Witaj na Strefie Forumowych RPG!

Witaj na Strefie Forumowych RPG!
To miejsce, w którym zagrasz w RPG prowadzone na forum (PBF), zanurzysz się w niezwykłych przygodach i porozmawiasz z ludźmi, którzy mają podobne zainteresowania jak Ty! Wystarczy się zarejestrować, by stać się członkiem naszej społeczności. Spokojnie, to prosta rzecz i będzie wymagać od Ciebie podania niewielu informacji.
Dzięki rejestracji będziesz mógł:

  •  Zaczynać nowe tematy i dodawać odpowiedzi do już istniejących.
  •  Otrzymywać powiadomienia o nowych treściach.
  •  Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.
  •  Założyć bloga, pisać artykuły, dodawać pliki i obrazy do galerii.

Dołącz do nas!


Kira

Dimension shapers
  • Ilość dodanej zawartości

    4609
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

2 obserwujących

O Kira

  • Ranga
    PRISM 2.0
  • Urodziny 20.10.1992

Previous Fields

  • Systemy RPG Earthdawn, Edege of Empire, DnD, GSy <3
  • GaduGadu 652918

Contact Methods

  • Website URL http://

Profile Information

  • Gender Female
  • Location Warszawa

Ostatnie wizyty

5156 wyświetleń profilu
  1. Wyłącz wywolywanie trybu poprawionej czytelności w swojej przeglądarce, forum nic do tego nie ma (bo zgaduje po kombinacji że o to chodziło). Chyba że mówisz o czymś innym, to co się stało dokładnie? Nie przypominam sobie by nasz silnik miał specjalną obsługę jakichkolwiek skrótów klawiszowych, ich zachowanie definiuje są z poziomu systemu operacyjnego i przeglądarki chyba że to nie zadziała to daj znać i opisz dokładniej co takiego nietypowego się dzieje. Najlepiej jak już ochloniesz.
  2. Aurora Eskatoniczka spojrzała na mise z krwią, na Rajana i znów na mise. Rozważyła jego ostatnie słowa, no nie, nie chciała być nieszczera w intencjach, modlitwie. Dlatego, jeśli już.... - Jeśli to cię uszczęśliwi, mogę spróbować.... się przedstawić. Mogę spróbować pomodlić się z tobą tutaj jeśli to jest ważne dla ciebie. Jest ważne? Nie miała zbyt pewnej miny, wciąż jakieś wątpliwości kołatały w głowie, jednak się łamała. Coś tak czuła że Rajanowi zależy na tym, głównie z tego powodu była skłonna rozważyć zrobienie tego gestu. - Ale nie będę musiała potem chodzić wszędzie z umazanym we krwi czołem? Tak? I tylko muszę wymalować swoje imię na czole, to wszystko?
  3. Larson - Kim jest Ariella? - zapytała, gdy padło imię. - Szkoda, że nie udacie się z nami, mistrzu. - dodała - Wasze towarzystwo byłoby nieocenione. Nie najlepsze te wieści dla Larson - okazało się że trzeba urodzić się Pradawnym lub przejść chyba mutację, by używać ich technologii. Ech. A łudzili się z Rowanem, że na to jest inne obejście. No i nie było żadnych szczątek o tej wielkiej bitwie, znowu szlag by to! A twierdza ukryta. No... to chyba nie tej będziemy szukać - pomyślała. - Aye, dobrze kombinujecie, panie grajku - zapewniła Jorusa. Sama miała nadzieję odnaleźć w czasie tej wyprawy jakiś nieznany dotąd magiczny artefakt, może nawet magiczną broń nawet. To by było coś. Skinęła głową. Dopijała piwo, obserwując te dziwne zaloty Pradawnego i smoczycy, minę miała taką.... niezadowoloną, trochę skwaszoną. Najpierw wydawała się zaskoczona, gdy kudłaty zapytał o to towarzyszkę, teraz... no właśnie, taka jakby niezadowolona była. - Magowie, uczeni, zafascynowani waszą kulturą i osiągnięciami. Ci, którzy lubią widowiskowe bitwy, tajemnice, podążający za swoją rządzą, buntownicy, nierządnicy. Fani opowieści o Dziedzicach Maruderów. Pewnie takie gronko wyznawców byś mógł zebrać, mistrzu Shibbolethcie. - zagadnęła, bazując na tym, co o Pradawnych słyszała i co teraz widziała -Na pewno znalazłoby się paru chętnych na paktowanie z potężnym Pradawnym, wśród moich kolegów o fachu. - napomknęła, niby mimochodem. - W zamian za wiedzę i potęgę, moc której inni nie mogą dostać. Upojne noce to byłby pewno miły dodatek. - uznała, ze wzruszeniem ramion - Bylibyście w stanie używać mocy magicznej swoim wyznawcom, czyli innym istotom, próbowaliście takich rzeczy, mistrzu? - dopytała. - Nie słyszałam by któryś z Maruderów coś takiego od mistrza dostał. A gdy Jorus zaczął wypytywać o Bronie Maruderów drgnęła, jej uwaga przeniosła się na Hamisha. - Właśnie. Bo wasz magiczny oręż nie został zniszczony, nie mylę się?
  4. Aurora - Jestem ciekawa! Ciekawa ciebie, twoich tradycji, kultury, Dwontha. Bardzo. - zapewniła, niemal mu wchodząc w ostatnie słowo. - A ty jesteś bardzo upartym ukarem. - dorzuciła z przekąsem, niezadowolona z tego, że wciąż jej nie słuchał, i dalej się tak uśmiechał, dalej ją próbował przekonać. I nie kłamała wcześniej, naprawdę w tym uśmiechu i spojrzeniu Rajana było coś rozpraszającego. To i fakt, że bardzo Rajana polubiła, szanowała, to nie pozwoliło jej po prostu odrzucić to, co zaproponował. Cały czas myślała o jego propozycji. Zaskoczył ją tym wszystkim, a to, co teraz czuła, w istocie można nazwać "mieszanymi uczuciami". Rzeczy, fakty, reguły; zaczynały się jej przypominać, jak na zawołanie, gdy pozwoliła im po prostu spływać od czaszkę. No ale nie pomagały.... nie pomagały, na Wszechstwórcę, podjąć decyzji. - No dobrze. Trzeba przyznać, Reguła Doskonałości... czyli nasze zakonne prawo, nie zakazuje nigdzie wprost poznawania zwyczajów czy wierzeń innych ras. - znów zaczęła zastanawiać się na głos, jakby się łamała - Jednak nauki Kościoła, w tym szczególnie zalecenia Ortodoksji i Świątyni Avestiii, którym w zasadzie podlegamy, ostrzegają przed uczestnictwem w rytuałach teurgicznych i okultystycznych obcych. Chociaż - westchnęła - nasze zakonne nauki często stoją w sprzeczności z zaleceniami Ortodoksji. Chociażby sławetna reguła uniwersalizmu, której ortodoksi nie chcą uznać za nic innego jak bluźnierstwo, dla nas, eskatoników, jest filarem nauk, wiary. Więc, w zasadzie, nie złamię żadnej reguły eskatoników, przedstawiając się twoim bogom, chociaż rozważając to ogólniej... biorąc od uwagę zalecenia naszego Proroka - zaczęła się już troszkę w tym plątać, urwała w tym momencie i spojrzała na ukara. - Pewnie nawet nie masz pojęcia o czym teraz mówię, co? - westchnęła. - Przepraszam. Ja sama nie wszystko... pamiętam, nie jestem też zawsze pewna tego, co sobie przypomniałam. Czy wraz ze wracającymi wspomnieniami i wiedzą teraz nie pomieszało jej się, może gadała zupełne głupoty? Póki nie odnajdzie braci eskatoników i nie porozmawia z nimi, nie mogła być pewna. - Ale nie tylko na tym polega bycie eksatonikiem, Rajanie, by szukać wiedzy i być ciekawym. - wróciła do tego co powiedział - Przede wszystkim, my poznajemy naturę mroku pomiędzy gwiazdami i ognia który płonie w duszy każdej żywej istoty. Twojej, mojej, bez wyjątku na wiarę jaką wyznajemy czy rasę z której pochodzimy. Mamy być strażnikami, odkrywcami wiedzy, której inni się obawiają oraz tej, która jest zapomniana, odrzucona. I mamy... nauczać, jak przygotować się na to, co nam niesie przyszłość, jak żyć, by płomień ich życia nie zgasł wraz z Gwiazdami, w Czasie Końca. - wyjaśniła - I jak już mówiłam, wciąż nie jestem pewna czy to dobry pomysł. Ja się boję, Rajanie. - wyznała. Postanowiła być z nim szczera. - To przez to wszystko co działo kiedyś, zwłaszcza na Bezsennym i dzieje się teraz wokół mnie, ja myślę że powinnam... uważać na to co robię, zwłaszcza jeśli czegoś do końca nie rozumiem i może to potem ściągnąć na mnie kłopoty.
  5. Aktualnie nie widzę by jakiekolwiek narzędzia dostarczone nam z forum mogły to wspierać. Tak teraz próbuję sobie wyobrazić jak by to miało wyglądać i chciałabym się upewnić, czy dobrze złapałam ideę. Chciałaś żeby dla konkretnego nicka usera Strefy każdy mógł w jakiś sposób wyświetlić listę, zawierającą nazwy wszystkich sesji w których jest aktualnie graczem oraz te sesje oraz w których aktualnie jest MG. Więc, żadnych danych historycznych, nic o sesjach z Cienia, tylko to co teraz trwa, nie uwzględniamy także informacji o tym, że gracz został usunięty lub dezaktywowany z aktualnie trwającej sesji. Teoretycznie, fajnie by było gdyby lista była listą hiperlinków odprowadzających do sesji, żeby spełnić warunek o szybkim wyszukaniu odpowiedniego forum. Plus, fajnie jak ta informacja wyświetla się gdzieś w profilu użytkownika Strefy, nie w jakimś osobnym narzędziu do którego wprowadzałoby się nazwę usera. Prawdę mówiąc nie widziałam jeszcze na oczy kodu Panelu, więc mogę sobie tylko tu pogdybać i uznać to za potencjalną rzecz do sprawdzenia jak już skończę zabawę z aktualnymi błędami. Daj znać jeśli źle coś zrozumiałam.
  6. Moja firma też używa McAffee i też bez problemu otwieram Strefę, nie widzę żądnych raportów o tym, że jest z witryną problem. Na komórce prywatnej też mam i nie widzę problemu. Prawdopodobnie będziesz musiał uderzyć do adminów opiekujących się siecią/antivirem w pracy, Vrai, bo zgaduję że masz ustawione mocniejsze restrykcje z poziomu aplikacji.
  7. Bazil - 3 Jedi Master-paleontolog - 2 rusty - 1
  8. Warszawskie Targi Książki, tegoroczne.
  9. Jedna z piosenek, które sobie ostatnio zapętlam pisząc Aurorkę.
  10. Dziękuję <3 <3 I ona w sumie też dziękuje. Natomiast Rajan jest głównym winowajcą, wymyślił sobie że będzie zakonnicę przekabacał na ukarską wiarę... i to jeszcze z zalotnym uśmiechem na twarzy
  11. I niestety jest w tym dobry, jak na ukara przystało.
  12. Aurora Rajan zachowywał się tak, jakby nie usłyszał jej pierwszej odmowy, pewny swojego brnął dalej. Chciała mu przeszkodzić, gdy zaczął sugerować że ekstonicy to jej klan, ale jej cichy głos nie wbił się w słowotok ukara; ten zresztą przeszedł płynnie w nowy temat. I kolejny. - Hmmm.... t-tak, o-oba są piękne. - wydukała, słysząc obie propozycje. Prawdę wydukała; melodyjne, brzmiały tajemniczo, muskały jej wyobraźnię. Biedna Aurora, była skołowana tym co się właśnie dzieje i że to tak szybko następuje. - Może T'lara? - zastanawiała się już na głos czując jego pełne oczekiwania spojrzenie na sobie - Bo Tlin Laran tak pięknie zabrzmiało z twoich ust. Tak ciepło i łagodnie. Naprawdę jej się takie imię spodobało. No ale tak, ukar właśnie wymyślił jej na poczekaniu nowe imię, wybrał klan, podprowadził po pogański pomnik, zaczął instruować co ma zrobić żeby wejść w interakcję z obcym bóstwem, brakowało jeszcze żeby chwycił jej nadgarstek i pchnął do działania. W końcu to niej dotarło - i spanikowała. - Nie, nienie... czekaj, nie, czekaj. - tu zdecydowała się ponieść głos z szeptu. - Stop. Wróć. Eskatonicy to nie mój klan, Rajanie. Rozumiesz? To wspólnota w wierze, kościelna, dokładniej Kościoła Wszechświatowego. Mamy swoje przykazania, my nie możemy... - przerwała swe tłumaczenie. Wzięła głęboki wdech, to była też oznaka takiej jej chwilowej bezsilności. W ostatniej chwili powstrzymała się żeby nie palnąć czegoś w stylu "czcić demonów", "narażać duszę na skażenie grzechem" albo "brać udział w obcym obrządku religijnym". To wszak oficjalny przekaz nauk Kościelnych, przynajmniej tak to mgliście sobie przypomniała, jeszcze na Damie, przygotowując się do lądowania na Madoc. - My nie możemy przedstawiać się twoim bogom ani składać im ofiar. - po krótkiej pauzie ubrała to ostatecznie w trochę inne słowa.- I ty przecież dobrze o tym wiesz. - dodała. Że wiedział to była pewna; swego czasu na Damie przecież zaczęli się lekko sprzeczać o kwestie wiary. Więc... czemu? To jest naprawdę zły pomysł, Rajanie - pomyślała - więc dlaczego na światłość Wszechstwórcy próbujesz mnie do niego przekonać? - Proszę, nie próbuj mnie przekonywać, bo ja nie mogę, to się może źle skończyć. I proszę, też nie patrz tak na mnie, bo... bo to... - znowu zaczęła dukać. Może nie chodziło o sam fakt patrzenia się, co o ten uśmiech, który gościł na jego twarzy, ton głosu jakim się do niej zwracał odkąd zeszli do świątyni. - ...bo to...mnie... bo to... mnie rozprasza.
  13. I tak mi biedną Aurorę szturmuje wszystkim co ma, aj ti ti ti no i teraz nie wiem co ona ma mu powiedzieć... naprawdę, ona jest za miękka i za bardzo podatna, ojciec nie byłby dumny
  14. Urok osobisty któremu się nie da oprzeć czy wymyślanie imion nad którymi się można rozczulać?
  15. Rajan, nie ułatwiasz ty Aurorze odmowy kiedy zachowujesz się tak uroczo, ech ty... ale śliczne imiona wymyślił, to trzeba przyznać.