smok burzy

Akt I Pierwszy krok ku ciemności (Nowa sesja ) (smok burzy)

94 postów w tym temacie

Wszystko zaczyna się w małej osadzie, Gdzieś na skraju iglastego lasu . Za drewnianą barykadą 

widniały niewielkie domki rozłożone wokół rynku . Na nim wyróżniały się takie budynki jak kuźnia

Karczma czy gdzieś dalej kościół. życie w osadzie toczyło się własnym rytmem ludzie byli zajęci 

swoimi sprawami. Urzędnicy w ratuszu na północnej części rynku liczyli zbiory na zimę. Rolnicy pracowali 

na niewielkim polu. A wojownicy pilnowali barykady. W tym samym czasie kilku ludzi zaczynało swój dzień

 

Beul 

Wstałeś o brzesku nadal mając w pamięci wydarzenia nocy z przed kilku dni rany zdołały się zasklepić jednak 

słyszałeś że Gordryk wrócił z polowania i raczej nie będzie zadowolony jak się dowie co wtedy zaszło.   

można było się spodziewać kłopotów. Ale na razie mogłeś się zając pracą jako że miałeś dar mogłeś nie nażekać 

na pieniądze ale wolałeś się z tym kryć. 

 

Sadomir 

Przechadzałeś się aktualnie po placu miałeś za zadanie pilnować porządku 

w mieście. Potwory grasowały zarówno poz osadą jak i w niej. A nie 

wiele się różniły na szczęście miałeś przy sobie kuszę i swoją pałkę  

w dzielnicy przy murze wiedziałeś że musisz mieć się na baczności nigdy 

nie wiadomo co może się przydarzyć człowiekowi w tej części osady a już zwłaszcza 

stróżowi prawa 

Edytowane przez Nyx

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sadomir

Przechadzałem się jak co dzień po placu, praca nie sprawiała mi żadnej przyjemności. Oczekiwaniami, którą obarczyłem tą rolę całkiem mnie zawiodła, nie tego się spodziewałem. Codzienna żmudna robota, gdzie trzeba było rozdzielać wiecznie kłócących się obywateli. Dlatego też nie podchodziłem do tej pracy z zapałem, a przymusem.
Czeka mnie kolejny męczący dzień jako strażnik, właściwie już nie pamiętam co skłoniło mnie do tej roboty gdybym wiedział na co się porywam to... nigdy bym z tej okazji nie korzystał. W sumie nie muszę martwić się o utrzymanie.
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Beul
 

     - Heh ciekawe czy ci się dostanie za to wszystko - Powiedział głos w mojej głowie a ja sam go zignorowałem, mam tego dość, muszę się go jakoś pozbyć... Ruszyłem do mojego składziku i zaaplikowałem sobie dawkę ziół... Po czym założyłem na siebie to co zawsze i ruszyłem w stronę tutejszego kucharza, muszę odebrać moje mięso i jak najszybciej wyruszyć na dłuższą wyprawę, nie mam zamiaru czekać aż Godryk wypruje mi flaki, za to że nie potrafiłem opanować swojego umysłu. Założyłem kaptur na głowę, łuk i strzały zostawiłem w domu a do pasa przytroczyłem moje noże i tak ubrany ruszyłem do mojego dzisiejszego celu.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sadomir 

Zauważyłeś dwie ciekawie rzeczy pierwsza to taka  Gordryk twój kumpel ze stanu wysokiego miesięczna przyszedł do tej dziury 

druga to taka że miał miecz... to powiano wzbudzić zainteresowanie każdego strażnika  

 

Beul 

Droga do kucharza minęła ci bez zbędnych przeszkód jednak w odali widziałeś Gordryka który mierzył cię wzrokiem 

Czułeś że to może się źle skończyć nie miej jednak byłeś już przy kucharzu.

Edytowane przez smok burzy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sadomir

Widząc Gordryka mojego starego druha od razu poczułem się pobudzony. Cieszyłem się, że ten dzień nie zakończy się tak samo żmudnie jak pozostałe. Podchodzę do niego i uśmiechęty mówię do niego.
- Gordryka! Co tam u ciebie słychać?!
Widocznie cieszę się, że go widzę

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Beul
Spuściłem wzrok i ruszyłem przyśpieszonym krokiem do kucharza. Wszedłem szybko do środka
- Halo jest ktoś przyszedłem po swoje zamówienie...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gordryk 

Zimne wieści odparłem . Spokojnie Honnor mojej siostry naruszył Baul i

stąd ten miecz. W dodatku mówią coś że złajdaczały się Sadomir 

zrobiła coś głupiego na tym festiwalu? kiedy mię nie było 

 

Sadomir 

Obraza kapłaństwa szlachty i płomienia podpada pod rzeczy głupie.

Prawdopodobnie tak ale czy nie długo robiący interesy z Boriaszem 

Gordryk chciał o tym wiedzieć  może występ wcale nie uraził starszej 

daty szlachcica 

 

 

Beul

 

Kucharz dowiedział szybko Jest gotowe czekało specjalne na pana 

Edytowane przez smok burzy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Beul
Wziąłem trzy kawły suszonego mięsa i podziękowawszy kucharzowi i szybkim krokiem ruszyłem do swojego domu, po tym co zrobiłem na pewno Godryk będzie chciał walczyć, a ja nie chce ranić znajomemu krzywdy... Szybko udałem się do swojego domu.

 

Edytowane przez WojtaSenpai

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sadomir

Mój entuzjazm nieco opadł, kiedy się dowiedziałem właściwie na co był mu miecz.
- Słuchaj Gordryku szanuję Cię, ale nie chcę widzieć tutaj żadnych bójek przynajmniej nie tutaj, nie w mieście. Jeżeli tak się stanie będę musiał zainterweniować, a tego chyba obydwoje nie chcemy. 
Niech Cię Gordryku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gordryk 

Nie bójka ale pojedynek taki do trzeciego zranienia. Too chyba legalne po za tym 

to zbok skopię mu dupę i nuczy się trzymać łapy przy sobie. Odparłem szybko 

Beul! Krzyknąłem .Mam do ciebie sprawę!  

 

Sadomir 

Pojedynki toczyło się odpowiednio to pierwszej drugiej lub trzeciej krwi 

zleżało to od stopnia obrazy Gordryk musiał być naprawdę wyrzony skoro 

chciał aż trzech zranień większości ludzi wystarczało jedno. 

 

Beul 

Gordryk nie odpuszczał ale przynajmniej głosy ucichły na razie 

czułeś że ucieczka nie ma sensu. Może jednak uda ci się z nim 

dogadać ? W końcu to nie twoja wina tylko Azazela Gordryk na 

pewno zrozumie.  

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Beul
Zatrzymałem się w przed kroku i odwróciłem na pięcie... To już mój koniec... Nawet jak mu powiem że to wina Azazela to ponownie wyślą mnie do tych święto jebliwych pajaców... Nie chce tam znowu trafić... Schowałem mięso do plecaka i spojrzałem na starego przyjaciela. Z daleka widziałem przytroczony do jego ramienia miecz... Westchnąłem ciężko i ruszyłem w jego stronę.
     - Godryk, zanim cokolwiek zrobisz musisz wiedzieć jedno, nie zrobiłem tego umyślnie, o ile wogulę mogę powiedzieć, że to ja zrobiłem... - Uniosłem ręce w geście poddania się i szedłem powoli w stronę szlachcica.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gordryk 

Spojrzałem na Belula zbity z tropu.Przez chwilę patrzyłem na niego badawczo 

-Co się stało? Zapytałem chłodno 

Edytowane przez smok burzy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sadomir 

Odpowiedziałem nie za bardzo przekonany Gordrykowi.
- Tylko podejdź do tego spokojnie, bo już widzę, że przesadzasz.
Obserwuję sytuację.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Beul

Wiedząc że jest przy nas strażnik mogłem być pewien że Godryk mnie nie ukatrupi, ale czy to działało w obie strony..? Zacząłem się zastanawiać czy aby dobrze postąpiłem i nie spierniczyłem z tond puki mogłem. 
- Nie strugam, tylko jestem... Po prostu błagam przeproś ode mnie siostrę... Ja jej uratowałem dwa razy życie w ciągu jednego dnia, ty mi odpuść ten jedyny raz - Powiedziałem z kamienną twarzą, nie potrafiłem wykrzesać z siebie ani krzty emocji...   

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gordryk 

Spojrzałem najpierw  na strażnika potem na szamana.

-Ty  próbujesz ze mnie zrobić głupca? zapytałem przerywając mu połowie wypowiedzi 

! PO TYM JAK OBMACAŁEŚ LUCJĘ ! powiem ci co się stanie  będziemy walczyć do trzeciej krwi! 

na placu wstaw się tam jeśli się nie boisz. 

 

 

Lucja 

 

Szłam właśnie do pracy kiedy mijałam grupkę swoich znajomych 

pomachałam do nich po czym szybko ruszyłam w stronę ratusza.

 

Edytowane przez smok burzy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Beul
No trudno nasze dni są policzone dzięki Azazel 
Nie ma za co a o co chodzi?, Nie nic nic tak tylko Aqua jakieś pomysły.
Uciekać? NIe mamy szans z godrykiem przez tego praczłowieka w twoim zakłutym łepku mamy teraz zdrowo przesolone
Fajnie dzięki coś jeszcze do powiedzenia przed śmiercią? Cisza... Ruszyłem na plac gdzie stanąłem naprzeciwko starego przyjaciela i wyciągnąłem oba noże.
- Na prawde nie chce tego robić...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sadomir 

Ehh... jak zwykle coś musi się psuć..
Zwróciłem się po cichu do Beul'a.
- Staraj się to przeciągać, a może coś wymyślę.
Po czym udałem się do domu Gordryka o ile wiedziałem gdzie mieszka.

Edytowane przez PoloxDisc

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

 

Sadomir 

Gordyk siedział przed drzwiami czyszcząc miecz miał na sobie jeden z lepszych 

płaszczy. A w w jego oczach dało się dostrzec determinację. Kiecdy tylko cię zobaczył 

pomachał ci ręką i odparł -Zamierzasz mnę podtrzymać Sadomirze a może chcesz reprezentować 

Beula ?  

 

Beul 

Kiedy czekałeś tak na swój los zważyłeś Lucję idącą w kierunku 

ratusza poznałeś ją nawet w masce. Jednak ona zdawała cię nie poznawać 

albo co bardziej pewne na co wskazywał przyspieszony krok nie chiała z tobą 

rozmawiać. Teraz weź ją teraz! Rzucił Azazel 

Przeproś ją. Doradziła Aqea   

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Beul
Przeproś ją teraz bo nie będzie innej możliwości przed śmiercią... Powiedział autentycznie poważnie Aqea. "Jeszcze raz powiesz coś o mojej śmierci to się zabije" Powiedziałem w myśli i podszedłem do Lucji.
- Lucja... wybacz mi nie wiem co się w tedy zemną działo... - "Ty wiesz co..." stwierdził Azazel w mojej głowie. Odwróciłem się zaaplikowałem dawkę ziół i wróciłem do dziewczyny... więcej ich nie mam... muszę się pilnować - Naprawdę wybacz, jeszcze dzisiaj wyruszam nie będziesz już musiała na mnie patrzeć - stwierdziłem sucho i przyklęknąłem lekko po czym wróciłem na środek placu.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sadomir

Reprezentować Beula? Dobre sobie..
Odpowiedziałem Gordrykowi.
- Dobrze wiesz jak beznadziejny jestem w walce, jestem jedynie tylko dobrym kusznikiem. Nie będę mieszał się w wasze sprawy.
Westchnąłem, po czym oglądałem dalszy przebieg wydarzeń.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sadomir 

To po coś tu przylazł ? Zapytał mieszanin 

A z resztą idę do niego niech się dzieje co chce.

Odparł po czym skierował się na plac 

 

Beul 

Lucja spojrzała na ciebie zmieszanym wzrokiem po czym odparła 

Ja też nie wiem.  Odparła po chwili. Po czym jescze raz na ciebie spojrzała

i kiedy się oddaliłeś odparła cicho  Dziwak 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sadomir 

To po coś tu przylazł ? Zapytał mieszanin 

A z resztą idę do niego niech się dzieje co chce.

Odparł po czym skierował się na plac 

 

Beul 

Lucja spojrzała na ciebie zmieszanym wzrokiem po czym odparła 

Ja też nie wiem.  Odparła po chwili. Po czym jescze raz na ciebie spojrzała

i kiedy się oddaliłeś odparła cicho  Dziwak 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sadomir

- Gdzie jest Alicja? Musi to zakończyć zanim dojdzie to niepotrzebnego pojedynku.
Jako strażnik miasta zaniedbuje obowiązki dla czegoś takiego, obym tego nie żałował.
- Pogadaj z nim jeszcze na spokojnie, to nie musi się tak skończyć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Beul
Patrzałem w stronę domu Godryka... Zbliżał się w moją stronę wystrojony jak paw. Sprawdziłem czy mam swoje sztylety i czekałem na pierwsze słowa szlachcica.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gordryk 

Niech ci będzie.  Rzuiłem w stronę Sadomira 

po czym dostrzegłem obiekt swojego gniewu 

Sadomir nalega na negocjacje. Odparłem spokojnie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz