Aquaman

Teen Titans Vol 1 Issue #2: Bounded by blood... (Aquaman)

149 postów w tym temacie

Any6df7.jpg

Gargoyle

 

Gargoyle'a nie zdziwiła deklaracja Batmana. Zaproszenie do stołu zaproponował właściwie tylko dla tego, żeby coś powiedzieć, a nic mądrego nie przychodziło mu do głowy. Właściwie bardziej był zaskoczony tym ile Batman wiedział (że w ogóle wiedział) o kwestiach związanych z Terror Titans. A może nie powinno go to wcale dziwić biorąc pod uwagę relacje pomiędzy Batmanem i Nightwingiem? Nie wspominając o reputacji tego pierwszego.

Gusto odstawił talerze i odwrócił się w kierunku Mrocznego Rycerza.

- Zapytamy oczywiście, dlaczego zaatakowali przyjęcie. Jaki był ich cel - czy powinien przy tym powiedzieć, że bardzo chciałby też zapytać, dlaczego zdecydowali się swoją nazwą zakpić z ich drużyny, czy było to głupie pytanie? Niby nie ma głupich pytań, ale jak człowiek dłużej pobędzie w towarzystwie Virgila, to zaczyna wątpić w prawdziwość tego stwierdzenia.

- Trzeba też wyciągnąć z nich kim są. A jeśli nie będą chcieli mówić sami, to się ich przekona - obnażył groźnie zęby - Moja reputacja i tak jest zła, więc...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

lMXwk2O.jpg

Nicole Dove a.k.a Who

 

Nicki jeśli tylko by mogła, użyłaby swoich zdolności i wtopiła się w ścianę, jednakże taka przemiana przekraczała działanie jej mocy. Pozostało jej więc jedynie usunąć się jeszcze bardziej w cień kiedy Batman wspomniał o Terror Titans. Nie chciała mieć z nimi do czynienia, szczególnie po tym co zrobili ostatnio. Choć panna Dove chciała poznać niezauważoną, jedno pytanie cisnęło się jej na usta, z taką zawziętością, że dziewczyna nie była w stanie dłużej z nim walczyć i w końcu wypaliła.

- Ale nowi nie muszą iść na przesłuchanie, prawa? - zapytała z większą niż chciała pokazać nadzieją w głosie - i tak nie znamy sprawy.. - dodała w ramach wyjaśnienia. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

kClXj.png

Virgil Frost

 

Czyli bez zabawy. W sumie nie mógł się niczego więcej spodziewać. Batman zazwyczaj skupiał się po prostu na tym co było dla niego istotne. No cóż... to też była metoda na życie, ale ile mniej w niej było radości. Gargoyle zaczął wymieniać rzeczy o które chciał się wypytać. W jednym był podobny do Batmana... Nie obawiał się brutalnych metod na wyciąganie informacji.

- Jak to się stało, że się razem spiknęli, bo nie słyszeliśmy o nich wcześniej z osobna. Może ktoś ich zorganizował i finansował. - Zaczął dalej wyliczać na palcach Virgil. - A i co mieli do Tary. Ja zaatakowałem ich na scenie, a ten rogacz mnie całkiem olał i zaatakował konkretnie ją. O coś im musiało chodzić.

A co zrobimy jak nie będą mówić... - Glaze szukał odpowiedzi kiedy odezwała się Who - ...O! Ty możesz tam wejść. Zmienisz się w jednego z nich i zamkniemy Cię z nimi w celi albo zorganizuje się ucieczkę dwójki w tym Ciebie. Na wolności do swoich chętniej będą mówić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisano (edytowane)

akNS9tm.jpg?1

Josiradei K'ahkol

 

Sprawę z Terror Titans znał z relacji Steve i reszty bezdomnych, strasznie się nią ekscytowali i przez tydzień o niczym innym nie mówili. Wyglądało że to wrogi klan, który zaatakował podczas jakiegoś balu.
Po słowach Władcy Lodu postanowił zabrać głos
- Glaze, wydaje mi się że pytanie Nicole było raczej spowodowane niechęcią spotkania Terror Titans. Poza tym jeżeli jej moc nie przejmuje pamięci osoby, w która się przemienia, to zostanie zdemaskowana w momencie kiedy się odezwie. Powiedzieliście że nie macie pojęcia kim oni są, więc nie wiecie jakie więzy mają między sobą - przerwał na chwilę i podszedł bliżej do reszty

A co do wyciągania informacji od opornych, w moim świecie bardzo często stosuje się tortury. Tylko że bijąc, torturując pokonanego i bezbronnego przeciwnika stawiamy się po tej samej stronie co ci źli.

Edytowane przez Gusto

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

lMXwk2O.jpg

Nicole Dove a.k.a. Who

 

Panna Dove wyglądała jak spłoszony gołąbek, który wypatrzył jastrzębia. Słowa Glaza sprawiły, że niemal uodobniła się do białeś ściany, co niestety nie było efektem jej zdolności, a bladego strachu, który na nią padł. Miała już coś odpowiedzieć lodwemu chłopcu, kiedy to Josi zabrał głos i wypowiedział jej obawy na głos. Spojrzała na niego z wdzięcznością i lekkim uśmiechem, powoli nabierając kolorów.

- Wolałabym jednak nie próbować takiego podstępu Glaze.. to zbyt niebezpieczne - wydawało się, że za jej słowami kryje się coś więcej niż tylko motywacje o jakich mówił obcy.

- Przy torturach również  nie chicałabym być obecna - dodała szybko po kolejnych słowach Josiego - więc... chyba zostanę w domu.. upiekę ciasta czy coś - zaproponowała niemrawo. 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

hIaJxho.jpg

Kraris Vazallush a.k.a. Emerald Guardian

 

Kraris nie spieszyła się do odpowiedzi na pytanie Batmana. Dało się jednak dostrzec, że wyraz zagubienia, który towarzyszył jej w większym skupisku osób, stopniowo mija. Wyprostowała się nawet nieświadomie, jakby zamierzała stanąć naprzeciw Batmana. Może Glaze wcale nie pomylił się, gdy dokonywał prezentacji i rzeczywiście to do sparingu przygotowywała się Emerald Guardian.

- Who, nikt nie zmusi was do pójścia na przesłuchanie – powiedziała spokojnie do dziewczyny. – A już na pewno nikt nie będzie usiłował przekonać cię do równie ryzykownego pomysłu. O Terror Titans nie wiemy nic. Umieszczenie wśród nich osoby, która nie zna ich zwyczajów czy panujących między nimi relacji nie dostarczy nam informacji, ale narazi jednego z naszych Tytanów na zagrożenie. Na to nie możemy sobie pozwolić.

Czy za tymi słowami szła troska czy praktycyzm – trudno było jednoznacznie stwierdzić.

- Batmanie, nie jesteś zwierzchnikiem Tytanów – zauważyła kosmitka, kierując te słowa do mentora Nightwinga. – Dlaczego zatem nas o to wszystko pytasz?

Emerald Guardian sama nie rozumiała uczuć, jakie wywołuje w niej Batman. Nie odczuwała dyskomfortu, ale jakiegoś rodzaju napięcie. Miała przed sobą bez wątpienia dobrego wojownika. Cała jego postawa zdradzała nieustanną gotowość do walki. Być może na to reagowało podświadomie ciało kosmitki. Dlatego nie potrafiła się przy nim rozluźnić i potraktować go wyłącznie w kategoriach gościa. I zapewne dlatego jej zachowanie odbiegało od uprzejmego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Titans Tower,

Titans Island, San Fracisco Bay, San Francisco

1 października 2020 roku, godz 20:16

 

Batman słuchał ich uwag. Ich odpowiedzi i pytań. Jego wzrok przesuwał się po każdej osobie, która zabierała głos, a przy tym każdy wykonywany przez niego ruch był niezwykle oszczędny. To był ten stopień opanowania i świadomości swojego ciała, do którego wielu dążyło, a który Batmanowi przychodził naturalnie.

- Nightwing? - spojrzenie Batmana padło na lidera Teen Titans, który do tej pory milczał.

- Tortury nie wchodzą w grę - stwierdził i dla podkreślenia swoich słów pokręcił głową. - W grę nie wchodzi również żadne znęcanie się fizyczne, czy psychiczne. Po pierwsze to przestępcy. W naszym wieku, ale wciąż przestępcy. Tymi metodami nie tylko byśmy ich nie przekonali do mówienia, ale i przekroczyli granicę upodabniając się do nich - ponownie pokręcił głową, zaplatając ręce na klatce piersiowej. - Pomysł Glaze'a ma swoje zalety. W poprzednim zespole wykorzystaliśmy go dwa razy i przekonaliśmy się na własnej skórze, jak niebezpieczny jest. Jak duże są wady tego pomysłu - dodał. - Nie zaryzykowałbym zdrowiem i życiem Nicole - przesunął spojrzenie na Kraris, gdy ta zadała swoje pytanie i wyglądał jakby nagle go olśniło. - Ty coś wiesz - oznajmił, spoglądając na Batmana. - Po to tu jesteś.

Mroczny Rycerz skinął oszczędnie głową.

- Ostrzejsze metody przesłuchań nie będą też mogły mieć miejsca ze względu na jeden szczegół, który zdaje się wam umykać. To przesłuchanie odbędzie się pod okiem ARGUS. Jeśli zrobicie coś łamiącego prawo, zostaniecie aresztowani - wyjaśnił. - Jak słusznie zauważył Nightwing, jestem tu, bo posiadam to, co może wam pomóc przy przesłuchaniu - wiedzę na temat waszych więźniów. A poza tym, ja jutro też tam będę. Wynegocjowałem z ARGUS możliwość pobrania próbki od tej, którą zwą Frost - oznajmił, a następnie odwrócił się w kierunku ekranu wielkiego telewizora. - Zdalny dostęp do bazy danych Justice League. Folder JL53. Terror Titans. Kod autoryzacji A02. Autoryzacja głosowa.

Po kilku chwilach ekran ożył. Pojawiło się na nim logo Justice League, ciąg cyfr układających się w zakodowany szyfr, a w chwilę później, mieli dostęp do informacji zgromadzonych na temat Terror Titans.

- To nie jest pierwsza grupa, która nosi tą nazwę - zaczął Batman. - Pierwszy raz drużyna o nazwie Terror Titans działała kilka lat temu. Jej skład się różnił. Działali na terenie Wschodniego Wybrzeża, w okolicach Gotham i Metropolis. Nowy zespół wchodzący w skład Young Justice stoczył z nimi walkę.

- Co? - zapytał zaskoczony Dick. - Dlaczego nic o tym nie wiedziałem?

- Działałeś wtedy solo - przypomniał mu Batman. - Tamci Terror Titans, poza drobnymi kradzieżami dla zmylenia tropów, zajmowali się poszukiwaniem technologii Reach pozostałej na Ziemi. Szukali jej dla organizacji HIVE, na czele której stała Queen Bee, powiązana wcześniej z Light.

Słuchając tego, Nightwing ściągnął tylko brwi i przyglądał się z pochmurną miną wizerunkowi Queen Bee wyświetlanemu na monitorze.

- Terror Titans zostali pokonani, Queen Bee jest aresztowana, a jej HIVE zostało rozbite. Z obecnego składu Terror Titans, jedynie dwie osoby należały wcześniej do poprzedniego zespołu - Jinx i Shimmer.

Na ekranie pojawiły się dwa wizerunki. Ciemnoskórej Jinx o różowych włosach i Shimmer o wygolonej głowie.

- Jinx pochodzi z Biyalii - państwa na Bliskim Wschodzie, którym rządzi Queen Bee. Posługuje się magią i posiada szeroką wiedzę o mistycyzmie. Shimmer zaś...

- Shimmer znam od lat - wtrącił Dick. - Poznałem ją jeszcze jako Robin. W walce zawsze szuka bliskiego kontaktu, by wykorzystać swoją moc transmutacji. Chętnie też wykorzystuje ją, by stopić komuś grunt pod nogami. Gra nieczysto. Sama nie jest zbyt bystra i rozgarnięta. Dziwi mnie jednak, że wśród Terror Titans nie było jej brata. Ona i Mammoth są nierozłączni. A przynajmniej byli.

- Liga nie ma danych na temat jakichkolwiek powiązań Mammotha z Terror Titans. Natomiast miejsce jego pobytu jest obecnie nieznane, więc możliwe, że działa gdzieś w cieniu - stwierdził Batman, wracając do prezentacji. - Pozostali członkowie, z którymi się zmierzyliście są nowi. O rogaczu, o którym wspomniałeś, Glaze, nie wiemy niczego. Nie mamy nawet informacji w jaki sposób zdobył swoje moce, czy jest człowiekiem, czy pochodzi z innego świata, planety lub wymiaru. Jest największą zagadką wśród Terror Titans - gdy na ekranie pojawiła się sylwetka metalowej przeciwniczki Kraris, Batman kontynuował. - Onyx działała wcześniej jako najemniczka. Przybyła z Serbii. Jej rodzice również byli najemnikami. Ona sama pobierała nauki od KGBeast'a. Dalej jest Frost - na ekranie pojawiła się lodowa wojowniczka. - kolejna niewiadoma. Mam co do niej pewne podejrzenia, jednak dowiem się więcej po dokonaniu analizy próbki, o której wcześniej wspomniałem. I na końcu najmniej tajemnicza część Terror Titans. Ta, o której wiemy najwięcej i jednocześnie ta, która najmniej tu pasuje.

Z ekranu zniknęła Frost, a pojawił się wizerunek wojowniczki, z którą bezpośrednią walkę stoczyli Nymph i Red Arrow.

- Ravager - powiedział Batman. - Doskonała wojowniczka, wszechstronnie utalentowana i bezwzględna kiedy trzeba. Córka Deathstroke'a.

- A czemu tu nie pasuje? - dopytał Dick, kątem oka zerkając na Batmana.

- Bo nienawidzi ojca. A Deathstroke był powiązana z HIVE i poprzednim zespołem Terror Titans - wyjaśnił Batman. - Macie informacje - słowa skierował już do wszystkich. - Spróbujcie na nich bazować, by przygotować się do jutrzejszego przesłuchania. Moja rada? Jeśli chcecie dowiedzieć się co połączyło obecnych Terror Titans, skupcie się na tym, co łączy ich z poprzednim zespołem.

Gdy skończył, odwrócił się i ruszył w kierunku windy.

- Widzimy się jutro. Nowi czy nie, jesteście Teen Titans. Waszych przeciwników nie będzie interesować, czy byliście wcześniej związani z jakąś sprawą. Teraz z nią jesteście - dodał, czekając na windę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

kClXj.png

Virgil Frost

 

Virgil podniósł ręce w geście poddania się.

Ej to był tylko pomysł. Musisz być sama chętna na jego realizacje. - Powiedział kierując słowa głównie do Who.

Wymiana zdań pomiędzy Nightwingiem i Batmanem przyciągnęła jego całkowitą uwagę i tylko na chwilę ją przerwał.

Wooohooo.... - Krzyknął z radości na wieść, że Batman idzie z nimi - Fajnie będzie mieć Cię z nami - Dodał od razu jak tylko jego ekspresyjne okazanie radości przykuło uwagę innych.

Dalej siedział cicho przysłuchując się prezentacji kolejnych z ich przeciwników. Na koniec nie było już czasu na serię pytań bo Batman postanowił się ulotnić i skierował w kierunku windy. Mimo to Virgil miał do niego jedno pytanie.

Czy ktoś od was przesłuchał Queen Bee w więzieniu?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Any6df7.jpg

Gargoyle

 

Gusto przyglądał się wszystkim anty Tytanom, którzy po kolei wyskakiwali na ekranie. Właściwie był zaskoczony, że nazwa Terror Titans nie jest bezpośrednim nawiązaniem do ich grupy, ale to właściwie i lepiej. Choć pewnie uświadomienie o tym przeciętnego mieszkańca San Francisco byłoby kłopotliwe.

- A ten Deathstroke - spytał wciąż przyglądając się zdjęciu Ravager - On też został aresztowany gdy rozbito HIVE? Może dziewczynie zmieniło się nastawienie po zamknięciu ojca w pace?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisano (edytowane)

lMXwk2O.jpg

Nicole Dove a.k.a. Who

 

Nicki przyglądała sie twarzom spoglądającym na nich z ekranu. Poprawiła różowe okulary, chcąc nadać odrobiny barw światu, który stał się jakiś ponury. Z tylnej kieszeni jeansów wyciągnęła chupa chupsa, tym razem o smaku wiśniowym. odpakowała go szeleszcząc papierkiem i wsadziła do ust marszcząc brwi. Coś jej tu nie grało, coś bardzo nie grało. Popatrzyła na Batmana kiedy skończył prezentację, wyraźnie jeszcze na coś czekając. Obrońca Gotham skierował swe kroki do windy, a Who miała bardzo głupią minę. Wyciągnęła z ust lizaka i wydawało się, że chce coś powiedzieć. Zamknęła usta. otworzyła je i uniosła dłoń, by po chwili zaraz znów zamknąć wargi i zmarszczyć nos. Tym sposobem różowe okulary wylądowały na jego końcówce, a Who przyglądała się Batmanowi znad różowych szkieł.

- Jesteś pewien, że w Terror Titans nie ma jeszcze jakiegoś chłopaka?

Zapytała z wyraźnie zdziwioną miną. 

Edytowane przez Lunatyczka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

akNS9tm.jpg?1

Josiradei K'ahkol

 

To była bardzo interesująca magia aktywowana głosowo, pokazane postacie na urządzeniu jaki i ich imiona nic mu nie mówiły. Na słowa Who wypalił zanim pomyślał

- To logiczne. Przecież kobiety są szybsze, silniejsze, wytrzymalsze i lepiej walczą. Ja nigdy jeszcze nie wygrałem walki z kobietą. - zastanowił się prze chwile że jednak mógł palnąć głupstwo 

- To znaczy w moim świecie, tutaj może być inaczej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Titans Tower,

Titans Island, San Fracisco Bay, San Francisco

1 października 2020 roku, godz 20:18

 

- Ja ją przesłuchałem - odparł Batman, jakby tym jednym stwierdzeniem chciał uciąć wszelkie spekulacje, że Queen Bee mogła cokolwiek zataić. - Była wściekła. Chyba najbardziej z powodu Jinx, która jest jej poddaną. Ale nic nie wiedziała o reaktywacji Terror Titans.

Mroczny Rycerz odwrócił się półprofilem w kierunku Tytanów.

- Deathstroke'a nigdy nie schwytano - odparł na pytanie Gargoyle'a. - Teoretycznie mógłby reaktywować grupę, ale po pierwsze nie ma motywu, a po drugie pozostaje kwestia Ravager, która jest częścią Terror Titans.

Winda zatrzymała się i jej drzwi rozsunęły się. Batman już miał robić krok w kierunku jej wnętrza, gdy zatrzymało go pytanie Nicole. Nietoperz wolno odwrócił się w stronę salonu, kierując swoje spojrzenie właśnie na Who.

- Nie chodzi o różnice w możliwościach bojowych obu płci - odparł Batman na uwagę Josiradei'a, cały czas wpatrując się w Niki. - Jest jakiś powód, dla którego zadałaś to pytanie - zauważył Batman. - Dlaczego sądzisz, że w Terror Titans powinien być ktoś jeszcze?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

lMXwk2O.jpg

Nicole Dove a.k.a. Who

 

Nicki patrzyła tępo na Batmana, co jaki czas rzucając ukradkowe spojrzenia reszcie tytanów.

- Tak syszałam.. Nie wiem.. - najwyraźniej nie była zbyt pewna swoich słów. Nerwowo potarła lewy nadgarstek prawą dłonią, a chupa chups wcale nie pomagał wtym zadaniu. - W mieście tak mówili, że było ich więcej, ale.. w sumie... - zająkała się - w sumie to co ja mogę wiedzieć.. To dane Ligi, prawda? - odchąknęła, wsadzając chupa chupsa do buzi i odwróciła spojrzenie nie mogąc znieść wzroku Batmana - taki jeden, kiedyś, dawno, jakiś czas temu mówił, że należy do nich i tego no, to był chłopaka, na pewno. - w końcu wyrzuciła z siebie spuszczając wzrok na swoje stopy. 

Edytowane przez Lunatyczka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

kClXj.png

Virgil Frost

 

Glaze przysłuchiwał się wymianie zdań znowu pałaszując orzeszki. Po słowach Who zerwał się do pozycji pionowej.

Czekaj! Ty... Khee...- Zaniósł się kaszlem kiedy niepogryziony orzeszek wpadł nie w ten kanał w który powinien. Zaniósł się chwilę kaszlem nim ktoś go uprzejmie nie klepnął w plecy po czym znowu spojrzał na Who i z załzawionymi oczami i ochrypniętym głosem dokończył - ...Ty wiesz jak wygląda. - Widząc potwierdzające skinienie odwrócił się w stronę monitora i wskazał na niego pstrykając palcami. - Mammoth. Mamy jakieś jego zdjęcie? - Zadał pytanie patrząc na zmianę na Nightwinga i Batmana. - Jak jest z nimi, ale nie było go z nimi, to może miał jakieś inne zadanie, a reszta miała nas zająć na ten czas? Pytanie czy zrobił co do niego należy, czy skitrał widząc jak szybko jego grupa zamieniła się w sople. No i pewnie planuje ich odbić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Any6df7.jpg

Gargoyle

 

Czyli trop Deathstroke'a był raczej ślepym zaułkiem. Cóż, przynajmniej wiedzieli na czym w tej kwestii stoją. Zamiast roztrząsać tę kwestię, skupił się raczej na tym o czym mówił Who.

- A czy skoro wiesz jak wygląda, to nie mogłabyś się w niego po prostu przemienić? - spytał - W ten sposób nawet jeśli to nie będzie ten Mammoth, to przynajmniej będziemy wiedzieli jak wygląda.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

lMXwk2O.jpg

Nicole Dove a.k.a. Who

 

Oczy Nicki zrobiły się jak moneta jedno dolarowa. Oderwała spojrzenie od czubków swoich różowych adidasów i popatrzyła na Gargoyla.

- Nie! - wypaliła bez zastanowienia, zdecydowanie zbyt szybko i nie zbyt miłym tonem. Kiedy to do niej dotarło, zarozumieniła się - Przepraszam.. to znaczy, no wolałabym tego nie robić, zresztą nie wiem czy bym potrafiła.. nie wiem.. nooo... - nerwowo zagryzła lizaka popatrując na wszystkich zgromadzonych. Nie lubiła być w światłach lefrektorów, a na pewno nie w takich okolicznościach, dlatego wydawała się mniejsza niż w rzeczywistości. Skurczyła się w sobie, zerkając na Horneta i red Arrow, bo to był dobry moment na wykorzystanie ich paktu, co prawda impreza skończyła się z pojawieniem się Batmana w wieży, ale wieczór ciągle trwał. 

- Nie myślę, że to Mammoth... To znaczy.. no.. on mówił, że jest nowy i w ogóle.. Mogę powiedzieć jak wygląda, ale w zasadzie to go nie znam, tak tylko słyszałam, więc no... nie każcie mi się w niego zmieniać.. - dodała lekko błagalnym tonem na koniec. 

Edytowane przez Lunatyczka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Any6df7.jpg

Gargoyle

 

Gargoyle spojrzał na kulącą się dziewczyną. Gargoyle normalnie nie wyglądał zbyt przyjaźni, a wnikliwe wpatrywanie że zmarszczonym i brwiami zdecydowanie nie pomagało.

- Dlaczego nie? - zapytał - Nie miałaś problemu zmienić się w Nymph - nie zastanawiał się, że Gargoyle, którego w teorii wtedy nie było, nie powinien o tym wiedzieć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

eRWipc8.jpg

Leandra

 

 - Bo jestem ładna i fajna, a tamten typ nie? - zgadywała Leandra, skoro już przykład zamiany w nią został wytoczony jako argument - Ja tam to zupełnie rozumiem. Wchodzić w skórę kogoś obrzydliwego, fuj! - skrzywiła się - to jak gwałt na psychice. 

Nie dodała nic więcej. Choć miała jakieś dziwne przeczucie, że to wcale nie chodzi o fizjonomię tej istoty, a raczej o jakieś nieprzyjemne zatargi z przeszłości. Objęła tylko przyjacielsko ramieniem dziewczynę.

 - Nie bój się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Titans Tower,

Titans Island, San Fracisco Bay, San Francisco

1 października 2020 roku, godz 20:20

 

Jeśli Nicole liczyła na to, że swoim zachowaniem i słowami odciągnie od siebie uwagę, to się przeliczyła. Jej jedno pytanie sprawiło, że wszyscy skupili się na niej. Nawet jeśli próbowała się w jakiś sposób bronić, Gargoyle i Batman patrzyli na nią w dokładnie ten sam sposób - jakby próbowali prześwidrować ją na wylot. Jakby próbowali wyciągnąć wszystko na wierzch.

- Komputer, zdjęcie przestępcy znanego jako Mammoth - powiedział Batman, nie przestając wpatrywać się w Who.

Na ekranie monitor pojawił się kolejny wizerunek, tym razem postaci bardziej przypominającej stworzenie z koszmarów niż żywego człowieka. Bo jaki człowiek mógłby chodzić z ciałem, które na dobrą sprawę w kilku miejscach było rozszczepione.

- O fuj, ohyda! - skrzywiła się Shoxx.

- Jak... to coś - zaczął Red Arrow. - Jak... on funkcjonuje? Co mu się stało?

- Był członkiem Kultu Kobry - zaczął wyjaśniać Nightwing. - Wstrzyknięto mu serum bazujące na tym, którym posługuje się Bane. To jest efekt.

- Zatem zwiększona siła i wytrzymałość - mruknął Rafael, skubiąc podbródek.

- Wciąż, jeśli Nicole twierdzi, że to nie Mammoth, tylko ktoś nowy, przydałoby się wiedzieć jak wygląda - powiedział Nightwing.

- Ale nie jej kosztem - zaprzeczył Connor. - Widzisz jak wygląda na samo wspomnienie o nim? - dopytał i pokręcił głową. - Wystarczy nam opis jego wyglądu. W ten sposób będziemy już coś mieli.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

lMXwk2O.jpg

Nicole Dove a.k.a. Who

 

Nicole westchnęła słuchając wymiany zdań obecnych w pomieszczeniu. Ramię Leandry było dobrym wsparciem, a słowa Connora były jeszcze milsze. Nicole nawet uśmiechnęła się lekko, choć wciąż unikała spojrzeń Batmana i Gargoyla.

- To na pewno nie jest on - potwierdziła swoje wcześniejsze słowa przyglądając się ohydnej podobiźnie Mammotha na ekranie. 

- Ten chłopak był.. no.. młody... taki w naszym wieku gdzieś.. no... postawny, jasne włosy, jasne oczy...ciemne, grube brwi, raczej przystojny. Nie znam szczegółów, nooo, ciężko byłoby mi się w niego zmienić.. jak go zobaczę to powiem o tym, pokaże na zdjęciu ale no.. Przepraszam, nie mogę chyba bardziej pomóc - zrobiła przepraszającą minę

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

akNS9tm.jpg?1

Josiradei K'ahkol

 

Biedna Who wyglądała bardzo niepewnie w krzyżowym ogniu pytań. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego jak się czuje, samemu był w podobnej sytuacji i pytania Łowczyni i Strażniczki Rytuałów wcale nie były miłe.
- Nightwing mam pytanie. Jestem świadomy że to ty nas odszukałeś, więc musiałeś użyć jakiejś mocy lub bardziej konwencjonalnej siatki zwiadowców/informatorów. Czy jest możliwe że osoba, o której mówi Nicole była w zasięgu twojego zainteresowania ale została zwerbowana przez Terror Titans zanim ty do niej dotarłeś?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Titans Tower,

Titans Island, San Fracisco Bay, San Francisco

1 października 2020 roku, godz 20:21

 

- Jak na kogoś, kto twierdzi, że nie zna szczegółów, podałaś ich zaskakująco dużo - zauważył Batman i postąpił krok w jej stronę.

- Batmanie - ostry sprzeciw dobył się z ust Connora, który zmienił swoją pozycję w taki sposób, by zasłonić Nicole. - Wiem jak to brzmi i jak to wygląda. Ale najwidoczniej Who ma swoje powody, by nie chcieć zamienić się w tego chłopaka. Podała nam...

- Opis, do którego pasuje kilka milionów osób - przerwał mu Batman.

I wtedy odezwał się Josiradei, skupiając na sobie uwagę zarówno Batmana, jak i Nightwinga.

- Hmm... słuszna uwaga - mruknął Dick, pocierając podbródek. - Jeżeli Nicole wie jaką mocą dysponuje ten chłopak, to mogę sprawdzić profile kandydatów, których rozważałem jako potencjalnych Teen Titans. Być może wśród nich będzie znajdował się chłopak, którego brakuje w bazie danych Ligi - Nightwing zerknął na Who. - Wiesz jaką ten chłopak ma moc?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Any6df7.jpg

Gargoyle

 

- Choćby August żeby daleko nie szukać - skomentował Batmana, ale potem odezwali się pozostali. Gargoyle spojrzał na Nightwinga i ich jaszczurzo podobnego tytana, poczym zwrócił się do Nicole - A gdzie go tak właściwie widziałaś? Powinniśmy się chyba rozejrzeć w tamtej okolicy. Może często się tam kręci.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

hIaJxho.jpg

Kraris Vazallush a.k.a. Emerald Guardian

 

Kraris przysłuchiwała się w milczeniu wymianie zdań między Tytanami z Batmanem. Swoje myśli zachowała dla siebie, ale zachowanie Who sprawiło, że na dziewczynie spoczęło uważne spojrzenie kosmitki. Mimo wszystko Emerald Guardian pozwoliła innym spróbować uzyskać konkretne informacje, niestety bez większego efektu. Nowy nabytek Tytanów nadal był tajemniczy. Upłynęło zbyt mało czasu, by Who mogła im w pełni zaufać, ale jej zachowanie wzbudzało sporo nieufności. Być może jedynie w samej Kraris, o czym świadczyło zachowanie pozostałych. Kosmitka nie mogła tego jednak tak zostawić.

- Who – zaczęła, robiąc krok ku dziewczynie. – Nicole – poprawiła się. Ziemianie zdawali się bardzo przywiązani do swoich imion. Mogła się do tego dostosować. Nie, musiała się do tego dostosować. – Czego nam nie mówisz? – zapytała wprost. – Wiem, że w Tytanach jesteś bardzo krótko, ale jeśli wiesz coś, co mogłoby nam pomóc, co mogłoby pomóc ochronić mieszkańców tego miasta, a może nie tylko jego, powiedz nam, co wiesz.

Starała się mówić łagodnie, jednak jej głos brzmiał jak zawsze. Łagodność nie była jej domeną. Była strażnikiem…

…i opiekunką.

Przypomniała sobie wszystkie te chwile, gdy musiała być bardziej drugim niż pierwszym.

- To dobry moment, by zacząć budować wzajemne zaufanie – jej głos złagodniał. – Uwierz nam, że jesteśmy w stanie wzajemnie się chronić. Zaufaj nam. Każdy z nas ma w przeszłości coś, o czym wolałby zapomnieć, ale jeśli rzutuje ona na teraźniejszość, nie można jej ignorować. Ochronię cię, Nicole, ale nie będę w stanie zrobić tego, jeśli nie będę wiedziała przed czym potrzebujesz ochrony – powiedziała cicho.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz