Nadia

Wywiad z wampirem (Nadia)

25 postów w tym temacie

Dam ci wybór, którego ja nigdy nie miałem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No to zaczynamy! 

Pierwsza uwaga do podczytywaczy o ile takowi się znajdą: na razie porobimy ustalenia, skrystalizujemy naszą bohaterkę, a sama sesja zacznie się w okolicach nowego roku.

 

To co mamy o bohaterce już:

Postać urodziłaby się w Austrii, w XIV wieku, i żyła w trakcie epidemii Czarnej Dżumy. Jeszcze przed wybuchem zarazy, a raczej przed jej rozprzestrzenieniem się na te tereny w swej przerażającej sile, dostałaby się do służby u jednej magnatki. Dzięki temu zyskałaby jakikolwiek wgląd w życie szlachty. Swoją pracą utrzymywała byt młodszej siostry, jaką miałaby na wychowaniu po śmierci rodziców. Miałaby około 20 lat, kiedy nastąpiłby Embrace.

 

@Zell:

 

Pierwsze pytanie: dlaczego akurat Austria? Bo data to typowe mroczne wieki, ale co Cię skusiło akurat na monarchię Habsburgów?

Dwa: Poproszę imię i nazwisko naszej bohaterki + avek jeśli go masz. :)

Edytowane przez Nadia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

1) Austria podyktowana jest... wieloma czynnikami. Po pierwsze - przyszłe Austro-Węgry, w których nie tylko działo się mortalowo, ale także już sobie wyobrażam węgierskie Tzimisce wraz z austriackimi Tremere. XD Do tego kwestia całego konfliktu z Imperium Osmańskim. Wiem, że to nie te lata, ale powód to powód, a wciśnięcie się w takie rejony, które będą płonąć... to przecież prosi się i wybór. :3 Tak czy inaczej te dwa Klany obok siebie siedzą i teraz, to sprawa jest, lekko mówiąc, napięta. Inna kwestia, że jeszcze nie grałam w tych rejonach. Najwyższy więc czas poszerzyć horyzonta!

 

A data... ta postać przez wieki i tak stara będzie, jak na swoje pochodzenie, więc wolałam odmłodzić... bardzo. :D A do tego Czarna Śmierć.

 

2) Zita Taube 

 

caitiff.jpg

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To mamy śliczną Zitę.

 

Co się stało z jej rodzicami, jak umarli, czym się zajmowali? Jak ma na imię i lat ma młodsza siostra?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Młodsza siostra nazywa się Agnes, ma około 11 lat.

 

Matka Zity, jako i jej córka, pracowała jako służąca i też pomogła córce dostać pracę (przecież sama zarabiać nie będzie).

 

Ojcostwo Zity nie jest pewne, jej siostry już bardziej. Zita nigdy ojca nie poznała, choć ma przypuszczenia, że jej matka, związawszy się romansem ze swoim pracodawcą z innego miasta, zaszła właśnie z nim w ciążę i dlatego musiała opuścić poprzednie miejsce zamieszkania, żeby broń Boże nie spowodować skandalu. Agnes natomiast jest córką furmana, z którym zamieszkała matka po zmianie miasta. Matka zmarła cztery lata temu gruźlicy, zaś ojczym nie będąc zainteresowanym żadną z córek - odszedł bez skrupułów, ale możliwe, że dorwała go Czarna Śmierć w drodze do lepszego bytu - a przynajmniej taką nadzieję żywi Zita.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Właśnie dokształcam się na wiki i z tego co widzę Austria to część składowa Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Musimy pamiętać, że jesteśmy w epoce rycerzy, bitwa pod Grunwaldem jeszcze przed nami (nie żeby miała jakieś znaczenie dla Zity, to po prostu punkt odniesienia). Podobnie zresztą przed nami jeszcze Czarna Śmierć, oczywiście miasta włoskie już borykają się z zarazą, panika powoli zaczyna się udzielać, ale choroby w kraju jeszcze nie ma. 

 

Czyli matka Zity, będąc w ciąży z bękartem, nie usunęła jej, ani nie podrzuciła dziecka do przytułku. Dlaczego? Była taka religijna czy ze zgoła innego powodu? Jaki to miało wpływ na jej stosunek do Zity? Furman, póki występował w życiu dziewcząt jak je traktował? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Możliwe, dla mnie liczenie to niezrozumiała sztuka. :D

 

Po pierwsze faktycznie, była dość religijna, jak i było ciężko jej podjąć decyzję o usunięciu z powodów sumienia. Oczywiście podrzucić by mogła, ale w momencie, gdy otrzymała "zapomogę" od ojca Zity (nie tyle co na dziecko, a co dla zamknięcia ust matki), miała fundusze, z którymi mogła przez pewien czas być zabezpieczona pieniężnie i z bękartem. W sumie główną rolę zagrała tu właśnie miękkość sumienia kobiety oraz otrzymane pieniądze.

 

Po drugie, matka nie była źle nastawiona do córki póki były pieniądze, ale gdy te się skończyły... Potrafiła nawet winić ją za sytuację, szczególnie gdy pojawił się nowy partner.

 

A po trzecie - furman nie poświęcał uwagi dzieciom, a szczególnie Zicie, której zdawał się nawet nie zauważać, w najlepszym wypadku. Swoją córkę przyjmował po prostu obojętnie. Obie dziewczęta natomiast czasami zaznały "ojcowskiej dłoni", gdy swoją obecnością zirytowały mężczyznę, chociażby chcąc czegokolwiek od niego. Furman do tego wciąż zwykł przypominać przybranej córce (kiedy zwrócił na nią uwagę), że nigdy chciana nie była.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czy Zita wie cokolwiek o swoim biologicznym ojcu?

Nazwij ich, matkę i furmana. 

 

I dlaczego Taube? Ktoś ma coś wspólnego z gołębiami w rodzinie? Dopiero kształtuje się zwyczaj używania nazwisk i to nie jest jeszcze takie automatyczne. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Matka - Lucia

Furman - Arthur

 

Taube - Dziad matki był gołębiarzem, jako i jego syn się tym parał.

 

Zita wie tyle, że pochodził z wyższej klasy społecznej i matka była u niego na służbie, a skoro odesłał ją z jakimś funduszem, to nie mógł być ubogi. Nazwiska czy nawet miejsca zamieszkania nie zna, jako że Lucia nigdy o nim mówić nie chciała.

 

ps. Jestem w trakcie czyszczenia Windowsa, bo zostawiając syf po aktualizacjach, uznał że nie musi go po sobie sprzątać. Komu trzeba dobrze pracujący dysk? Niech działa na 100%, jak NIC się z kompem nie dzieje... Tak, to już godzina, jak się z usuwaniem męczy. Przez to spowolnienie kończące się zawieszeniem prostej przeglądarki internetowej, nie byłam w stanie aktywnym, kiedy chciałam. Uruchomienie czegokolwiek było cudem, jak i przeglądnie stron. Wybacz. :( 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale co mam wybaczać? Nigdzie nam się nie śpieszy, a odpowiadanie na post w przciągu 24 godzin jest więcej niż zadowalającym tempem. :)

 

Dobra, to o rodzinę nie mam chyba więcej pytań, czas zastanowić się nad innymi elementami. 

Ale wpierw ja: Zita wpierw pracowała tam gdzie jej matka, jednakże rok po jej śmierci w gościnie u jej dotychczasowego państwa był poważany rycerz z rodziną. Tam zauważono podobieństwo młodszej córki rycerza do Zity i na życzenie tejże panny nasza bohaterka przeszła na jej służbę. Nie są oczywiście identyczne, nikt normalnie nie pomyliłby wymuskanej, delikatnej damy z służącą o spracowanych dłoniach. Sformułowanie "na życzenie" też jest pewnym niedopowiedzeniem, rycerz chciał zadośćuczynić życzeniu ukochanej córeczki, więc dotychczasowy państwo oddali ją jak rzecz i nikt o zdanie się jej nie pytał. 

 

Tak Zita zawędrowała ze swym nowym państwem do Wiednia, gdzie została osobistą służącą panienki, a jej siostrzyczka na miarę możliwości pomagała w kuchni. Dla Zity to była dobra wymiana, awansowała z podrzędnej pomocy kuchennej na osobę zaufaną i to w wielkim mieście. Jej panienka to osoba bardzo sprytna i ambitna, która świetnie udaje cnotliwe i religijne dziewczę. Jest wymagająca, ale podległych sobie ludzi traktuje dobrze świadoma tego ile oni wiedzą. 

 

Zadanie dla Ciebie: nazwij Rycerza, jego małżonkę, dwie córki i syna. 

 

Chcesz coś dodać do tego co opisałam wyżej? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Rycerz - Aldric

Jego małżonka - Carolin

Starsza córka - Franziska

Młodsza córka - Valeria

Syn - Heinrich

 

Co do tego wyżej... Jaki byłby stosunek reszty familli do Zity? Pewnie nie zauważali póki pod nogi nie wchodziła lub nie była w okolicy, aby móc od niej czegoś chcieć. :D 

 

Się udało z lapem! Problemem była jednak gigantyczna aktualka, która nie chciała przetrybić przygotowywania systemu i dysku przed instalacją! Ogólnie to dopiero po 6 rano zakończono instalację po resecie... x_x A wielkie to było, funkcje systemu zmieniało... Ale teraz wszystko działa dobrze! <3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Aldric Grafenegg, nazwisko ma od rodowej siedziby, którą niestety zgodnie z prawem i zwyczajem odziedziczył jego starszy brat Joachim.  Posiadłość w Wiedniu (która dla wielu byłaby spełnieniem marzeń) wcale nie zaspokaja ambicji Aldrica, który czuje, że chce zdecydowanie więcej od życia i osiągnie to za wszelką cenę. Słabością rycerza jest jego najmłodsza córka Valeria, której każde życzenie spełnia z ochotą. Syna chowa surowo, acz z dokładnym namysłem, a na starszą córkę nie lubi nawet patrzeć. 

 

Carolina to niegdyś ponoć piękna kobieta, której uroda zabrał czas, trzy ciąże i przede wszystkim cierpiętniczy tryb życia. Kilkanaście lat temu zwróciła się całkowicie ku duchowej sferze życia lekceważąc świeckie jego aspekty. Codziennie uczestniczy w mszy świętej, przestrzega ścisłych postów, przywdziewa włosiennice, gdy nie ma gości i, wedle plotek służby, odmawia już mężowi dostępu do małżeńskiego łoża. Planuje poświęcić Valerię życiu zakonnemu uznając, że jej uroda powinna służyć Bogu.

 

Jaśniepaństwo nie zauważają faktycznie za bardzo Zity, póki wszystko działa i jest zrobione służba ich nie interesuje.

 

Franziska to pierwsze dziecko rodziny Grafenegg. W wieku kilku lat dopadła ją ospa, którą ledwo przeżyła i która oszpeciła jej twarz brzydkimi bliznami. Ta wysoka, dość niezgrabna, brzydula jest inteligentna i mądra, acz brakuje jej przebiegłości. Najlepiej wyedukowana ze wszystkich dzieci (uczestniczyła chętnie w lekcjach Heinricha) najlepiej się czuje w otoczeniu ksiąg, do których ma jednak z racji płci, dość ograniczony dostęp. Bywa złośliwa i dość często ostrze złośliwości wymierzone jest w Zitę, która nie tylko przypomina śliczną siostrę, ale i miłość jaką darzy ją ojciec. 

 

Heinrich - to jedyny syn i dziedzic rodu. Przystojny młodzieniec, niedawno pasowany na rycerza, lubujący się w machaniu mieczem, zawodach i turniejach, marzący o tym, by się wyrwać z domu przygniecionego religijną obsesją matki. Wychowany wedle rycerskich kodeksów zawsze miły i uprzejmy, choć nie tak inteligentny jak siostry, najbardziej z całej trójki otwarty i przyjemny w obyciu. Także w kontaktach z służbą. Od niedawna zdaje się bardziej zauważać Zitę, często wpada na nią w miejsca gdzie noga panicza nie powinna stanąć. 

 

Valeria - o Valerii już było, śliczna jak aniołek dziewczyna pozująca na pokorną, bogobojną dziewicę. To ona po ojcu odziedziczyła ambicję i wygląda na to, że stanowczo nie w smak jej plany matki i samotne, zakonne życie. W obyciu jest miła i przyjemna, chociaż jak ktoś zna ją dłużej (Zita, Franzeska) może zauważyć, że ludzi traktuje instrumentalnie. Zita, jako osoba zaufana, jest często wtajemniczana w plany oraz troski Valerii. 

 

Jaki ma Zita stosunek do poszczególnych członków rodziny? Co o nich sądzi?  

Edytowane przez Nadia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Aldric - Im mniej kontaktem z panem domu - tym lepiej. Zita nie ufa tej osobie, której zawsze wszystkiego jest za mało. Czy nie posiada już wystarczająco w życiu? Obawia się go, a raczej tego, do czego może się posunąć choćby i z błahego powodu. Czuje obrzydzenie w jego kierunku, gdy ten widocznie okazuje niechęć starszej córce, najwyraźniej nie licząc się z nią - jak i zapewne z wieloma innymi, ale im mniej zwraca uwagę na służbę... tym lepiej i dla Zity, której ta uwaga zbędna.

 

Carolina - sposób życia, jaki obrała pani domu, z biegiem czasu zaczął coraz bardziej niepokoić Zitę. Dziewczyna nie rozumie tego wyboru acz jest daleka od potępienia go, choć czy powinien on być tak praktykowany, aby wpływać negatywnie na rodzinę? Brak zainteresowania służbą ze strony kobiety jest przyjmowany z niemym zadowoleniem przez Zitę, wykonującą polecenia i nie chcącej niczego więcej od pani, jak tylko obojętności.

 

Franziska - mogłaby nawet polubić starszą córkę Aldrica i Caroliny, gdyby ta powściągnęła swój kąśliwy język. Złośliwości jakimi potrafi zaatakować Zitę bywają na tyle bolesne, aby służka wolała skryć się przed Franziską niż się narazić na te słowa. Rozumie, iż to pewnie narodziło się ze stosunku ojca, ale z drugiej strony pasierb Zity także jej dobrze nie traktował, a wątpiła, aby Aldric uderzył kiedyś córkę, jak i Arthur zwykł. W przeciwieństwie jednak do ojca nie cechuje się chorą ambicją, co sprawia, iż służka po prostu w ciszy znosi złośliwości, jednocześnie traktując je jak nieprzyjemność, nie zaś zagrożenie.

 

Heinrich - podejście tego młodzieńca potrafi sprawić, że Zita się speszy, a i zdarzyło się jej musieć skryć rumieniec. Nie jest przyzwyczajona nawet do w połowie podobnego zachowania w stosunku do niej i to kiedy okazuje je ktoś statusu Heinricha. W takich sytuacjach czuje się zagubiona, bo choć miło jest, gdy ktoś kto jest lepszy z urodzenia tak potraktuje ledwie godną zauważenia służącą, to jak ona powinna na to odpowiednio zareagować, aby nie przysporzyć sobie i siostrze kłopotów? Niemniej, mimo skrępowania, jest to osoba, którą Zita darzy największą sympatią z tej rodziny.

 

Valeria - Zita wie, że trafiła dobrze, bo choć obawiała się, iż podobna do niej panienka będzie nieprzyjemna dla swojej służki, okazało się odwrotnie. Nie, to nie tak, że były przyjaciółkami. Pochodziły z innych światów i mimo podobieństwa wyglądu, miały inne doświadczenia. Ku niepokojowi Zity, jej pani przypomina jej czasem swojego ojca, a plany z jakich się dziewczynie zwierza nie zawsze napawają ją optymizmem. Czasami próbuje delikatnie zmienić zdanie Valerii, ale do tej pory była zbyt zestresowana próbami, aby zmusić się na jakiekolwiek stanowcze słowa. Z dwóch sióstr, gdzie starsza traktuje Zitę gorzej, bo jej młodszą przypomina, to Valeria jest najbliżej do polubienia.

 

Chociaż Zita woli Heinricha i Valerię od reszty, to i w ich przypadku stara się zachować raczej bezpieczny dystans oraz spełniać rolę przypisaną służacej. Kim w końcu jest, aby pozwolić sobie na inne podejście wobec możnych?

Edytowane przez Zell

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Powoli kończymy z listą npców. Zostały nam w gruncie rzeczy dwie osoby.

 

Jedna z nich to klucznica, kobieta zarządzająca służbą, a druga osoba... Druga osoba to ktoś z jakiegoś powodu ważny dla Zity. 

 

 

Nazwij i opisz proszę te osoby, a także ich stosunek do Zity. :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Założyłam temat na kartę postaci i npców. W wolnej chwili zrób mechanikę wampiryczną Zicie (do fabuły najbardziej potrzebuje pokolenia i dyscyplin) i wklej do tematu wraz ze wszystkimi fabularnymi rzeczami, które ustaliłyśmy. Później sama już popisze posty z npcami. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Uh, zlagowałam trochę, ale jestem i działam, a że taki okres... to może nikt nie zauważył mego braku. :D

 

Zacznę od końca, odnośnie tej karty kropkowej. Skoro mam ją przygotować tak, aby odzwierciedlała kroki malutkiego Bezklanowca, to będzie zabawnie. :D Obadałam sobie na szybko co tam jest w PL wersji Dark Ages (nie wiem czy ten podręcznik to 2 edycja czy Revised, ale nie ma teraz znaczenia) i dwie sprawy (a nawet trzy!) mnie zainteresowały.

 

1) Bardzo ubogi jest tu wybór Natury i... Postawy. Czy jest możliwość zabrania jakiejś z niepolskich źródeł? Ofc, tłumaczenie załączę, jeżeli taka wola!

2) Wybór Wad i Zalet to najlepszy moment tworzenia postaci. Uwielbiam to! Samo wybranie jakiejś słodkiej fabularnie wady pisze w głowie historię! Jeżeli chcesz i je teraz zawrzeć to zakładam, że w razie czego po prostu będziesz doprowadzała do momentu uzyskania tychże? W końcu niektórych z nich nie ma się jako mortal, a i wcale starym wampirkiem być nie trzeba. Nawiązując też do punktu drugiego - NIE czytałam jeszcze co ta wersja oferuje, ale zapytam tak przy okazji o możliwość korzystania ze źródeł innych, z dołączonym tłumaczeniem? 

Dla jasności - nie zależy mi na dopakowaniu kropkami, ale kiedy przede mną stoją wady z wampira i ich konsekwencje... ślinię się jak ghul na głodzie widzący krwawiącego pana. :swistak:

3) Rozumiem, że wybór Dyscyplin i ilości kropek w nich odzwierciedla jakiś stan "później"?

 

Odpowiedź na kwestie fabularne z twojego pierwszego posta załączę pewnie dziś!  //done!


ps. o rany, wyglądam jak jakiś munchkin po prostu, no nieee... ;(

 

 *idzie szukać memów z Edwardem*

 

EDIT

Klucznica: Ponad trzydziestoletnia Herta musiała zostać specjalnie wyszkolona do zarządzania innymi. To nie tak, że ta kobieta z perwersyjną wręcz przyjemnością pokazuje swoją wyższość i władzę nad służbą (a przynajmniej są to te rzadkie momenty), choć Zita jest pewna, iż uważa się za taką osobę. Jest szalenie obowiązkowa i to przekłada też na wymagania wobec sobie podległych, a nikt kto służy w tej posiadłości nie chce zostać ofiarą jej donośnego wyrażania swojego oburzenia... a może ono przybierać różne formy przez cały dzień nawet. Nie byłoby to szczególnym problemem, gdyby nie jej natura łaszącej się suki do nóg pana rodziny. Wygląda na to, jakby próbowała ona wdać się w łaski, a złośliwi szepczą, iż już grzeje mu łóżko, gdy żona Aldrica odmawia różaniec.

 

Herta uważnie obserwuje młodą Zitę, której pojawienie się było jakimś dziwnym zrządzeniem losu. Zważając, że jest ona osobistą służącą najukochańszej córki Aldrica, klucznica z wielką chęcią dokłada starań, aby dziewczyna doskonale rozumiała jak ważne jest wykonywanie odpowiednio poleceń, a co więcej - idealne ich wykonywanie. Potrafi wytykać Zicie błędy trywialne lub wręcz niezauważalne dla nikogo innego poza Hertą. Nieważne jak została wykonana przez Zitę zlecona praca - nigdy nie będzie ona wystarczająca, o czym służka szybko się przekona. Możliwe jest też, że doniesie ona Aldricowi o cięższym przewinieniu kogoś, kto służy jego młodszej córce... nawet jeżeli sama Valeria nie przyłożyłaby do tego wagi.

 

Dieter: Siwiejący już Dieter, którego najłatwiej spotkać w bibliotece, pojawił się lata temu w posiadłości, aby nauczać pańskie dzieci i dzięki szczodrości pana posiadłości, wciąż może w niej mieszkać. Jest spokojnym człowiekiem, który zdaje się nigdy nikomu złego słowa nie powiedział... a na pewno Zita nie poznała go od tej strony. Niezależnie od tego, co ten mężczyzna myśli - zostawia to tylko dla siebie, nie okazując powierzchownością nawet nuty złości czy choć zniesmaczenia. Kiedy ma chwilę dla siebie, potrafi zaszyć się z lekturą i z nią spędzić cały dzień. Dla Zity jest ewenementem, kiedy dla niej mężczyzna - "ojciec" - kojarzy się jedynie z pasierbem lub tym, dla którego liczyła się tak niewiele, że najwyraźniej bez żalu wyrzucił jej matkę, gdy zaszła z nim w ciążę. Wie jednak, że nigdy czasu nie cofnie i Dieter nie zostanie jej rodzicem, więc nie okazuje mu więcej jak tylko cichej sympatii. On natomiast choć zdaje się być pozytywnie nastawiony do niej... to przecież taki jest dla każdego prawda...? A może jednak trochę bardziej ją ceni niż innych...?

Edytowane przez Zell
Uzupełnienie fabularki

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak, mechanika jak najbardziej jest na później. I spokojnie możesz sięgnąć we wszystkich aspektach po inne źródła jak załączysz tłumaczenie. :-) a jak jakaś wada czy zaleta nie będą mi pasowały dam znać i się dogadamy. :-) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ok, jutro sobie kartę zrobię i w razie czego mi na PW prześlesz swoje "ale", jak i ja wyślę ci ewentualne tłumaczenia. :) Dorzucę też to cośmy tu ustaliły jak chciałaś.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Fabularkowe ustalenia stąd zredaguję i wrzucę jak do domu wrócę, bo muszę się przygotować jeszcze do boju o rentę! Niemniej mechanikę wrzuciłam, jak coś podejrzane w niej, to daj znać. :D 

Edytowane przez Zell

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przekleiłam ustalonych npców. Poważnie zaczynam myśleć nad przygodę, szkielet pomysłu mam teraz muszę go ubrać w odpowiedni detale. I tytuł, tytuł też mam. W sumie założę już temat, co sobie będę żałować. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja swoje już całe wrzuciłam co było trzeba i teraz czekam cierpliwie acz w pełnej ekscytacji! :tanczy:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To zaczynamy. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

YAY! Szczęśliwam bardzo to i odpisałam w trybie błyskawicznym, bo czemu nie! :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pisanie na komórce takiej ilości tekstu na forum to trauma, szczególnie gdy raz trzeba go odtwarzać, bo się przypadkiem skasowało. ;(

 

Aaaaleee... pora popsuć humor komuś innemu niż słodkiej Zicie, niech się ona też odstresuje na kimś! 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jestem w domu. Odpiszę dziś. Przepraszam za obsuwę... :( 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz