. Również witam, oraz oczekuje rozpoczęcia sesji. Na razie, brak uwag. Jeśli coś wpadnie do głowy, z przyjemnością uzupełnię.
  5. Jasne! Mnie pasuje, będę upominać
  6. Ja piątek, sobota oraz poniedziałek - mam wolne, więc mogę się dostosować.
  7. Z chęcią bym nawiązał jakieś dialogi - Ale, pójdę za resztą.
  8. Oj, GM - co żeś uczynił W moim telefonie nie za bardzo działa strefa, mogę wejść tylko na stronę główną. Zobaczyłem, że pojawiła się odpowiedź w temacie, szybko pożyczyłem telefon od kolegi. A tam! Informacja o opóźnieniach. Cóż, jako że pracujemy na innych zmianach, On poszedł do domu, a ja w moim biednym telefoniku widzę kolejną odpowiedź. Pobrałem inną przeglądarkę, pogrzebałem w ustawieniach i jakoś, jakimś cudem (pozbywając się grafiki w stronach) udało mi się dostać do tematu! A Tam, wyniki ukryte! Mój biedny roaming! Nie mniej, cieszę się z wyników i oczekujemy niezwłocznego rozpoczęcia sesji!
  9. Alexander McQueen Alexander mógł się tego spodziewać! Dlaczego był tak głupi, ta poranna propozycja matki, nie dała mu do myślenia. Kiedy ta zabrała mu kartkę, uderzył głową o biurko. Wydając z siebie długi oddech. Chciałby coś dodać, jednak ze względu na fakt, że są w szkolę i TO jego matka... Nie, to nie miało sensu. Alex nie zapisał lekcji, nie miał ochoty. Od rana miał kiepski humor, tym bardziej rysował bazgroły w zeszycie. Dzisiaj na niczym mu już nie zależało. Kiedy lekcja się skończyła, wstał szybko z miejsca, sięgnął swoje książki po czym szybko opuścił klasę. Nie miał ochoty zostawać w "zasięgu" swojej matki. Nie dzisiaj. Ze skwaszoną miną szedł przez korytarz, i jak się okazało to właśnie to da mu tyle pozytywnej energii. Kiedy mijał Arielle a ta, tylko uśmiechnęła się do niego! Było to niezwykłe, że tak prosta rzecz, może tak poprawić czyjeś samopoczucie! I to z pozytywnym nastrojem udał się na kolejne lekcje. Te o dziwo minęły mu szybko, chłopak jednak nie uważał za bardzo na zajęciach, starając trzymać się tylko tego jednego uśmiechu. Nauczyciel zwrócił mu kilka razy uwagę, a ten z czerwoną twarzą przepraszał i chował się za książkami by wrócić do swojego świata. Jego dobry nastrój ustąpił podczas przerwy, nie dość że, dzisiaj miał wpaść ojciec. To jeszcze znów te dziwne znaki. Alexander przetarł energicznie oczy, nie chciał ich widzieć. Starał się wyrzucić ten przeklęty obraz z głowy. Przed salą zbierało się coraz więcej osób, nauczycieli oraz uczniów, większość była wyraźnie zaintrygowana tym zebraniem. Jednak Alexander doskonale wiedział o co będą ich pytać. Nie przyznając się, nawet zainteresowało go, co powiedzą jego znajomi, chyba to bardziej go nurtowała niż sama sprawa, nie mniej zebranie czas zacząć. Ojciec nie był służbistą, było to widać. Tym razem, jednak zachował się naprawdę profesjonalnie. Brzmiał nawet dobrze. Wpierw opowiedział o uczniach i przedstawił slajdy, później zaś o narkotykach. W naszej mieścinie, takie rzeczy? Alexander nie był w stanie pomóc ojcu w domu i tutaj to się nie zmieniło, mimo możliwość zadawania pytań podniósł niepewnie rękę. - Czy były jakieś przypadki śmierci, po zażyciu tych substancji?
  10. Imię i nazwisko: Armonriel Charmifeth Rasa: Altmer Klasa: Mag Krótka historia: Przywódca najemników z zachodu. Ze względu na działania oraz walkę po drugiej stronie barykady, złapany oraz osadzony. Większość jego oddziału prawdopodobnie nie żyje, lub trafili również do więzień. Skazany za zbrodnie przeciw imperium oraz ludności cywilnej. Charakter: Niezwykle opanowany, spokojny oraz cyniczny. Co ciekawe jest niezwykle sprawiedliwy, nigdy nie przekłada osobistego zysku jak i przyjaźni nad swoje osądy. Potrafi zmienić swoją opinie, nawet w stosunku do ras, za którymi nie przepada.
  11. Witaj Lily! Jak odbierasz krytykę swojej twórczości? Jak zareaguje na zaproszenie na randkę, przez kolegę z klasy?
  12. -Jeste….Ekhm! Obecny! – Poprawił się szybko. Matka była bardzo wyczulona na tym punkcie. Szybko sięgnął po resztę książek, nie spodziewając się, że za chwile będzie je chował. Dlatego zaproponowała mu w domu kartkówkę! Czuł się jeszcze gorzej, kiedy uświadomił to sobie. Mógł uratować przed tym klasę oraz samego siebie. Czy ta kobieta, na wszystko patrzy z takiej perspektywy? Stara się maksymalnie wykorzystać, każdą możliwą chwilę. Nieco zrozpaczony spoglądał, to na kartkę a to „sensei”. Nie chciało mu się, miał tak wielką niemoc dzisiaj, że nie miał siły odpowiedzieć na te parę pytań. - Ojciec… Błagam to idealny moment, byś wpadł i zadał nam te cholerne pytania! – mówił po cichu do samego siebie. Wreszcie, po kilku dobrych minutach, które zmarnował. Zmotywował się przynajmniej na tyle, by podjąć walkę o pozytywną ocenę. Mimo, że był całkiem niezły. Testy zawsze go stresowały. Szczególnie z japońskiego. Nanosząc na kartkę odpowiedzi, co jakiś czas, zerkał dookoła. Wiedział, że ciężko będzie ściągnąć. Jednak, w takiej sytuacji – wszystko wydaję się mega ciekawe.
  13. Czy myślałeś kiedyś o karierze stróża prawa? Na co zwracasz uwagę, u nowo poznanych osób?
  14. Cześć kochani! Praca, teraz chory - ale, ale ^^ teraz jestem gotów!
  15. Grupa Japońska - mam czystego doca, jeśli ktoś zainteresowany -> LIIIIINK -> zapraszam