Wyszukaj: Wyświetlanie wyników dla tagów 'dc' .

  • Wyszukuj po tagach

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukuj po autorze

Typ zawartości


Forum

  • TABLICA OGŁOSZEŃ
    • F.A.Q.
    • Kuchnia mistrza Protazego
    • Poligon
  • REKRUTACJE RPG
    • Rekrutacje: Fantasy
    • Rekrutacje: Modern
    • Rekrutacje: Inne konwencje
  • SESJE RPG: FANTASY (HEROIC & DARK, HISTORYCZNE)
    • Oficjalne Systemy RPG
    • Niezależne i autorskie
  • SESJE RPG: MODERN (URBAN FANTASY & HORROR)
    • World of Darkness
    • Inne systemy i sesje autorskie
  • SESJE RPG: INNE KONWENCJE
    • Future
    • Supermoce i superbohaterowie
    • Inne
  • FORUMOWE RPG: STRATEGIE
    • Rekrutacje: Strategie
    • Karczma: Strategie
    • Forumowe strategie
  • CIEŃ PRZESZŁOŚCI
    • Cień przeszłości
    • Cień Przeszłości: Hala Szkoleniowa
  • KOMNATA RPG
    • Karczma
    • Kuźnia
    • Tablica sławy
  • WSPÓLNA SALA
    • Gospoda
    • Wieści z szerokiego Świata
    • Księga Zlotów i Konwentów
    • Biblioteka Aleksandryjska
    • Współpraca i Reklamy

Kalendarze

  • Rekrutacje
  • Urodziny
  • Inne

Blogi

  • Myśli Zebrane Asterki!!
  • Iskry
  • Pitbullek
  • Szkicownik Mroczek
  • Skórzany kajecik
  • Zakurzona teczka

Kategorie

  • Artykuły - Inne
  • Artykuły - RPG

Kategorie

  • Files

Znaleziono 4 wyniki

  1. - Minęły cztery lata od tamtej nocy i nie osiągnęliśmy niczego. Jego głos rozszedł się echem po przestronnej hali. Tego wieczora stał tutaj przed mównicą, nie mając jednak przed sobą słuchaczy. Sala była pusta, a jego głos grzmiał jeszcze odbijając się od kamiennych ścian. - Queen Bee zaprzepaściła niemal wszystko - kontynuował zupełnie tak, jakby mówił do tłumów wiernych, a nie do pustych krzeseł. – Resztki technologii Reach pozostałe na Ziemi zostały zniszczone, Young Justice wciąż są silnym uzupełnieniem dla Justice League. Bee tkwi w więzieniu, odwrócili się od niej wszyscy jej sojusznicy, a potencjał jaki tkwił w tworzonym przez nią zespole został roztrwoniony. Na samo wspomnienie wszystkich tych porażek, zacisnął gniewnie dłonie na pulpicie mównicy. Jednak ten gniew nie trwał długo. Bowiem przypomniał sobie ścieżkę, którą on sam wytyczył. Wiedział, że organizacja, którą Queen Bee pozostawiła w ruinach, pod jego rządami się odbuduje i powstanie na nowo. Silniejsza, potężniejsza. Wiedział już po co sięgnąć. Wiedział, że ścieżka do wielkości nie prowadzi przez obce technologie. Ta ścieżka zamknięta jest w mistycznych arkanach, które jedynie nieliczni mogą poznać. Wiedział również, że ktoś słucha jego słów mimo iż jest tu teraz sam. *** Cześć wszystkim! Tym krótkim i enigmatycznym wstępem, chciałbym powitać Was w rekrutacji do sesji Sesja teen superhero osadzona w klimatach DC nawiązujących do serialowego Young Justice. W sesji będzie brany pod uwagę team play, relacje wewnątrz zespołu i zespołu jako takiego z otaczającym was światem. Ci, którzy mieli okazję zagrać już u mnie wiedzą, że w moich sesjach główna oś fabularna jest bardzo mocno zależna od poczynań graczy. Zatem pomimo tego iż jest to świat, który został ładnie opisany w serialu i komiksach, które są jego uzupełnieniem, a także nieco dopisałem do tego świata z moimi graczami w sesji Young Justice: Legacy, będziecie mieli wpływ na to, co się w tym świecie dzieje. Nie będzie sztywno zarysowanej fabuły, w którą zostaniecie upchnięci na siłę. Mam stworzony szkielet fabularny, który będziemy uzupełniali wspólnie już podczas sesji. Zatem na pytania: czy będzie epicko? Czy będzie zabawnie? Czy będzie mrocznie? Itp. Odpowiedź jest jedna – zależy od was, drodzy Gracze Żeby ułatwić wam tworzenie postaci, garść informacji ode mnie: INFO O ŚWIECIE: Sesja rozgrywać się będzie w świecie z serialu animowanego/komiksu Young Justice (Earth 16 w DC Wikia). Gramy 4 lata po zakończeniu drugiego sezonu serialu. Znajomość serii nie jest obowiązkowa, chyba, że ktoś chce wykorzystać znajomość z kanonicznymi postaciami lub wydarzenia z serii w swojej historii choć wolałbym unikać takich powiązań. Zwłaszcza z wydarzeniami z serialu lub komiksu. Informacje o tym świecie dostępne są tutaj i jeszcze tutaj. Zaś gdyby pojawiały się dodatkowe pytania to zapraszam do mnie, chętnie odpowiem Oczywiście zachęcam też to obejrzenia serialu. Jednak ostrzegam – wciąga i uzależnia. KIM SĄ WASZE POSTACIE: Młodymi herosami, którzy połączyli się w jedną drużynę, by wspólnie walczyć ze złem (i występkiem). Możecie być sidekickami jakichś aktywnie działających bohaterów, którzy uznali, że najwyższy czas wyjść spod płaszcza mentora i zacząć solową karierę. Możecie wcielić się w postacie z komiksów. Możecie być kimś zupełnie nowym/kimś spoza planety/innego wymiaru itp Prosiłbym jednak o to, by pomysły konsultować ze mną Najważniejsze, co musicie wiedzieć o Waszych postaciach jest jednak to, że bez względu na ich przeszłość, teraz jesteście Tytanami. JAK ZOSTALIŚCIE DRUŻYNĄ: Wasz origin jako zespołu tworzyć będziemy już wspólnie na samym początku sesji. Ważne dla mnie jest to, że będziecie drużyną która już się zna, od jakiegoś czasu (myślę, że około pół roku) działacie razem i sobie ufacie. WZÓR KP: Imię i nazwisko: Pseudonim: Wiek: (17-19, wszelkie odstępstwa do przedyskutowania) Wygląd: (mile widziany awatar) Charakter: Znajomości/powiązania: Historia: (może być od myślników; interesują mnie najważniejsze wydarzenia w życiu Waszych postaci, co robiły nim dołączyły do Teen Titans, jak wyglądała ich wcześniejsza kariera bohatera (czy w ogóle jakaś była) Mechanika Ostatni punkt wymaga rozwinięcia nieco dłuższego niż kilka słów w nawiasie. Grać będziemy na leciwej już mechanice DC Heroes RPG 2nd Edition. Choć mechanika ma swoje lata i przy pierwszym zetknięciu się wygląda na straszną i skomplikowaną, przy bliższym poznaniu wcale taka nie jest. Dodatkowo wymagać ona będzie więcej ode mnie jako MG, niż od Was jako graczy. Mechanikę będziemy też upraszczać i pomijać niektóre rzeczy jak np. wykonywanie rzutów na to, czy udało się coś kupić, czy nie (tak, takie elementy ta mechanika również zawiera ) Zdobycie podręcznika trudne nie będzie, a jakby ktoś miał problem to może się do mnie zgłosić – pomogę Sama kwestia tworzenia postaci od strony mechanicznej to coś, czym wolałbym, żebyście się zajmowali dopiero po zatwierdzeniu konceptów i informacji ode mnie „OK., koncept mi pasuje, twórz kartę”. Mechanikę możemy rozwiązać na trzy sposoby: 1.Robicie ją sami. 2.Robicie z moją pomocą. 3.Zostawiacie mechanikę do zrobienia przeze mnie, dajecie mi tylko info, czego byście chcieli. Przy tworzeniu postaci od strony mechanicznej jest bardzo pomocny DCHero Builder, czyli plik excell, który wszystko nam wylicza, my tylko wpisujemy odpowiednie paramtery. Z jego zdobyciem również chętnie pomogę Ilość graczy: 1-5. Tak, biorę pod uwagę możliwość zrobienia z tego solówki. Tak samo może się zdarzyć, że mimo iż będzie 5 slotów, przyjmę 4 osoby. Wszystko zależy od tego jakie karty otrzymam i jak będą się one układały w drużynę na papierze. Czas trwania rekrutacji: 11.05.2017r z możliwością wydłużenia lub skrócenia. Daję tyle czasu na rekrutację ze względu na to, że za tydzień majówka, wyjazdy, zjazdy + zapoznanie się z mechaniką itp. Zapewne jest coś czego nie napisałem, o czym zapomniałem i pewnie sobie przypomnę, a jak nie to zapytacie i wtedy uzupełnię ten post o brakujące informacje. Raz jeszcze zapraszam i czekam na koncepty
  2. [Poniższy tekst zawiera mini-spoiler dotyczący treści filmy Batman v Superman oraz dużo spoilerów dotyczących serii Injustice: Gods among us. Nie czują się ostrzeżeni ci, którzy są wrażliwi na spoilery.] Theme Ruiny Metropolis Nie uśmiechał się, gdy usłyszał trzask własnych kości, które pękły pod wpływem nacisku stalowych palców. Nie żartował, gdy uderzenie o sile rozpędzonego pociągu trafiło go w twarz, łamiąc nos i krusząc kości policzkowe. Booster Gold żałował sekundy, w której wybrał stronę w tym konflikcie. Nawet wiedza o przyszłości nie uchroniła go przed losem człowieka sprowadzonego do roli nieruchomej, połamanej lalki. Nie był bohaterem. Nie nazwałby się już nawet żywym człowiekiem. Powinien coś powiedzieć, ale Superman już dawno przestał słuchać. Batman – leżący bez ruchu na ziemi, utrzymujący się przy życiu chyba tylko siłą woli albo bezmyślnym uporem – był tego najlepszym dowodem. Poddał się. Podało się i jego ciało. Boster Gold wydał ostatnie tchnienie. - To mogło potoczyć się inaczej, Bruce – powiedział spokojnie Superman. W jego głosie zabrzmiał żal, ale czy był prawdziwy? – Mogłeś się do mnie przyłączyć. Mogliśmy stworzyć lepszy świat. W imię pamięci o Lois. Batman leżał bez ruchu. Żył. Może nawet w jakimś stopniu był świadomy. Superman zamierzał to zmienić. Ocalić świat, zażegnać zagrożenie, jakim był Bruce Wayne i jego sojusznicy. To miał być ostatni czyn, który przypieczętuje nowy ład – świat bez wojen. Ciemności, panujące w ruinach będących niegdyś Metropolis, rozjaśniło światło docierające z portalu, który nagle pojawił się przy Batmanie. Jego twórczyni w ułamku sekundy chwyciła bezwładne ciało obrońcy Gotham i wciągnęła go do portalu. Zaskoczenie Supermana minęło zbyt wolno – do portalu dotarł w tej samej sekundzie, w której ten się zamykał. Gdzieś - Co z nim? – Oracle siedziała przed monitorami. Każdy z ich prezentował aktualne wydarzenia ze świata. Słowa kierowała do niewielkiego mikrofonu wiszącego tuż przy jej ustach. - Żyje – głos Alfreda, zazwyczaj spokojny, zdradzał tony irytacji i zmartwienia. – Nie wiem, jakim cudem, ale żyje, chociaż pobił własny rekord złamanych kości. Nie wiem czy w całym jego ciele ostała się chociaż jedna niezmiażdżona część, jedna cała kość. - Jest przytomny? - Jest w połowie martwy – odparł Alfred. - Potrzebujemy Batmana, Alfredzie – odparła po chwili ciszy Oracle. Zanim słowa Barbary Gordon zyskały miano zupełnie bezdusznych, dodała – Superman wydał oświadczenie. Jest na wszystkich kanałach. - Nikt nie jest w stanie zastąpić Batmana. - Ktoś będzie musiał. - Reprezentować go – sprostował Alfred. – Nie zastąpić. Panicz Bruce przeżyje, ale potrzebuje czasu. I cudu – dodał ponuro. - Nie mamy go – powiedziała cicho Oracle, gdy wystąpienie Supermana zabrzmiało głośniej, wypełniając pomieszczenie, w którym była sama. - Skończył się czas tolerancji. Tolerancji dla złoczyńców i tych, którzy im sprzyjają. Batman zadeklarował się jako przeciwnik Justice League. Stanął po stronie tych, przed którymi przysięgał chronić Gotham. Nie jest sam. Są i inni mu podobni, którzy niegdyś nazywali siebie bohaterami. Teraz są kryminalistami. W związku z tym wzywam wszystkich bohaterów, by zgłosili się do Justice League. Tych, którzy opowiadali się za neutralnością. W nowym świecie nie istnieje neutralność. Albo jesteście po stronie pokoju, albo przeciwko niemu. Ci, którzy zignorują wezwanie, zostaną uznani za wrogów ludzkości, za kryminalistów, za złoczyńców. Razem możemy zbudować lepszy świat. - Lub go zniszczyć – dopowiedziała Oracle, wyłączając wszystkie monitory. Pochyliła głowę i przygarbiła ciało niczym osoba, na której barkach spoczywa ogromny ciężar. Czeka ich wojna. Ostateczna wojna między bohaterami, w której ocalą świat… lub go zniszczą. Zaczęło się niewinnie. Od wspomnienia o sesjach, w które chciałabym zagrać. „Pamiętasz tą wizję [filmowego] Batmana, w której był w świecie rządzonym przez Supermana. Ciekawa rzeczywistość na rozegranie sesji.” Aqua nie tylko pamiętał, ale jeszcze powiedział, że to świat przedstawiony w grze Injustice: Gods among us, a co więcej – są komiksy wprowadzające do gry. Komiksy, które pokochałam nawet pomimo skradzionych godzin z życia. W sesję w tym uniwersum wprawdzie nie pogram, ale z chęcią poprowadzę. Co to za świat? Taki, w którym w wyniku intryg Jokera w Metropolis wybucha bomba nuklearna, a Lois i nienarodzone dziecko jej oraz Supermana giną. To wystarcza, by Kryptończyk zabił Jokera i się zmienił. Tak bardzo pragnie pokoju i świata bez przemocy, że w imię nowego porządku zabija, obala rządy, zamyka na cztery spusty wszystkich złoczyńców i… walczy z Batmanem, który miał być ojcem chrzestnym nienarodzonego dziecka. To świat, w którym następuje rozpad Justice League, a oddziały Zielonej Latarnii zostają niemal doszczętnie zniszczone. Generalnie długo opowiadać, a lepiej po prostu przeczytać. Podsumowując, jest to świat brutalny, w którym bohaterowie giną niemal jeden po drugim, a Superman przestaje być złotym chłopcem i staje się tyranem. I do tego świata zapraszam potencjalnych graczy. Co ważne, nie wymagam znajomości ani gry, ani komiksów. Nie wymagam też dogłębnej znajomości uniwersum DC – wystarczą podstawy, czyli kto to jest Superman, Batman i chęci do poszerzania wiedzy w trakcie gry (np. googlowania, gdy pojawi się jakiś bohater, etc.). Dla tych, którzy serię znają, ważne jest, że rozgrywamy wydarzenia w roku piątym od zniszczenia Metropolis. Dla pozostałych istotne jest, że wrzucę najeżone spoilerami kalendarium, jeśli pojawią się chętni na podobną ściągawkę. Kim można zagrać? Kosmitą, człowiekiem z mocami lub bez. Bohaterem lub złoczyńcą. Osobą z tej rzeczywistości lub przybyszem z innej. Postacią autorską lub oryginalną. Ale to wszystko po zaakceptowaniu konceptu przez MG, przy czym zastrzegam sobie prawo do odmowy bez podania przyczyny. Jedno tylko nie podlega żadnym negocjacjom: stajecie po stronie Batmana. Możecie mieć różne motywacje, ale macie z góry narzuconą stronę w tym konflikcie. Bo i co to za frajda być po stronie wszechpotężnego Supermana? Z informacji, które muszą się znaleźć w rekrutacji, żeby nazwać ją rekrutacją, mamy dwie: - limit graczy 1-3, przy czym nie oznacza to, że jak zgłoszą się trzy osoby to na pewno zostaną przyjęte. Przyjmuję karty, które mnie zauroczyły, a nie wypełniam puste miejsca w sesji. Jestem skłonna poprowadzić tę sesję nawet jako solo. - deadline niedziela 24 kwietnia godzina 20, o której chciałabym zacząć czytać karty W przypadku pytań, pozostaję do dyspozycji.
  3. Bialya, 9 września, 23:12 Ciemna, ciepła noc otaczała pałac królewski, miejsce zamieszkania władczyni Bialyi. Strażnicy przechadzali się wolno po murach, wypatrując wszelkiego zagrożenia. Ich oczy były czujne, uważne. Nikt i nic nie mogło wedrzeć się do środka. Życie ich królowej nie mogło być narażone nawet przez krótką chwilę. Ręczyli za to własnymi głowami i przysięgą wierności. Wielkie łoże z przezroczystą moskitierą stało puste. W sypialni panował półmrok, a firanki poruszały delikatne podmuchy wiatru wpadające przez otwarte balkonowe drzwi. Pokój był równie pusty jak łoże. Właścicielki w nim nie było. Queen Bee stała na balkonie, opierając się o balustradę i patrząc w kierunku pustych stepów. Jej spojrzenie nie pozostało na nich długo. Powiodła nimi ku górze, ku upstrzonemu gwiazdami niebu. Gdzieś tam, przeszło pół roku temu, zniknęli reprezentanci rasy Reach, którzy planowali podbić Ziemię. Także gdzieś tam zniknął Vandal Savage uprowadzając War World. Od ponad pół roku nie istniało już Light. Luthor został Sekretarzem Obrony ONZ, bawił się teraz w politykę, realizując własne plany. Ra's al Ghul nie żył, a z innymi członkami Ligi Cieni nie miała zamiaru utrzymywać żadnych kontaktów. Black Manta był jedynym, z którym mogła w jakikolwiek sposób się skontaktować, ale w tej chwili był tylko cieniem samego siebie. Stał się odludkiem odkąd oszukał go własny syn, niwecząc tym samym plany Light i Reach. Tak, Queen Bee zdawała sobie sprawę z tego, że została sama ze sobą i swoimi najwierniejszymi poplecznikami. I nowymi sprzymierzeńcami. - Każda noc jest tu tak ciepła? Męski głos u jej boku wyrwał ją z zamyślenia. Nie obawiała się jednak. Nawet pomimo faktu, iż nikt nie powinien móc się wśliznąć do jej pałacu. O jej komnacie nie wspominając. Znała jednak ten głos. - Pytałeś o to samo poprzednim razem - odwróciła się, by spojrzeć na swego gościa. Jego twarz skrywała maska, w której odbiło się jej własne oblicze. Położyła dłoń na biodrze, przyglądając się przez chwilę stojącemu przed nią mężczyźnie. - Intryguje mnie twoje oblicze i tożsamość. Wiesz, że mogłabym zmusić cię do zdjęcia maski? - Wiem - odparł spokojnie, jednak w jego głosie pojawił się ostrzegawczy ton. - Wszystko już niemal gotowe. Brakuje nam jednak wciąż kilku części. - To nie jest problem - odparła, machając lekceważąco dłonią. - Dostałam informacje o znalezieniu kilku kolejnych, których nam brakuje. - Gdzie? - Gotham - zrobiła krótką pauzę i znów spojrzała na horyzont. - Gotowy do odwiedzin w domu? Gdy i tym razem nie doczekała się odpowiedzi, powróciła spojrzeniem ku swojemu rozmówcy. Jednak jego już nie było. Gotham City, 10 września, 00:02 Ciche stukanie w klawisze mąciło spokój jaskini. Zwracało uwagę znacznie bardziej niż latające wysoko pod sklepieniem nietoperze, czy woda cieknąca po skałach. Wielki ekran rzucał jasny blask na skupione oblicze młodego mężczyzny wyszukującego informacje. - Paniczu Richardzie - głos Alfreda doszedł do Dicka zza jego pleców. - czy nie powinien pan chociaż na chwilę odpocząć? Coś zjeść? Grayson przeciągnął się aż strzeliło mu w plecach. Przetarł oczy i odwrócił się do lokaja z uśmiechem. - Troskliwy jak zawsze - odparł. - Taka moja rola, paniczu - uśmiechnął się ciepło, po ojcowsku. Alfred podszedł bliżej komputera i stanął tuż za fotelem, w którym zwykle przesiadywał Bruce, a teraz zajmował go jego najstarszy uczeń. - Przemyt bronią aż tak spędza sen z powiek, paniczu? - zapytał, patrząc z uwagą w ekran. - To coś więcej niż przemyt bronią, Alfredzie - palce Dicka znów przebiegły po klawiaturze. - Zbyt grube ryby się tym interesują, nie uczestniczy w tym właściwie żadna płotka. - Intergang? - lokaj zmarszczył nieznacznie brwi. - Też. Szukam informacji o handlu bronią w innych miasta. Może w Metropolis, Nowym Jorku albo Waszyngtonie. - Z całym szacunkiem paniczu, ale czy nie powinien pan poinformować o tym któregoś z zespołów? Poprosić o pomoc? - zapytał z troską. Richard znowu się uśmiechnął. - Jestem pewien, że mają ważniejsze sprawy na głowie. Wciąż sprzątają po inwazji Reach, patrzą na ręce Luthorowi. To sprawa, póki co przynajmniej, lokalna. - Batman działa lokalnie - Alfred przypomniał z uśmiechem. Dick odwrócił ku niemu głowę i z uśmiechem pokręcił głową. - Batman i Robin to stare dzieje, Alfredzie - odparł. - Zresztą, teraz Tim jest Robinem. No i jest jeszcze Barbara. - Ale oni, jak panicz raczył zauważyć, zajmują się między innymi patrzeniem na ręce Luthorowi. A panicz Bruce jest w Gotham i... - Dobrze, dobrze... - Richard pokręcił głową i przewrócił oczami. - Naprawdę, Alfredzie, czasem jesteś jak... - Głos rozsądku? - dopytał lokaj z uśmiechem. - Jak marudna i nadopiekuńcza matka - Dick wyszczerzył się do lokaja. - Jeśli spotkasz Bruce'a powiedz mu, że będę przeszukiwał Robinson Park. I żeby się pospieszył, jeśli nie chce by ominęła go zabawa. - Przemyt broni to zabawa, paniczu? Powinienem chyba pokazać ci słownikową definicję zabawy - dodał z pobłażliwym uśmiechem. - Zwykłą bronią to nudy. Bronią Reach, to zabawa - sprostował i ruszył w kierunku motocykla. Odpalając silnik, wyruszył w noc Gotham jako Nightwing. *** Tyle słowem wstępu Znając życie za wiele scenki nie pokazały, przedstawiły mniej więcej co dzieje się teraz na świecie. Poprzez teraz mam na myśli pół roku od wydarzeń pokazanych w serialu Young Justice: Invasion, na podstawie którego mam zamiar poprowadzić tą sesję. Bez obaw dla wszystkich nie lubiących grać nastolatkami-nie jest to konieczne! Wybrałem po prostu to uniwersum bo w animowanym DC czuję się pewniej niż w komiksowym, a do tego YJ:Invasion pozostawia sporo miejsca na nowe rzeczy i kilka fajnych wątków do kontynuacji z serii. No i poniekąd jest to sesja na życzenie, gdyż mamy na Strefie jednego gracza, który od dawna nie mógł się doczekać niczego w klimatach DC, a przed tym uniwersum nie protestował Przechodząc jednak do konkretów. Sesja rozpocznie się w solówkach i raczej w taki sposób będzie trwała z drobnymi wyjątkami. Graczy też nie przyjmę wielu. Co do tego kim są wasze postacie-wszystko mi jedno. To może być bohater działający już „na rynku” od dłuższego czasu. To może być całkowity nowicjusz, stawiający dopiero swoje pierwsze kroki, jak i czyjś protegowany. Nim zaczniecie tworzyć postać, byłbym wdzięczny za przedstawienie mi na PW krótkiego konceptu, łącznie z motywacją postaci do działania po „tej dobrej stronie”. Gdybyście chcieli w historii zawrzeć znajomość z jakimś działającym bohaterem, podrzucam listę poniżej: Justice League: Young Justice: Gotham: Metropolis: Star City: Inni: Jeśli chodzi o to, co chciałbym abyście zawarli w karcie: Imię, nazwisko Pseudonim-jeżeli nie napiszecie przydzielę wam sam, tylko później bez zażaleń Wiek Avatar Wygląd w tym jakieś cechy charakterystyczne, jeżeli wasza postać takowe posiada Charakter/osobowość Motywacja Lęki Moc (o ile postać posiada)- tu chciałbym bardzo dokładny opis, by później nie było jakichś nieporozumień, im lepszy opis mocy, tym ja więcej wiem co wasza postać potrafi i lepiej dla was samych Umiejętności Historia-nie wymagam kilkunastostronicowego eseju, można wypunktować Jeśli chodzi o ilość graczy, których jestem w stanie przyjąć: 3 Jeśli chodzi o termin końca rekrutacji: 23.03 (w razie potrzeby wydłużę) Poniżej załączam link z listą postaci występujących w tym uniwersum (może być przydatna, acz nie ma tam wszystkich aktualnych informacji... )
  4. Jako komiksowy i kreskówkowy szalony szaleniec od lat miałem słabość do przestępców. Szkieletor, Megatron, Doktor Doom, Lex Luthor, Starscream, Komandor Kobry, Mister Sinister kocham wszystkich razem i każdego z osobna. Chciałbym więc poprowadzić sesję dla przestępców i zapytać czy byliby zainteresowani? Jeśli tak czy mielibyście ochotę zagrać w uniwersum już istniejącym (Marvel, Dark Horse, IDW, Image, Wildstorm, DC) czy stworzyć komiksową rzeczywistość? Moim założeniem w tego rodzaju sesji byłby że wasze postacie są na początku drogi tych którzy zapragną zawładnąć światem i wraz z rozwojem sesji ich postacie także będą się rozwijać. Co przez to rozumiem? Posłużę się przykładem Supermana, w pierwszych komiksach gość był "szybszy od lecącej kuli, potężniejszy od pędzącej lokomotywy i potrafił przeskoczyć najwyższe budynki", z czasem były mu dodawane moce aż osiągnął dzisiejszy stan. W sesji byłoby podobnie, u jednych postaci moce rozwijałyby się ewolucyjnie, inni daliby się dodatkowo napromieniować lub poddać eksperymentom, naukowcy rozwijali swoje zbroje, budowali armie Doombotów, rekrutowali pomagierów, przejmowali korporacje, wynajdywali nowe bronie, czyli wszystko to co jest w komiksach z tą różnicą że tu część by z wami została. Dzięki temu wprowadza to zmianę w komiksowym statusie quo i pozwala postaciom do czegoś dążyć. Oczywiście taka sesja wymagałaby postaci aktywnych które podejmowałyby akcje, nie tylko reagowały na zachodzące zmiany. Miałem wręcz pomysł by każdy odcinek/numer rozpoczynał się rozmową w której każda postać prezentowała by swój pomysł na sesję w formie pozyskanych informacji, nowego eksperymentu, uzyskanych wizji, takie współdzielenie Mistrzowaniem, tworzenie zahaczek, coś od czego często zaczynają się komiksy czy kreskówki. Więc tak wygląda mój pomysł, pytanie czy byłyby osoby zainteresowane?