Wyszukaj: Wyświetlanie wyników dla tagów 'star wars' .

  • Wyszukuj po tagach

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukuj po autorze

Typ zawartości


Forum

  • TABLICA OGŁOSZEŃ
    • F.A.Q.
    • Kuchnia mistrza Protazego
    • Poligon
  • REKRUTACJE RPG
    • Rekrutacje: Fantasy
    • Rekrutacje: Modern
    • Rekrutacje: Inne konwencje
  • SESJE RPG: FANTASY (HEROIC & DARK, HISTORYCZNE)
    • Oficjalne Systemy RPG
    • Niezależne i autorskie
  • SESJE RPG: MODERN (URBAN FANTASY & HORROR)
    • World of Darkness
    • Inne systemy i sesje autorskie
  • SESJE RPG: INNE KONWENCJE
    • Future
    • Supermoce i superbohaterowie
    • Inne
  • FORUMOWE RPG: STRATEGIE
    • Rekrutacje: Strategie
    • Karczma: Strategie
    • Forumowe strategie
  • CIEŃ PRZESZŁOŚCI
    • Cień przeszłości
    • Cień Przeszłości: Hala Szkoleniowa
  • KOMNATA RPG
    • Karczma
    • Kuźnia
    • Tablica sławy
  • WSPÓLNA SALA
    • Gospoda
    • Wieści z szerokiego Świata
    • Księga Zlotów i Konwentów
    • Biblioteka Aleksandryjska
    • Współpraca i Reklamy

Kalendarze

  • Rekrutacje
  • Urodziny
  • Inne

Blogi

  • Myśli Zebrane Asterki!!
  • Iskry
  • Pitbullek
  • Szkicownik Mroczek
  • Skórzany kajecik
  • Zakurzona teczka

Kategorie

  • Artykuły - Inne
  • Artykuły - RPG

Kategorie

  • Files

Znaleziono 12 wyników

  1. Z albumu Szlakiem Jedi

    Rycerz Thaxton i jego uczeń przed próbą odbicia placówki obserwacyjnej z rąk Yuuzhan Vongów w Głębokim Jadrze, w systemie Beshqek, osadzonej przy pozostałościach planety Byss. Autor: Namon-Dur Accar/Bert: http://strona.szlakiem-jedi.pl/
  2. Bla bla bla, wróciłem... Ci którzy mnie znają wiedzą jak jest, i że potrafię zniknąć, ci którzy mnie nie znają cóż, potrafię zniknąć, ale również potrafię poprowadzić coś epickiego. Aktualnie zbliża się zima więc siłą rzeczy czasu na odpisy będzie więcej. Poniżej krótki (mam nadzieję) test systemu. Poszukuję dwóch (2) <papug> nie mniej nie więcej niż dwa. Albowiem dwa jest liczbą właściwą. Graczy którzy mają jakiekolwiek pojęcie o walce. Gra jest testowa, w związku z tym niestety lub stety są spore dysproporcje w jakości sprzętu udostępnionego stronom. Poprzednie cztery testy odbyły się na Mgławicy Mocy w tym temacie jeśli ktoś chciałby poczytać. Rozkazy wysyłacie na PW zarówno wersję fabularną jak i Łopatologię, MG skleja to w jeden sensowny post i wkleja w temacie. Wychodzi to naprawdę fajnie. Jako że fabuła nie jest najważniejsza poniżej przykrótki wstęp. Zielona planeta wisiała w przestrzeni kosmosu niczym szmaragd zawieszony w mroku. Nieliczne błyski wokół przypominały o tym że ów raj jest zamieszkały i gotów do obrony. Bezlitosna flota inwazyjna czyhała na łatwy łup. Łup jednak nie był bezbronny. Siły obrony planetarnej stanęły na drodze najeźdźców broniąc swych domów i rodzin. Zapowiadała się krwawa walka. Poniżej MAPA z rozstawieniem startowymAtakujący - żółte pola.Obrońca - zielone pola. Zadaniem Atakującego (flota Imperium) jest dotarcie do struktury windy kosmicznej i przejęcie jej - Dokonać może tego dowolny Okręt Liniowy (musi przy niej zadokować na 2 tury) (wymaganie obowiązkowe w armii musza znaleźć się minimum dwie jednostki TIE-Defenderów) Zadaniem Obrońcy jest uniemożliwienie zdobycia windy jak i dotarcia okrętów przeciwnika do powierzchni planety (czarny okrąg) Myśliwce się nie liczą.Poniżej statystyki okrętów i zasady. Imperium Ogólnodostępne
  3. Sith

    Random Pureblood Sith na dobry początek tygodnia. A4, cienkopisy, markery alkoholowe.
  4. TOR: Sith Warior

    Coś RPG-owego, ale niekoniecznie forumowego. Mój wojownik Sith, którym ostatnio gram dość intensywnie w wersji czarno-białej i kolorowej. A4, cienkopisy, papier do markerów, markery alkoholowe.
  5. Corellia Coronet 3 ABY Siedziba główna CorSecu Wydział do Walki z Przemytem W biurze panował już delikatny mrok, jedynym źródłem światła był terminal komputerowy, stojący przy jednym z biurek. Siedzący przy nim, niewysoki, lecz barczysty młody mężczyzna zapamiętale stukał w klawisze, jednak z jego twarzy można było wyczytać że bynajmniej nie cieszy się z wykonywanej pracy. Zachmurzone czoło, przymrużone zielone oczy, pod ciemnobrązowymi, pasującymi kolorem do włosów brwiami i wykrzywione usta, co chwilę poprawiał szary kołnierz munduru który miał na sobie, najwyraźniej marząc tylko o tym by się go pozbyć... Nagle panującą w pokoju ciszę przerwał syk otwierających się drzwi i do pomieszczenia weszła kobieta o długich do ramion, miodowych włosach, również ubrana w pomarańczowo-szary uniform Służb Ochrony Corelli. Szybkim spojrzeniem przenikliwych brązowych oczu omiotła scenę, westchnęła i podeszłą bliżej, włączając jednocześnie główne oświetlenie w pomieszczeniu. Gdy stanęła obok mrużącego oczy mężczyzny, postawiła przed nim parujący jeszcze kubek z kafem i mruknęła: - Niech zgadnę... Loor? - Widząc potakujące skinięcie, usiadła przy drugim i ostatnim biurku w tym pomieszczeniu i kliknęła włącznik terminala. - Pokaż co tam masz, razem skończymy to szybciej. Funkcjonariusz pokręcił tylko głową i zrezygnowany zaśmiał się gorzko: - To nie ma większego sensu, specjalnie dał mi sprawę bez żadnych tropów. Czysta robota, w zasadzie przydzielona nam tylko z powodu przedmiotu przestępstwa, pewnie zwykli kryminalni nie chcieli się w tym babrać. - Nacisnął kilka klawiszy i na wyświetlaczu holoprojektora ustawionego pomiędzy ich biurkami pojawił się ciąg obrazów. - Z jednego z warsztatów współpracujących ze stoczniami skradziono odnowiony, przerabiany YT-2400 – Wizerunek wspomnianego statku pojawił się pomiędzy nimi. - Zleceniodawcą modyfikacji był ród Selonian, jego głową jest Matka Leyra, podejrzewana o współpracę z organizacjami Huttów w tym z Huttem Jabbą. Oczywiście jej wysłannik wszystkiego się wypiera. Oficjalne dokumenty mówią tylko o drobnych przeróbkach, więc nie mamy dowodów że statek został przystosowany do przemytu. A dalej robi się już tylko ciekawiej...- Westchnął, upijając łyk kafu – Statek skradziono z orbitalnego hangaru, właścicielem jest Duros imieniem Koru, wybitny cwaniak. Posłuchaj tylko tego... - Kliknął kilka przełączników i obraz na ekranie odtworzył fragment przesłuchania prowadzonego wcześniej. - Oczywiście jest pan, panie Koru świadom imperialnego zaostrzenia przepisów bezpieczeństwa w zakładach szczególnego ryzyka, do których zalicza się warsztat mający licencję na montaż uzbrojenia na jednostkach cywilnych? Obcy wydawał się urażony tym pytaniem i z wyniosłością w głosie odpowiedział, nie patrzył jednak prosto w stronę osoby prowadzącej przesłuchanie. - Spełniłem wszystkie wymagane przepisami prawa założenia. Mojego warsztatu pilnowało dwudziestu ochroniarzy, to nawet odrobinę więcej od wymaganej liczby. - A nie wydało się panu odrobinę dziwne, że pańskich dwudziestu ochroniarzy obezwładniło dwóch napastników? Oddając jedynie strzały w stronę kamer bezpieczeństwa? - Nie mam zastrzeżeń do moich pracowników. To licencjonowana, zarejestrowana na Drallu firma ochroniarska... Funkcjonariusz przerwał odtwarzanie i ukrył twarz w dłoniach: - On dla oszczędności wynajął Dralli do ochrony... DRALLI! Nie jestem xenofobem, mam wśród tej rasy paru znajomych, ale każdy wie że oni brzydzą się przemocą. Oni nie mieli nawet blasterów, tylko te swoje pseudo pałki z prętów jarzeniowych... Dwie osoby obezwładniły wszystkich, wsiadły na statek, ktoś wcześniej włamał się do systemów bezpieczeństwa stoczni i znał kody obejścia, odpalili statek jak własny i odlecieli. Kobieta, zmarszczyła brwi wskazując na wyświetlaną obecnie mapę studni grawitacyjnej planety: - No dobrze a co z pościgiem? Przelecieli przecież koło jednego z naszych hangarów? Mamy X-Wingi, nikt za nimi nie ruszył? Przecież po tym jak odlecieli bez autoryzacji kontroli powietrznej alarm powinien być ogłoszony automatycznie. - Powinien i był ale... - Na ekranie pojawili się rozebrani do bielizny mężczyzna i kobieta, związani w jakimś pokoju motelowym. - Starsza inspektor Ratina i inspektor Taller ze służ technicznych Sił Szybkiego Reagowania. 12 godzin przed zdarzeniem pili w jednej z kantyn przy bulwarze Błękitnego Nieba, znalazła ich obsługa jednego z tamtejszych moteli kolejne 12 godzin po całym zajściu. Jednak ich identyfikatory twierdzą że byli w hangarze sił szybkiego reagowania, którego wrota nie chciały się otworzyć kiedy było to najbardziej potrzebne. Dodaj do tego alarm radiacyjny, dekompresyjny, pożarowy, epidemiologiczny, bombowy i co tam jeszcze jest w zestawie. - pokręcił głową i postukał w ekran przed sobą – Ktokolwiek to zaplanował miał piekielne szczęście i prawdopodobnie solidne wsparcie. Do tego też sporo umiejętności. Minimum 4-5, plus jakieś kontakty, wtyczki... Ale tak na poważnie to nie ma punktu zaczepienia. Nic. Brak śladów biologicznych, włamanie do komputerów miało miejsce z publicznego terminala, skoczyli w nadprzestrzeń kierując się w środek pustki a frachtowiec miał wyczyszczone identyfikatory, mogą więc nałożyć dowolną nakładkę. Sprawa do zamknięcia Iella. Dlatego Loor dał ją mi, miło żebym miał w aktach dodatkową porażkę – Podrapał się w głowę – Chociaż tak między nami, lepiej że ten frachtowiec trafił do kogoś z fantazją niż do szajki Jabby, taka akcja przeprowadzona bez ofiar? Kobieta zaśmiała się lekko i kilkoma szybkimi ruchami zamknęła wszystkie okna na swoim terminalu po czym wstała i poklepała partnera po ramieniu: -To zamknij te akta i odeślij do archiwum. Może kiedyś uda ci się jeszcze na nich trafić. A Loor... Nim się nie przejmuj, dogryza wszystkim ale to tchórz. A teraz wstawaj i kończymy na dzisiaj, nie masz nadludzkich sił, nie jesteś jakimś mistycznym rycerzem Jedi czy innym władcą mocy, żeby nie spać całą noc. - roześmiała się i ruszyła do drzwi. Jej partner też zaśmiał się, jednak nie było mu zbytnio do śmiechu. W końcu porażka to porażka, jak by nie patrzeć. Wyszedł za drzwi i poszedł za Iellą. Przy skinął odruchowo głową stojącemu przy biurku dyżurnego androidowi który pożegnał go mechanicznym: -Do wiedzenia funkcjonariuszu Horn. Miłego wieczoru. 1. Założenia wstępne Jak widać planuję sesję w świecie SW, gracze wcielą się w członków załogi frachtowca akcja dzieje się ponad rok po zniszczeniu drugiej gwiazdy śmierci. Kim będą i jak będzie wyglądać ich przygoda? Fabuła którą przygotowałem jest na tyle elastyczna że może wyjść z tego zarówno załoga przemytników, łowców nagród, tajnych współpracowników i donosicieli dla imperium, jak również potencjalna mini komórka rebelii. Wszystko zależy od tego jakie karty dostanę i co da się z tego złożyć. Od razu zaznaczam że tworzenie postaci będzie dwu etapowe. Etap pierwszy - Konkurs kart, wymagany jest tylko koncept postaci, mechanika może zostać zrobiona później. Etap drugi - wybrani gracze napiszą dalszy ciąg historii WSPÓLNIE czyli od opisanego powyżej momentu do okresu 6-7 lat ABY. Dodatkowo będzie też do opisania parę dodatkowych rzeczy takich jak: kontakty i zaufane osoby. Kryjówki, takie jak np zaufany mechanik, planeta na której mogą się przyczaić. Chodzi mi tutaj o to by gracze wspólnie stworzyli tło do którego wszyscy mogą się odwoływać. 2. Ilość Graczy Wstępnie 3-5. Jeśli będzie mniej niż 3 sesja prawdopodobnie nie wystartuje, 5 to raczej maksimum, jednak jak by zdarzyło się że będzie 6 kart na równym poziomie istnieje na to mała szansa. 3. Termin 21 lipca Z TYM ŻE od razu zaznaczam że jeśli zebrałoby się wystarczająco dużo osób chętnych i przesłałyby satysfakcjonujące koncepcje postaci może się tak zdarzyć że będzie koniec szybciej, przy czym na pewno nie z dnia na dzień, jeśli już to będzie ostrzeżenie że za 3 dni {na pewno nie mniej niż 3} koniec. Dłuższa oczywiście może być że tak powiem bez wcześniejszych powiadomień w wyniku prośby graczy albo zdarzeń losowych. 4. Oczekiwania co do postaci Jak mówię mam dowolność ze swojej strony, jednak na pewno nie chcę skończonych emo niedojrzałych indywidualistów z kompleksem zła i mroku. Warto rzucać propozycje i zarysy w temacie, na podstawie tego będzie widać co się szykuje. Co do ras, wszystkie podręcznikowe {dodawajcie ewentualnie z którego podręcznika są bo przez kompatybilność i mnogość książek czasami się gubię} a z tych nie podręcznikowych przekonajcie mnie. Wszystko się da ogarnąć, no ale tacy Clawdite czyli zmiennokształtni znani z Ep. II może lepiej nie Droidy tak, moc tak ale tutaj konieczne będzie naprawdę zaimponowanie mi i max 1-2 osoby. Co do zgłaszania się w grupach, nie wykluczam tego, jednak może być tak że zaproponuję grę tylko jednej osobie z duetu. Wtedy decyzja czy chce grać bez kompana będzie zależeć od niego. To co chcę mieć zawarte w postaci: 1. Imię, imiona, nazwisko, pseudonim 2. Rasa 3. Archetyp/klasa {jeśli ktoś nie zna systemu to na czuja} 4. Historia - Ze szczególnym uwzględnieniem tego jak to się stało że został zaangażowany/zmuszony/przekonany do wzięcia udziału w zleceniu od Hutta Jabby na kradzież statku. 5. Charakter 6. Poglądy na najważniejsze kwestie galaktyczne: Imperium, Rebelię, Moc, obcych {w sensie inne rasy niż jego własna} 7. Ciekawostki Jeśli coś byście chcieli dodać a nie pasuje wyżej. 5. Kwestia mechaniczna Gramy na systemie od Fantasy Flight Games, czyli Edge of the Empire, ale do tego dochodzi kompatybilne Age of Rebellion i Forces of Destiny. Nie jest on szczególnie skomplikowany, zresztą też nie zamierzam rzucać na absolutnie wszystko. Konieczna jest chęć poznania systemu. Postać mechanicznie możemy zrobić wspólnie na etapie drugim, zresztą nawet jak ktoś zrobi standardową według podręcznika to i tak na podstawie tego jak epicką historię wspólną wymyślicie będą dodatkowe punkty do rozdania. Jeśli chodzi o mapę wszechświata obowiązuje http://www.swgalaxymap.com/ Jeśli chodzi o kostki będziemy używać https://rpg-dice-roller.herokuapp.com/star_wars/roll 6. Kwestia fabularna Jako że oczywiście Disnay nie mógł zostawić wszystkiego w spokoju tylko zrobić komplikacje uznajemy tak. Wyłączam Epizod VII, nie ma, nie zdarzyło się. Do momentu rozpoczęcia sesji obowiązują Legendy plus Lore a tam gdzie jest konflikt postaramy się nie drążyć. Co do wymaganego minimum... Wystarczy czuć klimat. To da się na 99% wyczuć z karty. Nie wymagam wiedzy z książek, seriali, komiksów, gier. Miło by było żeby każdy obejrzał przynajmniej filmy. 7. Rytm odpisywania Standardowo planuję 4-5 dni dla graczy 2-3 dla mg Znając życie zapomniałem o pokaźnej ilości rzeczy, więc pytajcie, rzucajcie pomysły, najlepiej w temacie, gdyż niektóre kwestie będą się pewnie powtarzać. Pozdrawiam i zapraszam May the Force, be with You
  6. Witajcie! W moim nerdowskim życiu nadszedł moment wejścia na wyższy poziom, poziom na którym zwykli śmiertelnicy zaczynają na Ciebie patrzeć jeszcze dziwniej i już przestają uważać Cię za normalnego człowieka... Cóż... Postanowiłem przejść przez Drugą Próbę Jedi. Postanowiłem zbudować własny miecz świetlny No dobra, może trochę przesadzam. Postanowiłem stworzyć model mojego własnego miecza świetlnego. Wszystko zaprojektowałem i zbudowałem sam (jak na Jedi przystało ). Postanowiłem że nie będę szalał i nie wstawię tam żadnej elektroniki, będzie to po prostu model fajnie prezentujący się na półce, ew. przy pasku, jakbym robił cosplay Jedi Nie zastanawiałem się długo jak to zrobię, odpowiedź w moim wypadku jest prosta: Druk 3D. Od razu przysiadłem do projektu i po czwartej próbie udało mi się stworzyć coś z czego faktycznie byłem zadowolony. Największy problem jest taki że nie ma możliwości wydrukowania tego w 1 elemencie, a więc model musiał zostać pocięty na mniejsze elementy. Koniec końców zrobiłem go z 20 elementów, z czego 19 drukowanych. Sam projekt zajął mi trochę ponad 20 godzin, a druk następne 10. Złożenie okazało się być trudniejsze niż miało. Mimo że części w projekcie zostały spasowane z lekkim zapasem, to i tak nie obeszło się bez ścinania krawędzi, skracania łączników i dodrukowywania nowych elementów z innymi wymiarami. Cała ta operacja pochłonęła koło 2 godzin. Z racji braku czasu, wszytko robiłem na raty i zajęło mi to koło 2 tygodni. W tym czasie napotkałem sporo problemów, które w sumie tylko zachęciły mnie do dalszej pracy. Pod koniec zaczynałem rozumieć dlaczego budowa miecza świetlnego jest próbą Jedi Ja tworzyłem wszystko przy użyciu nowych technologii (w dodatku z plastiku), w dodatku nie robiłem żadnej elektroniki, a mimo to nie było łatwo. Mimo że wygląda dość zabawkowo (bo w sumie to jest zabawka ) to jestem bardzo zadowolony z tego co zrobiłem i jak spędziłem te trzydzieści parę godzin. Bawiłem się świetnie i w sumie spełniłem (po części) jedno z moich marzeń, bo kto nie chciałby mieć własnego miecza świetlnego? Będzie się pięknie prezentował na mojej półce i możliwe że posłuży jako fajny rekwizyt do cosplayu
  7. Aniołki Grakkusa

    Znowu Ostatnie zlecenie i damski duet z tej sesji, tym razem w o wiele prostszym ujęciu. A4, cienkopisy.
  8. Girl power

    Po ostatniej bardzo fajnej akcji w Ostatnim zleceniu naszło mnie na rysowanie Lyry Khrey, poniżej w 1 odsłonie razem z Jiljoo Rha, gdzieś na księżycu przemytników. Pierwotny szkic powstał na a3, został zeskanowany, zmniejszony do a4 i wydrukowany w kilku wersjach żebym mogła pobawić się z samymi liniami. No to się pobawiłam
  9. Kochani! Nie będę ukrywał, że poprowadzenie sesji w tych klimatach chodzi mi po głowie już od dawna. Jeszcze na starym silniku miałem założony temat w karczmie z pytaniem kto byłby ewentualnie chętny i jaki okres bardziej by wam odpowiadał. Od tamtego pytania minęło trochę czasu, preferencje mogły się pozmieniać, a i pojawili się na Strefie nowi gracze, którzy może też chcieliby się wypowiedzieć, wziąć udział w rekrutacji. Wtedy większość chciała rozgrywać akcję w okresie Wojen Klonów. Ze względu na to, że w tym tygodniu ma premierę Rogue1 i w związku z tym preferencje co do okresu rozgrywania akcji mogą się zmienić, ponownie dam wybór. Tym razem jednak nie trzech epok, a już dwóch, z przedstawieniem zarysów tego, jak planuję to rozgrywać. STAR WARS: Clone Wars Heroes Grać będziemy właściwie od samego początku wojny. Pomijamy Geonosis, bitwy w jakich będziecie brali udział mogą być te, które pojawiały się w książkach, komiksach, grach czy serialach animowanych (Clone Wars rysowane przez Tartakovsky’ego, czy The Clone Wars). Będę czerpał ze wszystkich tych źródeł bez rozbijania ich na tzw Canon i Legends. Będą również pojawiały się bitwy/zdarzenia wymyślone przeze mnie. Co więcej, nie wykluczam możliwości odwrócenia losów bitew czy wydarzeń z historii galaktyki. Patrząc na to, co Disney robi z SW, stwierdziłem, że nie będę na siłę trzymał się tego co pojawiało się w komiksach, ani stosował zasady nietykalności oryginalnych postaci. Może z tego powstać swoiste What if… a i przez to sama rozgrywka może stać się ciekawsza. Kim gramy? Jedi. Optymalnie wasze postacie będą Jedi, którzy niedawno zostali awansowani do stopnia Rycerza. Jeśli ktoś będzie chciał zagrać Padawanem z Mistrzem jako NPC, nie widzę problemu. Jeśli ktoś będzie chciał zagrać Mistrzem, tu już będą pewne obostrzenia i przede wszystkim kwestia przekonania mnie do tego, żeby taką postać dopuścić. Kim oprócz Jedi? W grę wchodzą klony, ale preferowałbym komandosów ARC/klonów z wyższymi szarżami niż szeregowe mięso armatnie do wykonywania poleceń. Nie będę też banował żołnierzy nie-klonów. Wszystkie koncepty do przegadania. Ilu graczy? 1-5 Założenia: Wszystko co z wojną związane – epickie bitwy na powierzchniach planet, jak i w kosmosie, misje dyplomatyczne, tajne misje. System: Star Wars D20. Zapoznałem się z podręcznikiem i system wydaje się bardzo przystępny. No i na pewno nie będziecie grali na 1 lvl Nie przy takiej kampanii STAR WARS: A Rebels Story Tutaj będziecie rzuceni w wir Galaktycznej Wojny Domowej. Planuję rozgrywać akcję gdzieś w okolicach IV epizodu, jeszcze nie wiem czy przed, czy niedługo po zniszczenia Gwiazdy Śmierci. Tutaj również, jak w przypadku poprzedniego konceptu, będę korzystał z wydarzeń pojawiających się w książkach, komiksach, grach. Wiem, że jest też serial animowany Star Wars: Rebels, ale nie śledziłem go jakoś mocno (względy czasowe nie pozwoliły mi na to) więc nie wiem w jakim okresie dokładnie się rozgrywa, ale chyba jeszcze przed zniszczeniem Gwiazdy Śmierci. Podobnie jak w przypadku kampanii w Wojnach Klonów, tak i tutaj nie będzie podziału na Canon i Legends. A nawet jeśli zastosuje, to bardziej pójdę w kierunku Legends, głównie dlatego, że to lata twórczości mnóstwa autorów na których się wychowywałem, a także bohaterów, z którymi się z żyłem, pokochałem lub znienawidziłem. Kim gramy? Rebelianci wszelkiej maści. Żadnych Jedi. Nawet jeśli wasza postać będzie Force-sensitive, nie będzie miała o tym pojęcia, nie będzie potrafiła świadomie czerpać z Mocy. To będzie historia skupiona wokół zwykłych ludzi walczących z tyranią Imperium, a co za tym idzie – nie będzie Jedi, ale za przeciwników pewnie będziecie mieli jakiegoś Force Usera. W końcu to Rebelia miała pod górkę w tej wojnie, a nie Imperium. Ilu graczy: 3-5 Założenia: Grupa do zadań specjalnych. Rogue Squadron jest tylko jeden, ale nikt wam nie zabroni próbować im dorównać, nie? System: Star Wars D20
  10. Baby I don't need dollar bills to have fun tonight I love cheap thrills! Jetrs rozsiadł się wygodniej na kanapie, założył nogi na stole. W rogu sali miał dobry widok na to, co się dzieje. Towarzystwo było już po kilku głębszych, jako że noc nie była już taka młoda, ale alkohol był jego sprzymierzeńcem. Zwłaszcza, jeśli miał osłabić czujność jego "celu". Twi'leckie tancerki wykonywały swój taniec, kołysząc się w rytm muzyki. Subtelne, lecz pełne erotyzmu ruchy przyciągały wzrok gości klubu. Złowił spojrzenie jednej z nich. Uniósł szklankę jak do toastu, uśmiechnął się nieznacznie. One już wiedziały co robić - miały spełniać polecenia ludzi Grakkusa, a Jetrs Valentino był jednym z nich. Musiał przyznać, że ta robota miała czasem swoje plusy. Jedna z ozdób tego wieczoru zbliżyła się do niego, kołysząc biodrami. Przesunęła palcami po jego ramionach, nachyliła się do jego ucha i szepnęła parę słów. Skinął na to głową. Kończył sączyć swego drinka, gdy dwóch gości klubu otoczyło już trio pięknych Twi'lekanek-tancerek. Tych dwóch Valentino dyskretnie obserwował od momentu gdy pojawili się w klubie. Spotkali się z trzecim, rozmawiali chwilę, ale dość intensywnie, skończyło się tym, że zdenerwowany rozmówca opuścił ich stolik, a potem lokal. Jetrs nie udał się za nim, miał inne zadanie. Jego szef cenił sobie usługi szpiegów. Natomiast nie lubił, gdy ktoś wysyłał ludzi by wtryniali nos w jego interesy i donosili ludziom, którzy działają na jego szkodę. Obca wróciła do niego zza zaplecza, położyła dłonie na ramionach, rozpoczynając delikatny masaż. Znowu szeptała mu do ucha, dla postronnego obserwatora wyglądało to tak, jakby Twi'lekanka po prostu próbowała naciągnąć mężczyznę na coś ekstra. Jetrs cisnął w dłoń swojej masażystki mały woreczek. Nie musiał nic mówić; oddaliła się w kierunku baru, by przygotować pewnej dwójce drinki. Faza druga planu właśnie się zaczęła. Musiał przyznać, że miała niezły tyłek. Jego zdanie podzielało tez paru innych gości, którzy wykorzystali okazję by za niego złapać lub klepnąć. Ale, najpierw praca, a potem przyjemności. Sięgnął po komunikator. - Jak tam mają się sprawy, bracie? Ptaszek w klatce? * * * - ...jak tam mają się sprawy, bracie? Ptaszek w klatce? - NIE! PROSZĘ, NIE! P-p-potrzebuję więcej cz..! Zaczął krzyczeć, ale szybko też zrozumiał, że to zły pomysł. Gdy oberwał ciężkim butem w brzuch, stracił dech. Dwa kopniaki i ciało bitego padło bliżej krawędzi, obiło się o barierkę osłaniającą przechodniów przed upadkiem z... naprawdę, wysoka. Jeśli już ktoś przebywał na Nar Shaddaa, wiedział, że musi uważać gdzie lezie. Jasne światła neonów, tłum, wrzawa, to rozprasza ale jeden fałszywy krok i można spadać godzinami. - Rozmowy biznesowe się... przeciągają - odpowiedział, sięgając po komunikator, chociaż nie spuścił oka ze swojego celu. - Och, przykro mi to słyszeć! - odpowiedź z urządzenia była zniekształcona przez hałas, dźwięki muzyki, ale mimo to wyraźna. - Myślałem, ze szybko dołączysz do mnie. Nie wiem jak ty, ale ja....ja mam całkiem przyjemne widoki na ten wieczór. Ciro Valentino nie mógł powiedzieć tego samego, niestety. Jego "ptaszek" wyglądał żałośnie, gdy próbował podnieść się z ziemi. Kulił się z bólu, a jedną dłonią wciąż trzymał brzuch. Spocony jak świnia, niski typ nie był w stanie przeciwstawić się Valentino i jego dwóm koleżkom. Jakoś udało mu się dźwignąć na kolana, oddychał ciężko. - Zamknij mordę, dobrze ci radzę - Ciro postanowił dać mu ostatnie ostrzeżenie. Nie bez powodu wybrał to miejsce na spotkanie, liczył, że obejdzie się bez świadków. Ta krzykliwa ciota niezmiernie go wkurwiała, kusił los - I dawaj kody dostępu. - P-pr-pracuję nad tym - wydusił przesłuchiwany. Trainor, cwaniaczek, który zwykle paplał na prawo i lewo że jest w stanie złamać każde zabezpieczenie nie wyglądał już na takiego chojraka. Trząsł się, patrzył ze strachem na Valentino, to na jego towarzyszy, oczekujących za plecami szefa na dyspozycje. Nie miał drogi ucieczki z tej sytuacji. Za plecami dość niskie barierki, a potem...zakręciło mu się w głowie, gdy spojrzał w wydawało by się niekończącą drogę w dół, na powierzchnię planety, która nie była widoczna gołym okiem. - Powiedz to mu. Powiedz mu, że dostanie te pieprzone kody! Mam kontakt, sprawdzony, l-lada dzień r-r-obbimy wymianę, słyszysz?! Na twarzy klęczącego Trainora widoczne były już strugi potu. - Kręcisz... - Daj mi jeszcze dobę - błagał - i j-je dostaniesz. - Kręcisz, gnoju - Ciro podniósł głos. Szybkim ruchem sięgnął do pasa, po blaster - a szef traci już cierpliwość. To mówiąc, Valentino wycelował w jego głowę. Położył palec na spuście i zmrużył oczy. Jak on kurwa nienawidził tej roboty... Dobry. Duszno i parno, więc ciężko składać literki w zdania, wiem. Jeśli jednak ktoś zdecyduje się na podjęcie tego trudu, serdecznie zapraszam do udziału w mojej rekrutacji. Tym razem szukam chętnych na Gwiezdne Wojny. Chociaż, nie do...końca. Myślę że zagorzali fani serii mogą być nieco rozczarowani, ponieważ chcę poprowadzić dla zgrai kosmicznych awanturników, pracujących dla oślizgłego bossa z Nar Shaddaa. Nie będzie moczerów... znaczy, Jedi! Nie będzie można zagrać wrażliwym na moc, na daną chwilę nie planuję też wprowadzać do sesji wątków związanych z Mocą! Nie chcę skupiać się na konflikcie jasna-ciemna strona, prędzej niż na motywie konfliktu Imperium-Rebelia, chociaż też nie do końca... ...mam ochotę na łajdaków oraz iście filmowe akcje (momentami na naprawdę dużą skalę). Szmuglerkę, szpiegostwo, kombinowanie, bitwy w kosmosie i na lądzie. Zuchwałych typków z szarą moralnością, którzy zmuszeni są wypełnić parę zleceń, na które nikt inny porwać się nie może. Dla niektórych może okazać się, że jest za mało SW w SW, jeśli ktoś kocha je za elementy Mocy, pokusy ciemnej strony, walki na miecze świetlne. No bo tego tu nie będzie. Chcę ostrzec już na wstępie, żeby później nie było rozczarowania. ŚWIAT I FABUŁA: Akcja będzie się działa tuż przed Nową Nadzieją, w czasach rządów Imperatora. Nie planuję kampanii. Będzie to rozbudowana przygoda, podzielona na kilka... hmm, części? Podział jest troszkę na siłę, bo moglibyśmy lecieć w jednym temacie aż do końca, tylko myślę, że będzie wygodniej jeśli go wprowadzę. Jeśli nie będzie większych przestojów, oszacowałam czas trwania Ostatniego Zlecenia na rok. Co do wymaganej znajomości świata Gwiezdnych Wojen...myślę że dla swobodnego odnalezienia się w klimacie warto chociaż obejrzeć tę pierwszą cześć Starej Trylogii, ale zachęcam by sięgnąć po więcej. KOTORy i filmy to takie optimum, bo pozwala mniej-więcej poczuć się swobodnie w settingu. Nie będę trzymać się ściśle kanonu... znaczy, już :kanonów" trzeba mówić, ale mniejsza, bo ja i tak się ich trzymać nie będę. Na potrzeby scenariusza ( z premedytacją) wprowadziłam kilka istotnych zmian w świecie. Tutaj jedyne pewne źródło informacji to ja, MG. Ostrzegam że nie grałam w Old Republic, nie przeczytałam wszystkich książek/komiksów SW jakie są na rynku, także będzie bardziej po mojemu niż oficjalnie. Gracze w domyśle powinni się wcielić się w zawadiaki/szmuglerów/łajdaków/awanturników wszelakich, chociaż jestem tu... otwarta na inne propozycje. Jeśli ktoś chce zagrać politykiem czy lekarzem i fajnie mi to przedstawi oraz logicznie powiąże z warunkiem koniecznym, ma szanse się dostać. Warunek konieczny: Postać powiązana jest z bossem świata przestępczego Nar Shaddaa, Huttem Grakkusem (jego opis w sekcji "INFORMACJE DLA GRACZY"). W jaki sposób powiązana? Dobre pytanie, liczę na kreatywność. A tak na serio, chodzi o to, że na początku sesji wasze postacie zostaną sprowadzone do Pałacu Hutta na planecie Nar Shaddaa właśnie. Hutt powoła się on na zobowiązanie, które wasze postacie z nim dzielą, a które wy wymyślicie. Jakieś przykłady... najprostszy, wisicie mu sporą kasę i chce ją odzyskać. Może, tak jak Han Solo, pracowaliście kiedyś jako przemytnik dla niego i wywaliliście warty mnóstwo kredytów towar, gdy złapała was kontrola Imperium. Teraz chce kasę z powrotem i to na dziś. Może być coś innego, jakieś stare zaszłości, kompromitujące informacje, sprawy osobiste, afery, mogą być w to wplatane osoby trzecie - im ciekawiej, tym lepiej. Muszę po przeczytaniu tego zobowiązania uwierzyć, że jest na tyle poważne, że wasza postać: natychmiast się stawi w pałacu, by próbować się z tego wyłgać albo jakoś to rozwiązać, by zarówno Hutt jak i on/ona nie był poszkodowany/na a jeśli nie to Hutt będzie na tyle zmotywowany, by posłać za postacią łowcę nagród lub zabójcę. Hutt będzie miał dla was... parę "ciekawych" zadań, w zamian za ich wykonanie, odpuści wam zobowiązanie. A jeśli się nie zgodzicie, to albo zobowiązanie odwróci się przeciwko wam, albo... cóż, wasza postać zostanie usmażona paroma strzałami z blastera. ORGANIZACJA REKRUTACJI: Na karty czekam do 5 lipca, do 20:00:00. Wzór KP poniżej w punkcie "KP", proszę się do niego zastosować. Obowiązuje konkurs kart. Przyjmę 1-3 osoby, 4 w przypadku gdy będzie mi naprawdę szkoda kogoś odrzucić. Zastrzegam sobie prawo do przyjęcia mniejszej liczby chętnych, nawet jeśli kart przyjdzie ponad limit. Można zgłosić się z zalążkiem pomysłu czy pytaniami przez PW. Jestem też dostępna czasem przez gg. Numer w profilu (i siedzę wiecznie na niewidoku, więc nie czekajcie aż mi się status zmieni no i zdarza mi się gg nie włączyć, więc tak naprawdę macie 100% pewność że coś do mnie szybko trafi via pewu). TEMPO ODPISÓW I ORGANIZACJA SESJI: Tempo do ustalenia z drużyną, ze swojej strony widziałabym nie więcej niż 4-5 dni na odpisy dla graczy. Sesja prowadzona będzie na forum, doci/scenki poboczne odgrywane przez graczy tylko okazjonalne i za moją zgodą. Sesja z mechaniką, jej "widoczność" aka "uciążliwość" także do ustalenia z graczami. MECHANIKA: Nie prowadzę bez mechaniki. To, jaka będzie hulać w tej sesji już obgadamy po zakończeniu rekrutacji. Zrobimy to tak, jak w konkursie na najlepszy post. Każdy przyzna (i tak, ja też będę głosować ) 3 punkty na system który najmocniej interesuje, dalej 2 gorszemu waszym zdaniem, a 1 punkt temu, który najmniej wam odpowiada. Zsumuję głosy i ten, który zdobędzie najwięcej będzie nas obowiązywał. Jeśli ktoś chce się zapoznać z możliwościami do wyboru, proponuję: Star Wars: Edge of the Empire Star Wars d20 (Saga Edition) Star Wars d6 (2nd Edition Revised) KP: Co powinno zawierać zgłoszenie? W spoilerze poniżej dokładne omówienie każdego punktu. Proszę wysyłać karty na PW, sformatowane zgodnie z podanym wzorem. Zachęcam do dzielenia się pewnymi informacjami dot. postaci (tyle, ile uznacie za stosowne) w temacie rekrutacyjnym. Wzór KP - szablon Wzór KP - omówienie INFORMACJE DLA GRACZY: GRAKKUS - BOSS PRZESTĘPCZEGO ŚWIADKA NAR SHADDAA NAR SHADDAA – opis Jeśli są jakieś pytania, o czymś zapomniałam albo coś jest niejasne to proszę o kontakt. Czekam z niecierpliwością na zgłoszenia. ODPOWIEDZI NA ZADANE PYTANIA: Postać gracza może być innej płci niż sam gracz. Można grać dowolną rasą, w przypadku gdy któryś z systemów proponowanych przeze mnie nie wspiera danej rasy MG (czyli ja ) z graczem zrobi wspólnie cyferki. Nie przyjmuję ras 100% autorskich. W uniwersum SW jest naprawdę szeroki wybór obcych i dziwaków, nie trzeba tworzyć nic nowego. Dostałam na pewu pytanie, czy można stworzyć postać rasy Miraluka. Stworzyć, owszem można, ale podaję do informacji ogólnej że taka postać gracza jest "z natury" ślepa. To znaczy, że trzeba mi jakoś wyjaśnić, w jaki sposób widzi bym nie uznała postaci za totalnie niegrywalną. Ban na Moc/wrażliwość na Moc i inne mocopodobne rzeczy jest nadrzędny i nie robię wyjątków ze względu na rasę.
  11. Hej, Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie sesja SW. I to nastawiona na bitwy. Jaki okres czasu? Mnie to jedno. Choć preferowałbym okres Galactic Civil War, czyli klastyczne Empire vs Rebel, a także okres Clone Wars, to nie widzę przeszkód by poprowadzić coś w czasach Starej Republiki. Najazd Mandalorian? Już po pokonaniu Malaka przez Revana? Coś w czasach TORa? No chyba, że konflikt już po zniszczeniu IIDS i śmierci Imperatora. Do ustalenia. Generalnie piszę tu żeby się rozeznać w tym, czy byliby jacyś chętni+ewentualnie na jaki okres w historii Galaktyki. Ach, zastrzegam, że pod żadnym względem nie będzie to konflikt przedstawiony w EVII. No way. Zaklinam się na Moc. No i zastanawiam się nad użyciem mechaniki. Czy spróbować stworzyć coś swojego, prostego i autorskiego, czy skorzystać z oficjalnej mechaniki. Acz w tym drugim przypadku nie miałem do czynienia z żadnym podręcznikiem do SW, stąd też nawet nie wiem ile ich jest i jaki mógłby się nadać. Tyle słowem wstępu. Podyskutujmy i kto wie? Może coś z tego wyjdzie
  12. Alderaan. Piękna i spokojna planeta. Od dawien dawna członek Republiki. Aż do niedawna kiedy Imperium postanowiło zrobić z niej przykład. Cała planeta została zniszczona za pomocą super broni. Alderaan miał być przykładem dla innych, a zarazem ostrzeżeniem. Ostrzeżeniem przed tym co się stanie z tymi, którzy są niepokorni. Ostrzeżeniem dla wszystkich zwolenników i członków "terrorystycznych" organizacji takich jak Sojusz Rebeliantów. Miało to sprawić, że ludzie będą się bać. Miało zapewnić zwiększenie posłuszeństwa podległych planet. Miało zmniejszyć napływ ludzi do Sojuszu Rebeliantów. Z tego co Lady Elana Nova zaobserwowała tylko dwa z tych założeń się spełniły. Ludzie się bali. Rządy się bały i były potulne. Ale Imperium się przeliczyło. Zniszczyli całą planetę, przez co przerazili ludzi. Przez to wielu bało się wyrazić wprost jakikolwiek sprzeciw, ale wielu też uznawało, że należy go wyrazić potajemnie. Imperium pokazało, że potrafi zniszczyć pokojową planetę w oparciu o podejrzenia o jej przychylność do Rebelii. Oznaczało to, że każdego mógł spotkać ten sam los. Dlatego Sojusz zaczął nabywać niebywałe ilości kontaktów, sprzymierzeńców i rekrutów. Wszyscy byli przerażeni tym co Imperium może zrobić i właśnie dlatego chcieli zakończyć to szaleństwo i zapewnić bliskim bezpieczeństwo. Lady Elana wiedziała jak niebezpieczny był to okres. Z jednej strony Sojusz mógł odnieść wiele korzyści z "nabytków". Z drugiej jednak trzeba było uważać, aby pomiędzy nimi nie trafił się ktoś zagrażający bezpieczeństwu całego Sojuszu. Wywiad Sojuszu dostawał coraz więcej informacji od "przyjaciół". Część z nich po przebadaniu okaże się bardzo przydatna, ale większość będzie odsiana jako mało przydatna. Najgorsze w tym co robiła Lady Nova było to, że nie mogła mieć pewności czy operacje na które wysyła swoich agentów są warte ryzyka na które ich naraża. *** Witam w moim kolejnym podejściu do prowadzenia na forum. Mam nadzieję, że tym razem zakończy się to z lepszym efektem. Chciałbym zaproponować wam przygodę w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Będziecie początkującymi agentami wywiadu Sojuszu. Spodziewać się możecie infiltracji, sabotaży, odbijania ważnych jeńców, łapania osób z ważnymi danymi, itp.. Wiązać się to oczywiście będzie z radzeniem sobie z pewną ilością szturmowców, ale chciałbym aby grupa zamiast dążyć do załatwiania spraw metodą młotka starała się bardziej twórczo podchodzić do problemów. System i mechanika Chciałem z chętnymi podejść do tematu przetestowania jak na warunkach forumowych sprawdzi się Star Wars: Age of Rebellion. System opiera się na kostkach efektów. Generalnie po rzucie dostajemy kombinację dwóch czynników: sukces\porażka (informujący nas czy się udało to co planowaliśmy) oraz korzyść\zagrożenie (informujący nas czy dodatkowo powstały okoliczności pomagające\przeszkadzające nam w przyszłości). Przykładowo jeżeli robimy test na otwarcie drzwi blokujących nam wejście do archiwum, to sukces + zagrożenie sprawi np. że drzwi się otworzą i uruchomi się alarm, więc trzeba będzie szybko załatwić to po co przyszliśmy. Adaptacja tego do naszego turlacza będzie raczej trudna, więc planuję w takich sytuacjach rzucać przy pomocy tego generatora: http://game2.com/eote/ Naszą zabawę poprowadzę na podstawie modyfikacji paru scenariuszy, które pojawiły się wraz z pierwszymi podręcznikami do AoR. Jeżeli więc posiadacie dostęp do książek, to prosiłbym o nieczytanie tych przygód, aby nie psuć sobie zabawy. W kwestii wymagań znajomości uniwersum, to wystarczy jeżeli obejrzeliście filmy (Ep. IV, V i VI), aby ogarnąć podstawy tego o co w tych całych Gwiezdnych Wojnach chodzi. Rekrutacja jest dla 2-4 graczy. Termin do max 6 grudnia, ale jeżeli wcześniej się chętni zbiorą i podeślą wszystko, to mogę zamknąć wcześniej rekrutację o ile nikt inny nie da mi znać, że jeszcze tworzy/myśli nad postacią. Tworzenie postaci W kartach postaci zamieśćcie: Dane osobowe postaci (imię, wiek, rasa) - avatar też byłby miły Background postaci (skąd pochodzi i jak to się stało, że dołączyła do Rebelii i co ją motywuje w jej wspieraniu) Opis postaci bądź pełną mechanikę (w spoilerze instrukcje). Jeżeli postać nie będzie miała mechaniki, to sam ją dorobię odpowiednio do tego jak zostanie mi przedstawiona w opisie. Prosiłbym tylko wtedy o wybranie kariery i specjalizacji oraz duty (punkty 3 i 1 ze spoilera). Na potrzeby rekrutacji ograniczyłem niektóre opcje tworzenia postaci. Przy wypisywaniu będę posługiwał się angielską terminologią.