Witaj na Strefie Forumowych RPG!

Witaj na Strefie Forumowych RPG!
To miejsce, w którym zagrasz w RPG prowadzone na forum (PBF), zanurzysz się w niezwykłych przygodach i porozmawiasz z ludźmi, którzy mają podobne zainteresowania jak Ty! Wystarczy się zarejestrować, by stać się członkiem naszej społeczności. Spokojnie, to prosta rzecz i będzie wymagać od Ciebie podania niewielu informacji.
Dzięki rejestracji będziesz mógł:

  •  Zaczynać nowe tematy i dodawać odpowiedzi do już istniejących.
  •  Otrzymywać powiadomienia o nowych treściach.
  •  Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.
  •  Założyć bloga, pisać artykuły, dodawać pliki i obrazy do galerii.

Dołącz do nas!


franekfrog

Warhammer 40k

22 postów w tym temacie

Od lat noszę się z zamiarem poprowadzenia strategii, ale zawsze coś mnie powstrzymywało, przed rozpoczęciem poważnych prac. Lecz teraz w końcu mam już dość konkretną wizję tego jak to może wyglądać, by było interesujące zarówno dla mnie jak i dla graczy.

Ma być to strategia-bitewna, starcie na planecie między siłami imperium, a inną nacją warhammerową, w pierwszej wersji najpewniej będą to orki. Aspekt ekonomiczny będzie ograniczony, przynajmniej w pierwszej edycji, w sensie, że nie będzie możliwości ekonomicznego rozwoju prowincji.

Jak już wspomniałem mam już ogólną wizję tego jak to ma działać, szkic programu w excelu, dużo chęci i czasu. Wiem, że okres wakacyjny zazwyczaj nie jest dobrym czasem na rozpoczynanie sesji, ale początkowo zamierzam odpalić wersję testową w mniejszej skali.

Więc nim wezmę się poważnie do roboty, chciałbym sprawdzić, czy przynajmniej ta dwójka graczy się znajdzie. :P

Po za graczami, fajnie by było gdyby znalazł się ktoś chętny do pomocy przy tworzeniu zasad, oraz programów liczących. Ja z programów znam tylko excel i będę musiał najpewniej uprościć swoją wizję, jeśli zostanę z excelem sam ;)

Szczegóły dla zainteresowanych podam dopiero wieczorem, ale na razie chciałem się dopytać, czy ktoś byłby zainteresowany...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zgłaszam się, raczej do gry, choć może dorzucę swoje trzy grosze :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

I ja się zgłoszę :) Z Excelem się trochę znam, więc w razie czego, coś tam mogę spróbować pomóc :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Trochę to i ja się znam :P. Teraz muszę przemyśleć tylko ile ze swojego wyjściowego pomysłu zostawić, aby dać pewne pole do manewru graczom, ale równocześnie by wszystko sprawnie działało.

Co będzie na pewno:

W tej grze zamierzam duży nacisk postawić na same bitwy. Dać pewne pole manewru, balans mechaniczny opracuję w najbliższych dniach skoro już mam pewność, że nie robię tego na daremne ;)

Pomysł na bitwy poszczególne jest taki raczej prosty. Piechota liniowa z przodu, która zadaje sobie nawzajem straty, a z tyłu artyleria do której nie można dotrzeć dopóki nie pokona się piechoty liniowej. Chyba, że ma się drużyny desantowe Astares, lub orkowych szturmiarzy, które omijają front. Zamierzam wprowadzić ograniczenia wojsk dla poszczególnych prowincji na których może atakować piechota. Walka na otwartym polu będzie pozbawiona takich ograniczeń. W ten sposób na znaczeniu nabierze artyleria, która będzie pełniła decydującą rolę w starciach, gdyż to ona będzie przeważała szalę zwycięstwa, jako, że piechota ma głównie pełnić rolę mięsa armatniego... Więc by zniszczyć artylerię nieprzyjaciela do walki wejdą Astares, lub orkowi Szturmiarze zdolni dostać się za linie wroga i rozpocząć, rzeź artylerii.

Myślę też o dodaniu jednostek obrony przeciwlotniczej, które mają chronić przed takimi atakami. I tak wstępnie wyobrażam sobie starcia. + jakiś element losowy by wynik starć był mniej przewidywalny, ale jednocześnie by nie skazywał pechowego gracza na totalną porażkę.

Co rozważam:

Marzą mi się jeszcze dowódcy, którzy będą wzmacniać efektywność armii. Oraz myślę o dodaniu różnych typów piechoty i artylerii, ale są dwa problemy: po pierwsze ciężko byłoby w tedy dzielić straty pomiędzy jednostkami Gwardzistów i Astares walczącymi w jednej armii, oraz sam fakt rozdrobnienia na różne typy jednostek bywa kłopotliwy w zarządzaniu. Choć mam na to pewne rozwiązania, aczkolwiek mają one swoje wady. Prędzej wprowadzę Chimery i orkowe Trucki, które pozwolą np. na szybsze przemieszczenie wojsk, ale nie zmieniające typu jednostek w bitwie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gdybyś robił po wakacjach to mógłbym ci jakiś program zrobić... Chęci do pomocy mam, tylko z czasem krucho...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Najpierw planuję mniejszą w zasadzie testową grę. By sprawdzić czy wszystko działa. Po wakacjach zaś będziemy myśleli o tym jak to ulepszyć i usprawnić. (Tak ulepszyć i usprawnić to niekoniecznie są synonimy. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet częściej są to przeciwieństwa. :P)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hm, a co z artyleria vs artyleria? Niemożliwe, dopóki są jednostki z przodu, które "zasłaniają"?

Póki co wygląda to chyba tak: piechotę trzeba maksować w hp i obronę, mają tylko stać i przyjmować ciosy. Główne obrażenia zadaje artyleria, i do tego trzeba ją przygotować... Może wyjść z tego pojedynek między Szturmowcami (rozumiem, że swoich odpowiedników też mogą omijać).

Co do dzielenia strat. Można to uprościć, jeżeli ustalisz, że 2 różne oddziały nie mogą się przemieszać, ale stojąc obok siebie mogą dawać sobie bonusy; np. oddział Chimer przyspiesza przyległe oddziały, dowódca zwiększa morale, siłę czy co tam masz w statach oddziałów, które są obok niego, itd.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tylko trzeba pamiętać, że to jest forum i nie można zbyt komplikować samej walki.

I zakładam, że artylera może strzelać w artylerię ale będzie mieć tylko premie do zwalczania piechoty...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Franekfrog, jakbyś chciał w miarę prostą mechanikę do rozstrzygania starć, która uwzględnia zmniejszanie się oddziałów z powodu odniesionych strat, zdobywanie celów strategicznych i do której możesz łatwo wsadzić modyfikatory to może rozważysz mechanikę prowadzenia kampanii wojennej z Starvation Cheap. [To dodatek o prowadzeniu kampanii wojennych do Stars Without Number.]

Same reguły z tego co pamiętam mieszczą się bodajże na stronie A4.

Jeśli jesteś zainteresowany to daj mi znać na PW to Ci udostępnię podręcznik.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na pierwszy rzut oka fajne, ale i tak może być zbyt pracochłonne w grze forumowej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Informacja dla zainteresowanych. Powoli idą prace nad strategią w excelu, a przy okazji rozważam przyszłe możliwości. Mam już arkusz starć piechoty z piechotą. Jak dodam jeszcze do tego artylerię, udostępnię go zaintersowanym... w celu wymiany opinii oraz by się pochwalić ;)

Edytowane przez franekfrog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zrobione. Niestety na razie tylko na excelu więc jeśliby ktoś był zainteresowany wsparciem i oceną arkusza poprosiłbym o e-mai na pw. Ewentualnie wieczorem spróbuję to przerzucić na arkusz kalkulacyjny google.

Po ogarnięciu tych podstaw, zostanie tylko określenie jakie dodatki chcemy jeszcze. otrzymać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przerzuciłem na google już adres e-mail nie potrzebny ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Podasz link, jak skończysz?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Franekfrog - dopisałem Ci w arkuszu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Odpiszę tutaj bo doszedłem do wniosku, że komunikacja na arkuszu kalkulacyjnym, jest nieco uciążliwa.

Odpowiadając na twoje pytanie, planuję by była to gra na większą skalę, do pewnego stopnia inspirując się grą supremacy 1914. A zaproponowana przez ciebie mechanika, była by dobra i interesująca, przy możliwości swobodnego rozmieszczania armii, a na forum zawsze jest to utrudniane. Już sama walka z mapką zabiła kilka strategii, które miały być z założenia proste. Może i mógłbym stworzyć grę na mniejszą skalę, z naciskiem na taktyczny aspekt, ale nie miałem na to wystarczająco solidnego pomysłu. Dlatego postanowiłem zrobić strategię, w większej skali.

Obecna gra będzie głównie skupiona na walce na powierzchnię planety z kilkoma strategicznymi punktami. Walkę planuję w skali setek tysięcy gwardzistów walczących z milionami orków, czy też równie dużymi wojskami heretyków. Przez co bardziej niż walka o pojedyńcze punkty, widzi mi się szeroki front działań wojennych. Zaś o sukcesach decydowałaby nie tylko brutalna siła i szczęście, lecz również umiejętne wykorzystanie wojsk specjalistycznych jak Astares,

A wracając do jumppackowców. Tak zakładałem, że coś ich na pole bitwy dowiezie. A potem wyskoczą. A będzie to o tyle lepsze od droppodów, że umożliwi również powrót.;) Choć będzie bardziej efektywne, ze względu na to, że droppody ciężej zestrzelić.

Edytowane przez franekfrog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Odpowiadając na twoje pytanie, planuję by była to gra na większą skalę, do pewnego stopnia inspirując się grą supremacy 1914. A zaproponowana przez ciebie mechanika, była by dobra i interesująca, przy możliwości swobodnego rozmieszczania armii, a na forum zawsze jest to utrudniane. Już sama walka z mapką zabiła kilka strategii, które miały być z założenia proste. Może i mógłbym stworzyć grę na mniejszą skalę, z naciskiem na taktyczny aspekt, ale nie miałem na to wystarczająco solidnego pomysłu. Dlatego postanowiłem zrobić strategię, w większej skali.

Nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem.

Odkładając na chwilę na bok kwestię doboru mechaniki, nie do końca rozumiem brak "możliwości swobodnego przesuwania armii na forum".

Czym jest "Walka z mapką" w tym co napisałeś? Mam wrażenie, że inaczej to rozumiemy gdyż to co piszesz wydaje mi się wewnętrznie niespójne.

Oto co ja zrozumiałem:

- swobodne poruszanie/rozmieszczanie armii - mówimy o "swobodnym" czyli całkowicie we władzy gracza, poruszaniu oddziałów pomiędzy prowincjami/dzielnicami/księstwami/krajami/planetami zależnie co w danej grze się podbija;

- walka z mapką - dla mnie to to samo co w punkcie powyższym, mapka terenów - u Ciebie planety lub kontynentu - o którą walczą siły graczy.

Dlatego nie rozumiem czemu walka z mapką zabiła jakąkolwiek strategię i co ma tu do czegokolwiek skala.

Chyba, że chodzi ci o toczenia każdej bitwy o "prowincję" na mapce, po której gracze przesuwają "żetony" symbolizujące ich oddziały [w tym ujęciu mogę zrozumieć o co chyba chodzi Ci ze "skalą"]? Jeśli tak, to zupełnie nie o to mi chodziło [i nota bene ta mechanika nie jest od tego, ona jest od podbijania prowincji - ale o tym może później].

Obecna gra będzie głównie skupiona na walce na powierzchnię planety z kilkoma strategicznymi punktami. Walkę planuję w skali setek tysięcy gwardzistów walczących z milionami orków, czy też równie dużymi wojskami heretyków. Przez co bardziej niż walka o pojedyńcze punkty, widzi mi się szeroki front działań wojennych.

To jest dokładnie to samo założenie jakie ja zrobiłem po tym co na początku napisałeś.

Tylko, że co rozumiesz - w skali prowadzenia strategii - i jak sobie wyobrażasz "szeroki front działań?

Bo w odniesieniu do gry, na którą się wcześniej powołałeś dla mnie znaczy to dwie rzeczy:

- na mapie działań tworzysz linię wojska, która powoli posuwa się do przodu zajmując kolejne terytoria

- i/lub walkę na kilka frontów

Jeśli "Szeroki front" oznacza to pierwsze to tak na prawdę mówimy o tym samym. Kiedy ja [i mechanika, o której wspominałem] piszę o "punkcie strategicznym" to ów "punt" może być czymkolwiek zależnie od skali w jakiej chcesz prowadzić grę. Zatem w Twojej stali walki na planecie punkty strategiczne to mogą być np.: prowincje lub stolice prowincji lub ważny obiekt strategiczny w prowincji jak lotnisko, fabryka broni itp itd. , którego zajęcie równa się de facto zdobyciu kontroli nad danym terytorium.

Zaś o sukcesach decydowałaby nie tylko brutalna siła i szczęście, lecz również umiejętne wykorzystanie wojsk specjalistycznych jak Astares,

A wracając do jumppackowców. Tak zakładałem, że coś ich na pole bitwy dowiezie. A potem wyskoczą. A będzie to o tyle lepsze od droppodów, że umożliwi również powrót. ;) Choć będzie bardziej efektywne, ze względu na to, że droppody ciężej zestrzelić.

To co napisałeś powyżej ewidentnie - dla mnie - pokazuje, że już zaczynasz odchodzić od pierwotnej prostoty jaką chciałeś mieć.

Nawet jeśli zachowasz tylko piechotę, assautowców i artylerię, to już zaczynasz myśleć nad rozwiązaniami i opcjami, które - mając na celu urozmaicenie rozgrywki - komplikują ją i wymagają dodatkowych rozwiązań mechanicznych.

Dlatego i tylko dlatego uważam, że powinieneś wybrać taką mechanikę do tej strategii, która pozwoliłaby w łatwy sposób dodawać jakieś modyfikatory/specjalne zdolności oddziałów czy co tam będziesz potrzebował.

Bo samą skalą zadawanych obrażeń przez dane odziały nie wiele osiągniesz jeśli nie dorzucisz jeszcze do tego kosztu rekrutacji/kosztu utrzymania itp. co w praktyce skomplikuje Twoją grę i będziesz musiał wprowadzić czynnik zdobywania zasobów z prowincji, trenowania oddziałów itp. rzeczy znane nam wszystkim chociażby z dowolnej części Medival'a czy, tak na prawdę, jakiejkolwiek innej podobnej strategii.

Może powinieneś podejść do tej strategii od innej strony?

Czyli zamiast dobierać sobie mechanikę stwierdzić:

- co armie będą zdobywać? [ziemię, ważne obiekty na danym terenie, miasta czytaj czym są punkty strategiczne, o które będą się wszyscy bili]

- czy punkty strategiczne będą coś dawały mechanicznie?

- czy można rekrutować nowe armie? [jeśli tak musisz mieć mechanikę procesu tej rekrutacji]

- czy różne oddziały mają mieć różne zdolności [pozwalające im robić coś czego inne oddziały nie mogą] czy tylko różne współczynniki czy też to będzie tylko opisowa część nie mająca nic wspólnego z mechanik,a? [to wpłynie na to jak "drogie/rzadko występujące" powinny być oddziały w porównaniu do siebie oraz na to jakie elementy będzie musiała zawierać mechanika rozstrzygania starć]

- czy gracze "kupują" na starcie swoją armię czy dostają od MG? [znów wracamy do kosztów wojsk]

- czy różne armie maja jakieś specjalne zdolności czy tylko różnią się współczynnikami - np.: orki potrafią bardzo szybko tworzyć nowe oddziały, ale Astates zmniejszają swoje straty po każdej bitwie o jeden poziom bo mają doskonałe pancerze itp.

- czy armie można uzupełniać w miarę jak ponoszą straty?

Jak będziesz miał odpowiedzi na te pytania to wtedy będziesz wiedział czego potrzebujesz od mechaniki i będziesz mógł ją dobrać lub odpowiednio wymyślić.

Tak sobie to wyobrażam.

Ale, jak już wcześniej napisałem, jestem w strategiach forumowych całkowitym laikiem, więc może to co teraz piszę nie ma większego sensu i zanadto komplikuję coś co jest w rzeczywistości o wiele prostsze ;).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Właśnie po to chciałem by ktoś wyraził swoje opinie na ten temat. By ktoś wskazał mi alternatywny punkt widzenia, nie zniekształcony przez moje zamierzenia.

Różnorodność liniowych jednostek, przekracza moje zdolności tworzenia prostych arkuszy kalkulacyjnych dlatego, to będzie uproszczone i tego raczej nie zmienię, chyba, że pomoże mi ktoś bardziej uzdolniony.

Ale co do pozostałych uwag, to narodził mi się alternatywny pomysł. Na zasadzie dwa typy starć. Wojsk konwencjonalnych/liniowym(artyleria, piechota) i specjalnych. Wojska specjalne, będą przypominały bardziej twoje propozycje, dostarczając taktycznych korzyści konwencjonalnym siłom. Czy niszcząc duże ilości artylerii czy piechoty wroga...

Edit:

Nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem.

Odkładając na chwilę na bok kwestię doboru mechaniki, nie do końca rozumiem brak "możliwości swobodnego przesuwania armii na forum".

Czym jest "Walka z mapką" w tym co napisałeś? Mam wrażenie, że inaczej to rozumiemy gdyż to co piszesz wydaje mi się wewnętrznie niespójne.

Oto co ja zrozumiałem:

- swobodne poruszanie/rozmieszczanie armii - mówimy o "swobodnym" czyli całkowicie we władzy gracza, poruszaniu oddziałów pomiędzy prowincjami/dzielnicami/księstwami/krajami/planetami zależnie co w danej grze się podbija;

- walka z mapką - dla mnie to to samo co w punkcie powyższym, mapka terenów - u Ciebie planety lub kontynentu - o którą walczą siły graczy.

Dlatego nie rozumiem czemu walka z mapką zabiła jakąkolwiek strategię i co ma tu do czegokolwiek skala.

Chyba, że chodzi ci o toczenia każdej bitwy o "prowincję" na mapce, po której gracze przesuwają "żetony" symbolizujące ich oddziały [w tym ujęciu mogę zrozumieć o co chyba chodzi Ci ze "skalą"]? Jeśli tak, to zupełnie nie o to mi chodziło [i nota bene ta mechanika nie jest od tego, ona jest od podbijania prowincji - ale o tym może później].

Ogarnięcie różnych jednostek biegających po mapie bywa kłopotliwe. Szczególnie gdy chce się do tego dorzucić "mgłę wojny." Będę chciał to możliwie uprościć i możliwe że się mylę co do tego, że w twojej byłoby to bardziej złożone. W końcu dość pobieżnie przejrzałem mechanikę wielkich starć, gdyż przypominała mi już inną kiedyś czytaną z Only Wara.

To jest dokładnie to samo założenie jakie ja zrobiłem po tym co na początku napisałeś.

Tylko, że co rozumiesz - w skali prowadzenia strategii - i jak sobie wyobrażasz "szeroki front działań?

Bo w odniesieniu do gry, na którą się wcześniej powołałeś dla mnie znaczy to dwie rzeczy:

- na mapie działań tworzysz linię wojska, która powoli posuwa się do przodu zajmując kolejne terytoria

- i/lub walkę na kilka frontów

Jeśli "Szeroki front" oznacza to pierwsze to tak na prawdę mówimy o tym samym. Kiedy ja [i mechanika, o której wspominałem] piszę o "punkcie strategicznym" to ów "punt" może być czymkolwiek zależnie od skali w jakiej chcesz prowadzić grę. Zatem w Twojej stali walki na planecie punkty strategiczne to mogą być np.: prowincje lub stolice prowincji lub ważny obiekt strategiczny w prowincji jak lotnisko, fabryka broni itp itd. , którego zajęcie równa się de facto zdobyciu kontroli nad danym terytorium.

Po przełamaniu frontu zdobywa się kontrolę nad prowincją, choć podoba mi się wizja by nawet w zdobytej prowincji przez jakiś czas broniła się jeszcze forteca obrońców. Mogą też na ich terenie znajdować się cele strategiczne ale raczej nie uzależnię od nich kontroli nad prowincją. Choć może to jeszcze zmienię.

A z gry na którą się powołałem, to głównie chodzi mi o samą mechanikę starć. Tam też piechota bez względu na to czy było jej 20, 100, czy 1000 miała mniej więcej podobną siłę ataku. Na zwiększanie zadawanych przez jednostki obrażeń głównie wpływało wsparcie maszyn. Również, z tej gry wziąłem małą różnorodność jednostek, w zasadzie po jednej sztuce dla każdego typu jednostek z których każda pełni całkowicie inne funkcje. Ale to tylko baza konceptowa, chcę stworzyć coś innego specjalnie pod forum, gdybym miał ochotę na tamtą grę to ponownie bym w nią zagrał. W sumie to może nieco w złym kontekście pierwszy raz umieściłem tą grę bo można mnie było błędnie zrozumieć.

To co napisałeś powyżej ewidentnie - dla mnie - pokazuje, że już zaczynasz odchodzić od pierwotnej prostoty jaką chciałeś mieć.

Nawet jeśli zachowasz tylko piechotę, assautowców i artylerię, to już zaczynasz myśleć nad rozwiązaniami i opcjami, które - mając na celu urozmaicenie rozgrywki - komplikują ją i wymagają dodatkowych rozwiązań mechanicznych.

Dlatego i tylko dlatego uważam, że powinieneś wybrać taką mechanikę do tej strategii, która pozwoliłaby w łatwy sposób dodawać jakieś modyfikatory/specjalne zdolności oddziałów czy co tam będziesz potrzebował.

Bo samą skalą zadawanych obrażeń przez dane odziały nie wiele osiągniesz jeśli nie dorzucisz jeszcze do tego kosztu rekrutacji/kosztu utrzymania itp. co w praktyce skomplikuje Twoją grę i będziesz musiał wprowadzić czynnik zdobywania zasobów z prowincji, trenowania oddziałów itp. rzeczy znane nam wszystkim chociażby z dowolnej części Medival'a czy, tak na prawdę, jakiejkolwiek innej podobnej strategii.

Prosty musi być tylko fundament strategii. By gracze skupiali się na tych dodatkach, a nie na walce z systemem. Zaś jeśli chodzi o dodatki należy tylko, uważać by z nimi nie przesadzić. Zaś modyfikatory będzie można i tak stosunkowo łatwo dodać. Obecnie w arkuszu, umieściłem gotowy przedział obrażeń jednostek, ale łatwo można to rozłożyć by umożliwić prostą edycję. Więc to akurat nie jest problem.

Co zaś się tyczy samej ekonomi jeszcze myślę jak to rozwiązać, choć chyba pominę koszty utrzymania armii. W końcu generał imperialny nie musi się takimi sprawami martwić od tego ma Departamento Munitorum. On tylko wykorzystuje dostępne zasoby. Korci mnie by wprowadzić tylko prostą walutę jaką jest rekwizycja z innych gier warhammera, ale może zdecyduję się na coś bardziej ambitnego.

I rozważałem trenowanie oddziałów, ale ciężko mi różnie wytrenowane jednostki zamieścić w arkuszu. Bo albo będę liczył średni współczynnik szkolenia, albo gracz będzie ustalał czy najpierw atakuje rekrutów, gwardzistów, czy weteranów wielu wojen.

Zaś co się tyczy rekrutacji wojsk, to raczej będą przybywać one jako wsparcie na planetę, a nie rekrutowane, wyposażone i szkolone przez wiele miesięcy na planecie.

Edit:

Może powinieneś podejść do tej strategii od innej strony?

Czyli zamiast dobierać sobie mechanikę stwierdzić:

- co armie będą zdobywać? [ziemię, ważne obiekty na danym terenie, miasta czytaj czym są punkty strategiczne, o które będą się wszyscy bili]

- czy punkty strategiczne będą coś dawały mechanicznie?

- czy można rekrutować nowe armie? [jeśli tak musisz mieć mechanikę procesu tej rekrutacji]

- czy różne oddziały mają mieć różne zdolności [pozwalające im robić coś czego inne oddziały nie mogą] czy tylko różne współczynniki czy też to będzie tylko opisowa część nie mająca nic wspólnego z mechanik,a? [to wpłynie na to jak "drogie/rzadko występujące" powinny być oddziały w porównaniu do siebie oraz na to jakie elementy będzie musiała zawierać mechanika rozstrzygania starć]

- czy gracze "kupują" na starcie swoją armię czy dostają od MG? [znów wracamy do kosztów wojsk]

- czy różne armie maja jakieś specjalne zdolności czy tylko różnią się współczynnikami - np.: orki potrafią bardzo szybko tworzyć nowe oddziały, ale Astates zmniejszają swoje straty po każdej bitwie o jeden poziom bo mają doskonałe pancerze itp.

- czy armie można uzupełniać w miarę jak ponoszą straty?

1.ziemię wraz z znajdującymi się na niej taktycznymi punktami.

2.tak. na pewno dochód i obronność, ale mogą dawać również inne premie.

3.nowe wojska przybywają jako wsparcie za pośrednictwen floty. Wojska planetarne są zwykle gorszej jakości i nie dość liczne w przeciwieństwie do gwardii i Astares.

4.twoje sugestie skłaniają mnie ku następującemu rozwiązaniu: będą istnieć różnorodne jednostki specjalne które będą mogły wykonywać specjalistyczne akcje zdolne zmienić bieg bitwy.

Przykład:

Drużyna terminatorów (10) nie pokona 50 000 orków ale może zgładzić ich warbossa, co znacznie osłabi armię.

5.jestem zwolennikiem otrzymania armii z góry. Ale może dam dodatkowy budżet by gracz miał możliwość realizacji własnej wizji konfliktu.

6. Chcę by różnice między nacjami były na tyle wyraźne by wpływały na styl gry. Naprzykład orki dostawać będą bonus za każde zwycięstwo, powiększając swoje "Waaagh!". Po za tym statystyki i jednostki specjalne będą różne, choć niektóre będą pełnić podobne funkcje. Choć to nię będzie aż takie trudne do czasu wprowadzenia eldarów ;)

-tak poprzez dosyłanie dodatkowych wojsk na front. A te wojska otrzymuje się poprzez ściąganie jednostwk z poza planety. Ewentualnie niektóe budynki specjalne będą generowały wojska.

Jak będziesz miał odpowiedzi na te pytania to wtedy będziesz wiedział czego potrzebujesz od mechaniki i będziesz mógł ją dobrać lub odpowiednio wymyślić.

Tak sobie to wyobrażam.

Ale, jak już wcześniej napisałem, jestem w strategiach forumowych całkowitym laikiem, więc może to co teraz piszę nie ma większego sensu i zanadto komplikuję coś co jest w rzeczywistości o wiele prostsze ;).

Ty jesteś laikiem, a ja teoretykiem w kwestii forumowych strategii jako, że praktyki miałem mało ;) Więc dzięki za konstruktywną krytykę i pytania. Sam miałem już swoją wizję całości, ale wymiana myśli wspomaga proces twórczy :D A po za tym wzmaga motywację świadomość, że ktoś jest zainteresowany twoim wysiłkiem. Edytowane przez franekfrog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przepraszan za double posta, ale chcę mieć pewność, że wszyscy zainteresowani zauważą powyższe edycje. Jako że skończyłem odpowiadać na pytania L'riota.

Edytowane przez franekfrog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wszystko zaczyna składać się do kupy. Czekam niecierpliwie, co z tego wyjdzie ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Teraz akurat będzie przestój bo wyjeżdżam :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Grają jeszcze gdzieś w Krakowie? Grywałem kiedyś w Bardzie na Batorego, ale po jego likwidacji (Sheherezady już dawno nie było) w zasadzie życie Warhammera w Krakowie zamarło :-(
Teraz siedzę przed kompem i gram w PoE, a chętnie oderwałbym się od Exalted Orbs i wrócił do swojej pasji z okresu bycia nastolatkiem :-)
Przy okazji polecam (Polskie podwórko) stronké z poradnikami i handlem do PoE https://odealo.com

Edytowane przez grzecznyJan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz