79 postów w tym temacie

il_340x270.544074170_eybp.jpg

 

Pierwsza opowieść

 

Kiedy przybyłem do tej dziwnej krainy zwanej przez tubylców Rokuganem, nie mogłem zachwycić się tym, jak bardzo była to ziemia inna od mojej. Potrzebowałem miesięcy żeby zdobyć ich zaufanie i poznać chociaż podstawy ich niezwykle złożonego języka, lecz wszelkie te starania opłaciły się jak nic innego, czego podjąłem się w swoim życiu. Poznałem ich zwyczaje, ich historię oraz wiele legend, z których trzy najbardziej przypadły mi do gustu. Jedna z nich rozpoczyna się od turnieju, który był pierwszym krokiem w dorosłe życie grupy młodych wojowników. I pierwszym zwiastunem wydarzeń, które miały skończyć trwający tysiąc lat pokój…

 

the_majestic_temple_of_the_phoenix_chris

 

Spokój Feniksa

 

Spokój ogarniał serce starca, gdy wsłuchiwał się w spokojny plusk wody otaczających świątynię. Wiedział doskonale, że to w tym miejscu krzyżują się przeznaczenia - jego, jego bliskich, jego potomków, a także jego przodków. Tutaj krzyżują się, a potem idą dalej, tam gdzie czeka ich spełnienie. Czuł spokój, ponieważ wiedział, że jego przeznaczenie zostało już spełnione. Nie potrzebował nic więcej, jedynie upewnić się, że jego potomkowie będą dobrze przygotowani na to, co ich jeszcze czeka.

 

Jego przeznaczenie stało tutaj, ledwie kilka kroków od niego. I nie czuło spokoju.

 

 - Dziadku… - młody chłopak doskonale wiedział, że chociaż przy innych nie wypadało mówić takich rzeczy, dziadek zawsze doskonale rozumiał. Wielu miało jego dziadka za dziwaka, ale ten nauczył go znajdować się w otwartości wobec tych, których się kocha i którym się ufa.
 - Tak, Akio-kun? - staruszek nawet się nie ruszył, lecz dalej podziwiał spokojne otoczenie.
 - Możemy się długo nie zobaczyć… Chciałem cię o coś spytać. Poradzić się.
Staruszek skinął głową, ale Akio nie czuł się wcale pewniej. To co leżało mu na sercu było wystarczająco ciężkie gdy tylko on musiał to nosić.
 - Boję się, dziadku. Boję się śmierci. Ale nie mogę się jej bać. Jestem… Będę samurajem.


Dziadek nie zareagował. Ważył słowa, wsłuchiwał się w szepty przodków odbijające się od strumienia i czekał aż słowa same przyjdą mu na język. I ujrzał wtedy, jak na jednym z kamieni przysiadł żuraw, zatapiając swój dziób w wodzie i wyciągając z niego jaszczurkę z dwoma ogonami. Zmarszczył czoło, starając się dostrzec w tym jakiś głęboki symbol, który mogliby próbować przekazać mu przodkowie, ale… Widział tylko jedno.
 - Umieramy całe życie, Akio-kun. Jednak życie ukrywa się w każdym oddechu, w każdej herbacie, w każdym kwiecie wiśni. Kiedy boisz się śmierci, staraj się znaleźć życie.
Staruszek odwrócił się do Aiko i uśmiechnął do niego, kiwając głową.
- To jest właśnie Bushido.

 

temple_of_serenity_chris_ostrowski_by_na

 

Piękne ostrze

 

Sugai klęczał przed swoim daimyo, nie próbując nawet podnosić wzroku. Zaszczyt jaki go spotkał był największym możliwym zaszczytem dla młodego chłopca przed Gempukku. Szczególnie teraz, w klanie Skorpiona. Przysłużyć się cesarstwu i klanowi zanim zostanie się samurajem było niespotykane.
 - Skorpion - głos jego daimyo rozległ się głośno w całym pokoju, mimo że był przytłumiony przez maskę - jest najbardziej zabójczy nie gdy wykonuje cios. Zanim jego ogon dotrze do celu może zginąć. Nawet gdy ugodzi swoją ofiarę, ciągle może zginąć.
Starszy samuraj przechadzał się, otaczając go, jakby krążył wokół swojej ofiary.
 - Niepokonany skorpion, to cierpliwy skorpion. Jeśli musi podkraść się do ofiary, może zginąć. Niepokonany skorpion zakopuje się pod ziemią i… Czeka. Wszyscy inni wykonują swoje zadania, obowiązki, a on czeka. Wszyscy inni jedzą się i poją, a on głoduje, ale czeka. Inni budują nad nim swoje leża i gniazda, a on czeka w samotności. Wszyscy o nim zapominają… A on czeka. I gdy nikt już nie będzie pamiętał jego imienia, skorpion wyjdzie z kryjówki i poczeka, aż zostanie zaproszony. I wtedy skorpion jest niepokonany. Rozumiesz, Sugai?
Młody skorpion uśmiechnął się pod nosem, z ciężarem powstrzymując bicie serca.
 - Tak… Tak Bayushi Shoujo-no-kimi.

 

88a6c8d0ce29a2f57ddb383c1362dad1.jpg

 

Początek Podróży

 

Kazuko wzięła głęboki oddech i wyciszyła się, skupiając się na szumie wiatru wokół niej. Co jakiś czas słyszała mijających ją podróżnych i szepczących wieśniaków, pracujących na polu nieopodal, lecz nie pozwalała swojej uwadze rozproszyć się z tak błahych powodów. Ludzie są wszędzie i zawsze. Duchy też, ale nie tak rozmowne jak te tutaj.

 

Z jakiegoś powodu duchy wiatru czuły się niezwykle podekscytowane i gdy przywołała je do siebie, zaczęły radośnie tańczyć jej wokół dłoni, śpiewając radosne melodie, jakby oczekiwały przyjścia kogoś im bliskiego. Intrygowało ją go, ale gdy próbowała je spytać czemu się tak radują, taniec wzmagał się jeszcze bardziej. Delikatne podmuchy wiatru dostawały się pod jej kimono i gładziły ją po ramionach, łaskocząc nieco, po czym uwalniały się z jej kołnierza, przeczesując i unosząc platynowe włosy.

 

 - Czekacie na kogoś? - zapytała, uśmiechając się lekko, a duchy odpowiedziały jej natychmiast, unosząc jej naszyjnik i porywając go do tańca wokół jej głowy. Kazuko zaśmiała się, porzucając nadzieję na uzyskanie odpowiedzi, pozwoliła więc duchom dokończyć ten taniec i spojrzała w stronę błękitnego nieba, zastanawiając się co czeka ją w Tsumie. Czy duchy radowały się z ceremonii? Może chciały przybyć na turniej i cieszyć się nim razem z młodymi samurajami? A może… Może to było coś, czego nie można było uchwycić ludzkim rozumem.

 

Żuraw przeleciał wysoko nad głową w kierunku rzeki i pól uprawnych rozciągających się przed miastem. To był dobry znak by wreszcie ruszyć w stronę Tsumy i przygotować się. Nie można było podejść do Topazowego Turnieju bez odpowiedniego przygotowania.


Wreszcie_logo.png

Tysiąc Lat Pokoju

 

Na sam początek, do wszystkich, którzy spodziewali się Dragon Age’a - niezbadane są wyroki twórczego potoku myśli. Tak, początkowo planowałem DA, nastawiłem się na DA, dopóki nie zacząłem mieć pewnego wewnetrznego konfliktu. Miałem pomysł, bardzo angażujący mnie pomysł, ale uświadomiłem sobie, że DA może nie być najlepszym medium do opowiedzenia historii jaka pojawiła mi się w głowie.

Dlatego zacząłem szukać innych, ktoś mi podsunął L5K pod nos, przeczytałem jeden dodatek i poszło z górki, jak to bywa z angażującymi historiami.

 

Także witam w moim drugim podejściu do L5K ale tym razem mniej asekuracyjnym podejściu. Można powiedzieć, że wszystkie rekrutacje jakie robiłem doprowadziły mnie do tej właśnie. Pamiętając o wszystkich błędach nieudanych sesji oraz tym co wyszło w działających teraz i mających się dobrze sesjach, chciałbym poprowadzić jeszcze jedną. Bo jakoś tak w ciągu ostatnich dwóch lat uznałem, że jako MG w pbfach spełniam się bardziej niż jako gracz. Może to wiek, może doświadczenie, może nieco inna natura pbfów, nie wiem. Wiem tylko jedno - to co szykuję jest naprawdę dobre :D

 

Przyznam, że zależy mi trochę na tym, by zrobić jak najbardziej przemyślaną procedurę rekrutacji, a także rozjaśnić jak najwięcej spraw zanim w ogóle zaczniecie zastanawiać się nad dołączeniem. Oznacza to, że przed Wami więcej czytania, ale też większa szansa, że drużyna którą dobiorę będzie miała największy fun.

 

Także zacznijmy :D

 

l5c01_preview_6.jpg

 

Premise


Kampania zaczyna się 1118 roku, pod koniec Tysiąca Lat Pokoju, czyli w standardowym settingu pierwszej edycji Legendy Pięciu Kręgów. Wasze postaci właśnie docierają do Tsumy, miasta Żurawiów i siedziby słynnej szkoły Kakita na najbardziej prestiżową ceremonię Gempukku w Rokuganie. Tak, postaci nie są jeszcze samurajami, ale będą nimi wkrótce.

 

Głównie założenie kampanii jest takie, że waszym postaciom przeznaczone jest dokonać wielkich rzeczy. Jednak by to zrobić, muszą przejść długą i pełną wyzwań wędrówkę przez życie. Znajdziecie tu wiele różnych aspektów L5K - intrygi, tajemnice, duchowe wyzwania, wojny, wewnętrzne konflikty, romanse, śmierć. Jednak chcę zachować pół-sandboxową strukturę - oznacza to, że chociaż mam w głowie pewne wydarzenia, struktura sesji będzie w dużej części dyktowana przez wasze postaci.

 

Jestem też ogromnym fanem komiksów o Miyamoto Usagim, więc postaci być może spędzą pewną część kampanii podróżując i odkrywając siebie. Dlatego to co dla mnie bardzo ważne i co powinniście wiedzieć myśląc o postaciach, to że głównym motywem tej kampanii będzie odkrywanie siebie. Wasze postaci są młode, pełne ambicji i oczekiwań wobec świata, ale to życie zweryfikuje gdzie ich to zaprowadzi. Dlatego możecie czasem spotykać się z błahymi problemami - wioską zagrożoną przez bandytów, duchem nawiedzającym świątynię - ale każda historia powie coś o waszych postaciach, o tym kim są i jakie dziedzictwo pozostawią w tym świecie.

 

I im dalej w kampanię, tym bardziej dramatyczne będą wydarzenia. Kto będzie czytał podręcznik do czwartej edycji może spotkać pewne spoilery, ale nie uważam by był to problem głównie dlatego, że kanon to dla mnie żadna świętość. To co ma miejsce do 1100 roku jest kanoniczne, wszystko ponad to nie ma dla mnie absolutnie żadnego znaczenia. Wasze postaci są głównymi bohaterami tej historii i będą mieli wpływ na dalsze losy świata.

 

Oczekiwania
Chcę graczy aktywnych. Nie chodzi mi o częste odpisy, tylko o proaktywny stosunek do narracji. Jeśli opiszę Wam scenę w której idziecie drogą i mijacie kapliczkę i wieśniaków zbierających ryż, to chciałbym, żebyście mieli w głowie myśl co robić. Pomodlić się w kapliczce, zagadać do wieśniaków, może skorzystać z chwili odpoczynku i zrobić sparring z przyjaciółmi? Może napisać list do narzeczonej? 

 

Jako MG mam tendencje do zostawiania otwartej sceny. Nie chcę dawać graczom takiego wprost “okej, macie do zrobienia A, B lub C, co robicie?” tylko raczej zarysowania sceny, wrzucenia tam postaci i zobaczenia co się z nimi stanie. Oczywiście służę sugestiami gdy jest taka konieczność. I co ważne, chce to podkreślić wyraźnie, nie oznacza to, że będziecie musieli nad wszystkim strasznie dużo myśleć, czy planować, czy wszystkie wątki będą ukryte a wasze postaci pozbawione motywacji. To co dla mnie najważniejsze, to żebyście czuli się swobodnie w świecie gry i w skórze swoich postaci. U mnie w sesjach na żywo często robię pauzę by dać postaciom pogadać, zrobić coś co im się podoba. Jeśli postaci odpoczywają, pytam jak odpoczywają. Co robią w wolnym czasie?

 

Mówiąc krótko - chcę graczy, którzy chcą budować świat i być jego aktywną częścią, a nie tylko patrzeć na historię jakby grały w rozbudowaną grę paragrafową.

 

Ale i tak, najważniejsze zostawiam na koniec, chce graczy, którzy chcą się dobrze bawić w miłym towarzystwie. Pośmiać, zajarać postaciami i wątkami, wspominać dobrze tę kampanię w przyszłości.

 

Setting i mechanika
Jak już wspomniałem, gramy w settingu pierwszej edycji L5K, ale używamy mechaniki czwartej edycji L5K. Zasadniczo oznacza to, że nie musicie przejmować się czytaniem podręcznika do pierwszej edycji (chociaż jeśli dobrze pamiętam, to właśnie pierwsza została przetłumaczona na Polski) ponieważ czwarta edycja jest i tak nastawiona do grania w dowolnej erze i wszystkie materiały tam podane są uniwersalne.

 

Dopuszczam wszystkie dodatki, także pewne materiały z poprzednich edycji, ale w przypadku czegokolwiek pochodzącego spoza podręcznika podstawowego prosiłbym o zaznaczenie skąd dana zasada pochodzi konkretnie.

 

Zabraniam czytania Imperial Histories.

 

Stosuję też erratę z Imperial Archives.

 

darren-tan-l5rlcg-cover-da.jpg


Postacie

Podstawowe informacje
Wasze postaci są młodymi uczniami, którzy właśnie zmierzają na swoją ceremonię Gempukku. Oznacza to, że macie między 13 a 21 lat i ukończyliście swoje nauki na tyle, że nauczyciele uznali was za gotowych.

 

Przyjaciele z dzieciństwa
Dawno temu z jakiegoś powodu spędziliście kilka miesięcy w Otosan Uchi, stolicy Cesarstwa. Były to najlepsze miesiące waszego życia, nawet jeśli były związane z jakiegoś rodzaju kłopotami - poznaliście tam też niezwykłych przyjaciół i jako niewinne dzieci przysięgliście sobie, że pozostaniecie przyjaciółmi do końca życia. Niestety życie was rozdzieliło… Ale zmierzając do Tsumy odkryliście, że przeznaczenie szykuje dla was coś naprawdę specjalnego, ponieważ spotkaliście się znów i nie potrzebowaliście nawet dłuższej chwili by się rozpoznać.

 

Topazowy Turniej
Jedna z najbardziej prestiżowych ceremonii w Cesarstwie i ceremonia Gempukku, na której każdy chciałby się znaleźć. Składa się z kilku różnych konkurencji - niektóre są sprawdzianami, inne wymagają współzawodnictwa - na podstawie których oceniane są możliwości młodych uczniów, zaś kończy się Topazowym Turniejem, mistrzostwami iaijutsu, których zwycięzca ogłoszony jest Topazowym Czempionem. Bywały jednak sytuacje, w których to shugenja albo nawet dworzanie wygrywali Topazowy Turniej, odnosząc znaczące punktowe zwycięstwo poza mistrzostwami iaijutsu.

 

Nie każdy ma dostęp do uczestnictwa, chociaż nie ma żadnych oficjalnych poleceń. Żaden nauczyciel nie ośmieli się posłać na ten turniej kogoś, kto naprawdę nie jest w stanie mu podołać - nawet jeśli przegrana w tym turnieju nie jest żadną hańbą.

 

Klasa

Topazowy Turniej nie jest tylko dla bushi. Wszyscy mogą wziąć w nim udział i powiem więcej - zależy mi na zbalansowanej pod tym względem drużynie. Każdy samuraj się tu odnajdzie i chciałbym mieć przynajmniej jednego shugenja w ekipie. 

 

Przeznaczenie
Coś jednak sprawiło, że to akurat wy zostaliście uznanymi za godnych by reprezentować swoją szkołę. Macie do wyboru jedną z czterech  opcji, razem z jej mechanicznymi korzyściami:

 

Uczeń szkoły kenjutsu Kakita

Spoiler

 

68fcf16c0ef1b56545066bfc64e6fd2d.jpg


Wymagania: Wielki Klan, Rodzina Cesarska
Uczyłeś się w prestiżowej szkole Kakita - wedle legendy założonej w miejscu w którym Kami Załozyciele stoczyli turniej o przywództwo - i zostałeś wybrany na jej reprezentanta. Nie oznacza to, że musisz być Żurawiem, ale jeśli nim nie jesteś, musiałeś się naprawdę wykazać.

 

Korzyści:

  • Kata Cesarskiego Sądu - (Kata the Empire Rests on Its Edge, [book of fire]) - zostaliście nauczeni przez jednego z tutejszych mistrzów sekretnej techniki, znanej jako kata Cesarskiego Sądu. Technika ta oddaje myśl, że droga miecza kryje się w każdym aspekcie życia i prawdziwy wojownik balansuje wszystkie rzeczy na ostrzu czystego miecza.
  • Jeśli jesteś Żurawiem - dodatkowe 2 punkty doświadczenia na umiejętności Bugei i bliska więź z jednym z 12 sensei w szkole (Ally 2/2).
  • Jeśli nie jesteś Żurawiem: advantage Different School za darmo.

 

 

 

Nadzór Yomi

Spoiler

 

Kitsu_Leiko.jpg


Wymagania: Dowolny samuraj, o ile jest w stanie wziąć danego przodka.
Po twoim urodzeniu jeden ze znamienitych przodków objął nad wami opiekę. Twoją decyzją jest, czy postać o tym wie, ale prawdopodobnie wiedzą o tym jej rodzice - dowiedzieli się prawdopodobnie od jakiegoś zaufanego shugenja albo mnicha. Ten ogromny zaszczyt sprawił, że twój sensei uznał cię za godnego uczestnictwa w Topazowym Turnieju.

 

Ten wybór może mocno ograniczyć wasze odgrywanie i chce, żebyście byli tego w pełni świadomi, ponieważ jako MG moim obowiązkiem jest w stu procentach wczuć się w przodka postaci. W przypadku niektórych przodków (jak Kuni) nie jest to prawie żadne ograniczenie, ale w przypadku innych (Kakita) będziecie musieli bardzo uważać na decyzje jakie podejmujecie, albo stracicie opiekę przodka. Duża szansa, że bezpowrotnie.

 

Dodam też, że dopóki nie weźmiecie disadvantage’a Haunted, to nie macie co liczyć na to, że będziecie chodzili z force ghostem. Jest duża szansa, że nigdy nie zobaczycie swojego przodka… Nie oznacza to braku komunikacji. Ale bycie pod opieką przodka jest już rzadkością, co dopiero komunikacja z nim.

 

Korzyści: Możecie wybrać dowolnego przodka (którego możecie wziąć oczywiście) do 9 punktów. Jeśli weźmiecie przodka za mniej punktów, dostajecie punkty doświadczenia do wydania na zalety, jeśli chcecie przodka za więcej punktów, musicie dopłacić.

 

Przodków wybieracie z podręcznika głównego, ale jeśli macie ochotę na innego, lub przodka z innej edycji, dajcie mi znać jakiego konkretnie.

 

 

 

Fortuna Sprzyja Śmiertelnemu

 

Spoiler

 

d50f23b62f31c35d137def2f9f721615.jpg


Wymagania: Pomniejszy klan
Jak mawiał Shinsei “Fortuna sprzyja śmiertelnemu” i jesteś tego żyjącym przykładem. Korzystając z przyjaźni z kimś wysoko postawionym oraz pokazujac swój ogromny potencjał, zostałeś z czystym sercem wysłany na Topazowy Turniej by przynieść chwałę swojej rodzinie i swojemu klanowi.

Istotna jest postać osoby, która przyczyniła się do dopuszczenia cię do Topazowego Turnieju. Zastanów się dobrze nad tym kim jest ta osoba i uwzględnij ją w liście najważniejszych npców.

Korzyści: Advantage Great Potential i Ally (2/2) za darmo.

 

 

Duchowy Potencjał

 

Spoiler

shugenja_by_jonhodgson.jpg

 

Wymagania: Shugenja z Wielkiego Klanu albo Imperialnej Rodziny

Od urodzin czujesz ogromną więź ze światem duchów. Może jesteś w stanie dotknąć Pustki, może czujesz że sprzyjają ci fortuny, a może od zawsze towarzyszy ci przyjazny Kami, którego przyciąga twoja nietypowa natura. Twoje nauki zmierzają ku końcowi i ogromny duchowy potencjał, który czujesz (bądź nie) sprawia, że twój sensei uznał cię za godnego wzięcia udziału w Topazowych mistrzostwach.

 

Korzyści: Do wyboru:

  • Ishiken-do + 1 (2 jeśli jesteś Feniksem) punkt doświadczenia na dowolny cel.
  • Luck 9
  • Friendly Kami i Touch of the Spirit Realms

 

 

Najważniejsze informacje dotyczące tworzenia postaci:
Dopuszczone Klany: Wszystkie Wielkie Klany (poza Modliszką, która jest ciągle pomniejszym klanem), Imperialne Rodziny i istniejące pomniejsze Klany.
Sugerowane Wielkie Klany: Wszystkie. Wiem, że rekrutacja i tytuł może coś sugerować, ale każdy Klan będzie miał coś do powiedzenia i ważny motyw dla siebie. Prędzej wezmę zróżnicowaną drużynę niż członków jednego albo dwóch klanów. Chociaż powtórzenia oczywiście mogą się pojawić.
Sugerowane pomniejsze klany: Borsuk, Zając, Osa, Wróbel, Lis. Te pomniejsze klany mogą mieć najciekawsze osobiste wątki, ale każdy pomniejszy klan który istnieje się nadaje. Modliszka i Żółw mają duże wpływy i jest im najbliżej wpływom Wielkich Klanów.
Niedopuszczone postaci: Poza Infiltratorami Shosuro, nie dopuszczam żadnych ninja. Poza Tatuowanym Zakonem Togashi nie dopuszczam mnichów. Nie dopuszczam roninów, chociaż można zostać roninem w trakcie gry oczywiście.
Istotne zmiany w stosunku do materiałów przedstawionych w 4 edycji: Agasha są u smoków, Tamori nie istnieją, Yasuki są u Kraba, Toritaka jeszcze nie są u Kraba, Utaku nazywają się ciągle Otaku, Ise Zumi to jeden zakon nie 3.


Ograniczone advantage (wymagają dobrego wyjaśnienia fabularnego): Ally, Blackmail, Blissful Betrothal (tylko narzeczeństwo na razie), Forbidden Knowledge, Gaijin Gear, Sacrosant
Niedostępne advantage (chyba że z jednego z powyższych backgroundów): Wszystkie wymienione w backgroundach (poza Ally, Different School i Luck za mniej punktów) Dark Paragon, Darling of the Court, Fame, Gentry,Imperial Spouse, Inheritance (dam możliwość wykupienia za punkty doświadczenia po pierwszej przygodzie), Social Position, nie można też brać Przodków
Ograniczone disadvantage (wymagają dobrego wyjaśnienia fabularnego): Bitter Betrothal (tylko narzeczeństwo), Black Sheep (wymagam naprawdę fajnego wyjaśnienia jakim cudem się tutaj znajdujesz), Lost Love (musi być dobrze wyjaśnione, w końcu jesteście młodzi)
Niedostępne disadvantage: Consumed, Dark Fate, Dishonored, Social Disadvantage


Dodatkowe zasady tworzenia postaci: 

  • Nie pozwalam na branie Kiho i Kata. Moja wizja jest taka, że są to naprawdę wybitne techniki, których znajomość nie jest pospolita. W trakcie gry będziecie mogli się ich uczyć, jeśli wasze postaci będą je sami odkrywać albo znajdą mistrza których ich nauczy.
  • Każda postać dostaje za darmo advantage Great Destiny. Limit raz na sesję zmienia się tutaj raz na rozdział (dany fragment przygody).


Formularz do przesłania

Spoiler

 

Część I - Gracz


Ta część może być ominięta przez graczy z którymi mam duże doświadczenie. W takiej sytuacji chciałbym żebyście po prostu napisali czemu chcecie zagrać w tej sesji i czy się jaracie, to mi wystarczająco styknie. Jeśli nie wiecie czy macie ze mną duże doświadczenie to napiszcie jakbyśmy mieli i najwyżej powiem Wam żebyście uzupełnili braki :D

 

Parę słów o sobie: Hej, cześć, jestem Ferr. Gram w RPG od lat już będzie… Uch, 17 o.o dużo tego było. Zacząłem swoją przygodę z warhammerem (zdążyłem się strasznie do WH zniechęcić) a potem to już poszło z góóóórki. Neuroshima, D&D, 7th Sea, Deadlands, L5K, a potem odkryłem internet i powinienem przestać wyliczać bo nie ma sensu :D generalnie od samego początku trochę mistrzuję i im dalej w las tym mniej gram a więcej prowadzę, ale uwielbiam oba aspekty gry. Na obu pozycjach najbardziej zawsze zależy mi na przeżywaniu interesującej historii i bardziej zależy mi na trzymaniu się perspektywy postaci niż perspektywy gracza - w tym sensie, że nie lubię metagamingu, nie jestem też wielkim fanem prowadzenia gier gdzie gracze mają narracyjną kontrolę wykraczającą poza perspektywę swojej postaci, ale mogę to zrzucić na moją miłość do Josepha Campbella i ścieżki bohatera :D w każdym razie, lubię jak moi gracze myślą postacią, ale najbardziej lubię jak wszyscy dobrze się bawią i moderowanie tego jest dla mnie najważniejszym zadaniem. Poza tym lubię FEELSY, lubię łzy, uśmiechy, strach o swoje postaci i ukochanych npców, lubię łamać graczom serca a potem ich leczyć, lubię romanse, przyjaźnie, rywalizacje i wszystko to co naprawdę uderza graczy i ich postacie w serducho. Uwielbiam widowiskowe akcje, napięcie, ale kocham z całego serca te drobne sceny kiedy postaci wprowadzają coś do świata, albo prowadzą ze światem interakcję. Strasznie nie lubię, jak gracze zaczynają się wywyższać, wciskać nos w to jak inni gracze prowadzą postaci i stawiać “odgrywanie postaci” nad przyjemność z gry reszty graczy i MG. To co definitywnie kocham najbardziej to graczy psujących mi plan :D iiii skoro już się znamy, to w tym punkcie chcę dostać od Was dokładnie coś w tym rodzaju. Jeśli dobrze pójdzie to będziemy ze sobą pisać przez przynajmniej rok, jak znam życie to i więcej, więc wypadałoby wiedzieć z kim mam do czynienia :D


Doświadczenie z RPG: Jak bardzo jesteście doświadczeni z RPG, tak generalnie? W sensie, czy ogarniacie koncepty, czy lubicie uczyć się nowych systemów, czy przychodzi Wam to ciężko, etc.


Doświadczenie z L5K: To jest o tyle różne, że inaczej spojrzę na gracza który ma zerowe doświadczenie w RPG i powiedzmy jarał się L5K od dawna, a inaczej na gracza który ma ogromne doświadczenie z RPG ale nie grał nigdy w L5K.


Komentarz do rekrutacji: To miało być kilka punktów, ale ostatecznie streściłem to w jednym. Chcialbym wiedzieć jakie są Wasze oczekiwania, co wam się podoba w rekrucie, w settingu,  w konkretnym czasowym settingu, co chcielibyście znaleźć w tej kampanii, czego byście nie chcieli, czy macie jakieś wątpliwości, etc. To dla mnie bardzo ważny punkt i będzie jednym z najistotniejszych w doborze graczy. Jeśli macie podejście “WSZYTKO MI SIĘ PODOBA” to postarajcie się to i tak jakoś rozwinąć, żebym mógł wiedzieć jak dobrać drużynę, która będzie miała wspólne motywacje i graczy, których będzie jarać to co mnie jara.

 

Ta część może być ominięta przez graczy z którymi mam duże doświadczenie. W takiej sytuacji chciałbym żebyście po prostu napisali czemu chcecie zagrać w tej sesji i czy się jaracie, to mi wystarczająco styknie. Jeśli nie wiecie czy macie ze mną duże doświadczenie to napiszcie jakbyśmy mieli i najwyżej powiem Wam żebyście uzupełnili tę część :D

 

Część II - Postać
[Portret]
(preferuję rysunki niż zdjęcia, ale zdjęcie też może być - na pewno nie zadecyduje o przyjęciu postaci)

 

Mechanika: Tutaj w spoilerze albo w linku do doca możecie podesłać mi mechanikę postaci, ale nie jest to obowiązkowe na tym etapie. 
Wygląd: Mam portret, ale potrzebuje opisu, chcę wiedzieć jak postać chodzi, jakie sa jej manieryzmy, jak się ubiera i czy robi to z własnej woli czy stara się trzymać mody albo poleceń rodziny. Chcę wiedzieć co kryje się w oczach postaci.
Opis: Tutaj poproszę o wszystko co chcecie mi powiedzieć o postaci. Klan, rola, wiek, jaka jest, co lubi, czego nie lubi, co robi w nielicznych wolnych chwilach, jaka była w dzieciństwie, jaka jest teraz. Chcę wiedzieć jaka postać jest.
Ambicje: a tutaj chcę wiedzieć jaka postać będzie chociaż bardziej waszymi oczami niż oczami postaci. Perspektywę postaci też chcę znać oczywiście - chcę wiedzieć jakie ma ambicje, co chciałaby robić w życiu, nawet jeśli tak naprawdę o tym nie myśli, ponieważ będzie robić to, czego się od niej wymaga. Ale ten konflikt pomiędzy tym czego się od niej wymaga a tym, czego w głębi serca naprawdę chce jest bardzo ważny w całej tej historii. Chcę też wiedzieć jak wyobrażacie sobie przyszłość postaci? Nie będzie to wiążące, nie mogę obiecać że tak się dokładnie stanie, ale chciałbym wiedzieć jaką macie wizję. Dojrzewanie i rozwój będą najważniejszymi motywami tej kampanii.

 

Część III - Jej otoczenie


Rodzina: Stosunki z rodziną są najważniejszą rzeczą jaką muszę wiedzieć o otoczeniu waszych postaci. Jak nazywają się rodzice postaci? Jakie pełnią role? Co myśli każdy rodzic o postaci? Czy ma rodzeństwo? Czy ma jakąś dalszą rodzinę z którą utrzymuje kontakt? Jaki ma stosunek do swojej rodziny? Jaki stosunek ma rodzina do postaci?
Daimyo: Kim jest daimyo waszej postaci? Jaki macie z nim relacje?
Przyjaciele i wrogowie: Chciałbym nie więcej niż trzy postaci w tej kategorii, a optymalnie jedną dwie. Chodzi o postaci, które wywołują u waszej postaci emocje. Może jakaś szczenięca miłość? Może przyjaciel z rodzinnego miasta? Może rywal z dojo?
Tło: Tutaj chciałbym, żebyście napisali o postaci z odpowiedniego tła. Chodzi tutaj o:

  • mentora jeśli jesteście Żurawiem ze szkoły Kakita.
  • stosunek do bycia pod opieką danego przodka - czy wam się to podoba, czy nie, czy jesteście dumni, czy czujecie że nie macie kontroli nad swoim życiem?
  • sojusznik który pomógł wam wybić się ponad motłoch i wziąć udział w Topazowym Turnieju.
  • dokładną naturę uzdolnień jako shugenja.

 

Część IV - Historia

 

Pochodzenie: Chciałbym żebyście opisali okoliczności urodzenia postaci, oraz - co najważniejsze - rodzinne miasto. Strony, w których się chowaliście i w których być może spędzicie resztę swojego życia służąc Waszemu daimyo.

 

Otosan Uchi: Spędziliście jakiś czas - rok, kilka miesięcy? - w Otosan Uchi, gdzie poznaliście swoich bliskich przyjaciół. Czemu tam przybyliście? Czy w ogóle wiecie co tam robiliście ze swoją rodziną? Z kim przybyliście? Jacy wtedy byliście?

 

Dalsza nauka: Jak przebiegła wasza nauka do czasu bycia wybranymi przez waszych sensei za godnych wzięcia udziału w Topazowym Turnieju?

 

Topazowy Turniej: Czemu zostaliście ostatecznie wybrani? Oczywiście decyduje o tym tło, ale jakie były okoliczności gdy dowiedzieliście się o tym? Jak się z tym czujecie? Czy cieszycie się, czy może boicie się odpowiedzialności? Czy wy czujecie się godni by wziąć udział w Turnieju?

 

Część V - Przyjaciele z dzieciństwa
To będzie także publiczna część waszej karty postaci, ale przede wszystkim myślcie o tym, co chcecie powiedzieć o postaci innym graczom.

 

Jaki byłem/Jaka byłam?: Opiszcie dokładnie jakim byliście dzieckiem gdy przyjaźniliście się w dzieciństwie? Co było waszą ulubioną zabawą, czy łatwo przyszło wam się zaprzyjaźnić? Jacy byliście? Co lubiliście? Jak marzyliście o swojej przyszłości?


Jaki jestem/Jaka jestem?: Napiszcie kim jesteście teraz, za przynajmniej co wasi przyjaciele mogą wiedzieć o was ze słyszenia i co powiedzieliście im w krótkiej wspólnej drodze do Tsumy.

 

Część VI - Inspiracje (opcjonalna)
Jeśli coś Wam leży na sercu, jeśli poczujecie że nie możecie mi w pełni przekazać postaci bez jakiejś scenki, zapodajcie mi ja tutaj. Możecie też wrzucić jakąś muzykę, obrazki, inspiracje do postaci, cokolwiek. Bardzo się ucieszę :D nie wpłynie to na wybór waszej postaci, ale może pomoże mi lepiej zrozumieć jaka myśl kryje się za tym co planujecie.

 


l5r_preview.jpg


Dodatkowe informacje, podsumowanie, FAQ.

Rekrutacja w pigułce:

  • System: 4 edycja Legendy Pięciu Kręgów
  • Liczba graczy: 3-5.
  • Termin końca rekrutacji: 21.07 23:00 z możliwością przedłużenia. Wyniki najpóźniej następnego dnia.
  • Tempo: Trzy tryby gry, patrz niżej.

 

FAQ

 

Procedura rekrutacji

Spoiler

1. Zgłaszamy się w temacie.
2. Wysyłamy formularz zgłoszeniowy do mnie na PW.
3. Udzielam jednego komentarza do karty, jeśli coś jest nie tak. Udzielę go każdemu, żeby nie było że kogoś faworyzuję, ale będzie to maks 1 komentarz. Jeśli, że tak powiem, nie dotrze za pierwszym razem to już nie moja wina :D
4. Po ewentualnych poprawkach zatwierdzam.
5. Wrzucacie Część V formularza razem z portretem do tego tematu.
6. W trakcie rekrutacji dużo gadacie, jaracie się, śmiejecie i cieszycie w rekrucie bo to zawsze fajne i kochane :D


Kryteria oceniania

Spoiler

 

To jak dobrze w moim mniemaniu sprawdzicie się w częściach I-V formularza. W przypadku gdy na koniec rekrutacji uznam, że chcę wziąć więcej niż 5 konceptów, moje kryteria doboru oprą się mniej więcej na takim schemacie.

 

Kontakty między graczami > Część I > Część V > Część II > liczba sesji > ślepy los.

 

Postaci które na pewno odpadają: socjopatyczni manipulanci, którzy chcą tylko wykorzystywać drużynę do własnych celów; postaci pozbawione empatii i ochoty do tworzenia więzi z drużyną.

 


Trzy Tryby Rozgrywki

Spoiler

 

Patrzcie użyłem wielkich liter, żeby pokazać, że to ważne.

 

To jest rzecz, z którą ja generalnie strasznie się zmagałem całą swoją pebeefową karierę. I naprawdę myślałem nad tym jak to zrobić dłuuuugie miesiące i myślę, że wreszcie wymyśliłem coś konkretnego i działającego.

 

Okej, więc cały ten system działa tak - w trakcie gry będziemy mieli trzy tryby rozgrywki. Tryb Eksploracyjny, Tryb Dynamiczny i Tryb Klasyczny.

 

Tryb Klasyczny to tempo 3/2. Od mojego posta gracze mają 3 dni żeby odpisać, od ostatniego posta wszystkich graczy mam dwa dni na odpis. Tryb klasyczny to sytuacje w których mamy rozbudowaną scenę, może rozciągniętą w czasie, na przykład jakieś przyjęcie, albo post otwierający przygodę. W tym tempie będę się trzymał zasady, że cała scena nie powinna zajmować więcej niż dwóch-trzech kolejek postów by nie rozwlekać. Ale możecie się rozpisywać, pisać długie wewnętrzne monologi i nikt was nie ogranicza.

 

Tryb Dynamiczny to 24-/48-godzinna kolejka i krótkie posty. W sytuacji gdy mamy do czynienia z dialogiem, walką, dynamiczną akcją. Zasadniczo gdy time is of essence. Oznacza to, że w tej sytuacji o ile ktoś naprawdę nie ma jakiejś potrzeby, nie chce postów na trzy strony. Można napisac naprawdę emocjonującego posta który nie zajmie więcej niż jednego akapitu :D

 

Akio nie patrząc na upadających sojuszników, zrobił trzy kroki w przód i uniósł miecz do ofensywnej postawy, pamiętając wczorajszy trening z brodatym Krabem. Cały jego los, los jego przyjaciół, los jego rodziny, zależał od tego ciosu. Tego jednego, celnego ciosu… Ale był gotów na śmierć… Ale tylko z jednym imieniem na ustach.
 - KUMIKOOO! - krzyknął i zaatakował swojego przeciwnika jednym, celnym cięciem.

 

Pisanie tego  zajęło mi 3 minuty. Da się. I są emocje :D Jeśli jesteście shugenją, nie musicie opisywać rozwlekle każdego jednego zaklęcia jakie używacie. Zachowajcie naprawdę epickie, pełne wewnętrznych przeżyć pomysły na sceny, które się liczą.

 

Tryb Eksploracji to bardzo specyficzny tryb, w którym wchodzimy na trochę większą skalę. Od eksploracji będzie oddzielny temat, do którego będziemy przechodzić w konkretnych momentach. Wchodzimy w ten tryb gdy jest np. badanie sceny, chodzenie po mieście, robienie zakupów, daleka podróż i tego typu rzeczy. To tryb, w którym tempo pisania to “jak najszybciej się da” i “nie każdy musi odpisać” a posty mają zawrzeć w sobie to co najistotniejsze. To swego rodzaju przejście do dyskutowania jak w sesji na żywo. Przykładowo:

 

MG: Namiestnicy weszli do pomieszczenia. Było małe i nie było w nim wielu rzeczy godnych uwagi - posłanie, otwarte okno, ciało metsuke i stojąca niedaleko niego świeca. Od chłodnego przeciągu samurajom zjeżyły się włosy na karku.

Gracz 1: Przyglądam się ciału Metsuke.

Gracz 2: Wygądam przez okno.

MG (akurat siedział na forum): Nie wydaje się wyróżniać niczym specjalnym na pierwszy rzut oka, rzuć na investigation. Za oknem płynie wesoło pluskający strumień.

Gracz 3: Chcę się porozumieć z kami ognia w świecy. Woah, wyrzuciłem 39.

Gracz 1: Wyrzuciłem 12.

MG: 1: Ciało wydaje się leżeć nienaturalnie, jakby ktoś przeciągnął je po śmierci. 3: Świeca buchnęła płomieniem, na tyle na ile świeca mogła buchnąć płomieniem i byłeś w stanie zauważyć dwie perłowe okręgi… Oczy! Kami przyjrzało ci się ciekawsko, zastanawiając się czego może chcieć ten dziwny człowiek…

 

Podobnie może być gdy wchodzicie do nowego miasta, opisuję wam je i możecie sobie swobodnie pochodzić, nie każdy musi od razu pisać co robi, ktoś może powiedzieć “To ja się trzymam z resztą” i jeśli nagle coś sie zacznie dziać, to po prostu wracamy do normalnego tematu i ja jako MG zaczynam od streszczenia co się działo i daję link do posta otwierającego daną eksplorację jeśli ktoś potem to czyta i potrzebuje odwołania.

 

Potem do dogadania się z ekipą - można w ogóle eksplorację robić w docach i wtedy możemy zamknąć scenę, która by nas nudziła ale trzeba ją zrobić w jednym wieczorze, a nie w ciągu miesiąca.

 

Ktoś może zapytać “Ale Ferr, po co sobie komplikować życie!?” to ja od razu odpowiem - nie wiem jak to może być komplikowanie sobie życia, dla mnie to bardzo intuicyjne, a przede wszystkim może uratować sesję. Bo chyba nie ma nic gorszego niż ta presja “KAŻDY POST MUSI BYĆ SUPER PIĘKNY I W OGÓLE” bo wtedy prędzej czy później każdy się wypali. Będą piękne posty, będzie angażująca atmosfera, ale wtedy kiedy się liczy. Nie chcę też żeby sesja była po prostu skakaniem od jednej kontrolowanej przeze mnie sceny do drugiej kontrolowanej przeze mnie sceny. Chcę żebyście czuli się aktorami, nie widzami.

 

 

“Ferr odbiło ci że tyle piszesz!?”

Spoiler

giphy.gif

 

“Mam straszną ochotę zagrać taką i taką postacią ale to niezgodne z zasadami jakie napisałeś.”

Spoiler

1099.gif


Kiedy mówię na przykład, że nie lubię pvp to mam na myśli, ze nie lubię pvp. Nie stosuję nigdy żadnych ukrytych sugestii w rekrutacjach, nie chce naginania zasad które stawiam, nie robię jakiegoś ukrytego wyzwania. Po prostu mówię - nie i już. Jeśli zabroniłem jakiegoś advantage’a to znaczy że mam powody. Nie ma tu za dużo miejsca na dyskusję :D

 

“Naprawdę, naprawdę nie chcę żeby w grze był wątek X”

Spoiler

Napisz mi to koniecznie, żebym wiedział czego nie robić jeśli wezmę cię do sesji. Gra ma sprawiać komfort graczowi i MG, więc nie chcę wprowadzać drażliwych tematów albo tematów które frustrują graczy. Nieważne jak to głupie czy oczywiste, wspomnij mi proszę jakich tematów nie chcesz w karcie postaci.

 

“Nie dogaduję się za dobrze z X”

Spoiler

Też mi to napisz. Nie sprawi to, że będę gorzej myślał o X albo o tobie, absolutnie, nawet w drobnej części. Jak w pytaniu powyżej, gra ma być przyjemna i komfortowa dla gracza (niekoniecznie dla postaci, ale dla gracza tak) więc konflikt z innym graczem może rozwalić całą sesję dla wszystkich. Pewnie, konflikty pewnie się pojawią, ale jeśli możemy je rozwiązać na tym etapie, tym lepiej.

 

“Słabo znam setting/mechanikę…”

Spoiler

Będę oczekiwał trochę samodzielności, ale damy radę :) daj znać przy zgłoszeniu i zastosuję rozwiązanie w zależności od tego ile takich osób będzie.

 

"ZA DUŻO POMYSŁÓÓÓÓÓW!"

Spoiler

W takiej sytuacji możesz mi podesłać jakieś bardzo podstawowe, jednozdaniowe koncepty na PW, ale w jednym PW. W sensie żeby nie podsyłać ich ciągle i co chwila. Wypowiem się bardzo podstawowo o tym co myślę na ten temat.

 

A w trakcie rekrutacji możesz mi podesłać tyle formularzy ile chcesz, ale zaznaczaj wyraźnie który jest tym głównym, bo tylko ten będę rozważać.

 

"Nie lubię gifów."

Spoiler

Przepraszam, ale to już taki mój urok. Na pocieszenie powiem, że nie będę używał ich w sesji. W komentarzach pewnie się nie powstrzymam

 

“Ej, Ferr, zapomniałeś…”

Spoiler

Tak, jest duża szansa ze zapomniałem. Napisz tutaj albo na PW, zaraz uzupełnię :D

 

"Ale w Japonii..."

Spoiler

Rokugan To Nie Japonia

RTNJ to jedna z najważniejszych zasad tej kampanii :D nie jestem znawcą japońskiej kultury, bardziej interesuje mnie rokugańska kultura w kontekście tej sesji, więc jeśli szukacie pełnego symulacjonizmu, to muszę Was zmartwić - nie znajdziecie go w tej kampanii. 

 

Dlatego jak macie jakieś wątpliwości, lepiej szukajcie odpowiedzi w podręcznikach albo u mnie, niż patrząc jak to było w Japonii :D

 

Płeć, seksualność i miłość w Rokuganie.

Spoiler

Pakuję te tematy do jednego worka, bo w samym podręczniku jest napisane, że co MG to inaczej, więc chcę podkreślić jak to będzie u mnie.

 

Najważniejsza myśl, którą musicie zapamiętać, to że miłość jest kojarzona od razu z zaniedbywaniem obowiązków. Miłość to luksus, na których samuraj nie może sobie pozwolić. Jak samuraj się zakochuje, to jakby oddawał życie butelce, a nawet gorzej, bo nie chodzi tylko o kwestię utraty kontroli nad sobą, ale stawianie jednej osoby nad obowiązkami. Nad Klanem. 

 

Ale oczywiście to nie znaczy, że samuraje się nie zakochują. Wręcz przeciwnie, całe życie samurajów to walka pomiędzy tym co słuszne i honorowe a tym co czują. Dlatego najważniejsza zasada jest taka, że póki zachowana jest dyskrecja, nie ma problemu. I to się wiąże praktycznie ze wszystkim. Nie ma znaczenia, czy masz kochankę, kochanka, dwudziestu i jakiej są płci. Dopóki nikt o tym nie wie, nie ma problemu. Problem jest, jak ktoś się dowie, bo wtedy wychodzi na jaw, że masz gdzieś Klan. Czasem ktoś weźmie pod uwagę twoje dokonania, ale kto wie jak zaniedbałeś swoje obowiązki tak naprawdę?

 

Dlatego seksualność nie jest żadnym tematem tabu, czasem jest wręcz bardziej przychylnie widziana, bo nie ma dodatkowych nieprzewidzianych konsekwencji w postaci dziecka. 

A przynajmniej nie jest tabu większym od miłości czy czysto seksualnych związków.

 

Wierność małżeńska dlatego nie jest niczym specjalnie podkreślanym. Małżeństwo nie jest związane z miłością, więc póki jest dyskrecja to jest okej. Problem właśnie zaczyna się w sytuacji gdy to wyjdzie na jaw, albo gdy któryś z małżonków jest zazdrosny, bo to znaczy że emocje wchodzą w grę, ktoś jest gotów stawiać własny interes nad interes Klanu. Mnóstwo historii, haiku, powieści, przedstawień powstało na kanwie tego typu problemów. I na końcu wszyscy umierają.

 

A jak to jest z tą płcią w takim razie? Zasadniczo, nie ma problemu. Ludzkość powstała z krwi Onnotangu i łez Amaterasu, z męskich i żeńskich esencji. Jednak prawie zawsze w małżeństwie jeden małżonek opiekuje się domem, drugi służy dalej swojemu Panu, a ciąża w tej sytuacji sugeruje kto powinien zająć się domem i dziećmi. Dlatego większość kobiet jest dwórkami, większość mężczyzn bushi. Odstępstwa od tej zasady są stosunkowo często spotykane i co bardziej konserwatywni samurajowie uważają to za lekko niestosowne, ale nie niehonorowe czy niegodne.

 

I oczywiście znajdą się tacy co postawią własne życie za myśl, że kobieta jest słabym bushi, a dworzanin jest na pewno słaby i rozemocjonowany, ponieważ nie mógł zostać bushi. Ale cóż... Hańbą jest ryzykować swoje życie z powodu własnych ambicji.

 

"Po co miałbym grać mniejszym klanem?"

Spoiler

Ten temat został poruszony prywatnie i chyba niewystarczająco dobrze go nakreśliłem, więc rozwinę myśl, bo też nie dostałem póki co konceptu z tym związanego :D

Opcja numer 3 oznacza, że pochodzicie z mniejszego klanu. Jesteście underdogiem. Przyjeżdżacie na wydarzenie, które upamiętnia turniej Kami, a Wy nie macie tak dużej przychylności Kami jak Wielkie Klany. Większość osób patrzy na was z lekkim politowaniem, bojąc się, że skaleczycie się o swój miecz, bo w końcu jesteście tylko z tego mniejszego klanu. Nie macie znaczenia w dużym obrazie rzeczy. 

 

Mniejsze klany mogą mieć ogromne wpływy, pieniądze i szacunek, ale potrzebują go, by nie stać się częścią tła, albo by nie zostać wchłonięte przez Wielkie Klany. Przez długie lata, pokolenia, walczą o to, by być traktowani jak równi, mimo że są w dużej części równi. Dlatego jeśli jakiś młodziak przed gempukku pojawia się na turnieju, nikt nie oczekuje, że wygra. Ale w tym rzecz. Wy wiecie, że stać was na więcej. Wiecie, że możecie pokazać jakie jest wasze prawdziwe przeznaczenie.

 

Ten wybór jest dla osób zainteresowanych takim wątkiem w całej kampanii. Pokazać, że jesteście w stanie przebić się przez oczekiwania otoczenia i stać się kimś naprawdę Wielkim.

 

POWODZENIA, CZEKAM NA EPICKIE POSTACIE!

 

fantasy-734396_1280.jpg


Na początku było Nic...

Edytowane przez Ferr-kon

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Lwi shugenja  już się kryje w mroku

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jesteś. Złym. Człowiekiem. Ferr.

 

Coś będzie, ale jak na razie mam za dużo pomysłów. Ale wstępnie może nawet ten Żuraw...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
44 minut temu, Cypher napisał:

Jesteś. Złym. Człowiekiem. Ferr.

 

Coś będzie, ale jak na razie mam za dużo pomysłów. Ale wstępnie może nawet ten Żuraw...

 

No jestem ¯\_(ツ)_/¯

 

Jeszcze tylko nadmienię, że Shosuro jest niedostępny jako przodek :D

Ej, właściwie w sumie ważna rzecz... Tak, Topazowy Turniej może być nieco łatwiejszy dla bushi, ale to nie znaczy, że tylko bushi mogą go wygrać. A cała kampania będzie bardzo zróżnicowana, będzie sporo polityki i sporo problemów natury duchowej i nadnaturalnej, także nie dajcie się zwieść :D

I niedługo po postawieniu rekruty zrobiłem kilka edycji, zwróćcie na nie uwagę - dodałem na przykład jedno tło, bo mi zwrócono słusznie uwagę, że trochę za bardzo faworyzowałem bushi :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, Ferr-kon napisał:

Shosuro jest niedostępny


Z tego co pamiętam to była ona :P 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minuty temu, Fumiko napisał:


Z tego co pamiętam to była ona :P 

 

W sense jako przodek. Przodkini. Przodka? 

 

Przodka mi nie podkreśla ale przez fleksję pewnie ;_;

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W sensie, że "niedostępna" :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 godziny temu, Fumiko napisał:

W sensie, że "niedostępna" :P

 

No wiem wiem, my bad, powinno być niedostępna ;_; na usprawiedliwienie - pisałem to ledwo co po pobudce.

 

EDIT:

tumblr_orsuvqCt6Y1rj26nxo1_540.gif

 

Journey wenuje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No to ja także dorzucę pomysł :).

A żeby inni wiedzieli w co idę to:

 

Część II - Postać

 

Kaiu Susumu, którego imię znaczy “idąc naprzód czynisz postęp”

95d510b212579c3025849d6014c76a4d.jpg
Mechanika: do zrobienia później, ale jako Przeznaczenie wybieram Duchowy potencjał (będzie to prawie na 100% Friendly Kami i Touch of the Spirit Realms), będę także zainteresowany dwoma zaletami (obie z z dodatku Sword and Fan, strona 202). 
Wygląd: młody chłopak, który z racji posiadania nietradycyjnej samurajskiej fryzury (dość krótkie włosy jak na Rokugan) bardzo odstaje od otoczenia. Uważnie się wszystkiemu przygląda, ale nie z jakiegoś wyrobionego nawyku obserwowania innych czy otoczenia, a z ciekawości bowiem interesuje się wieloma rzeczami. W zasadzie, to na pierwszy rzut oka, jeśli ktoś nie zauważyłby jego monów, łatwo można go pomylić z Jednorożcem. Nosi się schludnie i praktycznie jak na warunki Rokuganu. Często się uśmiecha.
Opis: Kaiu Susumu był trzecim synem - nie wspominając dwójki starszych sióstr, którego planowano wysłać na nauki do świątyni. W dzień wyjazdu objawił się jego talent do rozmów z kami i tak trafił do szkoły kuni. Jego talent w kontaktach z kami pozwolił mu wybić się na tle swoich rówieśników i znacznie ułatwił naukę co pozwoliło mu dokształcać się w innych Tak trafił na traktaty o strategii i prowadzeniu wojen. Zapoznał się z kopiami traktatów o wojnie Akodo oraz z Księgą Sun Tao. Na koniec swojej nauki stworzył pismo o swoich przemyśleniach odnośnie strategii i prowadzeniu potyczek w Szmaragdowym Cesarstwie, które przedstawił swojemu sensei w ramach ciekawostki.
Dwa dni później pismo to trafiło w ręce jego Daimyo rodziny Kaiu, a następnie dostał je Czempion Klanu Kraba. Pismo zostało spalone, a Susumu został nagle wytypowany do wzięcia udziału w Topazowym Turnieju.
Przede wszystkim widzę go jako osobę, która jako dziecko była cicha i zahukana, zawsze niepozorna i grzeczna, a teraz jest pieruńsko ciekawski, zawzięty jeśli chodzi o swoje idee fix (strategia), a także sprytny - to jak się teraz zachowuje jest wynikiem zarówno tego jaką jest osobą jak i świadomości, że łamanie konwenansów wytrąca ludzi, sprawia że stają się mniej pewni siebie i nie widząc jak się zachować gorzej się kontrolują.
Więcej pewnie wyjdzie w praniu bo takie szczegóły jak to co lubi/nie lubi itp. to zwykłem wymyślać na bieżąco spotykając w sesji coś co nagle zaskakuje i stwierdzam, że to jest TO.
Ambicje: Jego ambicją jest rozwinięcie swojej teorię o zmodyfikowania stylu prowadzenia bitew z ludzkimi przeciwnikami i unowocześnienie armii Klanu Kraba. Oraz, przy okazji, zostanie największym generałem Krabów, którego traktaty o wojnie będą w przyszłości czytane równie często co dzieła Akodo czy Sun Tao.

 

Część III - Jej otoczenie

 

Rodzina:  Ojciec Kaiu Minoru bushi, a jakże. Szanowna Pani Matka Kaiu Shijnu inżynier kaiu. Dwóch starszych braci (Mamoru i Takuya) i dwie siostry (Ayane i Emi) - sami bushi. Podobno trzy cztery temu był w rodzinie shugenja od strony matki - podobno bo tak twierdzi matka. Mamoru, jak zawsze zresztą, jej zaprzecza - oczywiście wtedy kiedy ona nie słyszy - i mówi, że to, że ktoś słyszy głosy nie znaczy, że jest shugencja.
Ogólnie rzecz biorąc nie jest łatwo być piątym dzieckiem, które już naprawdę nikomu do niczego nie jest potrzebne. Jeszcze gorzej jak się nie jest zbytnio podobnym do braci, a jakoś w okresie domniemywanego poczęcia na zamku przebywał przystojny shugenja Toritaka z sąsiadującego Klanu Sokoła. Ale to tylko plotki, których nikt, a nawet NIKT, nie mówi na głos.
Daimyo: No właśnie...  Daimyo rodziny Kaiu, inaczej zwany tatą, z ogromną chęcią wysyłał Susumu, z dala od bardzo kochającej go matki, do świątyni. To się o tyle zmieniło wraz z odkryciem jego talentu, że, z równie wielką chęcią, wysłał go do szkoły shugenja - tym razem mając świadomość, że chłopak może jednak będzie bardziej przydatny rodzinie niż się zapowiadało.
A potem dostał w ręce jego papier o strategii i wszystko się zmieniło. [To będzie wymagało rozwinięcia. Będę musiał - jeśli ta postać wejdzie do gry to jest - wyjaśnić co Susumu wymyślił i opisał bo mogą być na to różne reakcje - zarówno ojca jak i Czempiona Klanu - zależnie od tego czy są oni bardzo konserwatywni czy też bardziej praktyczni.]
Przyjaciele i wrogowie: Kuni Kaito z domu Meishozo (rodzina wasalna Kuni) jest przyjacielo-rywalo-wrogiem Susumu.
Jest przyjacielem bowiem z nikim innym nie wymykało się tak fajnie z ziem szkoły Kuni na miasto i z nikim innym taka eskapada nie kończyła się zawsze wpadaniem w kłopoty (które zazwyczaj uchodziły im jakoś płazem bo “talent Susumu” czy inne takie).
Jest rywalem bo zawsze rywalizowali. Czy to w nauce, czy w tym kto więcej wypije, czy tym którego bardziej woli tamta gejsza.
Wrogiem ponieważ talent Susumu zawsze stał na drodze Kaito, który pragnął dostąpić zaszczytów, być zauważonym, oraz miał bardzo konkretne wyobrażenie tego czym powinien zajmować się shugenja Kuni i zdecydowanie tym czymś nie jest uwielbiana przez Susumu strategia, którą zatruwał Kaito życie przez ostatnich kilka lat.
Tak. Oczywiście, że dzielili pokój. I czasami łóżko.
Tło: Friendly kami to będzie kami Ziemi i tutaj niewiele więcej da się napisać. Za to jeśli chodzi o Touch of the spirit realms to jest to łatwiejsze.
Susumu od dzieciństwa potrafił czekać. Ale w odróżnieniu od większości osób było to bardziej wynikiem jego głębokiej duchowej więzi z duchową krainą oczekiwania - domeny Emma-o, Fortuny Śmierci, domem dusz czekających na osąd. To niezwykłe powiązanie z domeną śmierci sprawiło, że wyrósł na osobę chcącą cieszyć się życiem i podchodzącą w miarę lekko do idei umierania i zadawania (jeśli to konieczne) śmierci.

 

Część IV - Historia

 

Pochodzenie: To w zasadzie w pewnym sensie opisałem już wcześniej. Kyunden Kaiu - twierdza rodziny Kaiu - była dla Susumu placem zabaw w czasach jego młodości. Syn Daimyo (ale na tyle odsunięty i z na tyle specyficznymi uwarunkowaniami wiążącymi się potencjalnie z jego narodzinami, że nie ma z tego powodu żadnych plusów w statusie).
Otosan Uchi: Nie tyle przybyłem co mnie przywieziono. I nie tyle spędzałem tam miło czas, a byłem zakładnikiem, którego zażyczyli sobie - to znaczy nie konkretnie mnie, ojciec mógł wysłać dowolnego ze swoich synów… - negocjatorzy Otomo, którzy mieli rozwiązać konflikt graniczny pomiędzy rodziną Kuni i Toritaka, który powoli zaczynał eskalować do rozmiarów małej wojny. No, ale były tam inne dzieciaki więc było, poniekąd, fajnie.
Dalsza nauka: To też w zasadzie opisałem. Przejście przez szkołę było dla Susumu jak przejście bryzy przez pokój. Łatwe i przyjemne. To znaczy jeśli uznamy kilkadziesiąt odbytych kar za wymykanie się, nieodpowiedzialne zachowanie i inne takie, które nie przystoją ani shugenja, ani samurajom ogólnie, za przyjemne.
Topazowy turniej: Wysłanie na turniej było niejaką niespodzianką. Tak Susumu wiedział, że ma talent i w ogóle, ale nie jest osoba, która jest pierwszym kandydatem do reprezentowania - w sensie pozytywnego - klanu Kraba, czy chociażby tylko samej szkoły Kuni w towarzystwie innych klanów, zwłaszcza tych bardziej wyniosłych. Nie by Susumu był niezadowolony, wręcz przeciwnie. To kolejna, fantastyczna przygoda, prawie jak wtedy kiedy wymknęli się z Kaito by spróbować wziąć udział w Zimie dwudziestu goblinów - oczywiście nic im z tego nie wyszło: spotkali całego jednego goblina, ze stresu pozapominali modlitwy, goblina zabił jakiś ronin, a oni dali nogę, ale byli w Krainach cienia i wzięli (nieoficjalnie - znaczy tylko oni o tym wiedzą) udział.

 

Część V - Przyjaciele z dzieciństwa

 

Jaki byłem: W Otosan Uchi był cichy i zahukana, zawsze niepozorny i grzeczny. Zazwyczaj siadał sobie cicho w kąciku i rysował jakieś fantastyczne postacie (na tyle na ile dziecko bez talentu potrafi). Bardzo lubił X (to będzie jakaś inna postać), ale był wstydliwy czuł się tą osobą zawsze onieśmielony (może był w niej zadurzony, a może po prostu mu imponowała?). Tęsknił za mamą, której, jak i całej jego rodziny nie było w Otosan Uchi - ale tak to jest jak ktoś jest zakładnikiem mającym gwarantować spokojny przebieg negocjacji pokojowych.

Jaki jestem: Teraz Susumu - wcześniej nosił inne imię - jest otwarty, w ogóle nie przypomina nieśmiałego dzieciaka jakim kiedyś był, jest też shugenja - co może tłumaczyć część jego co dziwniejszych rysunków i to skąd brał na nie pomysły, oraz chce kiedyś pojechać do twierdzy Akodo i przeczytać oryginały jego traktatów o wojnie.

Edytowane przez L'riot

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A takie jeszcze pytanie odnośnie mnichów, Gempukku ich nie dotyczy, dodatkowo w sumie nie wiem jak z wiekiem ale tutaj raczej chyba ta górna granica? No i nigdzie nie znalazłem informacji czy mnisi brali udział w Turnieju :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
6 godzin temu, Cypher napisał:

A takie jeszcze pytanie odnośnie mnichów, Gempukku ich nie dotyczy, dodatkowo w sumie nie wiem jak z wiekiem ale tutaj raczej chyba ta górna granica? No i nigdzie nie znalazłem informacji czy mnisi brali udział w Turnieju :)

 

Zezwalam na ise zumi, ale generalnie mnich raczej nie będzie brał udziału w turnieju, chociaż nie wiem, czy ktoś mu zabroni :D Ale kampania to nie tylko turniej :D co do wieku - młody mnich. Takie rzeczy też się zdarzają :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 8.07.2017 o 12:52, Fumiko napisał:


Z tego co pamiętam to była ona :P 

Fumi analiza płci Shosuro/Soshi raczej zakończy się porażką. Aczkolwiek jakby się trzymać opinii Bayushiego, to większość czasu była nią:D

Ferr, myślę nad postacią.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
15 minut temu, Sheila napisał:

Fumi analiza płci Shosuro/Soshi raczej zakończy się porażką. Aczkolwiek jakby się trzymać opinii Bayushiego, to większość czasu była nią:D

 

Hey, let's not assume their gender.

 

15 minut temu, Sheila napisał:

Ferr, myślę nad postacią.

 

Super! :D

 

Ej, em, właściwie tak sobie pomyślałem - jeśli macie jakiś specyficzny pomysł, pasujący pod opcję duchową (na przykład jak gadałem z @Fumiko Child of Chikushodo) to możecie się do mnie zglosić na PW i dać znać, to mozna rozważyć inne opcje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja Ci mówię że z tą Kitsune to jeden z co najmniej 4 w porywach do 7 pomysłów jakie mam...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hej, dodałem dwie rubryczki do FAQ na końcu :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No to widzę, że nie będę jedynym lwem w tej sesji ( oczywiście jak się dostanę :D  ) 

Edytowane przez Emyrh

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dawaj dawaj @Emyrh, nie poddawaj się :D

Dodałem jedną rubryczkę w FAQ, ponieważ rozmawiałem z @Fumiko o wariancie z mniejszym klanem i chcę zachęcić do wyboru, bo jeszcze taki koncept się nie pojawił :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To ja tylko dam znać że pracuję nad szermierzem Kakita. To będzie Żuraw. Podeślę jakoś, ale pewnie tuż przed deadline, bo najbliższe 2 tygodnie  pracy będzie sajgon.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja też mam pomysł, choć rozważam jeszcze klan :D Bushi ... Akodo, Shiba lub Mirumoto, muszę to jeszcze sobie przemyśleć .... Jak chcę być widziany przez rodzinę ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

L5R jest straszne codziennie budzę się z innym pomysłem i pewnie skończy się na tym że nic nie napiszę. Był już mnich, był łucznik, nawet przez  parę dni, problem w tym że zaczął od Żurawia, przeszedł przez Modliszkę, wczoraj był Jednorożcem a dzisiaj zaczyna chyba zakładać maskę Skorpiona...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, Cypher napisał:

codziennie budzę się z innym pomysłem


@Ferr-kon, powiedz mu ile ja już Ci na priv przerzuciłam konceptów :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
22 minut temu, Fumiko napisał:


@Ferr-kon, powiedz mu ile ja już Ci na priv przerzuciłam konceptów :D 

 

@Cypher, od Fumiko prawie dostałem spreadsheet w excelu XD

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Acz ja w Legendę zaczęłam grać krótko zanim wyszła po polsku w 2000 r. i mam dobre 18 lat backlogu konceptów postaci :D Więc nawet po odfiltrowaniu przez Ferrowe wymagania jest tego DUŻO :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Też mam parę postaci w zapasie, ale w sumie to wpadła mi do głowy nowa :D Jakoś czasami tak bywa, że konkretna postać przychodzi, macha rączką i uśmiecha się do ciebie ... Jedynie mój koncept można przypasować do paru rodzin ... 

 

A może w sumie mi ktoś poradzi: Czy fajnie grać Shiba? ;) Bo mogę swój koncept podciągnąć też pod Akodo i Mirumoto, którymi grałem i znam lepiej ... Że tak powiem honorowy koleś, bushido, ideał samuraja i te sprawy ... I wiem, że to super pasuje do Lwa, ale właśnie zastanawiam się czy chce mieć taki "mega szacunek" rodziny, czy wziąć bardziej pragmatyczny klan/rodzinę i żeby był ten element ... hmm zdziwienia? ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Shiba są niejako moralnie zobowiązani do posłuszeństwa Isawa, więc może się zdarzyć, że jakiś feniksi shugenja z założenia będzie uznawał, że istniejesz po to, żeby mu służyć.

 A to co piszesz mocno pasuje też do Daidoji, wziąłbyś opcję z przodkiem (Doji Hayaku) i pasowałoby super IMO.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość
Ten temat jest zamknięty i nie można dodawać odpowiedzi.