Wyszukaj: Wyświetlanie wyników dla tagów 'l5k 4 edycja' .

  • Wyszukuj po tagach

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukuj po autorze

Typ zawartości


Forum

  • TABLICA OGŁOSZEŃ
    • F.A.Q.
    • Kuchnia mistrza Protazego
    • Poligon
  • REKRUTACJE RPG
    • Rekrutacje: Fantasy
    • Rekrutacje: Modern
    • Rekrutacje: Inne konwencje
  • SESJE RPG: FANTASY (HEROIC & DARK, HISTORYCZNE)
    • Oficjalne Systemy RPG
    • Niezależne i autorskie
  • SESJE RPG: MODERN (URBAN FANTASY & HORROR)
    • World of Darkness
    • Inne systemy i sesje autorskie
  • SESJE RPG: INNE KONWENCJE
    • Future
    • Supermoce i superbohaterowie
    • Inne
  • FORUMOWE RPG: STRATEGIE
    • Rekrutacje: Strategie
    • Karczma: Strategie
    • Forumowe strategie
  • CIEŃ PRZESZŁOŚCI
    • Cień przeszłości
    • Cień Przeszłości: Hala Szkoleniowa
  • KOMNATA RPG
    • Karczma
    • Kuźnia
    • Tablica sławy
  • WSPÓLNA SALA
    • Gospoda
    • Wieści z szerokiego Świata
    • Księga Zlotów i Konwentów
    • Biblioteka Aleksandryjska
    • Współpraca i Reklamy

Kalendarze

  • Rekrutacje
  • Urodziny
  • Inne

Blogi

  • Myśli Zebrane Asterki!!
  • Iskry
  • Pitbullek
  • Szkicownik Mroczek
  • Skórzany kajecik
  • Zakurzona teczka

Kategorie

  • Artykuły - Inne
  • Artykuły - RPG

Kategorie

  • Files

Znaleziono 1 wynik

  1. Pierwsza opowieść Kiedy przybyłem do tej dziwnej krainy zwanej przez tubylców Rokuganem, nie mogłem zachwycić się tym, jak bardzo była to ziemia inna od mojej. Potrzebowałem miesięcy żeby zdobyć ich zaufanie i poznać chociaż podstawy ich niezwykle złożonego języka, lecz wszelkie te starania opłaciły się jak nic innego, czego podjąłem się w swoim życiu. Poznałem ich zwyczaje, ich historię oraz wiele legend, z których trzy najbardziej przypadły mi do gustu. Jedna z nich rozpoczyna się od turnieju, który był pierwszym krokiem w dorosłe życie grupy młodych wojowników. I pierwszym zwiastunem wydarzeń, które miały skończyć trwający tysiąc lat pokój… Spokój Feniksa Spokój ogarniał serce starca, gdy wsłuchiwał się w spokojny plusk wody otaczających świątynię. Wiedział doskonale, że to w tym miejscu krzyżują się przeznaczenia - jego, jego bliskich, jego potomków, a także jego przodków. Tutaj krzyżują się, a potem idą dalej, tam gdzie czeka ich spełnienie. Czuł spokój, ponieważ wiedział, że jego przeznaczenie zostało już spełnione. Nie potrzebował nic więcej, jedynie upewnić się, że jego potomkowie będą dobrze przygotowani na to, co ich jeszcze czeka. Jego przeznaczenie stało tutaj, ledwie kilka kroków od niego. I nie czuło spokoju. - Dziadku… - młody chłopak doskonale wiedział, że chociaż przy innych nie wypadało mówić takich rzeczy, dziadek zawsze doskonale rozumiał. Wielu miało jego dziadka za dziwaka, ale ten nauczył go znajdować się w otwartości wobec tych, których się kocha i którym się ufa. - Tak, Akio-kun? - staruszek nawet się nie ruszył, lecz dalej podziwiał spokojne otoczenie. - Możemy się długo nie zobaczyć… Chciałem cię o coś spytać. Poradzić się. Staruszek skinął głową, ale Akio nie czuł się wcale pewniej. To co leżało mu na sercu było wystarczająco ciężkie gdy tylko on musiał to nosić. - Boję się, dziadku. Boję się śmierci. Ale nie mogę się jej bać. Jestem… Będę samurajem. Dziadek nie zareagował. Ważył słowa, wsłuchiwał się w szepty przodków odbijające się od strumienia i czekał aż słowa same przyjdą mu na język. I ujrzał wtedy, jak na jednym z kamieni przysiadł żuraw, zatapiając swój dziób w wodzie i wyciągając z niego jaszczurkę z dwoma ogonami. Zmarszczył czoło, starając się dostrzec w tym jakiś głęboki symbol, który mogliby próbować przekazać mu przodkowie, ale… Widział tylko jedno. - Umieramy całe życie, Akio-kun. Jednak życie ukrywa się w każdym oddechu, w każdej herbacie, w każdym kwiecie wiśni. Kiedy boisz się śmierci, staraj się znaleźć życie. Staruszek odwrócił się do Aiko i uśmiechnął do niego, kiwając głową. - To jest właśnie Bushido. Piękne ostrze Sugai klęczał przed swoim daimyo, nie próbując nawet podnosić wzroku. Zaszczyt jaki go spotkał był największym możliwym zaszczytem dla młodego chłopca przed Gempukku. Szczególnie teraz, w klanie Skorpiona. Przysłużyć się cesarstwu i klanowi zanim zostanie się samurajem było niespotykane. - Skorpion - głos jego daimyo rozległ się głośno w całym pokoju, mimo że był przytłumiony przez maskę - jest najbardziej zabójczy nie gdy wykonuje cios. Zanim jego ogon dotrze do celu może zginąć. Nawet gdy ugodzi swoją ofiarę, ciągle może zginąć. Starszy samuraj przechadzał się, otaczając go, jakby krążył wokół swojej ofiary. - Niepokonany skorpion, to cierpliwy skorpion. Jeśli musi podkraść się do ofiary, może zginąć. Niepokonany skorpion zakopuje się pod ziemią i… Czeka. Wszyscy inni wykonują swoje zadania, obowiązki, a on czeka. Wszyscy inni jedzą się i poją, a on głoduje, ale czeka. Inni budują nad nim swoje leża i gniazda, a on czeka w samotności. Wszyscy o nim zapominają… A on czeka. I gdy nikt już nie będzie pamiętał jego imienia, skorpion wyjdzie z kryjówki i poczeka, aż zostanie zaproszony. I wtedy skorpion jest niepokonany. Rozumiesz, Sugai? Młody skorpion uśmiechnął się pod nosem, z ciężarem powstrzymując bicie serca. - Tak… Tak Bayushi Shoujo-no-kimi. Początek Podróży Kazuko wzięła głęboki oddech i wyciszyła się, skupiając się na szumie wiatru wokół niej. Co jakiś czas słyszała mijających ją podróżnych i szepczących wieśniaków, pracujących na polu nieopodal, lecz nie pozwalała swojej uwadze rozproszyć się z tak błahych powodów. Ludzie są wszędzie i zawsze. Duchy też, ale nie tak rozmowne jak te tutaj. Z jakiegoś powodu duchy wiatru czuły się niezwykle podekscytowane i gdy przywołała je do siebie, zaczęły radośnie tańczyć jej wokół dłoni, śpiewając radosne melodie, jakby oczekiwały przyjścia kogoś im bliskiego. Intrygowało ją go, ale gdy próbowała je spytać czemu się tak radują, taniec wzmagał się jeszcze bardziej. Delikatne podmuchy wiatru dostawały się pod jej kimono i gładziły ją po ramionach, łaskocząc nieco, po czym uwalniały się z jej kołnierza, przeczesując i unosząc platynowe włosy. - Czekacie na kogoś? - zapytała, uśmiechając się lekko, a duchy odpowiedziały jej natychmiast, unosząc jej naszyjnik i porywając go do tańca wokół jej głowy. Kazuko zaśmiała się, porzucając nadzieję na uzyskanie odpowiedzi, pozwoliła więc duchom dokończyć ten taniec i spojrzała w stronę błękitnego nieba, zastanawiając się co czeka ją w Tsumie. Czy duchy radowały się z ceremonii? Może chciały przybyć na turniej i cieszyć się nim razem z młodymi samurajami? A może… Może to było coś, czego nie można było uchwycić ludzkim rozumem. Żuraw przeleciał wysoko nad głową w kierunku rzeki i pól uprawnych rozciągających się przed miastem. To był dobry znak by wreszcie ruszyć w stronę Tsumy i przygotować się. Nie można było podejść do Topazowego Turnieju bez odpowiedniego przygotowania. Tysiąc Lat Pokoju Na sam początek, do wszystkich, którzy spodziewali się Dragon Age’a - niezbadane są wyroki twórczego potoku myśli. Tak, początkowo planowałem DA, nastawiłem się na DA, dopóki nie zacząłem mieć pewnego wewnetrznego konfliktu. Miałem pomysł, bardzo angażujący mnie pomysł, ale uświadomiłem sobie, że DA może nie być najlepszym medium do opowiedzenia historii jaka pojawiła mi się w głowie. Dlatego zacząłem szukać innych, ktoś mi podsunął L5K pod nos, przeczytałem jeden dodatek i poszło z górki, jak to bywa z angażującymi historiami. Także witam w moim drugim podejściu do L5K ale tym razem mniej asekuracyjnym podejściu. Można powiedzieć, że wszystkie rekrutacje jakie robiłem doprowadziły mnie do tej właśnie. Pamiętając o wszystkich błędach nieudanych sesji oraz tym co wyszło w działających teraz i mających się dobrze sesjach, chciałbym poprowadzić jeszcze jedną. Bo jakoś tak w ciągu ostatnich dwóch lat uznałem, że jako MG w pbfach spełniam się bardziej niż jako gracz. Może to wiek, może doświadczenie, może nieco inna natura pbfów, nie wiem. Wiem tylko jedno - to co szykuję jest naprawdę dobre Przyznam, że zależy mi trochę na tym, by zrobić jak najbardziej przemyślaną procedurę rekrutacji, a także rozjaśnić jak najwięcej spraw zanim w ogóle zaczniecie zastanawiać się nad dołączeniem. Oznacza to, że przed Wami więcej czytania, ale też większa szansa, że drużyna którą dobiorę będzie miała największy fun. Także zacznijmy Premise Kampania zaczyna się 1118 roku, pod koniec Tysiąca Lat Pokoju, czyli w standardowym settingu pierwszej edycji Legendy Pięciu Kręgów. Wasze postaci właśnie docierają do Tsumy, miasta Żurawiów i siedziby słynnej szkoły Kakita na najbardziej prestiżową ceremonię Gempukku w Rokuganie. Tak, postaci nie są jeszcze samurajami, ale będą nimi wkrótce. Głównie założenie kampanii jest takie, że waszym postaciom przeznaczone jest dokonać wielkich rzeczy. Jednak by to zrobić, muszą przejść długą i pełną wyzwań wędrówkę przez życie. Znajdziecie tu wiele różnych aspektów L5K - intrygi, tajemnice, duchowe wyzwania, wojny, wewnętrzne konflikty, romanse, śmierć. Jednak chcę zachować pół-sandboxową strukturę - oznacza to, że chociaż mam w głowie pewne wydarzenia, struktura sesji będzie w dużej części dyktowana przez wasze postaci. Jestem też ogromnym fanem komiksów o Miyamoto Usagim, więc postaci być może spędzą pewną część kampanii podróżując i odkrywając siebie. Dlatego to co dla mnie bardzo ważne i co powinniście wiedzieć myśląc o postaciach, to że głównym motywem tej kampanii będzie odkrywanie siebie. Wasze postaci są młode, pełne ambicji i oczekiwań wobec świata, ale to życie zweryfikuje gdzie ich to zaprowadzi. Dlatego możecie czasem spotykać się z błahymi problemami - wioską zagrożoną przez bandytów, duchem nawiedzającym świątynię - ale każda historia powie coś o waszych postaciach, o tym kim są i jakie dziedzictwo pozostawią w tym świecie. I im dalej w kampanię, tym bardziej dramatyczne będą wydarzenia. Kto będzie czytał podręcznik do czwartej edycji może spotkać pewne spoilery, ale nie uważam by był to problem głównie dlatego, że kanon to dla mnie żadna świętość. To co ma miejsce do 1100 roku jest kanoniczne, wszystko ponad to nie ma dla mnie absolutnie żadnego znaczenia. Wasze postaci są głównymi bohaterami tej historii i będą mieli wpływ na dalsze losy świata. Oczekiwania Chcę graczy aktywnych. Nie chodzi mi o częste odpisy, tylko o proaktywny stosunek do narracji. Jeśli opiszę Wam scenę w której idziecie drogą i mijacie kapliczkę i wieśniaków zbierających ryż, to chciałbym, żebyście mieli w głowie myśl co robić. Pomodlić się w kapliczce, zagadać do wieśniaków, może skorzystać z chwili odpoczynku i zrobić sparring z przyjaciółmi? Może napisać list do narzeczonej? Jako MG mam tendencje do zostawiania otwartej sceny. Nie chcę dawać graczom takiego wprost “okej, macie do zrobienia A, B lub C, co robicie?” tylko raczej zarysowania sceny, wrzucenia tam postaci i zobaczenia co się z nimi stanie. Oczywiście służę sugestiami gdy jest taka konieczność. I co ważne, chce to podkreślić wyraźnie, nie oznacza to, że będziecie musieli nad wszystkim strasznie dużo myśleć, czy planować, czy wszystkie wątki będą ukryte a wasze postaci pozbawione motywacji. To co dla mnie najważniejsze, to żebyście czuli się swobodnie w świecie gry i w skórze swoich postaci. U mnie w sesjach na żywo często robię pauzę by dać postaciom pogadać, zrobić coś co im się podoba. Jeśli postaci odpoczywają, pytam jak odpoczywają. Co robią w wolnym czasie? Mówiąc krótko - chcę graczy, którzy chcą budować świat i być jego aktywną częścią, a nie tylko patrzeć na historię jakby grały w rozbudowaną grę paragrafową. Ale i tak, najważniejsze zostawiam na koniec, chce graczy, którzy chcą się dobrze bawić w miłym towarzystwie. Pośmiać, zajarać postaciami i wątkami, wspominać dobrze tę kampanię w przyszłości. Setting i mechanika Jak już wspomniałem, gramy w settingu pierwszej edycji L5K, ale używamy mechaniki czwartej edycji L5K. Zasadniczo oznacza to, że nie musicie przejmować się czytaniem podręcznika do pierwszej edycji (chociaż jeśli dobrze pamiętam, to właśnie pierwsza została przetłumaczona na Polski) ponieważ czwarta edycja jest i tak nastawiona do grania w dowolnej erze i wszystkie materiały tam podane są uniwersalne. Dopuszczam wszystkie dodatki, także pewne materiały z poprzednich edycji, ale w przypadku czegokolwiek pochodzącego spoza podręcznika podstawowego prosiłbym o zaznaczenie skąd dana zasada pochodzi konkretnie. Zabraniam czytania Imperial Histories. Stosuję też erratę z Imperial Archives. Postacie Podstawowe informacje Wasze postaci są młodymi uczniami, którzy właśnie zmierzają na swoją ceremonię Gempukku. Oznacza to, że macie między 13 a 21 lat i ukończyliście swoje nauki na tyle, że nauczyciele uznali was za gotowych. Przyjaciele z dzieciństwa Dawno temu z jakiegoś powodu spędziliście kilka miesięcy w Otosan Uchi, stolicy Cesarstwa. Były to najlepsze miesiące waszego życia, nawet jeśli były związane z jakiegoś rodzaju kłopotami - poznaliście tam też niezwykłych przyjaciół i jako niewinne dzieci przysięgliście sobie, że pozostaniecie przyjaciółmi do końca życia. Niestety życie was rozdzieliło… Ale zmierzając do Tsumy odkryliście, że przeznaczenie szykuje dla was coś naprawdę specjalnego, ponieważ spotkaliście się znów i nie potrzebowaliście nawet dłuższej chwili by się rozpoznać. Topazowy Turniej Jedna z najbardziej prestiżowych ceremonii w Cesarstwie i ceremonia Gempukku, na której każdy chciałby się znaleźć. Składa się z kilku różnych konkurencji - niektóre są sprawdzianami, inne wymagają współzawodnictwa - na podstawie których oceniane są możliwości młodych uczniów, zaś kończy się Topazowym Turniejem, mistrzostwami iaijutsu, których zwycięzca ogłoszony jest Topazowym Czempionem. Bywały jednak sytuacje, w których to shugenja albo nawet dworzanie wygrywali Topazowy Turniej, odnosząc znaczące punktowe zwycięstwo poza mistrzostwami iaijutsu. Nie każdy ma dostęp do uczestnictwa, chociaż nie ma żadnych oficjalnych poleceń. Żaden nauczyciel nie ośmieli się posłać na ten turniej kogoś, kto naprawdę nie jest w stanie mu podołać - nawet jeśli przegrana w tym turnieju nie jest żadną hańbą. Klasa Topazowy Turniej nie jest tylko dla bushi. Wszyscy mogą wziąć w nim udział i powiem więcej - zależy mi na zbalansowanej pod tym względem drużynie. Każdy samuraj się tu odnajdzie i chciałbym mieć przynajmniej jednego shugenja w ekipie. Przeznaczenie Coś jednak sprawiło, że to akurat wy zostaliście uznanymi za godnych by reprezentować swoją szkołę. Macie do wyboru jedną z czterech opcji, razem z jej mechanicznymi korzyściami: Uczeń szkoły kenjutsu Kakita Nadzór Yomi Fortuna Sprzyja Śmiertelnemu Duchowy Potencjał Najważniejsze informacje dotyczące tworzenia postaci: Dopuszczone Klany: Wszystkie Wielkie Klany (poza Modliszką, która jest ciągle pomniejszym klanem), Imperialne Rodziny i istniejące pomniejsze Klany. Sugerowane Wielkie Klany: Wszystkie. Wiem, że rekrutacja i tytuł może coś sugerować, ale każdy Klan będzie miał coś do powiedzenia i ważny motyw dla siebie. Prędzej wezmę zróżnicowaną drużynę niż członków jednego albo dwóch klanów. Chociaż powtórzenia oczywiście mogą się pojawić. Sugerowane pomniejsze klany: Borsuk, Zając, Osa, Wróbel, Lis. Te pomniejsze klany mogą mieć najciekawsze osobiste wątki, ale każdy pomniejszy klan który istnieje się nadaje. Modliszka i Żółw mają duże wpływy i jest im najbliżej wpływom Wielkich Klanów. Niedopuszczone postaci: Poza Infiltratorami Shosuro, nie dopuszczam żadnych ninja. Poza Tatuowanym Zakonem Togashi nie dopuszczam mnichów. Nie dopuszczam roninów, chociaż można zostać roninem w trakcie gry oczywiście. Istotne zmiany w stosunku do materiałów przedstawionych w 4 edycji: Agasha są u smoków, Tamori nie istnieją, Yasuki są u Kraba, Toritaka jeszcze nie są u Kraba, Utaku nazywają się ciągle Otaku, Ise Zumi to jeden zakon nie 3. Ograniczone advantage (wymagają dobrego wyjaśnienia fabularnego): Ally, Blackmail, Blissful Betrothal (tylko narzeczeństwo na razie), Forbidden Knowledge, Gaijin Gear, Sacrosant Niedostępne advantage (chyba że z jednego z powyższych backgroundów): Wszystkie wymienione w backgroundach (poza Ally, Different School i Luck za mniej punktów) Dark Paragon, Darling of the Court, Fame, Gentry,Imperial Spouse, Inheritance (dam możliwość wykupienia za punkty doświadczenia po pierwszej przygodzie), Social Position, nie można też brać Przodków Ograniczone disadvantage (wymagają dobrego wyjaśnienia fabularnego): Bitter Betrothal (tylko narzeczeństwo), Black Sheep (wymagam naprawdę fajnego wyjaśnienia jakim cudem się tutaj znajdujesz), Lost Love (musi być dobrze wyjaśnione, w końcu jesteście młodzi) Niedostępne disadvantage: Consumed, Dark Fate, Dishonored, Social Disadvantage Dodatkowe zasady tworzenia postaci: Nie pozwalam na branie Kiho i Kata. Moja wizja jest taka, że są to naprawdę wybitne techniki, których znajomość nie jest pospolita. W trakcie gry będziecie mogli się ich uczyć, jeśli wasze postaci będą je sami odkrywać albo znajdą mistrza których ich nauczy. Każda postać dostaje za darmo advantage Great Destiny. Limit raz na sesję zmienia się tutaj raz na rozdział (dany fragment przygody). Formularz do przesłania Dodatkowe informacje, podsumowanie, FAQ. Rekrutacja w pigułce: System: 4 edycja Legendy Pięciu Kręgów Liczba graczy: 3-5. Termin końca rekrutacji: 21.07 23:00 z możliwością przedłużenia. Wyniki najpóźniej następnego dnia. Tempo: Trzy tryby gry, patrz niżej. FAQ Procedura rekrutacji Kryteria oceniania Trzy Tryby Rozgrywki “Ferr odbiło ci że tyle piszesz!?” “Mam straszną ochotę zagrać taką i taką postacią ale to niezgodne z zasadami jakie napisałeś.” “Naprawdę, naprawdę nie chcę żeby w grze był wątek X” “Nie dogaduję się za dobrze z X” “Słabo znam setting/mechanikę…” "ZA DUŻO POMYSŁÓÓÓÓÓW!" "Nie lubię gifów." “Ej, Ferr, zapomniałeś…” "Ale w Japonii..." Płeć, seksualność i miłość w Rokuganie. "Po co miałbym grać mniejszym klanem?" POWODZENIA, CZEKAM NA EPICKIE POSTACIE! Na początku było Nic...