Witaj na Strefie Forumowych RPG!

Witaj na Strefie Forumowych RPG!
To miejsce, w którym zagrasz w RPG prowadzone na forum (PBF), zanurzysz się w niezwykłych przygodach i porozmawiasz z ludźmi, którzy mają podobne zainteresowania jak Ty! Wystarczy się zarejestrować, by stać się członkiem naszej społeczności. Spokojnie, to prosta rzecz i będzie wymagać od Ciebie podania niewielu informacji.
Dzięki rejestracji będziesz mógł:

  •  Zaczynać nowe tematy i dodawać odpowiedzi do już istniejących.
  •  Otrzymywać powiadomienia o nowych treściach.
  •  Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.
  •  Założyć bloga, pisać artykuły, dodawać pliki i obrazy do galerii.

Dołącz do nas!


Ferr-kon

Bohaterscy Gracze
  • Ilość dodanej zawartości

    8101
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

O Ferr-kon

  • Ranga
    Legenda światów napisanych
  • Urodziny 03.02.1992

Previous Fields

  • Systemy RPG Praktycznie wszystko, z akcentem na systemy D6 (pochodne SW WEG'u), L5K, WoD, CoD, D&D, Wh40K
  • GaduGadu 6063538

Profile Information

  • Gender Not Telling

Contact Methods

  • Skype ferrkon

Ostatnie wizyty

13569 wyświetleń profilu
  1. Fumi powiedziała, że dziś odpisze to po niej ja odpiszę
  2. Jest odpis. W tym momencie najbardziej zależy mi na odpowiedzi @Sheila i nie musisz pisać posta, po prostu powiedz mi czy akceptujesz taką jego odpowiedź i przejdziemy dalej. Termin jest do środy włącznie, ponieważ staruszek po zadanych pytaniach ruszy już w swoją stronę, tylko jeszcze opowie jedną rzecz.
  3. - Hmm... - staruszek namyślił się, gładząc po brodzie - Turniej trwa trzy dni. Pierwszego i drugiego dnia jest pięć konkurencji, natomiast trzeciego mają miejsce Topazowe Mistrzostwa. Pierwszego dnia, jeśli dobrze pamiętam, mają miejsce zawody Sumai, test heraldyki, zawody sprawnościowe, zawody jeździeckie oraz sprawdzian obyczajowości, sprawdzający wiedzę z prawa, etykiety oraz bushido. Drugiego dnia, niezwykle prestiżowe zawody biegłości w broni, zawody z poezji, turniej go, dworska debata oraz polowanie. Trzeciego dnia, jak już wspomniałem, topazowy turniej. Słysząc pytania Boke, zaśmiał się dobrotliwie. - Ach, ciekawy świata, e? W pamięć zapadły mi burzliwe wody wysp Modliszki. Strzeliste skały, na których wybudowane są dwory, które zdają się spać na niszczących falach, jakby były domem kami wzburzonego oceanu! Każdy powinien kiedyś to zobaczyć... Dywan należy do mnie od zawsze, z urodzenia. Herbata, wybacz Feniks-sama, jest unikalną mieszanką, obawiam się, że możecie nigdy już na nią nie trafić... Przepraszam samurajowie, ale przyznam, że zapomniałem jak ją przygotowałem... - staruszek skłonił się wyraźnie zakłopotany, ale zdawał się nie tracić dobrego humoru - chociaż nie wątpię, że posmakujecie pewnie dużo smaczniejszej! Jestem tylko skromnym sługą. Pytanie Yuu zdawało się zająć jego uwagę nieco mocniej. Zmarszczył czoło i zaczął żywiej przeczesywać swoją brodę. - Będą wam się przyglądać cesarz i daimyo waszych rodzin. Musicie pamiętać, by nie starać się zaistnieć tylko dla siebie, ale pokazać, że jesteście samurajami i oddajecie swoje życie Rokuganowi. Jeśli wasze starania będą zmotywowane pragnieniem chwały i zaszczytów, nie przyniosą wam honoru. Bohaterowie, prawdziwi bohaterowie, winni być skromni i oddani bushido. Ale... - uśmiechnął się znów - Nie zapomnijcie pogody ducha i cieszcie się każdą chwilą. To ostatnie chwile waszej młodości, więc wykorzystajcie je dobrze. Ale to pytanie Takako zdawały się stanowić największy problem dla staruszka, chociaż nie wyglądał, jakby czuł się przyparty do muru. Znów zmarszczył czoło i skłonił się nisko. - Dywan przedstawia życie bohatera, Żuraw-sama. Od narodzin pod pomyślną gwiazdą, przez powołanie do przygody, do bycia uwiecznionym wśród przodków. Jak mówiłem, towarzyszy mi od urodzenia. Imię miecza jak i imię mojego pana, Żuraw-sama, jest tajemnicą i jestem związany przysięgą, której złamać nie mogę, że nie zdradzę ani jednego, ani drugiego. Jestem gotów przyjąć na siebie karę za nieposłuszeństwo wobec was, samuraje, ale nie mogę złamać tej przysięgi. Megumi skłonił się nisko.
  4. Spróbuj odpisać, jakoś po północy ja odpiszę.
  5. KOchani, poczekam jeszcze do jutra, bo sam zabiegane miałem kilka dni
  6. To był zabiegany tydzień D: Odpisy jak się wyśpię.

  7. Winter Boy nie czekał długo i poprowadził ich do jednego z zaułków nieopodal. Każde miało jakiś swój sposób poruszania się po dachach, ale Winter Boy zdawał się w ogóle nie mieć żadnych specjalnych mocy. Ot był bardzo zwinny jak na kogoś tak młodego. I wreszcie dotarli na miejsce. To co widzieli na dole nie napawało optymizmem, ale nie przybyli tu w ostatniej chwili. Pod jednym ze śmietników leżał jakiś nieco pobity mężczyzna, ciągle żywy i zasłaniający się przed stojącym nad nim spokojnie... Chciałoby się powiedzieć, zbirem, ale ciężko było to stwierdzić. Człowiek ten był ubrany w bardzo elegancki garnitur i niedaleko niego leżała otwarta teczka, z której rozsypały się papiery. Kilka metrów od niego, ktoś kto wyglądał na członka gangu motocyklistów trzymał za gardło jakąś młodą dziewczynę, przyciskając ją do ściany, ale nie zdawał się mieć ochoty robić nic więcej. Po prostu rechotał pod nosem, a dziewczyna starała się zachować zimną krew. Oprócz nich były jeszcze dwie osoby, wyglądające na kompanów motocyklisty. Dziewczyna z fioletowym irokezem na dobre 30 centymetrów i szczurkowaty mężczyzna z tłustymi, czarnymi włosami. Siedzieli w samym środku i zdawali się rozmawiać i śmiać się ze sobą, oglądając coś między nimi. Tylko że między nimi nic nie było. I tak gość w garniturze, tak motocyklista, jak i dziewczyna z irokezem i szczurek - cała czwórka miała przeniknięte odbijającym światło fioletem oczy.
  8. Termin do środy 23:00, ale najlepiej jakbyście uwinęli się z krótkimi opisami do jutra, to żwawo przejdziemy dalej
  9. Na pytanie o imię, staruszek uśmiechnął się sympatycznie i skłonił lekko. - Zwą mnie Megumi, Feniks-sama. Wiem, że to nie jest typowe imię, ale tak już się urodziłem, Feniks-sama. Och, proszę, Żuraw-sama, jesteś dla mnie nad wyraz łaskawy, nie zasłużyłem na tak piękne tytuły. Jeśli mogę ci się odwdzięczyć zdradzeniem mojej tajemnicy, będę uradowany. Herbata, którą wypijemy jest... Cóż, zapomniałem już w swoim wieku nazwy tych ziół. Ale to mieszanka wielu herbat z całego Rokuganu, w proporcjach przygotowanych jeszcze przez moich przodków. Obiecuję wam, że nigdy nie posmakujecie już tak dobrej herbaty. Megumi podziękował Haru głębokim ukłonem i zabrał się za przygotowywanie herbaty, otwierając pudełko, z którego wyciągnął dwie sakiewki i słuchając zagadki jednego ze swoich wybawców. Zdawał się być niezwykle zainteresowany, a wręcz rozbawiony i słysząc odpowiedź Yuu, pokiwał głową. - To prawda. Ja sam, dobrzy samurajowie, jestem powiernikiem miecza swojego pana. Powierzył mi go on w zaufaniu i chronię go własnym życiem. Moje życie jest własnością mojego pana - skłonił się jeszcze raz, w szacunku dla tradycji i honoru swojego pana, po czym wrócił do przygotowywania herbaty. Wrzucił zawartość dwóch sakiewek do wody z okolicznego jeziora, po czym woda natychmiast zaczęła się gotować. - Nie przejmujcie się, zawsze to robi - uśmiechnął się życzliwie, po czym zachęcił ich do uczestniczenia w ceremonii. Herbata którą wypili była niezwykle pyszna, chociaż leciutko szczypała w policzki, co nie sprawiało jednak nikomu dyskomfortu. W trakcie krótkiej rozmowy, Megumi zapytał ich o kierunek i wyznał, że właśnie opuszcza miasto. - Niestety ominie mnie niezwykła ceremonia... Musicie zmierzać na turniej, prawda? Odpowiem na wszystkie pytania jakie możecie mieć.
  10. Miśki moje kochane, przepraszam za obsuw (jak zawsze). I współczucie ogromne @Mitsun take your time. Odpiszę Wam jutro, okej?
  11. Okeeeej, czy nadszedł już moment żeby spytać co się dzieje?
  12. Ale to nieprawda. Napisałem to prewencyjnie, jakby ktoś np. chciał się odwoływać do argumentu, że w Japonii jest tak i tak. Jakby. Jeśli nie chcieliście, Wasze sumienie jest czyste. Wolę napisać coś prewencyjnie, niż potem rozwlekle tłumaczyć. W moich słowach nie ma ukrytych sugestii, nie ma żadnych oskarżeń ani niczego w tym rodzaju. Jakbym powiedział, że nie chcę więcej pytań to bym t napisał.
  13. To jest odpowiedź na pytanie L'riota. Natomiast to, ze strategicznym ":D" jest uwagą, że nie ma co się bardziej wgłębiać w ten temat.
  14. RTNJ to jest zasada, która jest nawet w podręczniku głównym i chyba w każdym jaki czytałem że Rokugan jest mieszanką różnych kultur i raczej dostosowaną do zachodnich odbiorców, nie ma odwzorowywać innej kultury tylko być fajnym uniwersum do gry w pewnym konkretnym klimacie. Tak, że jeśli odpowiedź której nie udzieliłem nie satysfakcjonuje bo np. w Japonii jest inaczej, to RTNJ. To miałem na myśli.
  15. Co Fumi powiedziała, wspominałem o tym w rekrucie