Wyszukaj: Wyświetlanie wyników dla tagów 'sf' .

  • Wyszukuj po tagach

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukuj po autorze

Typ zawartości


Forum

  • TABLICA OGŁOSZEŃ
    • F.A.Q.
    • Kuchnia mistrza Protazego
    • Poligon
  • REKRUTACJE RPG
    • Rekrutacje: Fantasy
    • Rekrutacje: Modern
    • Rekrutacje: Inne konwencje
  • SESJE RPG: FANTASY (HEROIC & DARK, HISTORYCZNE)
    • Oficjalne Systemy RPG
    • Niezależne i autorskie
  • SESJE RPG: MODERN (URBAN FANTASY & HORROR)
    • World of Darkness
    • Inne systemy i sesje autorskie
  • SESJE RPG: INNE KONWENCJE
    • Future
    • Supermoce i superbohaterowie
    • Inne
  • FORUMOWE RPG: STRATEGIE
    • Rekrutacje: Strategie
    • Karczma: Strategie
    • Forumowe strategie
  • CIEŃ PRZESZŁOŚCI
    • Cień przeszłości
    • Cień Przeszłości: Hala Szkoleniowa
  • KOMNATA RPG
    • Karczma
    • Kuźnia
    • Tablica sławy
  • WSPÓLNA SALA
    • Gospoda
    • Wieści z szerokiego Świata
    • Księga Zlotów i Konwentów
    • Biblioteka Aleksandryjska
    • Współpraca i Reklamy

Kalendarze

  • Rekrutacje
  • Urodziny
  • Inne

Blogi

  • Myśli Zebrane Asterki!!
  • Iskry
  • Pitbullek
  • Szkicownik Mroczek
  • Skórzany kajecik
  • Zakurzona teczka

Kategorie

  • Artykuły - Inne
  • Artykuły - RPG

Kategorie

  • Files

Znaleziono 4 wyniki

  1. W odpowiedzi na jego przytyk kobieta odwróciła się i spojrzała na niego z kiepsko ukrywanym bólem w oczach. Na pozór niewinna uwaga Maxa musiała - z jakiegoś powodu - ugodzić ją bardzo mocno. - To nie jest kwestia uprzejmości - odpowiedziała po dłuższej chwili, w trakcie której wyraźnie walczyła o powściągnięcie emocji - jestem.... chora. Dlatego zazwyczaj nie przyjmuję gości i tylko w taki sposób możemy porozmawiać twarzą w twarz. Trudno było powiedzieć ile z tej wypowiedzi było prawdą, ale dzięki swojemu faux pas Max przynajmniej przekonał się że rozmawia z żywą, posiadającą emocje istotą. Nawet jeśli pośrednictwo iluzji sprawiało że rozmowa odbywała się jedynie pośrednio. O samych iluzjach Max wiedział niewiele, w szczególności nie pamiętał co takiego miałoby się stać gdyby którejś z nich dotknął. Rozpłynęłaby się w powietrzu? Rozstąpiła się przed nim? Wybuchła, spowijając wszystko hukiem eksplozji? Gdy postanowił to sprawdzić, wykorzystując fakt że gospodyni odwróciła się i poprowadziła ich w głąb domu, ale odkrył że nie stało się nic spektakularnego. Co prawda gdy podszedł bliżej to wyraźniej dostrzegł że obraz kobiety jest lekko przezroczysty i nieznacznie faluje w powietrzu, ale gdy dotknął ręką jej ubrania, ta po prostu przeszła na wylot, rzucając jedynie lekki cień na resztę "iluzji". Gospodyni zaś zdawała się wogóle nie zwracać na to uwagi, prowadząc ich przez niewielkie foyer znajdujące się u wylotu przedpokoju do sporej wielkości pokoju gościnnego. Pokój urządzony był praktycznie i niemal minimalistycznie: znajdowało się tam kilka wygodnych, obitych skórą foteli, niewielki stolik i kanapa, a całości obrazu dopełniała ciemna, pokrywająca ściany boazeria i półki z książkami. Pokój, tak samo zresztą jak i inne odwiedzone przez nich pomieszczenia, był słabo oświetlony a ciemna boazeria, choć wyjątkowo elegancka i niewątpliwie ekskluzywna, jedynie potęgowała klimat nawiedzonego domu. Gospodyni wskazała im wygodne, obite skórą fotele, sama zaś usiadła na umieszczonej po przeciwnej stronie stolika kanapie. - No dobrze - powiedziała krótko gdy już rozgościli się na wskazanych miejscach - o co chodzi z tym dyskiem i dlaczego przyszliście z nim do mnie? - w tonie jej głosu nie pozostał nawet cień dobrego humoru.
  2. Dzień spędzili na przygotowywaniu się do akcji. Nie były to jakieś szczególnie intensywne przygotowania, ale Appia rozejrzała się po systemach bezpieczeństwa, a Max pojechał na miasto kupić sprzęt i załatwić transport dla Appii, aby nie musiała wraz z nimi wchodzić do środka. Z SINem czy bez, bycie elfem-albinosem było śladem którego nie przeoczyłby nawet zupełnie ślepy detektyw... Do działania przystąpili o 19.00, godzinę po zamknięciu muzeum, by ominąć czas w którym ochrona sprawdza czy żaden z maruderów nie zamknął się w toalecie i nie pozostał w środku. Appia wsiadła do samochodu Luisa (który przyglądał się jej podejrzliwie, choć nie można było ocenić czy to dlatego że ma do czynienia z elfką, albinosem czy technomantką) i zaczęli krążyć po okolicy, starając się nie zwracać na siebie uwagi. Zaś Kara, Jacob i Max ruszyli ze stacji metra prowadzącym do muzeum korytarzem. Mówi się że plany mają to do siebie że prędzej czy później się psują. Ich plan póki co nie popsuł się, ale bardzo szybko stanęli przed pierwszą przeszkodą na ich drodze: drzwiami. W trakcie dnia, gdy robili rekonesans, drzwi były otwarte i ukryte w ścianie. Teraz, po godzinach otwarcia, blokowały korytarz wiodący do piwnicy. Zarówno drzwi, jak i znajdujący się w nich zamek magnetyczny nie wyglądały na wyjątkowo mocne, a ich konstrukcja wskazywała że w pierwszej kolejności miały chronić przed ewentualnym pożarem, a nie włamywaczami.
  3. "Najmroczniejszy z koszmarów... sen o mieście bez końca... mieście zagubionych dusz i wyjących demonów... a ty mój drogi, mały, dobry Lunatyku jesteś w samym jego środku... Czy stawisz czoła koszmarom... czy staniesz się jednym z nich?" - Opiekun Bram. Starzec otrzepuje rękaw płaszcza z resztek popiołu i spogląda na ciebie... z jego pobrużdżonej twarzy, ukrytej pod gęstą, kostropatą brodą, nie można odczytać emocji. Czy patrzy na ciebie z litością... czy z pogardą? A może z mieszanką jednego i drugiego? Jego oczy toną w cieniu rzucanym przez kapelusz... choć i tak wydają ci się być dwoma przejściami prowadzącymi do samego serca pustki. Kim jest Opiekun Bram? Czy to śmierć? "Mały, dobry Lunatyku" - mówi jak do dziecka - "Czas abyś powstał do swego losu... czas byś wzniósł narzędzia swej pracy i rozpoczął żniwa..." Podnosisz się z kamiennego ołtarza pokrytego zaschniętą krwią... jak już podnosiłeś się dziesiątki razy. Twoja dłoń instynktownie wędruje do leżącego obok topora... jego ostrze piło już krew tak wiele razy, że nie możliwym byłoby ją z niego zmyć. Wielkie narzędzie zdaje ci się nawet nie ciążyć... zdaje ci się niemal przyrastać do twej ręki... tętnić twoją krwią i czuć twój gniew. Lewa dłoń znajduje twój pistolet... ziejące ogniem i pustką monstrum ze stali, przeznaczone do miażdżenia każdego oporu... ileż to potworów padło już rażonych twym gniewem wypluwanym z lufy przeklętej bestii, którą dane ci jest dzierżyć. Stajesz na nogach... twój porozdzierany i ponownie pozszywany płaszcz spływa do samej ziemi, mieszając zaschłą na jego brzegu krew z brudem posadzki Azylu... Znów jesteś gotowy wyruszyć na łowy... Opiekun Bramy bez słowa odsuwa ci się z drogi... nawet on nie śmie przeciwstawiać się twojej żądzy... Idziesz przed siebie a Ospałe pielęgniarki umykają z przed ciebie... Słyszysz ryk koszmarów panoszących się po ulicach... blizny na twej twarzy nadają upiorny wygląd uśmiechowi, który wpełza na twoją twarz i czujesz zew... Akcja sesji miała by miejsce w dwóch przenikających się światach, naszym współczesnym i świecie koszmaru - niekończącym się mieście - Schreckgesite. Mieście pełnym snujących się, duchów, mieście w którym rodzą się najbardziej odrażające potwory. Gracze pełniliby funkcję "Lunatyków", ludzi żyjących pomiędzy światami, którzy w trakcie dnia byliby zwykłymi obywatelami, lecz w nocy, podczas snu stawaliby się przerażającymi pogromcami koszmarów, patrolującymi ulice Shreckgesite i za pomocą morderczej broni unicestwiającymi rodzące się tam zło... zło które tylko czeka by przedrzeć się do naszego świata. Świat realny zwany przez Ospałych (dusze z miasta Schreckgesite) światem nieśpiących, to nasz świat, nasze realia, Lunatycy mogą pochodzić z dowolnego kraju i środowiska, warto ująć to w karcie postaci. Postacie graczy w świecie realnym nie muszą się nawet nigdy spotkać. Jeśli dwie postacie będą pochodzić z dwóch końców globu, mogą komunikować się metodami dostępnymi obecnie: Internet, telefony. Jednak w ich wypadku komunikacja jest ułatwiona przez to, że wszyscy lunatycy, nawet w świecie nie śpiących znają mowę ospałych, więc bariery językowe nie stanowią problemu. Co do świata realnego, warto wspomnieć, że Lunatycy gdy nie śpią, muszą pracować na utrzymanie, mają zwyczajne relacje z innymi ludźmi i cierpią na typowe problemy współczesnych. Do sesji w każdej chwili może dołączyć nowy gracz, jak również w każdej chwili ktoś może odejść. Odejście jest jednak nieodwołalne, tzn. gracz może wznowić rozgrywkę ale tylko nową postacią, postać, która opuszcza sesję, zostaje stracona przez "Opiekuna Bram", traci wspomnienia o Schreckgesite i przestaje być Lunatykiem. I nigdy nie może wrócić. Bycie lunatykiem przekłada się w pewnym stopniu na świat realny. Ludzie będący lunatykami widzą więcej... i mogą więcej. (O znajomości mowy Ospałych już wspomniałem, ale dodać mogę jeszcze, że Lunatycy są w stanie się rozpoznać, nawet przy pierwszym spotkaniu.) Wzór kart postaci: Imię: Nazwisko: Praca w świecie nie śpiących (realnym) Miasto: (prawdziwe miasto w prawdziwym świecie, w którym mieszka bohater) Wiek: Płeć: Fobia: Fetysz: Lubi: NIe lubi: Wygląd: Imię w świecie snu: Klasa Lunatyka: do wyboru: - Prześladowca - lekki ubiór; sztylet lub szpada; broń dystansowa: Lekki pistolet prochowy lub kusza; Szczególna uwaga na szybkość i zwinność; o, stałym komponentem stroju są bandaże, postrzępione łachy i maski, często brak obuwia; Specjalne zdolności opierają się na szybkiej zmianie pozycji (np. miganie, wbieganie po ścianach); specjalny rodzaj pogromu (zabicia przeciwnika): Skrwawienie (dziesiątki błyskawicznych ciosów, zostawiające z przeciwnika stertę ochłapów) - Pomściciel - Elementy ciężkiej zbroi; topory, tasaki, wielkie miecze i piły; broń palna: ciężkie garłacze; stały element ubioru: paski, skórzane płaszcze, kapelusze; szczególna uwaga na siłę i wytrzymałość; specjalne zdolności związane z "tankowaniem" (Opór, wyzwiska, itp.); Specjalny rodzaj pogromu: Przerżnięcie (Rozpłatanie/rozerwanie przeciwnika na strzępy) - Szarlatan - Średnie opancerzenie; piły, noże, tasaki, sztylety; broń palna: strzelby; Stałe elementy ubioru: szaty z kapturem, maski lekarzy plagi; specjalna uwaga na Percepcja i psychika; Specjalizacja w leczeniu kompanów i nakładaniu obrażeń rozłożonych w czasie na wrogów; specjalny rodzaj pogromu: Plugawa infekcja (Przeciwnik rozkłada się żywcem), - Klasa dowolna - czekam na propozycje Nazwa Broni: Wygląd: Osobowość: Charakter: Statystyki: - Siła - Wytrzymałość - Percepcja - Psychika - Szybkość - Zwinność - Zatracenie O statystykach dokładniej powiem graczom w prywatnych rozmowach, a zatracenie ma pozostać równie enigmatyczne jak jest teraz... Każdy wybiera trzy ze statystyk jako swoje główne mogą być inne niż klasowe. Wybranie zatracenia to ryzyko bo nie powiem co ono daje. System działania "Potępień" - odpowiednika magii, wyjaśnię w mechanice. I tak na początku nikt nimi nie dysponuje. Sesję zaczniemy gdy tylko otrzymam zielone światło na prowadzenie i znajdą się gracze. Dołączać się można cały czas. Przewiduję limit 6 osób, ale będę elastyczny. O dodatkowe info można prosić na privie.
  4. "Od eonów... podziemnym światem władali mroczni lordowie. Efekt tysięcy pokoleń mutacji mających na celu stworzenie doskonałego wodza. Tylko lordowie podziemi mieli moc i władzę by przeciwstawić się zagrożeniu z powierzchni... ludziom. Przez tysiące lat rozwoju udało się wyselekcjonować najbardziej odporne istoty które zaczęły stanowić trzon każdej mrocznej armii. Szeregi upadłych legionów zasilali też nierozsądni śmiałkowie którzy w swej pysze i głupocie zapuścili się na terytoria podziemnych włości”. Ale właściwie o co w tym wszystkim chodzi? Jesteś dziedzicem mrocznego tronu i obecnym suzerenem podziemnego państwa straszliwych mutantów. Ma to swoje zalety, no bo kto nie chciałby zarządzać armią kreatur z koszmarów, kto by nie chciał mieć ogromnych bogactw i najseksowniejszych niewolnic jakie udało się komukolwiek wyhodować? No cóż… Kreatury z koszmarów mają koszmarne wymagania i nie omieszkają zorganizować czynnego strajku, jeśli się im tych wymagań nie spełni, ogromne bogactwa są zależne od skutecznego działania kopalń które są już na wyczerpaniu i rafinerii… z tym, że główny inżynier właśnie ma problemy rodzinne i rafinerie mają zastój. A niewolnice? Świetna sprawa… ale czy próbowałeś kiedyś zaspokoić potrzeby setki najseksowniejszych i zarazem najbardziej wybrednych kobiet jakie wyhodowano. Tu problemy się nie kończą… Lochy trzeba rozbudować, przydałyby się ośrodki badawcze, no i jakieś obory… nawet mięsacz musi jeść. Do tego trzeba znaleźć odpowiednią kadrę do zarządzania konkretnymi częściami lochu… Mam tu listę: - Rozpruwacz albo rzeźniczka – do zarządzania mrocznym laboratorium - Kat albo Makabra – sala tortur - Gnębiciel albo Poganiaczka – dowodzenie armią - Plugawiec albo Odraza – Czarna faktoria - Mroczny Inkwizytor (tudzież inkwizytorka) – Skażone sanktuarium A skoro o Inkwizytorach mowa… trzeba by odnowić kilka mrocznych paktów, no i morale mutantów ostatnio znacznie spadło… a do tego z odwiedzinami przyjeżdża twoja matka… Czy wspomniałem, że tutejszy rządca z powierzchni też planuje wpaść z wizytą? Z całym tabunem żołnierzy w pancerzach wspomaganych? Jako twój doradca mogę ci powiedzieć, że musisz wziąć się do pracy… Jednak jako twój przyjaciel mówię, że wdepnąłeś w niezłe… Sesja jest pół strategiczna na uproszczonej mechanice którą sam wymyśliłem, potem przygotuję karty z informacjami ile kosztują budowle i ile trwa budowa… podobnie z jednostkami i drzewem technologicznym. Z zasady o zwycięstwach w bitwach decyduje przewaga w punktach bojowych a nie skomplikowana strategia. Sesja będzie prowadzona w dwóch podforach, jedno będzie odpowiadać za mechanikę (rozkazy, plany budowy, itp.) drugie skupi się na części fabularnej. Gra będzie dla 6 albo 7 osób. Każdy z graczy wcieli się w jedną z postaci z kadry (wszystkie informacje o danej „klasie” podam osobiście w PM zainteresowanym, w praktyce: Rozpruwacz to naukowiec od mutacji, Kat zajmuje się zdobywaniem informacji i indoktrynacją jeńców, Gnębiciel to po prostu generał, Plugawiec naukowiec od mechaniki i Inkwizytor to kapłan i motywator i oczywiście sam Mroczny Lord, dodatkowo można wybrać postać niewolnika, ale to opcjonalnie) Wzór karty: Imię: (Warto dać coś w klimacie, choć jakieś imiona w stylu Joe, albo Jack też przejdą, sesja może być z humorem) Klasa: (Jedna z wymienionych info: Piszę mroczny lord, ale mroczna pani, też może być) Osobowość: (Bycie mrocznym i złym nie zobowiązuje do bycia mrocznym i złym! To nie jest żart, można odgrywać postać praworządną dobrą, ba, Mroczny Lord może uczynić swoje królestwo utopią i krainą szczęśliwości! Ci z góry mówią, że jesteś zły, ale to twoja decyzja jaki będziesz!) Charakter: (Opisz jaka twoja postać jest) Wygląd: (Wygląd omówimy w Prywatnych wiadomościach, mam pewne wzory wyglądu danych klas wokół których chciałbym oscylować) Informacje na koniec: -Może się zdarzyć, że Lord wybuduje laboratoria a nie ma Rozpruwacza, wtedy sam musi zajmować się zlecaniem badań… jednak wtedy nie wszystkie badania będą dla niego dostępne. Z resztą jest tak samo. -W części fabularnej warto nawiązywać do tego co się robi w mechanice. -Wrogów można pokonać gospodarczo… bez użycia przemocy. Szczyt osiągnięć gospodarczych to gdy ludzie emigrują z powierzchni by zamieszkać u ciebie. -Sesja zacznie się gdy pojawi się osoba chętna by zagrać samym Mrocznym Lordem, potem rekrutacja jest otwarta, aż do zebrania całej ekipy. -Może się zdarzyć, że ktoś z graczy zrobi pucz i obali Lorda, wtedy zajmuje jego miejsce a zwalnia miejsce które zajmował wcześniej i rekrutacja znowu się otwiera. -W wyjątkowej sytuacji pojawi się ósme miejsce! Jeśli Mroczny Lord znajdzie sobie współmałżonka, taka postać też może być odgrywana przez gracza.