Paranormal

Różnorodność NPC

28 postów w tym temacie

O 16.09.2017 o 20:18, Pipboy79 napisał:

3 - Jak masz slot w sesji do obsadzenia przez BN spójrz w stecz. Na to co było. Nie ma tam gdzieś w sesji jakiegoś leminga co by się nadawał? Po co robić non stop nowych? Taki recykling bardzo zmniejsza świat gry. Sprawia, że łatwiej wyciągnąć konsekwencje wcześniejszych działań. Tam na drodze jakaś kontrol? I kto tam jest? Gliniarze czy strażnicy? Po co robić nowych? Nie ma jakichś co już byli gdzieś? I co? BG zrobili z nich ostatnio idiotów? Oj to chyba lemingi coś znajdą nie tak u nich nie? A może nie? Może im pomogli czy wyratowali? No to po co mają stać w kolejce jak reszta? Na pewno przecież wszystko mają w porządku nie? 

O ile wyciąganie konsekwencji z wcześniejszych działań jest czymś bardzo pożądanym, to przy takim recyklingu moim zdaniem łatwo przegiąć w drugą stronę. Dużo oczywiście zależy od settingu, można choćby grać w małym, odciętym od świata miasteczku, gdzie regularne napotykanie się na starych BNów jest w pełni uzasadnione. Ale jeśli postacie graczy przebywają w metropolii albo aktywnie podróżują po kraju/świecie/galaktyce/czymkolwiek innym, to szanse napotykania w kółko tych samych ludzi są znikome i o ile może się zdarzyć raz czy drugi z przypadku, trzeci bo akurat komuś zaleźli za skórę i ten ktoś starał się do ich ponownego spotkania doprowadzić, to za którymś kolejnym takim spotkaniem nie da się już oprzeć wrażeniu sztuczności. W mieście jest trzystu policjantów, a BG za każdym razem napotykają tę samą dwójkę? Porucznik ma czterdziestu ludzi, ale wszystkie rozkazy wydaje tylko jednemu z nich? Kilka tysięcy taksówek, a postać trafia akurat na tę jedną jedyną, z której ostatnio wybiegła bez płacenia? Są oczywiście gracze, którym to się będzie podobało, ale dla mnie i dla większości osób, które znam, po serii kilku takich "przypadków" zrobi się to męczące.

Chcę przez to powiedzieć, że w mojej opinii nie tylko NPC powinni mieć jakiś swój charakter w zgodzie z którym się zachowują, ale również świat powinien się rządzić odpowiednimi prawami, których naginanie jest nieatrakcyjne i zniechęcające - nie ma potrzeby tego świata zmniejszać tylko po to, żeby przypominać graczom że ich postacie nie są zawieszone w próżni - są lepsze metody do wyciągania konsekwencji. Zresztą nie każda decyzja graczy musi się wiązać z dalekosiężnymi konsekwencjami: BG jest niemiły dla policjanta podczas kontroli drogowej to dostanie wyższy mandat, nie muszą go z tego powodu dwa dni później trzepać na dworcu, gdy akurat ma przy sobie nielegalną substancję. Pomogli kupcowi naprawić wóz w drodze do miasta? Super, podziękuje im i może postawi obiad w pobliskiej gospodzie, niekoniecznie jednak musi prowadzić ten jeden sklep, gdzie za tydzień BG będą akurat robili ogromne zakupy. Pobili jakichś osiedlowych chłopaków na Żoliborzu? A to akurat ujdzie im całkiem na sucho, bo miasto jest ogromne, na co dzień mieszkają w innej dzielnicy i nigdy więcej tych ludzi nie spotkają.

W większości przypadków gdy jakiś BN ma z założenia być postacią epizodyczną, lepiej aby był świeży, nigdy wcześniej podczas przygody niespotkany.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

- Owszem, łatwo przesadzić więc to kwestia konretu jak mówisz @Fingard Konkretnej sesji, systemu, sytuacji itd. Ale to jak z wieloma elementami sesji. Kwestia indywidualnego doboru i odbioru, wyczucia itd. Dobrze dobrane bywa ciekawe i zaskakujące, nie dobrze dobrane wyłazi przesadyzm i budzi niesmak. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 16.09.2017 o 15:02, Obi napisał:

 Zdarzały mi się wpadki taki jak: przepotężne NPC, własne Mary Sue czy inne wytwory. One odeszły już w niepamięć. Praktyka nauczyła mnie, by mieć jakiś koncept roli NPC, a mam ich kilka.

Nie chcę się wtrącać @Obi, ale czy przypadkiem dalej nie tworzysz takich skubańców? Jedna taka cwaniara dalej biega w naszej sesji ;)

 

Cytuj

- Potężny sojusznik - Stosuję go raz na kilkanaście scen. Przeplata się tam, gdzieś między akcjami. Czasami uczy postaci graczy czegoś nowego. Jakieś przyjazne bóstwo czy coś. Oczywiście potężny sojusznik może stać się wrogiem(prawda,

 

Problem polega na tym, że ty jak kogoś stworzysz, kto ma w sobie przymiotnik "potężny", to z reguły nie ma opcji aby go pokonać. Oczywiście wtedy podnosisz mi tym ciśnienie, bo cały mój plan, wszystkie opcje jakie tworzę idą się walić. Mogę kombinować co i jak, ale wszystko i tak sprowadzi się do tego, że będę patrzył jak leją mnie po mordzie. No i (prawie) zawsze jest on jako wróg, więc już w ogóle mam przewalone :P

Edytowane przez manfret

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz