Therek

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    7923
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Therek

  • Ranga
    Legenda światów napisanych
  • Urodziny 28.05.1986

Profile Information

  • Gender Male
  • Location Poznańskie rubieże

Contact Methods

  • Skype therek86

Ostatnie wizyty

5072 wyświetleń profilu
  1. Gnom jest kapłanem boga prankstera to on zakłada takie kluby
  2. Pozwolę sobie zacytować dwa klasyki
  3. Ja to tylko tak tu podrzucę:

     

  4. A co tam razem robili w piwnicy pozostanie słodką tajemnicą.
  5. @NiBl a nie lepiej przemienić się ponownie w formę ludzką i rozwiązać/przeciąć liny?
  6. Imię: Orlamm Blimth Rasa: Gnom Wygląd: Jaki jest Orlamm każdy widzi wyżej. A jak nie, to opiszę. Charakter: lekkoduch i psotnik. Bagatelizuje wiele problemów i zagrożeń podchodząc do wszystkiego z uśmiechem na twarzy. Może być przez to nieraz irytujący bo ofiarami żartów padają wszyscy, a im bardziej kogoś lubi tym wręcz chętniej wywija numery. Może i czasami wydają się być dla innych dziecinadą, ale trzeba umieć cieszyć się życiem. Jest kapłanem Nebeluna, który też był psotnikiem, więc to zobowiązuje. Nieraz bywa że jadaczka mu się nie zamyka i opowiada różne niestworzone historie. Jest też głodny wiedzy wszelakiej postaci, w końcu Nebelun jako patron alchemików jest bóstwem wiedzy i nakazuje ciągłe ulepszanie wszystkiego i szukanie nowych możliwości. Oprócz tego ma gołębie serce i stara się wszystkim pomagać w miarę możliwości. A tu będzie spojler z mechaniką
  7. Masz rację, mylisz się. Ale to raczej nie jest miejsce do dyskutowania o tym, aby nie zaspamować dyskusją o mechanice. A Mortimer wcale nie jest nasza główną nadzieją. Tyle pytań... trzeba będzie je zadawać, aby uzyskać odpowiedzi. @Thorongil jako, że pewnie nie chcesz nas pozbawić sprzętu tak całkowicie, to użyłem okazji, aby go pozbierać fabularnie. Jak uznasz, że nie chcesz abyśmy coś mieli, to możemy uznać, że Orlamm tego nie zauważył / nie miał tyle czasu i tego nie zebrał. Cześć Luna Muszę Cię zmartwić, ale w tej sesji nasze postacie raczej się nie dogadają. Tak jak czytałem wasze posty, to Orlamm zakwalifikuje Twoją postać do kategorii "Smutasy" Chyba najlepiej będzie się dogadywać ze Skierką.
  8. Orlamm Blimth - ... no i wtedy Nebelun powiedział.... O! Ogry. - Orlamm jak jak zwykle zabawiał swoich towarzyszy różnymi niestworzonymi historiami o Nebelunie Wścibskim. W sumie to nie zastanawiał się, czy towarzysze tego słuchali i czy chcieli tego słuchać. Z całą pewnością chcieli! Kto by nie chciał?! Niemniej ostatnie słowa nie pasowały do całej historii. Czemu Nebelun miał wspominać o ograch? No i czemu Orlamm tak dziwnie uniósł wzrok kiedy wypowiadała te słowa i zrobił tuż przed nimi krótką ledwo zauważalną pauzę. Odpowiedź na te pytania szybko dała o sobie znać gardłowym krzykiem podczas ataku na ich obozowisko. Ilana i Abelard wzięli się do roboty i zaczęli walczyć. No ale za dużo było ogrów, a oni byli nieprzygotowani, więc szanse na zwycięstwo były nikłe. Dlatego zamiast im pomagać Orlamm zaczął biegać po obozowisko jak oparzony i wrzucać do swojej torby... po prostu wszystko. Przemykanie między ogrami łatwe nie było, ale przecież od tego są wyzwania. Kiedy skończył zobaczył, że bez niego jego towarzysze sobie nie-najlepiej radzą i zaraz padną. Cóż trzeba było ich ratować... Oby poszli w jego ślady. - HEEEJ!!! - Zaczął krzyczeć, machać rękami i podskakiwać, aby zwrócić na siebie uwagę ogrów. - Tu jestem ślepaki... Poddaję się. - Powiedział wyciągając rękę do góry, ale najwidoczniej ogry nie znały powszechnie przyjętych zasad przyjmowania kapitulacji, bo jeden z nich zamachnął się potężnie maczugą i tak go trzepną, że Orlamm poleciał do tyłu i uderzył o jakieś drzewo albo kamień. Nie wiedział co to było, bo świat zaraz pogrążył się w mroku. *** Zimno... śmierdzi... jak trafili do piwnicy Abelarda? Dodatkowo to stukanie w nos. Orlamm jęknął z bólu sprawianego przez więzy kiedy wracała mu przytomność. A stukanie trwało. Otworzył oczy, aby zobaczyć sprawcę tego nieprzyjemnego odczucia. Mechaniczny pająk przestał uderzać o nos właściciela kiedy ten się obudził. - Uhhh.. Przydałbyś się na coś, wiesz? - Powiedział z udawanym wyrzutem i się obrócił na plecy, a mechaniczna zabawka schowała mu się ponownie o jednej z sakiew. Ok, nie zabrali mu torby, czyli wszystko było... Teraz tylko trzeba było się uwolnić, ale tym akurat nie musiał się martwić. Spojrzał na pozostałych. Elfka już była przytomna, a i człowiek dochodził do siebie, aby po chwili wezwać sowę. - Cześć - Powiedział szeptem w stronę ptaka - Abe chyba nie masz zamiaru wykorzystywać jej do uwolnienia się? Przestałbyś ją w końcu traktować jako sługę. Kiedy się z nią ostatnio bawiłeś? Kiedy upolowałeś jej jakąś mysz polną na deser, co? U Ciebie to nic tylko praca, praca i praca. A gdzie czas na zabawę? - W głosie Orlamm słychać było na tyle dużo dezaprobaty, że można by się zastanawiać czy on tego nie mówił na poważnie... Ale wystarczyło na niego spojrzeć, to był przecież Orlamm, więc na pewno nie mówił poważnie. Tymczasem gnom skinął głową w kierunku Ilany - Poza tym... Nie uczyli Cię, że trzeba się mocno postarać, aby uwięzić zmiennokształtnego? - Gnom spojrzał z rozbrajającym uśmiechem na elfkę - Moja droga, mogłabyś poratować? Zarówno mnie jak i Mortimera, abyśmy nie musieli się męczyć z tymi więzami?
  9. Aramil No i całą dyskrecję szlag trafił, a raczej Jorus trafił. Fakt faktem miał aparycję jednego z tych wesołych "inteligentnych inaczej" i to pewnie mu ratowało skórę więcej niż raz, a do tego wyraźnie zarysowane mięśnie sprawiały, że nie każdy chciał z nim zadzierać... no ale jak on czasami coś palnął, to klękajcie narody. Teraz to już w ogóle. Trzeba było w jakiś sposób wyjść z sytuacji tak, by po pierwsze nie zostać zabitym, a po drugie nie zostać obwołanym boskim posłańcem. Takie coś mogło się ostatecznie źle skończyć. No bo w pewnym momencie będą musieli się zorientować, że coś jest nie tak i Ci posłańcy wcale nie są tymi za kogo są uznawani. - Nie jesteśmy wysłannikami bogów tylko ludzi. Pradawni byli potężnymi magami, ale nie byli bogami. Chociaż możliwe, że niektórzy nimi zostali. Historia zna takie przypadki. Chociażby z waszych ludzkich bóstw - Aramil skierował swoje słowa do Larson i Jorusa - to bodajże Kelemvor i Mystra byli śmiertelnikami zanim zostali wyniesieni do boskości. Wśród elfickich bóstw też mamy takie. Wasza boska trójka to mogli być Pradawni, którzy dostąpili wyniesienia do boskości. Albo podobieństwo jest czysto przypadkowe. - A w przypadki zazwyczaj ciężko było uwierzyć. Już bardziej rzeczywista była trzecia opcja o której elf wolał nie wspominać, bo nazywanie czyichś bóstw oszustami nie było dobre dla zdrowia. - A o propozycji będziemy pamiętać, dziękujemy. Kwestie opowieści o wojnie z Souldrake'm Aramil przemilczał. Nie były to rzeczy o których lubił opowiadać. Byly zbyt mroczne i zdecydowanie wolał mówić o tych bliższych w czasie wydarzeniach.
  10. Cześć ferajna. Beztroski gnom dołącza do wesołej kompanii.
  11. Co by nie dominować rozmowy poczekam z postem na Aqua
  12. Widzę, że trafiłem w czuły punkt A biedny, niewinny Glaze wciąż nie wie o co kaman Swoją drogą... @Aquaman Glaze ma regenerację... Czy to regeneruje wyrwany język? Jeżeli tak, to może się okazać, że to wyrywanie wcale nie będzie takim rzadkim zjawiskiem.
  13. Ale nikt nikomu nie broni interwencji, a z tego co ja zrozumiałem Ferra to właśnie on by chciał, aby regulamin pokrywał takie sprawy ogólne i aby administracja ścigała osoby za przejawy nieprawomyślnego myślenia i ich wyrzucała. Jak to on stwierdził jak ktoś ma niefajne poglądy, to niech idzie na inne forum. Nie chodzi więc tylko o pomaganie osobom, które nie mają odwagi się zgłosić, bo to jak najbardziej popieram i sam z chęcią takiej osobie pomogę, ale o to, że padła luźna propozycja która sprowadza się do tego, żeby napisać co ludzie na tym forum mogą myśleć. Jeżeli powstałaby taka sesja jak mówisz, to jak najbardziej każdy ma prawo to zaraportować i protestować i administracja ma obowiązek się nad tym pochylić.