Ferr-kon

Regulamin - propozycje popraw

52 postów w tym temacie

@Selyuna, jak sama zauważyłaś - na jakimś etapie przestałaś się dobrze bawić, przy czym trochę czasu zajęło Ci zwerbalizowanie dlaczego. I o to właśnie chodzi. TY poczułaś się z czymś niefajnie. Jak zareagowałabyś gdyby na początku, w czasie, kiedy się jeszcze świetnie bawiłaś, ktoś przyszedł i próbował Cię przekonywać, że z sesją jest coś takiego i POWINNAŚ się czuć niefajnie, bo jesteś ofiarą w tej sesji, tylko nawet o tym nie wiesz? To jest ogromna różnica - pomiędzy uznaniem, że coś jest nie tak a jakimś protekcjonalnym "obrońcą" opowiadającym Ci, że coś jest nie tak ;) 

 

A z innych kwestii - w tym wypadku, jak rozumiem, problemem było to, że Twoja postać nie była zbyt pozytywnie postrzegana przez NPCów, tak? Natomiast motywacji związanych z jej seksualnością domyślasz się już sama? Jeśli tak, to rzecz jest zasadniczo kompletnie nie do wychwycenia. Bo o ile możliwe (zwłaszcza, że nie znam sytuacji) że preferencje łóżkowe postaci mają z tym jakiś związek, o tyle równie dobrze mogą nie mieć żadnego - odpowiedzialny za mniej lub bardziej powszechną niechęć może być jakiś kompletnie niezwiązany element charakteryzacji.

 

Ogólnie rzecz biorąc: oczywiście, zdarza się, że ktoś postanowi "moja postać/ten NPC nie lubi Xa bo ten jest czarnym homoseksualnym elfem parającym się magią" - bywa, że poglądy, przekonania i uprzedzenia postaci dyktują pewne sympatie i antypatie oparte na okolicznościach bądź tym kim dana postać jest. Mógłbym na przykład dość dokładnie powiedzieć, skąd brała się pewna skrywana niechęć niejakiego Illiana do niejakiego Alistaira (którego przecież praktycznie nie poznał). Ale to jednak raczej wyjątki niż norma - w praktyce najczęściej łapię się na tym, że moja konkretna postać (nie) lubi konkretnego NPCa i w najlepszym wypadku domyślam się, na jakiej podstawie uznałem, że są niekompatybilni i jedna chemia, jaką w perspektywie przed nimi widzę, to ewentualnie kwas ;)

 

No dobrze a teraz - bo zaraz Marass nas oboje udusi za offtopowanie (chociaż nie mam poczucia, żeby to specjalny offtop był): 

6 godzin temu, Selyuna napisał:

A Ferr już powiedział że nie będzie rzucał konkretami i tak jak nie zgadzam się z jego rozumowaniem i nie pochwalam takiego argumentowania z którego nic nie da się zrozumieć, tak szanuję go za konsekwentne trzymanie się swojego postanowienia mimo tylu prób wydobycia z niego o kogo i o jakie sesje chodzi.

Problem tu polega na tym, że bez konkretów (i, jak się okazuje, wbrew doświadczeniom większości wypowiadających się tu osób) to jest to takie ogólne oskarżenie z którym nawet nie ma jak polemizować - i teraz udowadniaj tu, że nie jesteś wielbłądem, Strefo :P No i część próśb o konkrety pod adresem Ferra nie dotyczyła jego doświadczeń "podaj nazwiska i sesje" tylko jego oczekiwań/propozycji "powiedz, co konkretnie chciałbyś zobaczyć w regulaminie, co lepiej spełniałoby swoją funkcję niż to, co mamy obecnie".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie, Eli.

Jeśli dobrze kojarzę to nie wypowiedziała tu się ani jedna osoba, która popierałaby propozycję zmian Ferra. 

Sama kilka razy pisałam co sądzę o takich zewnętrznych "interwencjach". Myślę że takie zapędy świadczą o ogromnej arogancji a osoby które takie rzeczy robią czy robiły powinny się wstydzić a nie czuć dumne. Nasze postrzeganie jest ograniczone do naszej subiektywnej perspektywy, tworzymy interpretacje które są pośpieszne i źle jest działać na podstawie niepełnych informacji. 

Natomiast nie zgadzam się z tą całą argumentacją z "robieniem z kogoś ofiary". To jednotorowe myślenie, nie wyczerpuje tematu, a w moim przypadku tak jak pisałam bawiłam się super i to co opisałam nie było dla mnie na żadnym etapie interpretowane jako "w tej sesji dzieje się coś nie tak" czy "ze mną jako graczem dzieje się coś nie tak". Zresztą takie czynniki nigdy by nie spowodowały że zrezygnowałabym z jakiejkolwiek sesji.

A te kilka miesięcy później to jeśli wyraziłam się niejasno - było po zakończeniu grania. 

 

I nie, nie obracaj tego w tak trywialną sprawę jak "nie lubili mojej postaci". Myślę że zdajemy sobie sprawę że na sesję wpływa wiele czynników, również pozasesyjnych. 

Oraz to ile osób się tutaj wypowiada nie zmienia faktu że można siedzieć w czymś bardzo niefajnym i tego nie widzieć ani nie odczuwać, tylko się tym jarać i to uwielbiać oraz wszystkim takiego pbfa (czy cokolwiek innego) chwalić. I... Tyle bo nikt nam przecież nie będzie mówił co i jak mamy prowadzić albo grać. Ale też nie możemy uznać że istnieje jakaś obiektywna strefowa rzeczywistość tylko dlatego że kilka osób tak mówi albo wystarczająca ilość się odezwała. Robimy rzeczy które ocierają się o dyskomforty, wielu z nas właśnie tego szuka, rozgrzebujemy psychikę co przypomina często próbę naprawiania szwajcarskiego zegarka młotkiem. 

Nie powiem "kto nigdy nie czuł że przesadził jako MG i przez to gracz ucierpiał, niech pierwszy rzuci kamień", bo bym nie rzuciła. Gdzieś zresztą nadal tu jest artykuł Marty w którym wspomina jakie preludium dostała w mojej sesji ("Ścigając Blask" żeby nie było że bez konkretów). Jeden stawia przed graczami zadanie które wymaga zabijania zzombifikowanych niemowląt ("Vampire Slayers" Vraia) i może się nad tym nawet nie zastanowić, drugi jak ja pewne rzeczy przemyśliwuje pod kątem "jak wywołać mocną reakcję emocjonalną" a potem musi graczowi zabrać postać bo na skutek szoku podjęła fatalną decyzję (postać Shae w "Ścigając Blask"). W tym miejscu z góry proszę moich graczy (obecnych, przeszłych i niedoszłych) żeby się nie wypowiadali o moim prowadzeniu. Młoda i głupia byłam.

Edytowane przez Selyuna
gramatyka Yody

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz