Witaj na Strefie Forumowych RPG!

Witaj na Strefie Forumowych RPG!
To miejsce, w którym zagrasz w RPG prowadzone na forum (PBF), zanurzysz się w niezwykłych przygodach i porozmawiasz z ludźmi, którzy mają podobne zainteresowania jak Ty! Wystarczy się zarejestrować, by stać się członkiem naszej społeczności. Spokojnie, to prosta rzecz i będzie wymagać od Ciebie podania niewielu informacji.
Dzięki rejestracji będziesz mógł:

  •  Zaczynać nowe tematy i dodawać odpowiedzi do już istniejących.
  •  Otrzymywać powiadomienia o nowych treściach.
  •  Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.
  •  Założyć bloga, pisać artykuły, dodawać pliki i obrazy do galerii.

Dołącz do nas!


Therek

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    7534
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Therek

  • Ranga
    Legenda światów napisanych
  • Urodziny 28.05.1986

Profile Information

  • Gender Male
  • Location Poznańskie rubieże

Contact Methods

  • Skype therek86

Ostatnie wizyty

2653 wyświetleń profilu
  1. Teraz jak rozumiem pauzuje? @Thorongil chyba Ty powinieneś nas nazwać. Po dziewczynach widać że są teen. Glaze się zachowuje i trochę widać ale Gargoyle z racji transformacji jest niewiadomą i tylko on wie że jest teen. Poza tym to on pracuje nad imidżem
  2. Muszę przyznać że bardzo podoba mi się koncepcja: Di - bohater do wynajęcia
  3. Chętni zawsze się znajdą więc śmiało zakładaj [R].
  4. Poszedł epilog Connora... i jest w nim ciasteczko. Gdzie jest myślę, że łatwo się domyślić, ale dlaczego jest ciasteczkiem, to już może być bardzo ciężkie zadanie Kto zgadnie?
  5. Connor Williams Connor wpatrywał się w widoczny za wizjerem statek. Przewieszona przez ramię torba z najpotrzebniejszymi rzeczami zwisała swobodnie. Omni-klucz piknął kiedy otrzymał informację, że bagaż został załadowany. Niedługo wsiądzie na… jak on się nazywał… Williams zerknął na omni-klucz, aby znaleźć informację. A tak Turmoil. Dziwna nazwa dla statku, ale nie ma co wybrzydzać. Był szczęśliwy, że mógł już opuścić Omegę. Praca dla Arii nie należała do najłatwiejszych, bo pracodawczyni miała swoje za uszami. Na szczęście ten epizod dobiegł już końca i mógł zostawić to miejsce za sobą. Na początek miał zamiar trochę odpocząć. Podróż na Cytadelę wydawała się być dobrym pomysłem, aby to osiągnąć. Zresztą… musiał tam jeszcze coś załatwić. Pistolet Alexa nie był łatwy do odzyskania, ale było to wykonalne. Teraz należało tylko dokonać wymiany. A skoro o Alexie mowa… Czekając na odlot Connor podłączył się do ciemniejszych zakątków extranetu. Nie widział żadnych zleceń na złapanie Alexa… ale… Zagłębił się tam gdzie się zazwyczaj nie udawał i aż gwizdnął z wrażenia kiedy odnalazł interesujące go informacje. Pytaniem pozostawało co z tym zrobić. Niby nic go to już nie powinno obchodzić. Ale z drugiej strony na pokładzie została Moody. A to znaczyło, że trzeba wysłać wiadomość. "Witam kapitanie, Mam nadzieję, że pozbył się pan Alexa z pokładu, bo pojawiła się taka nagroda za jego głowę, że większość zabójców się na nią pokusi. A biorąc pod uwagę jego umiejętności nie jeden może stwierdzić, że bezpieczniej jest wysadzić całą Vegę. Trzymajcie się bezpiecznie." Wiadomość poleciała, a Williams wrócił do drugiej. Zaczął ją pisać już dawno temu. Chociaż może to zbyt dużo powiedziane. Póki co miał ją cały czas w wersji roboczej i jedyne co uzupełnił to adresata… Moody. Chciał do niej napisać, ale nie wiedział co. Tak jak więc zazwyczaj skończyło się na tym że gapił się na pustą wiadomość rozważając co mógł napisać aż do momentu kiedy nie wyskoczyło mu powiadomienie, o tym by się zaokrętować. *** Williams wypadł zdyszany zza rogu korytarza i przyklęknął na jedno kolano. Pistolet śledził ruch uciekającego. Facet był szybki, ale wystarczył ten krótki moment gdzie nie mógł odskoczyć na bok i Connor nacisnął na spust. Nie czekał na efekt, ale już kiedy się zrywał do dalszego biegu widział jak trafiony upada. Próbował się jeszcze jakoś pozbierać i dalej uciekać, ale teraz nie mógł już uciec Connorowi. Williams cały czas w niego celując podbiegł i nadepnął na przestrzeloną nogę na co mężczyzna krzyknął z bólu. - Leż! - rozkazał, łapiąc oddech. - Nie wrócę tam. - Odkrzyknął z nienawiścią złapany - Gdybyś swoje odsiedział, a nie uciekał, to byś nie musiał wracać, ale teraz to się już wolnością zbyt długo nie nacieszysz. - Nie - potwierdził mężczyzna, ku zdziwieniu Connora - ale tam też nie wrócę! Leżący wyciągnął rękę spod siebie. - Kur… - Wyrwało się z ust Connora zanim odbezpieczony granat nie wybuchnął. *** Drzwi do małego biura się otworzyły i wszedł przez nie elegancki mężczyzna. - Dzień dobry mecenasie. Mam nadzieję, że nikt nas nie zaskarża. - Siedząca za biurkiem kobieta powitała gościa z uśmiechem na ustach, acz widać po niej było lekkie zakłopotanie. - Dzień dobry, mógłbym powiedzieć, że przynoszę dobre wieści, ale biorąc pod uwagę okoliczności nie wypada. Powiedzmy, że przynoszę dary. - Dary? - zaciekawiła się kobieta i wskazała na fotel - Proszę usiąść. Co to za dary? - Przyszedłem jako wykonawca ostatniej woli naszego klienta. Większość swojego majątku zapisał na rzecz państwa fundacji. - Straszna rzecz, niech mu ziemia lekką będzie - zasmuciła się kobieta, ale adwokat miał wrażenie, że bardziej ze względu na to, że tak należy niż z rzeczywistej troski. - Jeśli mogę. - Mecenas odpalił swój omni-klucz i po szybkim połączeniu z interfejsem rozmówczyni i bankiem jej omni-klucz otrzymał potwierdzenie. - Ładna suma - kobieta była pozytywnie zaskoczona - Minęło już trochę czasu od incydentu, ale jest jeszcze wiele rodzin ofiar, które wymagają wsparcia. Te pieniądze na pewno się przydadzą. - Nasz klient na pewno by się ucieszył. - potwierdził mecenas patrząc na wiszące na ścianie logo fundacji na rzecz pomocy rodzinom Eden Prime.
  6. Glaze Glaze podszedł do lodowego konfesjonału i spojrzał przez znajdującą się tam małą szparę, aby się upewnić, że przeciwnik wciąż się nie rusza. - Nie jest zły... - powtórzył po zielonowłosej - To czemu atakuje po nocach ludzi i sieje zniszczenie? Bo brzydal... - wskazał na Gargulca - ...nie jest pierwszym którego zaatakował dla rozrywki. A gdyby nie my to nie byłby też ostatnim. A tak właściwie, to może byście się przedstawili co, bo mogę wam mówić brzydal i piękna, albo piękna i bestia, ale ja się przedstawiłem. Domagam się rewanżu. A tak w ogóle to co, odstawiamy śpiącą królewnę na policję?
  7. War caster i do przodu Suma sumarum to wydaje mi się, że uprzednia wiedza o tym pasuje do mojego elfa z racji wieku i postaci Kiry z racji zawodu. A tak btw. Przejrzałem nasze mechaniki Mamy obstawione prawie wszystkie skille... poza intimidation i performance... w obu przypadkach bardzo mi to pasuje do postaci JMa @Jedi Master dasz się namówić na wzięcie performance? Masz już fletnie, będziesz nam grał i odprawiał swoje tribal tańce i śpiewy wieczorami przy ognisku A teraz odnośnie kart: @Rafal3920 wydaje mi się że dobrym pomysłem byłoby zamienić AC:16 na AC:14 (+2 z tarczą), bo nie zawsze będziesz ją pewnie miał w ręku, a tak Baz będzie wiedział. @Jedi Master nie dodałeś sobie do modyfikatorów trafienia proficiency
  8. Polecam zapoznać się z Erratą do podręcznika gracza: @Bazil dzięki za 8kę Co do holy symbol, to można by to podciągnąć pod noszenie w widocznym miejscu Nie boimy się... kminimy BTW. Jak ktoś potrzebuje pomocy z ogarnięciem mechaniki dla postaci to chętnie pomogę.
  9. 17, 6, 8, 13, 14, 16... czy przyjmujemy że minimum to 8? Tak czy siak pójdzie w Siłę 2. Jak dla mnie bomba 3. a) Jako, że moja postać robi "biznesy" w Amn to złapanie jakiejś przysługi zawsze w cenie b) Jak dla mnie bomba. Magiczny kryształ Nubian, który sprawia że w promieniu kilometra wybuchają wszystkie gołębie Albo coś co przywróci moc Shibowi c) A to jak najbardziej pasuje d) pomyśli się e) naah, nudne Ja jeszcze się wtrącę odnośnie focusów. Wedle zasad focus ma być trzymany w ręce, w przypadku świętych symboli może być dodatkowo noszony w widoczny sposób albo inkrustowany na tarczy.
  10. Czy mi się wydaje czy w tym maju dużo sesji się zamyka? Jest jakaś statystyka ile sesji trafia miesięcznie do Cienia?

    1. Pokaż poprzednie komentarze  11 więcej
    2. Selyuna

      Selyuna

      Postronnych to raczej nie interesuje i nie jest im to do niczego potrzebne. Zwróć uwagę że ja się odniosłam do therekowego "a mówiłeś że będziemy dalej grali, cziter" bo jak dla mnie to co napisał JM jako MG o zakończeniu sesji jest jasne i oczywiste. Prowadzę tyle lat w sieci, że zdaję sobie sprawę że zawsze są jakieś rozmowy poza sesją i często dzieją się tam rzeczy najważniejsze, co często jest kiepskim objawem dla sesji. Zresztą, z tych czarów marów na fejsie bywały jakiś czas temu dość zabawne przecieki odnośnie kilku strefowych sesji ;).

    3. Ferr-kon

      Ferr-kon

      Czasem nie wierzę w to co czytam. Tylko tyle powiem.

    4. Therek

      Therek

      No właśnie moje określenie cheater nabiera sensu jak się zna kontekst wypowiedzi ;) 

    5. Selyuna

      Selyuna

      No ja nie znam kontekstu, najwidoczniej, przyznaję się bez bicia :D. Zrozumiałam taki jaki dla mnie wynikał. A Randomarowi 2.0 gorąco kibicuję ;).

    6. Therek

      Therek

      Nie tylko Ty Sel :D

  11. A jakbyś stwierdziła, że w reaktywacji może Ci pomóc jakaś świeża krew, to nie musisz nawet za bardzo szukać
  12. Komentarz @Jedi Master odnośnie mojego avka made my day:
  13. Aramil Galanodel Rasa: Elf - eladrin Klasa: Rogue - Arcane trickster Background: Charlatan Wiek:150 lat... około Wygląd: Aramil to wysoki i szczupły elf o długich blond włosach i zielonych oczach. W jego ubraniu przeważają akcenty zieleni i brązu, a sam strój zazwyczaj należy do tej grupy którą można by określić jako w miarę elegancką, a jednocześnie praktyczną. Charakter: Profesjonalny i spokojny Aramil stara się aby nic nie wyprowadzało go z równowagi, bo skrajne emocje są nieraz powodem pomyłek, a te mogą mieć zdecydowanie nieprzyjemne konsekwencje biorąc pod uwagę czym się zajmuje. Dla innych stara się być zawsze uprzejmy, bo nigdy nie wiadomo z kim w przyszłości przyjdzie Aramilowi współpracować. Plotki z portu: Aramil bardzo chętnie dołączył do wyprawy. Jego entuzjazm był wręcz zadziwiający. Jakby nie mógł się doczekać opuszczenia miasta... Jakby przed czymś (lub kimś) uciekał. Jest dziedzicem jakiejś sporej fortuny i ma włości w okolicach Waterdeep. Do Athkatli przyjechał w celach biznesowych. W Athkatli nieraz widziano go na przyjęciach gdzie dał się poznać jako hulaka i kobieciarz. Komuś się pomyliło, że już kiedyś go widział, ale okazało się, że to nie był jednak on... Tamten widziany elf wyglądał troszkę inaczej i inaczej się nazywał, ale podobieństwo i tak było zadziwiające Mechanika:
  14. W poście zrobiłem parę drobnych założeń odnośnie waszych reakcji. Jeżeli w czymś się pomyliłem, to dajcie znać, to dopracujemy efekt końcowy.
  15. Glaze Praca zespołowa przynosiła rezultaty. Nagłe wsparcie od zielonowłosej, która najwidoczniej miała jeszcze zatarg z gargulcem była niespodziewana, ale jeszcze bardziej zaskakujące były te małe drony, które ostrzelały przeciwnika. Powrót pięknisia z improwizowanym obuchem zakończył potyczkę. Glaze widział jak mężczyzna wiotczeje w rękach zielonowłosej. - Puść go. Odsuńcie się. - Powiedział i wycelował dłonie w przeciwnika a strumienie chłodu wypłynęły z nich i opadający na kolana łowca wylądował na zrobionym z lodu klęczniku. Od razu też powstały wokół niego ściany, które zaczęły się piąć do góry i ostatecznie zamknęły go w ciasnej klatce wyglądającej jak konfesjonał. - Ha! - Zakrzyknął zadowolony z siebie. - Dobra robota! - Pochwalił resztę podchodząc spokojnie. - Jestem Virg... Glaze, Jestem Glaze - Poprawił się szybko, wypinając dumnie klatę. - Niezła praca zespołowa. Piąteczka - Wystawił ręce do góry jakby oczekiwał, że rzeczywiście pozostali do niego od razu podejdą i przybiją. Jako, że nic takiego się nie stało opuścił powoli ręce - OOKKEEJJ - Przeciągnął to potwierdzenie patrząc to na zielonowłosą, to na brzydala - To wasze? - Zapytał wskazując na drony i próbując do któregoś podejść aby go puknąć delikatnie palcem - Fajna zabawka. - Odwrócił się aby spojrzeć na zielonowłosą - Ty tak wszystkich na około bijesz?