<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2" ?>
<rss version="2.0">
<channel>
	<title>StrefaRPG</title>
	<description>Kanał główny</description>
	<link>http://strefarpg.net/index.php</link>
	<pubDate>Sat, 19 May 2012 13:32:35 +0000</pubDate>
	<ttl>10</ttl>
	<image>
		<title>StrefaRPG</title>
		<url>http://img840.imageshack.us/img840/345/logoui.png</url>
		<link>http://strefarpg.net/index.php</link>
	</image>
	<item>
		<title>X-Men vs Przeznaczenie (Aruna)</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/8622-x-men-vs-przeznaczenie-aruna/</link>
		<description>Niektórzy twierdzą, że z przeznaczeniem można walczyć. Cóż, nie zawsze jest to wskazane.</description>
		<pubDate>Sat, 19 May 2012 13:32:35 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/8622-x-men-vs-przeznaczenie-aruna/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Chapter 12: Endsong (Aquaman)</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9628-chapter-12-endsong-aquaman/</link>
		<description><![CDATA[<strong class='bbc'>Instytut dla Utalentowanej Młodzieży, Bayville</strong><br />
<br />
Lot nie trwał może specjalnie długo, ale kiedy adrenalina zaczęła opadać, a z nią poziom ekscytacji, wszyscy odczuwali znużenie. Znużenie i zmęczenie. A po Lotusie, wciąż trzymającym w ramionach Mystique, było widać też mieszankę rozdrażnienia i radości. Milczał jednak przez całą podróż. Podobnie zresztą jak większość. Mogła to być jednak cisza przed burzą, biorąc pod uwagę zachowanie części podopiecznych. <br />
W końcu śmigłowce wiozące Generation X z dodatkowymi pasażerami zawisły nad Instytutem. Pod nimi znajdował się basen, który w tej chwili rozsunął się, odsłaniając wlot do hangaru. I jako pierwszy osiadł w nim helikopter pilotowany przez Emmę, zaś zaraz za nim Corteza. Oba osiadły miękko na płytach lądowiska, w niewielkiej odległości od siebie. Ciszę w hangarze i maszynach, która nastała po lądowaniu zakłócał jedynie odgłos zwalniających wirników.<br />
-<em class='bbc'> Daniel, Jane i Lysanis, idziecie ze mną do gabinetu. </em>- powiedziała Emma, podnosząc się ze swojego miejsca. -<em class='bbc'> Julian, chcę żebyś porozmawiał z Erikiem. Razem z twoją przyjaciółką, jeśli to możliwe. Cała reszta-idźcie się przebrać, umyć, zjeść coś. </em>- <br />
Gdy mutanci opuszczali maszyny, na lądowisku pojawił się już Erik. Magneto powitał wszystkich ciepłym, ojcowskim uśmiechem. Dzięki jego obecności i takiemu powitaniu, można było się poczuć że wróciło się do domu. Zwłaszcza, że Erik obdarzył troskliwym spojrzeniem każdego z nich. Zupełnie jakby wszyscy byli nie tylko jego wychowankami, ale i dziećmi. Nawet trójka, którą Emma zabierała ze sobą do gabinetu została w ten sposób powitana. Gdy ci minęli już Magneto, ten spojrzał na Juliana i wystający nieśmiało z jego kieszeni różowy łebek. Uniósł pytająco brew, a Keller uśmiechnął się tylko i poprosił Lehnsherra na bok.<br />
-<em class='bbc'> Nick poprosił mnie, żebym poprosił tę młodą damę </em>- zaczął Julian -<em class='bbc'> aby przemyślała możliwość rozpoczęcia nauki w twojej szkole. </em>-<br />
-<em class='bbc'> Och. </em>- Erik uśmiechnął się ciepło, patrząc na niewielkich rozmiarów Yocheved. -<em class='bbc'> Spokojnie moja droga. Masz może ochotę na coś do jedzenia? Może chcesz coś ciepłego do picia? </em>- zapytał z troską. -<em class='bbc'> Nazywam się Erik Lehnsherr, a to jest moja szkoła. </em>-<br />
Lehnsherr. To nazwisko nie było obce Yocheved. Jej dziadek opowiadał jej młodzieńcu o tym imieniu. Poznali się w obozie koncentracyjnym w Auschwitz w Polsce, w czasach II Wojny Światowej. Podobno chłopak powyginał solidną bramę, kiedy Niemcy próbowali rozdzielić go od rodziców. Sześciu żołnierzy miało problem, by go utrzymać. <br />
<br />
Emma, Daniel, Hyllos i odzyskująca siły Girlpool, jako pierwsi opuścili hangar, przeszli przez skomputeryzowane podziemia wyglądające jak siedziba superbohatera z komiksów i wyjechali windą na górę. Minęli wychodzącego z pokoju Alexa Holdena, brata Jess, zeszli po schodach do holu, po czym skręcili w prawo. Emma poprowadziła ich korytarzem do gabinetu. Otwarła przed nimi drzwi i zaprosiła gestem do środka. Odmówiła przy tym wejścia przodem. Gdy w końcu trójka mutantów znalazła się w środku, poprosiła by usiedli na szerokiej kanapie. Sama zaś zajęła miejsce za solidnym, dębowym biurkiem. Usiadła ciężko na fotelu. I chociaż bardzo się starała, cała trójka widziała jak bardzo jest zmęczona i jak wielką ma ochotę na odpoczynek.<br />
-<em class='bbc'> Musimy poważnie porozmawiać. </em>- zaczęła, podpierając głowę na jednej dłoni. Spojrzała przy tym na całą trójkę z nieco uniesionymi brwiami. -<em class='bbc'> To, co stało się w hangarze w Kanadzie, ma się więcej nie powtórzyć. Żadnego mierzenia do siebie z broni. Żadnego uderzania się. A także, żadnego picia panie Angel. </em>- Frost zmierzyła spojrzeniem Daniela i uniosła dłoń, by powstrzymać wszelkie protesty. -<em class='bbc'> Alkohol jest dla pełnoletnich. A żadne z was nie ma ukończonych 21 lat. Nie chcę was widzieć pijących, czy będących pod wpływem. To po pierwsze. Po drugie-mocy używamy przeciwko sobie tylko w czasie treningów, tylko pod nadzorem opiekunów i TYLKO rozsądnie. Jesteśmy tutaj jak rodzina. Jak drużyna, jeżeli komuś to porównanie bardziej pasuje. Mamy tu sobie wzajemnie pomagać. Wiem, że możemy sobie działać razem na nerwy, jesteśmy w końcu tylko ludźmi. Ale tolerujmy się wzajemnie, a konflikty rozwiązujmy słownie, a nie przy użyciu siły. To do niczego nie prowadzi. Kąśliwe uwagi dotyczące wyglądu innych też nie są tu na miejscu. Mutacja działa także na wygląd co widać w przypadku Kurta, czy Talii. Liczę, że twoja reakcja Danielu, była ostatnią taką reakcją. </em>- Emma westchnęła. -<em class='bbc'> Jane, nie chcę widzieć, że chodzisz z bronią cały czas. Wiem </em>- dodała szybko. -<em class='bbc'> że jesteś do niej przyzwyczajona. Zostałam o tym poinformowana. Wiem też, że oczekujesz zapłaty za wszystko, co tu zrobisz i do tej pory zrobiłaś. Ale nie będziemy ci za to płacić. Deadpool wyraził się jasno. Jedyna zapłata na jaką możesz liczyć, to waniliowa cola i pizza. </em>-<br />
Frost przeciągnęła zmęczonym wzrokiem po całej trójce. <br />
-<em class='bbc'> Powinnam was uziemić, ale dzisiaj tego nie zrobię. Jako karę dostaniecie wspólny trening. Symulację poprowadzi Jess. Wasza trójka stworzy jedną drużynę, a drugą drużyną będą Speed, Healshot i Lorna. Pamiętajcie, potraktujcie to jako zabawę, sposobność do lepszego zgrania się i wzajemnego zaufania sobie, a także wykorzystania swoich mocy i talentów w niekonwencjonalny sposób. Nie będzie wam potrzebna żadna broń. To nie będzie trening związany z walką. A jako, że prowadzić go będzie Temp... cóż, nauczycie się spodziewać niespodziewanego. </em>- Emma uśmiechnęła się nieznacznie. -<em class='bbc'> Odpocznijcie trochę. Za trzy godziny bądźcie przy schodach. I jeżeli nie macie żadnych pytań, jesteście wolni. </em>- <br />
<br />
Tymczasem pozostali zdążyli opuścić podziemia Instytutu. Nim Emma zniknęła z Lysanisem, Danielem i Jane, pozwoliła Mad na wyciągnięcie Thomasa ze śpiączki. Na razie jednak poprosiła by nie zajmowała się Mystique. Zaś wybudzenie Thomasa nie trwało długo, a rozbudzony Craftsman przywitał Mad znacznie cieplej niż Christopher. O ile ten drugi tylko powiedział raczej suche "cześć", o tyle Thomas właściwie rzucił się na szyję Madeline. A teraz, oboje, wraz z pozostałymi, opuszczali właśnie windę. I jeszcze na korytarzu zostali "zaatakowani" przez brata Jess. Alex przepchnął się przez tłum mutantów i dopadł do siostry i szwagra. Gambita obrzucił tylko krótkim spojrzeniem, zaś Jess pochwycił w czułe braterskie ramiona i zaczął wiązankę nadopiekuńczego braciszka, w której stanowczo za często przewijały się słowa "na pewno nic ci nie  jest?" i "kobieta w ciąży powinna odpoczywać".<br />
-<em class='bbc'> Jeżeli jesteście głodni, to kolacja na was czeka. </em>- tymi słowami powitała ich Hotshot, która czekała na holu przy schodach wraz z Cordelią. Promiennym uśmiechem powitała wracających przyjaciół.]]></description>
		<pubDate>Sat, 19 May 2012 13:13:12 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9628-chapter-12-endsong-aquaman/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[[+18] Boskie Dziecię (Nadia)]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9407-18-boskie-dziecie-nadia/</link>
		<description><![CDATA[<span class='bbc_center'><em class='bbc'>"Boże, zlituj się nad mymi wrogami, bo ja z pewnością tego nie zrobię!"</em><br />
<br />
George Patton<br />
</span>]]></description>
		<pubDate>Sat, 19 May 2012 11:20:26 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9407-18-boskie-dziecie-nadia/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>MGvsBG (Nadia)</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/7635-mgvsbg-nadia/</link>
		<description> ... </description>
		<pubDate>Sat, 19 May 2012 10:48:30 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/7635-mgvsbg-nadia/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[[R] Gasnące Słońca &#8211; Dzieci Bogów (mroczek)]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9651-r-gasnace-slonca-%26-8211%3B-dzieci-bogow-mroczek/</link>
		<description><![CDATA[<span class='bbc_center'><img src='http://fadingsuns.griffcrier.com/fslogoc5.gif' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /></span><br />
<br />
<strong class='bbc'> 01. 10. 5004 wed&#322;ug kalendarza &#346;wi&#281;tej Terry, Leminkainen, Valdalla, Cortran</strong> <br />
<br />
Brama rozchyli&#322;a si&#281; powoli zgrzytaj&#261;c niemi&#322;osiernie. Kawaler Diego Acevedo de Hazat skrzywi&#322; si&#281;, d&#378;wi&#281;k by&#322; jak dziesi&#261;tki igie&#322;ek wbijanych w jego obola&#322;&#261; g&#322;ow&#281;. Za to siedz&#261;cy obok Obun wygl&#261;da&#322; jakby twarz mia&#322; wykut&#261; z kamienia. Obcy nacisn&#261;&#322; na jeden z peda&#322;&#243;w i pojazd zafurkota&#322; ko&#322;ami po &#380;wirowej drodze. Gdy mijali stra&#380;nik&#243;w ci wypr&#281;&#380;yli si&#281; jak struny, Diego odruchowo odda&#322; honory, po czym naci&#261;gn&#261;&#322; kapelusz g&#322;&#281;boko na siwiej&#261;c&#261; g&#322;ow&#281;, wszystko byleby os&#322;oni&#263; biedne oczy przed upartym s&#322;o&#324;cem poranka.<br />
W oddali basowo mrucza&#322;y dzia&#322;a. Baterie strzela&#322;y od samego rana. Znak, &#380;e barbarzy&#324;cy zn&#243;w ruszyli do ataku. Bydlaki bezlito&#347;nie wykorzystywa&#322;y te jak&#380;e trudne dla wyznawc&#243;w Wszechstw&#243;rcy chwile. Jednak ich zuchwalstwo mia&#322;o ju&#380; wkr&#243;tce zosta&#263; ukarane.<br />
Baronowa spu&#347;ci&#322;a ze smyczy Bractwo Wojenne &#8211; pomy&#347;la&#322; z satysfakcj&#261;. W&#261;tpi&#322; by mnisi zbyt d&#322;ugo m&#281;czyli si&#281; z improwizowanym najazdem Vuldrok&#243;w. Hazat podejrzewa&#322;, ze baronowa chcia&#322;a by spu&#347;cili spu&#347;cili troch&#281; pary, wy&#322;adowali jako&#347; sw&#243;j smutek. A mo&#380;e sami poprosili o przywilej ukarania pogan za t&#261; jawn&#261; kpin&#281; z jednego z naj&#347;wi&#281;tszych ludzi Znanych &#346;wiat&#243;w?<br />
<br />
Pojazd ruszy&#322; kr&#281;t&#261;, strom&#261;, g&#243;rsk&#261; &#347;cie&#380;k&#261;, telepi&#261;c si&#281; gorzej ni&#380; Decados po suto zakrapianej imprezie. Skoczek niew&#261;tpliwie by&#322;by szybszy i wygodniejszy, ale jak na z&#322;o&#347;&#263; wszystkie by&#322;y potrzebne w strefie walki. Acevedo j&#281;kn&#261;&#322;, kiedy &#380;o&#322;&#261;dek podjecha&#322; mu do gard&#322;a. Przez chwil&#281; zastanawia&#322; si&#281; nie poprosi&#263; sekretarza by troch&#281; zwolni&#322;. Dobrze pami&#281;ta&#322; jak koszmarnie ta dr&#243;&#380;ka prezentowa&#322;a si&#281; z wie&#380;y warowni, w&#261;ski poskr&#281;cany pas wij&#261;cy si&#281; tu&#380; nad przepa&#347;ci&#261;. Spojrza&#322; na obcego i skrzywi&#322; si&#281; nieznacznie. <br />
Z pozoru tak niewiele r&#243;&#380;n&#261; sie od nas - pomy&#347;la&#322;. Twarz Obuna nosi&#322;a wszelkie znamiona cz&#322;owiecze&#324;stwa, drobne r&#243;&#380;nice jak wysklepiony nos i zakola o charakterystycznym kszta&#322;cie nie m&#261;ci&#322;y zbytnio tego wra&#380;enia. Za to zupe&#322;nie niszczy&#322; je wyraz twarzy. Jolar zawsze wydawa&#322; si&#281; spokojny, bardziej jak hebanowy pos&#261;g ni&#380; &#380;ywa istota. Jego oblicze rzadko kiedy zmienia&#322;o sw&#243;j wyraz. Nawet po tych wszystkich latach Diego nigdy nie m&#243;g&#322; by&#263; do ko&#324;ca pewien, w jakim nastroju jest jego s&#322;u&#380;&#261;cy. To przez te oczy &#8211; stwierdzi&#322; w my&#347;li Hazat. By&#322;y czarne, pozbawione t&#281;cz&#243;wki i bia&#322;ka, a &#347;wiat odbija&#322; si&#281; w nich jak w lustrze, przys&#322;aniaj&#261;c to co w &#347;rodku. Niedawno przekona&#322; si&#281; jak wiele mog&#322;y ukrywa&#263;.<br />
<br />
- <em class='bbc'>Wiesz, &#380;e to szale&#324;stwo</em> &#8211; westchn&#261;&#322; Acevedo.<br />
Obcy milcza&#322; wprowadzaj&#261;c pojazd w ciasny zakr&#281;t. By&#322; dobrym kierowc&#261;, co nieraz ratowa&#322;o im obu &#380;ycie.<br />
- <em class='bbc'>Wiem</em> &#8211; przyzna&#322; kr&#243;tko.<br />
Hazat prychn&#261;&#322;. Odmowa dyskusji. Czy to jedyny spos&#243;b, w jaki Jolar umia&#322; wyrazi&#263; sw&#243;j protest? Milczenie. Zawsze tylko to uparte, wynios&#322;e milczenie. Obun nie pr&#243;bowa&#322; uciec w nocy do swoich heretyckich znajomych. Nie polemizowa&#322; z jego oskar&#380;eniami. Nie wypiera&#322; sie jawnej zdrady. Zgodzi&#322; sie zawie&#347;&#263; Diega do miasta. Pewnie nawet sam si&#281; w kajdanki zakuje &#8211; pomy&#347;la&#322; sucho szlachcic. To chyba by&#322; g&#322;&#243;wny problem tej rasy. Byli zbyt &#322;agodni, gdy przychodzi&#322;o do walki o swoje.<br />
Przez chwile my&#347;la&#322;, &#380;e Jolar b&#281;dzie si&#281; stawia&#322;. Wtedy gdy w&#347;ciek&#322;y wykrzycza&#322; mu prosto w twarz jak bardzo si&#281; na nim zawi&#243;d&#322;. Obun by&#322; jego sekretarzem, osobistym lekarzem i przyjacielem przez wi&#281;kszo&#347;&#263; &#380;ycia. Razem przeszli przez burzliwe lata wojen o tron, razem s&#322;u&#380;yli Cesarzowi. Diego organizowa&#322; &#347;lub obcego, nosi&#322; na barana jego dzieci. Hazat nigdy by nie pomy&#347;la&#322;, &#380;e Jolar mo&#380;e tak zakpi&#263; z powierzonego mu zaufania, zdepta&#263; jego honor i to wszystko co razem przeszli.<br />
Obun wys&#322;ucha&#322; go z uwag&#261;, min&#281; mia&#322; zimna i zaci&#281;t&#261;, po czym wypowiedzia&#322; jedno s&#322;owo: &#8222;Lhora&#8221;. A Diego musia&#322; wyj&#347;&#263; i si&#281; napi&#263;, wla&#263; w siebie tyle alkoholu by zapomnie&#263;.<br />
- <em class='bbc'>Rozumiem czemu to zrobi&#322;e&#347;&#8230; ale to nie jest w&#322;a&#347;ciwa droga</em> &#8211; westchn&#261;&#322; ju&#380; &#322;agodniej. Ci&#261;&#380;y&#322;a mu cisza miedzy nimi. Chyba na staro&#347;&#263; robi&#322; si&#281; sentymentalny.<br />
Jolar w milczeniu wzi&#261;&#322; kolejny zakr&#281;t.<br />
<br />
<span class='bbc_center'><a href='http://gregmks.deviantart.com/art/Rock-Castle-111380033?q=boost%3Apopular%20rock%20castle&qo=22' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'><img src='http://img88.imageshack.us/img88/9774/rockcastlebygregmks.jpg' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /></a></span><br />
<br />
Diego odwr&#243;ci&#322; si&#281; na chwile, patrz&#261;c na g&#243;ruj&#261;ca nad nimi warownie. Wykuty w skale zamek dumnie wznosi&#322; si&#281; ku czystemu niebu, jak pi&#281;&#347;&#263; wygra&#380;aj&#261;ca wrogom Hawkwood&#243;w. Po murach porusza&#322;y si&#281; drobne postacie w burych mundurach. Na wie&#380;ach b&#322;yska&#322;y lornetki wartownik&#243;w.<br />
- <em class='bbc'>Jak d&#322;ugo Obuni kroczyli &#8222;w&#322;a&#347;ciw&#261;&#8221; drog&#261;?</em> &#8211; spyta&#322; obcy.<br />
Hazat uni&#243;s&#322; brew. Czy&#380;by w twardej skorupie pojawi&#322;a si&#281; szpara? A ju&#380; my&#347;la&#322;, &#380;e zapad&#322;a mi&#281;dzy nimi wieczna cisza.<br />
- <em class='bbc'>Od czasu pierwszego kontaktu podejrzewam</em> &#8211; odpar&#322; Diego.<br />
Jolar skin&#261;&#322; g&#322;ow&#261;, siwiej&#261;cy kosmyk opad&#322; mu na czo&#322;o.<br />
- <em class='bbc'>I dok&#261;d ona nas zaprowadzi&#322;a?</em><br />
Acevedo skrzywi&#322; si&#281;.<br />
- <em class='bbc'>Nigdzie.</em><br />
Obcy uni&#243;s&#322; k&#261;cik ust w szyderczym u&#347;miechu.<br />
Lhora.<br />
W&#322;a&#347;ciwa droga nie prowadzi nigdzie.<br />
<br />
Szlachcic bezwiednie dotkn&#261;&#322; kiesze&#324; kamizelki, pod palcami czu&#322; z&#322;o&#380;one kartki. Raport pisa&#322; wczoraj w mesie oficerskiej w towarzystwie butelki wina. Przed oczami przemkn&#281;&#322;y mu wszystkie te okrucie&#324;stwa, kt&#243;re widzia&#322; i czyni&#322; w czasie wojen o tron. &#379;adna z nich nie by&#322;a jednak nawet w po&#322;owie tak trudna jak skre&#347;lenie tych kilku stron. By&#322;y jego ostatni&#261; nadziej&#261; na zachowanie twarzy. By&#322;y te&#380; wyrokiem dla jego przyjaciela.<br />
- <em class='bbc'>Wiesz, &#380;e musze to zrobi&#263;, prawda?</em> &#8211; spyta&#322;, patrz&#261;c na Obuna, w jego czarnych oczach widzia&#322; w&#322;asne odbicie, twarz bohatera i mordercy.<br />
- <em class='bbc'>Wiem</em> &#8211; przyzna&#322; Jolar i o dziwo w jego s&#322;owach nie by&#322;o &#380;alu. &#8211; <em class='bbc'>Inaczej nie by&#322;by&#347; sob&#261;.</em><br />
Diego westchn&#261;&#322; i spojrza&#322; w jasne niebo. Wszechstw&#243;rco&#8230;<br />
Mo&#380;e je&#347;li b&#281;dzie wsp&#243;&#322;pracowa&#322; obni&#380;&#261; mu wyrok? &#8211; zastanawia&#322; si&#281; spogl&#261;daj&#261;c na niezm&#261;cone niczym kamienne oblicze obuna. Jak mo&#380;na by&#263; tak spokojnym, gdy ca&#322;e twoje &#380;ycie si&#281; wali. Czy on rozumie, ze to nasza ostatnia wsp&#243;lna wyprawa? &#8211; zastanawia&#322; sie szlachcic.<br />
-<em class='bbc'>Dobrze jest wierzy&#263; w s&#322;uszno&#347;&#263; tego co si&#281; robi. To czyni z nas co&#347; wi&#281;cej ni&#380; py&#322; na wietrze</em> &#8211; powiedzia&#322; obcy, cicho i z przekonaniem. Ko&#322;a chrz&#281;&#347;ci&#322;y na &#380;wirowej &#347;cie&#380;ce. &#8211; <em class='bbc'>Dobrze mie&#263; za co umiera&#263;.</em><br />
Obun szarpn&#261;&#322; za kierownice, pojazd skr&#281;ci&#322; gwa&#322;townie niemal wywracaj&#261;c si&#281; na bok, przeci&#261;&#322; drog&#281; w poprzek, wpadaj&#261;c wprost na drewniana barierk&#281;. Ta ust&#261;pi&#322;a z g&#322;uchym trzaskiem. Diego szeroko otwartymi ze zdziwienia oczami patrzy&#322; jak ziemia ucieka spod k&#243;&#322; a przepa&#347;&#263; i niebo ta&#324;cz&#261; ze sob&#261;, gdy kozio&#322;kuj&#261;c spadali w d&#243;&#322;. Nie zd&#261;&#380;y&#322; krzykn&#261;&#263;, nawet nie mia&#322; czasu si&#281; przestraszy&#263; nim pomara&#324;czowy kwiat ognia poch&#322;on&#261;&#322; ca&#322;y &#347;wiat.<br />
<br />
<span class='bbc_center'><img src='http://img21.imageshack.us/img21/4386/symbolobun.png' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /></span><br />
<br />
<strong class='bbc'>08. 10. 5004 wed&#322;ug kalendarza &#346;wi&#281;tej Terry, Byzantium Secundus, Galatea, Veridian, Obrze&#380;a Port Authority</strong> <br />
<br />
<br />
<span class='bbc_center'><a href='http://space-frontier.deviantart.com/gallery/?set=24590716&offset=24#/d4gowau' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'><img src='http://img715.imageshack.us/img715/2580/siberiabykingjamesukd4g.jpg' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /></a></span><br />
<br />
<a href='http://thestink411.deviantart.com/art/Judge-Turpin-Alan-Rickman-130062010?q=boost%3Apopular%20judge&qo=57' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>Dyrektor Tylor Devilson</a> wpatrywa&#322; si&#281; w &#347;wiat&#322;a wrzynaj&#261;ce si&#281; w mrok nocy. P&#322;on&#281;&#322;y wsz&#281;dzie rozja&#347;niaj&#261;c wie&#380;owce z superbetonu jak drzewka na Lux Splendor. W oknie ka&#380;dego biura, kramu czy domu mieszkalnego znajdowa&#322;a si&#281; &#347;wieca, migocz&#261;cy znak pami&#281;ci. S&#281;dzia sam mia&#322; jedn&#261; na parapecie obok siebie, jej p&#322;omie&#324; rzuca&#322; migotliwy cie&#324; na jego wykrzywion&#261; twarz, rozja&#347;nia&#322; ogniem siwe w&#322;osy a ciemne oczy wype&#322;nia&#322; smutkiem. Z oddali dostrzega&#322; ko&#347;cio&#322;y i kapliczki by&#322;y obstawione zniczami. Ludzie zbierali si&#281; wok&#243;&#322; nich, lub zwyczajnie na ulicy i &#347;piewali hymny. &#379;a&#322;obne pie&#347;ni przez cztery doby wype&#322;nia&#322;y ulice. Tu wygl&#261;da&#322;o to niesamowicie, a co musia&#322;o si&#281; teraz dzia&#263; w &#346;wi&#281;tym Mie&#347;cie? Nawet kto&#347; tak stary i zgorzknia&#322;y jak on &#8211; nadzorca jednej z wi&#281;kszych kom&#243;rek szpieg&#243;w Cesarskiego Oka &#8211; by&#322; poruszony.<br />
Teraz, gdy min&#281;&#322;y ju&#380; cztery dni odk&#261;d na Znane &#346;wiaty spad&#322;a wie&#347;&#263; o &#347;mierci Patriarchy, Devilson czu&#322; g&#322;&#281;boki smutek. Bo pierwotny, pi&#281;kny, spontaniczny zryw &#380;alu i szacunku dla zmar&#322;ego wygasa&#322; a jego miejsce zast&#281;powa&#322;y dobrze mu znane obrzydliwe prawa rz&#261;dz&#261;ce &#347;wiatem. Kupcy zarabiali krocie na gad&#380;etach z wizerunkiem Hezekiaha a zrozpaczony t&#322;um wzi&#281;li w swoje &#322;apy przyw&#243;dcy i wywrotowcy wykorzystuj&#261;c go wed&#322;ug w&#322;asnych potrzeb. Pot&#281;&#380;na polityczna maszyneria rozkr&#281;ca&#322;a si&#281; do wy&#347;cigu o w&#322;adze nad najwi&#281;ksz&#261; i najpot&#281;&#380;niejsz&#261; organizacj&#261; Znanych &#346;wiat&#243;w.<br />
Co&#347; o tym wiedzia&#322;, by&#322; cz&#281;&#347;ci&#261; tej maszyny.<br />
<br />
- <em class='bbc'>Robisz si&#281; mi&#281;kki</em> &#8211; oznajmi&#322; d&#378;wieczny g&#322;os.<br />
- <em class='bbc'>I to m&#243;wi kobieta, kt&#243;ra kilka dni temu p&#322;aka&#322;a tak rzewnie, &#380;e przez chwile chcia&#322;em j&#261; postawi&#263; przed kancelari&#261; zamiast fontanny</em> &#8211; odpowiedzia&#322;, odwracaj&#261;c si&#281; do swojej zast&#281;pczyni.<br />
<a href='http://keelerleah.deviantart.com/art/The-Ships-Lieutenant-261602828?q=gallery%3Akeelerleah%2F10286&qo=20' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>Iriana Sharpe</a> sta&#322;a w drzwiach patrz&#261;c na szefa z powag&#261;. Pancerz opina&#322; jej cia&#322;o podkre&#347;laj&#261;c smuk&#322;e kszta&#322;ty, skutecznie zas&#322;ania&#322; metal i druty. Na pierwszy rzut oka trudno by&#322;o zgadn&#261;&#263; jak dalece kobieta zosta&#322;a z&#322;&#261;czona z maszynami. <br />
- <em class='bbc'>Kiedy wreszcie zaczniesz nosi&#263; uniform?</em> &#8211; westchn&#261;&#322; Devilson z dezaprobata kr&#281;c&#261;c g&#322;ow&#261;.<br />
- <em class='bbc'>Jak twoi ludzie zaprojektuj&#261; taki, w kt&#243;rym m&#243;j ty&#322;ek nie wygl&#261;da jak szafa trzydrzwiowa</em> &#8211; odpowiedzia&#322;a u&#347;miechaj&#261;c si&#281; sucho. We dwoje pozwalali sobie na swobodny, mniej oficjalny ton. <br />
S&#281;dzia pokr&#281;ci&#322; g&#322;ow&#261;, a on si&#281; dziwi&#322;, &#380;e ochrona tak lu&#378;no traktuje sprawy stroju formalnego, gdy ich szefowa biega po biurowcu w kostiumie z syntsk&#243;ry.<br />
- <em class='bbc'>Musimy chocia&#380; wygl&#261;da&#263; jak siedziba porz&#261;dnej firmy, a nie banda por&#261;banych dziwak&#243;w</em> &#8211; sykn&#261;&#322;, wracaj&#261;c do wielkiego, hebanowego biurka, a przynajmniej hebanowe by&#322;o kiedy jeszcze wystawa&#322;o ze sterty porozrzucanych papier&#243;w.<br />
- <em class='bbc'>Ksi&#281;&#380;na dzwoni&#322;a?</em> &#8211; spyta&#322;a Sharpe bezceremonialnie rozsiadaj&#261;c si&#281; na krze&#347;le naprzeciwko.<br />
- <em class='bbc'>Dzisiaj? Tylko pi&#281;tna&#347;cie razy</em> &#8211; westchn&#261;&#322; Devilson, zastanawiaj&#261;c si&#281; czy to fizycznie mo&#380;liwe przebi&#263; si&#281; przez te wszystkie papiery bez monomiecza i komanda Vorox&#243;w do pomocy.<br />
- <em class='bbc'>Czyli nie idziemy dzi&#347; spa&#263;</em> &#8211; skrzywi&#322;a si&#281;.<br />
- <em class='bbc'>Jak tak dalej p&#243;jdzie to chyba nie p&#243;jdziemy spa&#263; przez nast&#281;pny, pieprzony, miesi&#261;c</em> &#8211; mrukn&#261;&#322;.<br />
<br />
- <em class='bbc'>To mo&#380;e ja si&#281; b&#281;d&#281; streszcza&#263;</em> &#8211; z&#322;o&#380;y&#322;a r&#281;ce na opi&#281;tych ciasnym pancerzem piersiach. &#8211; <em class='bbc'>Chce si&#281; zaj&#261;&#263; spraw&#261; Diega Acevedo.</em><br />
Devilson skrzywi&#322; si&#281;. Zawsze podziwia&#322; charakter swojej zast&#281;pczyni. Tyle lat na pierwszej linii wojen o tron, potem w Gwardii Feniksa i wreszcie w Oku. Wydawa&#322;o mu si&#281; niepoj&#281;tym &#380;eby po tym wszystkim zawo&#322;a&#263; jakie&#347; idea&#322;y i wiar&#281; w otaczaj&#261;cy ci&#281; &#347;wiat. A jednak Sharpe czasami wbrew zdrowemu rozs&#261;dkowi upiera&#322;a si&#281; przy swoich nie&#380;yciowych zasadach. P&#243;&#322; biedy gdyby by&#322;y to jej jedyne g&#322;upie pomys&#322;y. Niestety poza tym Iriana okaza&#322;a si&#281; zadeklarowanym ksenofilem. Sk&#322;onno&#347;ci tych nie zdo&#322;a&#322; jej pozbawi&#263; nawet atak zainfekowanego przez symbiont, voroxa, kt&#243;ry zako&#324;czy&#322; jej karier&#281; w Gwardii. Gdy tylko w jakim&#347; raporcie pojawiali si&#281; obcy Devilson m&#243;g&#322; postawi&#263; ca&#322;y sw&#243;j maj&#261;tek, &#380;e dziewczyna zacznie go nagabywa&#263; o t&#261; spraw&#281;. A on idiota mia&#322; cich&#261; nadziej&#281;, ze tym razem przeoczy to doniesienie. &#379;a&#322;oba wreszcie by sie na co&#347; przyda&#322;a.<br />
- <em class='bbc'>Za p&#243;&#378;no. Dzi&#347; rano dosta&#322;em pismo z kancelarii Botana vo Karma. Pisa&#322;, &#380;e b&#281;dzie wielce zobowi&#261;zany je&#347;li pozwol&#281; by to jego ludzie zaj&#281;li si&#281; zbadaniem &#347;mierci Rycerza Poszukuj&#261;cego Acevedo. I wierz mi to ja poczu&#322;em si&#281; zobowi&#261;zany, &#380;e kto&#347; chce mi to zdj&#261;&#263; z g&#322;owy</em> &#8211; odpowiedzia&#322; wdzi&#281;czny, &#380;e tym razem mo&#380;e obarczy&#263; odpowiedzialno&#347;ci&#261; za odmow&#281; kogo&#347; innego.<br />
Kobieta zmarszczy&#322;a czo&#322;o.<br />
- <em class='bbc'>Ju&#380; mu odpisa&#322;e&#347;?<br />
- Zrobi&#322;em to natychmiast. Nie by&#322;o si&#281;, nad czym zastawia&#263;. Ksi&#281;&#380;na zwali&#322;a na nas wi&#281;cej ni&#380; ta kom&#243;rka jest w stanie przerobi&#263; w p&#243;&#322; roku.</em><br />
Spojrza&#322; z na kobiet&#281; niewinn&#261; min&#261;, jednak jej wyraz twarzy nie wskazywa&#322; na odwr&#243;t.<br />
- <em class='bbc'>To z&#322;y pomys&#322;, w ten spos&#243;b nie dowiemy si&#281; nie jak co si&#281; tam sta&#322;o.</em><br />
S&#281;dzia przekrzywi&#322; g&#322;ow&#281;.<br />
- <em class='bbc'>Czy&#380;bym si&#281; przes&#322;ysza&#322;, czy w&#322;a&#347;nie oskar&#380;y&#322;a&#347; ulubionego cielaczka Cesarza o mataczenie?</em> &#8211; spyta&#322; z suchym u&#347;miechem.<br />
Kobieta opar&#322;a si&#281; &#322;okciami o blat przybli&#380;aj&#261;c si&#281; do szefa.<br />
- <em class='bbc'>Botan vo Karm jest Obunem w pe&#322;nym znaczeniu tego s&#322;owa. Ceni prawd&#281; i sprawiedliwo&#347;&#263;, dlatego jestem pewna, &#380;e cokolwiek si&#281; tam sta&#322;o winni zostan&#261; ukarani a ewentualne niebezpiecze&#324;stwo dla Cesarstwa za&#380;egnane. Ale jest te&#380; politykiem, kt&#243;ry przez lata utrzyma&#322; si&#281; na dworze. Dlatego je&#347;li zajm&#261; si&#281; tym jego ludzie poznamy tylko t&#261; prawd&#281;, kt&#243;ra b&#281;dzie dla niego wygodna. Je&#347;li chcemy wiedzie&#263; co si&#281; sta&#322;o musimy wys&#322;a&#263; w&#322;asnego agenta</em> &#8211; oznajmi&#322;a stanowczo.<br />
<br />
Devilson prychn&#261;&#322; i opad&#322; plecami na fotel. No w&#322;a&#347;nie &#8222;je&#347;li&#8221; chc&#261; wiedzie&#263; co si&#281; tam sta&#322;o.<br />
- <em class='bbc'>Iri, nie wiem czy zauwa&#380;y&#322;a&#347;, ale mamy teraz na g&#322;owie wielkie polityczne szachy pod tytu&#322;em: &#8222;Kto zostanie nowym Patriarch&#261;&#8221;. Do tego z ka&#380;d&#261; godzin&#261; z kana&#322;&#243;w wygrzebuje si&#281; coraz wi&#281;cej podejrzanych typ&#243;w &#380;eruj&#261;cych na tym ca&#322;ym zamieszaniu, tylko dzi&#347; czterech wariat&#243;w spali&#322;o si&#281; w Kosmoporcie wrzeszcz&#261;c, &#380;e nadchodzi Eskaton i czas pokutowa&#263;. U purpurat&#243;w wida&#263; jakie&#347; dziwne przetasowania. A Jakovianie i Syneculla przestali si&#281; kry&#263; ze swoj&#261; cich&#261; wojn&#261;</em> &#8211; m&#243;wi&#322;, prostuj&#261;c po kolei palce. &#8211; <em class='bbc'>A ja mam si&#281; martwi&#263; wypadkami na drogach Leminkainen?</em><br />
Kobieta nie spu&#347;ci&#322;a wzroku, dalej hardo patrzy&#322;a w oczy zwierzchnika.<br />
- <em class='bbc'>&#8221;Dzieci Shurstrat&#8221; te s&#322;owa znajdowa&#322;y si&#281; w resztkach nadpalonego raportu Acevedo. Nazwa pojawia&#322;a si&#281; ju&#380; w r&#243;&#380;nych raportach z Istakhr, niedawno pad&#322;a w raporcie z Samarkandy i Aylonu, zawsze odno&#347;nie artefakt&#243;w Ur&#243;w</em> &#8211; powiedzia&#322;a stanowczo. Zawsze by&#322;a z niej dobrze poinformowana bestia.<br />
S&#281;dzia skrzywi&#322; si&#281;.<br />
- <em class='bbc'>Na mi&#322;o&#347;&#263; Wszechstw&#243;rcy, to Obuni, nie maj&#261; armii, zasob&#243;w, ani si&#322;y przebicia na tyle by znaczy&#263; cokolwiek nawet na poziomie lokalnym. Co takiego niby mogliby zrobi&#263;?</em> &#8211; j&#281;kn&#261;&#322;.<br />
Kobieta przygl&#261;da&#322;a mu si&#281; uwa&#380;nie.<br />
- <em class='bbc'>To dzieci bog&#243;w. By&#263; mo&#380;e upomn&#261; si&#281; o spadek?</em> &#8211; stwierdzi&#322;a.<br />
S&#281;dzia zapad&#322; si&#281; plecami w fotel.<br />
- <em class='bbc'>To zaalarmujmy poszukiwaczy.</em> &#8211; Wzruszy&#322; ramionami, chcia&#322;a dalej protestowa&#263;, jednak uciszy&#322; j&#261; stanowczym gestem. &#8211; <em class='bbc'>Nie puszcze ci&#281; Iri. Przez najbli&#380;sze tygodnie b&#281;dziesz mi bezwzgl&#281;dnie potrzebna tutaj. </em><br />
<br />
Kobieta westchn&#281;&#322;a ci&#281;&#380;ko.<br />
- <em class='bbc'>A kto&#347; z ni&#380;szych stopniem agent&#243;w?</em><br />
- <em class='bbc'>S&#261; w gotowo&#347;ci na wypadek wspomnianych politycznych szach&#243;w.</em><br />
- <em class='bbc'>Wszyscy?</em> &#8211; dopytywa&#322;a si&#281;.<br />
M&#281;&#380;czyzn zna&#322; ten b&#322;ysk szale&#324;czego uporu w niebieskich oczach zast&#281;pczyni. Nigdy nie dawa&#322;a za wygran&#261;. Ta cecha czyni&#322;a z niej &#347;wietnego agenta, i niestety zatruwa&#322;a &#380;ycie Devilsona. Wiedzia&#322;, &#380;e je&#347;li jej teraz nie ulegnie przez najbli&#380;szych kilka dni b&#281;dzie chodzi&#322;a za nim, przytaczaj&#261;c kolejne dane i teorie, wszystko co tylko wygrzebie. Nie ust&#261;pi dop&#243;ki on w ko&#324;cu nie p&#281;knie i albo zastrzeli podw&#322;adn&#261;, albo da jej to czego chce.<br />
S&#281;dzia j&#281;kn&#261;&#322; i zacz&#261;&#322; rozgarnia&#263; papiery. Chwile trwa&#322;o nim wydoby&#322; karteluszek z list&#261; nazwisk. Byli na niej g&#322;&#243;wnie ledwie zwerbowani szpiedzy, co jeszcze si&#281; nie sprawdzili, lub starsi sta&#380;em cz&#322;onkowie Oka, kt&#243;rzy co&#347; ostatnio sakramencko co&#347; zawalili. Devilson nie m&#243;g&#322; powierzy&#263; im nic zwi&#261;zanego z obecn&#261; sytuacj&#261; polityczn&#261;, a czasu na szukanie prostych testowo-rehabilitacyjnych zada&#324; chwilowo nie by&#322;o.<br />
- <em class='bbc'>Masz, wybierz kogo&#347;, kto twoim zdaniem si&#281; nada. A potem sama odkr&#281;&#263; zamieszanie z vo Karmem. Nie b&#281;d&#281; &#347;wieci&#322; oczami za twoj&#261; paranoj&#281;</em> &#8211; wr&#281;czy&#322; kobiecie list&#281;. &#8211; <em class='bbc'>Nie chce o tej sprawie wi&#281;cej s&#322;ysze&#263; do czasu finalnego raportu.</em><br />
Sharpe u&#347;miechn&#281;&#322;a si&#281; pod nosem.<br />
- <em class='bbc'>Tak jest szefie.</em><br />
<br />
<span class='bbc_center'><img src='http://img10.imageshack.us/img10/3277/symbolukari.png' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /></span><br />
<br />
<br />
Chcia&#322;am wszystkich powita&#263; w rekrutacji do sesji Gasn&#261;cych S&#322;o&#324;c.<br />
<br />
<strong class='bbc'>O sesji</strong><br />
<br />
Jest rok 5004, dziewi&#281;&#263; lat po zako&#324;czeniu wojen o tron. Ledwie kilak dni wcze&#347;niej zmar&#322; Patriarcha Hezekiah Starszy. Znane &#347;wiaty stoj&#261; u progu wielkiej zmiany, jednak b&#281;dzie ona raczej t&#322;em ni&#380; tematem tej sesji. Poniewa&#380;, kiedy wszyscy woko&#322;o b&#281;d&#261; zaj&#281;ci wyborem nowego Patriarchy, graczom przyjdzie zbada&#263; co&#347;, co w tych burzliwych dniach mog&#322;oby umkn&#261;&#263; uwadze w&#322;adzy. Wciel&#261; si&#281; oni w szpieg&#243;w Cesarskiego Oka badaj&#261;cych spraw&#281; &#347;mierci Kawalera Diega Acevedo de Hazat, Rycerza Poszukuj&#261;cego w s&#322;u&#380;bie Cesarza. G&#322;&#243;wnym podejrzanym jest Obu&#324;ski sekretarz szlachcica, kt&#243;ry wed&#322;ug &#347;wiadk&#243;w nagle skierowa&#322; ich pojazd wprost w przepa&#347;&#263;. Jak&#261; spraw&#281; bada&#322; przed &#347;mierci&#261; Hazat? Co mog&#322;o sk&#322;oni&#263; pacyfist&#281; do zabicia swego przyjaciela? Je&#347;li chcesz si&#281; dowiedzie&#263; &#8211; zapraszam.<br />
<br />
Tyle je&#347;li idzie o zapowied&#378; fabularn&#261;. W moim zamy&#347;le ma to by&#263; sesja troch&#281; detektywistyczna, troch&#281; przygodowa z kilkoma tajemnicami do odkrycia i wrogami do odnalezienia. Po drodze pojawi&#261; si&#281; moralne dylematy i w&#261;tki okultystyczne. W du&#380;ej mierze b&#281;dzie to sesja o Obunach i Ukarach, to w&#322;a&#347;nie ich &#347;rodowisko b&#281;dzie eksplorowa&#322; gracz. Obraz tych ras b&#281;dzie moj&#261; rozbudowan&#261; interpretacj&#261; informacji z podr&#281;cznika dodatkowego &#8222;Childeren of the Gods&#8221;. Zaznaczam, ze gracz nie musi zna&#263; ani tego dodatku, ani w og&#243;le za wiele o tych rasach wiedzie&#263; (wr&#281;cz im mnie b&#281;dzie wiedzia&#322; tym mi b&#281;dzie &#322;atwiej prowadzi&#263;), wszystkie informacje na ich temat b&#281;d&#261; pojawia&#322;y si&#281; na &#322;amach sesji.<br />
Tematy sesji b&#281;d&#261; najprawdopodobniej posiada&#322;y znaczek [+18] poniewa&#380; istnieje ca&#322;kiem du&#380;e szanse pojawienia w niej opis&#243;w scen bardzo brutalnych. Nie b&#281;d&#281; nikomu sprawdza&#263; metryczki, jednak czujcie sie ostrze&#380;eni.<br />
<br />
<strong class='bbc'>Znajomo&#347;&#263; systemu</strong><br />
Wystarczy znajomo&#347;&#263; podr&#281;cznika podstawowego. Przyda&#322;oby si&#281; (chocia&#380; niezb&#281;dne nie jest) te&#380; 5 stron podr&#281;cznika o Byzantium Secundus, kt&#243;re odnosi si&#281; do Oka. Je&#347;li kto&#347; nie zna podr&#281;cznika o B2 prosz&#281; o kontakt na PW, znajdziemy wersj&#281; elektroniczn&#261; <img src='http://strefarpg.net/public/style_emoticons/default/oczko.gif' class='bbc_emoticon' alt=';)' /><br />
<br />
<strong class='bbc'>O postaci gracza</strong><br />
Poszukuj&#281; od 1 do 3 graczy, wciel&#261; si&#281; oni w agent&#243;w Cesarskiego Oka nale&#380;&#261;cych do kom&#243;rki szpieg&#243;w kierowanej przez nadzorc&#281; Tylora Devilsona i jego zast&#281;pczyni&#281; agentk&#281; terenow&#261; Irian&#281; Sharpe. B&#281;d&#261; pocz&#261;tkuj&#261;cymi agentami, ju&#380; przeszkolonymi, ale jeszcze przed pierwszym powa&#380;nym zadaniem, lub do&#347;wiadczonymi agentami, kt&#243;rzy co&#347; ostatnio spaprali, dlatego Devilson nie zamierza im powierza&#263; niczego jego zdaniem wa&#380;nego.<br />
Postacie maj&#261; by&#263; lud&#378;mi posiadaj&#261;cymi rangi nie wy&#380;sze ni&#380; 3 w kolejno&#347;ci (tyczy si&#281; Gildii, wszelkich organizacji wojskowych oraz Oka) lub 2 w kolejno&#347;ci (tyczy si&#281; szlachty). Powy&#380;ej trudno o anonimowo&#347;&#263; postaci, a ta jest potrzebna w pracy szpiega. Ze wzgl&#281;du na specyfik&#281; sesji nie przewiduje mo&#380;liwo&#347;ci gry postaci&#261; Ko&#347;cieln&#261;, znacznie utrudni&#322;oby to kontakty z Obunami i Ukarami.<br />
Je&#347;li zg&#322;osi si&#281; wi&#281;cej ni&#380; jedna osoba chcia&#322;abym &#380;eby postaci graczy sie zna&#322;y i by&#322;y co najmniej kolegami.<br />
<br />
<br />
<strong class='bbc'>Kolejka</strong><br />
Wst&#281;pnie przewidywana d&#322;ugo&#347;&#263; kolejki to 7 dni dla graczy i 7 dni dla MG. Jednak mo&#380;emy j&#261; skr&#243;ci&#263;, je&#347;li wszyscy przyj&#281;ci si&#281; na to zgodz&#261;. Zostanie tylko zasada, &#380;e mam na odpisanie tyle czasu ile wy.<br />
<br />
<br />
<strong class='bbc'>Karta postaci</strong> <br />
<br />
<div class='bbc_spoiler'>
	<span>Spoiler</span> <input type='button' class='bbc_spoiler_show' value='Show' />
	<div class='bbc_spoiler_wrapper'><div class='bbc_spoiler_content' style="display:none;">Powinna zawiera&#263; nast&#281;puj&#261;ce elementy:<br />
<br />
<strong class='bbc'>1. O postaci<br />
<br />
Imi&#281; i nazwisko:<br />
P&#322;e&#263;:<br />
Wiek:<br />
Pochodzenie:</strong> Dotyczy zar&#243;wno planety jak i klasy spo&#322;ecznej.<br />
<strong class='bbc'>Przynale&#380;no&#347;&#263; i ranga:</strong> Gildie, organizacje wojskowe, wolni obywatele, szlachta itp.<br />
<strong class='bbc'>Wygl&#261;d:</strong> Opis plus obrazek lub sam opis.<br />
<br />
<strong class='bbc'>Charakter:<br />
Idea&#322;y:</strong> W co posta&#263; wierzy i dlaczego, a mo&#380;e w nic nie wierzy?<br />
<strong class='bbc'>Cele &#380;yciowe:<br />
Pogl&#261;dy na temat:<br />
- Cesarstwa:<br />
- Szlachty:<br />
- Ko&#347;cio&#322;a:<br />
- Wiary:<br />
- Gildii:<br />
- Technologii:<br />
- Obcych:<br />
- Barbarzy&#324;c&#243;w:<br />
<br />
<br />
2. Historia postaci:</strong> <br />
<br />
Z uwzgl&#281;dnieniem nast&#281;puj&#261;cych element&#243;w:<br />
<br />
<strong class='bbc'>- Bliskie osoby:</strong> Rodzina, przyjaciele, koledzy, ka&#380;dy z kim posta&#263; czuje si&#281; w jaki&#347; spos&#243;b zwi&#261;zana, je&#347;li takowe w og&#243;le istniej&#261;.<br />
<br />
<strong class='bbc'>- Wrogowie:</strong> Je&#347;li postaci zdarzy&#322;o si&#281; z kim&#347; zadrze&#263; na tyle by chcia&#322; j&#261; skrzywdzi&#263; lub zabi&#263; prosz&#281; umie&#347;ci&#263; t&#261; informacj&#281; tutaj.<br />
<br />
<strong class='bbc'>- &#379;yciorys:</strong> Forma dowolna. Ma si&#281; zako&#324;czy&#263; na Byzantium Secundus gdzie posta&#263; akurat przebywa (nie wa&#380;ne czy chwilowo czy na sta&#322;e) i otrzymuje wezwanie od Sharpe na rozmow&#281;.<br />
<br />
<strong class='bbc'>-Jak zosta&#322;em szpiegiem Cesarskiego Oka:</strong> To jest ten moment, gdzie pokazujecie jak piszecie. Posta&#263; w kt&#243;rym&#347; momencie &#380;ycia zosta&#322;a zrekrutowana przez jedno z przedstawionych we wst&#281;pie agent&#243;w. Mo&#380;ecie si&#281; nimi dowolnie pos&#322;u&#380;y&#263; w waszej historii. <br />
<br />
Dla u&#322;atwienia:<br />
<br />
Dyrektor Tylor Devilson - wolny obywatel, mieszczanin urodzony na Byzantium, jest wytrwa&#322;ym politycznym wyjadaczem, o do&#347;&#263; suchym i brutalnym podej&#347;ciu do &#380;ycia. Karier&#281; zar&#243;wno w Szarych Twarzach jak i w Oku zacz&#261;&#322; od zera i teraz w wieku oko&#322;o sze&#347;&#263;dziesi&#281;ciu lat ma ju&#380; pewn&#261; i mocna pozycj&#281; w obu tych organizacjach. Zwi&#261;zany z rodem Hawkwood&#243;w i z Chamonem Mazarinem. Zna mroczne aspekty &#380;ycia i polityki, nie stroni od nich ani si&#281; w nich nie nurza. To kto&#347;, kto robi co trzeba i kiedy trzeba. Prowadzi swoj&#261; kom&#243;rk&#281; tward&#261; r&#281;k&#261;, traktuje ja jak dzie&#322;o swojego &#380;ycia, dba o swoich agent&#243;w traktuj&#261;c ich w pewnym sensie jak inwestycj&#281; na przysz&#322;o&#347;&#263;.<br />
<br />
Agent terenowy Iriana Sharpe &#8211; wolny obywatel z Tetydy, trudno oceni&#263; jej wiek, a dane na jego temat s&#261; utajnione. Walczy&#322;a w wojnach o tron, wpierw jako cz&#322;onek cesarskiej armii, potem w Gwardii Feniksa, z kt&#243;rej musia&#322;a odej&#347;&#263; ze wzgl&#281;du na odniesione rany tu&#380; po ko&#324;cu wojen o tron. Jest kobiet&#261; niezwykle tward&#261; i upart&#261;. W przeciwie&#324;stwie do swojego szefa to idealistka w ka&#380;dym calu, wierzy w to, &#380;e poprzez swoj&#261; prac&#281; buduje lepszy &#347;wiat. Godzi si&#281; z pewnymi formami okrucie&#324;stwa i oszustwa jednak zawsze stara si&#281; ich unika&#263; je&#347;li jest to mo&#380;liwe.<br />
<br />
Siedzib&#261; kom&#243;rki jest obecnie biurowiec Kancelarii Adwokackiej &#8222;Devil and Son&#8221; mieszcz&#261;cy si&#281; w Port Authority &#8211; dzielnicy handlowej Byzantium Secundus. Kancelaria poza funkcj&#261; przykrywki dla Oka jest pr&#281;&#380;nie dzia&#322;aj&#261;c&#261; instytucj&#261;. Ka&#380;demu z agent&#243;w prowadzi jak&#261;&#347; sfabrykowan&#261; (&#322;adnie wygl&#261;daj&#261;c&#261; na papierze) spraw&#281; (dowolnie rozwodow&#261;, maj&#261;tkow&#261;, karn&#261;, mieszkaniow&#261;). List lub telefon w sprawie nowych okoliczno&#347;&#263; sprawy jest zas&#322;on&#261; dla wezwania do siedziby, przekazywania raport&#243;w lub informacji pomi&#281;dzy kom&#243;rk&#261; a agentem.<br />
<br />
<strong class='bbc'>-Plany na przysz&#322;o&#347;&#263;:</strong> Zar&#243;wno na najbli&#380;sze miesi&#261;ce jak i t&#261; bardzo dalek&#261;.<br />
<br />
<br />
<strong class='bbc'>3. Cyferki</strong><br />
Wed&#322;ug podr&#281;cznika. Plus dodatkowe 60 punkt&#243;w do dowolnego rozdysponowania. Wychodz&#281; z za&#322;o&#380;enia, &#380;e postacie musz&#261; umie&#263; co&#347; wi&#281;cej &#380;eby przyj&#281;to je do Oka.<br />
Je&#347;li bierzecie co&#347; z podr&#281;cznika innego ni&#380; podstawowy prosz&#281; o adnotacj&#281; z tytu&#322;em podr&#281;cznika i numerem strony.</div></div>
</div><br />
<br />
<strong class='bbc'>Mechanika:</strong><br />
<div class='bbc_spoiler'>
	<span>Spoiler</span> <input type='button' class='bbc_spoiler_show' value='Show' />
	<div class='bbc_spoiler_wrapper'><div class='bbc_spoiler_content' style="display:none;">1. Podr&#281;cznikowa z drobnymi modyfikacjami.<br />
<br />
<strong class='bbc'>2. Rzut&#243;w nie b&#281;dzie za wiele, mechanika ma s&#322;u&#380;y&#263; g&#322;&#243;wnie mojej orientacji, kim jest posta&#263;, co umie, jaka jest.</strong><br />
<br />
3. Nie ukrywam, &#380;e wola&#322;abym dosta&#263; mechaniczn&#261; cz&#281;&#347;&#263; KP. Jednak je&#347;li kto&#347; bardzo nie lubi cyferek, albo mechanika GS-&#243;w to dla niego czarna magia mo&#380;e nie zamieszcza&#263; tej cz&#281;&#347;ci karty postaci. Prosz&#281; tylko wypisa&#263; z grubsza co posta&#263; umie robi&#263;. Je&#347;li przyjm&#281; takiego gracza um&#243;wimy si&#281; kiedy&#347; na gg i na podstawie wspomnianej listy oraz danych z reszty KP zrobimy cz&#281;&#347;&#263; mechaniczn&#261; razem (albo ja zrobi&#281;, uzgadniaj&#261;c z graczem szczeg&#243;&#322;y w trakcie).<br />
<br />
4. B&#281;d&#281; egzekwowa&#322;a zgodno&#347;&#263; mechaniki z postaci&#261;. Np. je&#347;li kto&#347; bierze sobie przekle&#324;stwa Chwalipi&#281;ta i M&#347;ciwy ma by&#263; m&#347;ciwym chwalipi&#281;t&#261; inaczej mo&#380;e go spotka&#263; kara. Wasze dobrodziejstwa i utrapienia te&#380; b&#281;d&#261; obecne w grze. Wi&#281;c je&#347;li kto&#347; we&#378;mie sobie Wendett&#281;, to istnieje bardzo wysokie prawdopodobie&#324;stwo, &#380;e jego wr&#243;g pojawi si&#281; w sesji. Mroczny Sekret te&#380; mo&#380;e by&#263; w pewnym momencie zagro&#380;ony. Je&#347;li bierzesz sobie pozytywne rzeczy jak Protekcja, Sie&#263; Informator&#243;w czy Wi&#281;zy Rodzinne gwarantuje, &#380;e b&#281;dziesz mia&#322; jak je wykorzysta&#263; w czasie sesji. Dlatego prosz&#281; u&#380;ywa&#263; tego elementu mechaniki rozs&#261;dnie, do budowy postaci a nie &#380;eby zdoby&#263; punkty na co&#347; innego.<br />
<br />
5. Je&#347;li gracz zdecyduje si&#281; na Psi b&#281;dzie ono aktywnie obecne w &#380;yciu postaci, bardziej ni&#380; mechanika przewiduje. Zar&#243;wno w pozytywnym jak i negatywnym sensie. Np. nawet nieaktywne w teorii czytanie aury mo&#380;e dostarczy&#263; pewnych informacji na temat rozm&#243;wcy. Z kolei psionik posiadaj&#261;cy s&#322;abo opanowan&#261; moc uniesienie, (niskie wsp&#243;&#322;czynniki cechy i umiej&#281;tno&#347;ci odpowiedzialnej za jej u&#380;ycie) musi si&#281; liczy&#263; z tym, &#380;e je&#347;li si&#281; np. upije lub bardzo zdenerwuje przedmioty mog&#261; zacz&#261;&#263; lata&#263; po okolicy niezale&#380;nie czy tego chce czy nie.<br />
<br />
6. Darujcie sobie dzia&#322;ania bojowe. Zamiast nich wprowadzam dodatkowe umiej&#281;tno&#347;ci specjalizacyjne. Je&#347;li idzie o Walk&#281; Wr&#281;cz s&#261; to umiej&#281;tno&#347;ci odpowiadaj&#261;ce stylom walki obecnym w GS-ach (np. Shaidan, Koto, &#379;elazna stopa). Przy Broni Bia&#322;ej i Strzelaniu b&#281;d&#261; odnosi&#322;y si&#281; do konkretnego typu broni, w kt&#243;rej u&#380;ywa&#263; uczy&#322;a si&#281; posta&#263; (np. rapier, d&#322;ugi miecz, karabin snajperski). Umiej&#281;tno&#347;ci te wykupuje si&#281; tak jak wszystkie inne. Daj&#261; one bonus (wynosz&#261;cy po&#322;ow&#281; swojej warto&#347;ci) do testu na Bro&#324; Bia&#322;&#261;, Strzelanie lub Walk&#281; Wr&#281;cz, gdy wykupiony styl walki lub bro&#324; zostaje u&#380;yta.</div></div>
</div> <br />
<br />
<strong class='bbc'>Termin</strong><br />
Na karty czekam do 27 maja z mo&#380;liwo&#347;ci&#261; przed&#322;u&#380;enia.<br />
<br />
Zastrzegam sobie mo&#380;liwo&#347;&#263; nie przyj&#281;cia wszystkich nades&#322;anych zg&#322;osze&#324;, je&#347;li uznam je za nienadaj&#261;ce si&#281; do scenariusza, albo dru&#380;yny.<br />
<br />
Ewentualne pytania na PW lub w temacie.<br />
<br />
Dzi&#281;kuj&#281; za uwag&#281; <img src='http://strefarpg.net/public/style_emoticons/default/smile.gif' class='bbc_emoticon' alt=':)' />]]></description>
		<pubDate>Fri, 18 May 2012 21:06:37 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9651-r-gasnace-slonca-%26-8211%3B-dzieci-bogow-mroczek/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Rezydenci vs MG (Aquaman)</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/7814-rezydenci-vs-mg-aquaman/</link>
		<description><![CDATA[ 1. MG ma (prawie) zawsze rację.<br>2. Nie, powyższy nawias nie oznacza, że twoja postać przez pomyłkę znalazła się na linii strzału <!--emo&:]--><img src='http://strefarpg.net/html/emoticons/krzywy.gif' border='0' style='vertical-align:middle' alt='krzywy.gif' /><!--endemo--> ]]></description>
		<pubDate>Fri, 18 May 2012 15:57:50 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/7814-rezydenci-vs-mg-aquaman/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Polowanie na myśliwych (Aruna)</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9186-polowanie-na-mysliwych-aruna/</link>
		<description><![CDATA[Bo nie zawsze podzia&#322; r&#243;l przebiega zgodnie z przeznaczeniem.]]></description>
		<pubDate>Fri, 18 May 2012 13:29:33 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9186-polowanie-na-mysliwych-aruna/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Instytut (Aquaman)</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/7815-instytut-aquaman/</link>
		<description><![CDATA[ Spalony budynek, butelki po alkoholu i wybite okna - kto jak kto, ale młodzież potrafi się zabawić <!--emo&:D--><img src='http://strefarpg.net/html/emoticons/zeby2.gif' border='0' style='vertical-align:middle' alt='zeby2.gif' /><!--endemo--> ]]></description>
		<pubDate>Fri, 18 May 2012 07:31:56 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/7815-instytut-aquaman/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Książki</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/2067-ksiazki/</link>
		<description><![CDATA[ Nie samymi filmami człowiek żyje, oczywistym jest więc że i poczytać od czasu do czasu wypada.<br><br>Na początku chciałem polecić wam świetny cykl autorstwa Lemony`ego Snicket`a <u>Seria niefortunnych zdarzeń</u>.<br>Naprawdę świetne książki dla wielbicieli niepowodzeń i czarnego humoru. Zostaje osierocone rodzeństwo- rodzice giną w pożarze. Trafia pod opiekę złego Hrabiego Olafa, który jedynie czyha na ich majątek. Udaje im się uciec, lecz ich kolejnie opiekunowie są albo źli, albo Hrabia Olaf macza we wszystkim palce.<br>Niesamowita atmosfera. Wbrew pozorom wszystko układa się w ciekawą intrygę, a narrator przybiera rolę zgoła nieoczekiwaną. Polecam gorąco.<br><br>1. Przykry Początek<br>2. Gabinet Gadów<br>3. Ogromne Okno<br>4. Tartak Tortur<br>5. Akademia Antypatii<br>6. Wredna Wioska<br>7. Winda- Widmo<br>8. Szkodliwy Szpital<br>9. Krwiożerczy Karnawał<br>10. Zjezdne Zbocze ]]></description>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 19:44:28 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/2067-ksiazki/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[[R] Malkavian Wonderland (Saithis)]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9655-r-malkavian-wonderland-saithis/</link>
		<description><![CDATA[<span class='bbc_center'><img src='http://images.wikia.com/whitewolf/images/4/44/VampireTheMasquerade2eLogo.png' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /><br />
<br />
<strong class='bbc'><span style='font-size: 26px;'><br />
<span style='font-family: Impact'><span style='color: #000000'>Malkavian Wonderland</span></span></span></strong></span><br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<em class='bbc'>Luty 2005.</em><br />
<br />
<br />
Nad Los Angeles ciemnym płaszczem rozciągała się noc. Tak, to dobre określenie. <br />
Nie otulała miasta, a wypełniała- tak, jak wypełniała serca jego mieszkańców. Nie okrywała, a surowo szerzyła gdzieś wysoko, hen nad szczytami przeszklonych drapaczy chmur. Bezlitośnie rozstrzelana tysiącami wielobarwnych świateł, odpłacała pięknym za nadobne, odmawiając miastu choćby znikomej przytulności. Los Angeles nie było <em class='bbc'>domem</em>- było jedynie plątaniną ulic, pozbawionym ścian pudełkiem, w którym się <em class='bbc'>funkcjonowało</em>.<br />
<br />
Budynek Klasztoru Tremere opierał się jednak wizualnym prawom molocha. Z powodzeniem stylizowany na średniowieczny, nie był może i zbyt rosły, ale ze swymi kamiennymi murami i żeliwnym ogrodzeniem sprawiał wrażenie bardziej przytłaczające, niż reszta ulicy razem wzięta. Z wąskich, ale wysokich okien sączyło się krwistoczerwone światło.<br />
<br />
Maximillian Strauss, primogen miejscowych Tremere, regent i królowa na szachownicy Los Angeles, siedział w fotelu. W dłonie trzymał kieliszek, z którego spokojnie sączył coś, co wyglądało jak wino i zapewne winem nie było. Wzrok miał wpatrzony w ogień tańczący w kamiennym kominku, niczym milioner w miasto za szybą swego apartamentu.<br />
Zupełnie, jakby spodziewał się dojrzeć tam rozwiązanie swych problemów, odpowiedzi na nurtujące L.A. pytania.<br />
<br />
Do biblioteki wkroczył niespiesznym krokiem młody wampir. Jego czarne włosy kontrastowały brutalnie z płaszczem o barwie intensywnej czerwieni; paradoksalnie, ruchy przywodziły na myśl łagodną, spokojną wodę.<br />
<br />
Nie odwracając twarzy od płomieni, Strauss skierował odległy wzrok ku przybyszowi.<br />
- Regencie - chłopak skinął lekko głową. <br />
- Znów - odezwał się starszy Tremere głosem wskazującym na to, że nawet nie potrzebuje potwierdzenia.<br />
Speszony młodzik znów skinął, tym razem potakująco.<br />
Strauss nie odezwał się.<br />
- Chodzą plotki. Narastają niepokoje - kontynuował chłopak. - Wkrótce miasto nie będzie już mówić o niczym innym.<br />
Przerwał na moment, ale nie uzyskawszy komentarza, mówił dalej.<br />
- Wysłali tam łowcę. Potem drugiego. Potem jeszcze pięciu. Żaden nie dał znaku życia. Ludzie wynieśli się z okolicy, bo nocami pękają szyby, słychać eksplozje, wrzaski i tłuczone naczynia. Przedwczoraj zaginęło dziecko. <br />
Regent przez chwilę milczał.<br />
- Wyślij Susan. I kilku z nią - odezwał się w końcu.<br />
- Susan jest w Utah. Jej telefon nie odpowiada.<br />
Znów zapadła cisza. W końcu Strauss przemówił ponuro:<br />
- Wkrótce to coś przekrzyczy nawet Anarchistów. Jeśli Camarilla się zorientuje...<br />
Potrząsnął głową, odrzucając czarny scenariusz.<br />
- Może to nie jest tak, jak nam się wydaje... - ostrożnie zasugerował chłopak. - Może wtedy... nie...<br />
Regent znów spojrzał w ogień.<br />
- Tego właśnie się obawiam. Bo im dłużej się temu przyglądam, tym większej nabieram pewności... że <em class='bbc'>nic</em>  nie jest takie, jak myśleliśmy.<br />
<br />
<br />
<br />
---<br />
<br />
<br />
Witam Was w rekrutacji do sesji w systemie Wampir: Maskarada. Nie chcę zbyt wiele zdradzać na początek- prawda jest taka: Wasze postacie znajdą się w epicentrum czegoś, o czym nie mają pojęcia- nikt nie ma- i będą musiały rozwikłać zagadkę tajemniczych wydarzeń od paru miesięcy nękających sponiewierane Los Angeles. Tak, zagadkę; choć nie będzie to scenariusz czysto detektywistyczny, będzie w pewnym sensie nosił takie znamiona i skupiał się wokół jednego z prawdopodobnie tych sekretów, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.<br />
Drużyna zmierzy się z tym, co społeczeństwo VtM lubi najbardziej: stertą starych kłamstw, spisków, syfem i paranoją  <img src='http://strefarpg.net/public/style_emoticons/default/oczko.gif' class='bbc_emoticon' alt=';)' />  <br />
Nie przewiduję legionów wrogów, ani też dramatu psychologicznego, ale obu będzie zapewne po trochu i jeśli zażądacie więcej- ja tu tylko prowadzę, gra należy do Was <img src='http://strefarpg.net/public/style_emoticons/default/oczko.gif' class='bbc_emoticon' alt=';)' /> Spodziewajcie się natomiast tego, czego można spodziewać się po zwróceniu uwagi na tytuł sesji.<br />
<br />
<br />
<strong class='bbc'>Wymagania</strong> nie są duże- prosiłabym o posta min raz na parę dni, ale jeśli trochę się z jakichś powodów przeciągnie, w porządku. Jeśli komuś wypadnie urlop- swoją postać można tymczasowo/permanentnie przekazać innemu graczowi lub mnie, albo uśmiercić. Nie wymagam walls-of-text, niech każdy pisze jak uważa i jak umie (oby było na pewnym poziomie estetycznym). Jeśli zdarzy mi się nie odpisać od razu, nie bijcie- MG też nie zawsze ma natychmiast pomysł, co dalej (et weekendy spędzam w Warszawie, jestem więc wtedy poza zasięgiem).<br />
<br />
<br />
Jeśli chodzi o <strong class='bbc'>frakcję</strong>- gramy głównie po stronie Camarilli, ale jeśli ktoś ma pomysł na Anarchistę, czy neutrala, proszę bardzo. Niedobitek Kuei-Jin czy Sabatu też się przemyci- ale z umiarem, jeśli więcej osób zechce zagrać nie-Camarillą, będziemy wybierać. <br />
Co do <strong class='bbc'>Klanu</strong>- dowolność, niemal absolutna. Może poza Kapadocjanami, ze względu na nieco wymarły charakter i Maskaradę. Moim wcale-nie-głęboko-skrywanym marzeniem jest oczywiście przystojny blond-włosy Ventrue, ale... Emm, ehkem... <img src='http://www.stopeczki-aniola.pl/ax128000_aniol/components/com_uddeim/templates/default/images/emoticon_blush.gif' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' />.<br />
Tak, wracając do tematu: bierzcie co chcecie, Baali, Ravnos, Tzimisce... Oby nie łamali Maskarady/byli w stanie ukryć dziwactwa. Jedynym Klanem, który odrzucam, są Malkavianie- niestety, Ci tutaj strzaskają mi sesję i już pewna osoba, którą znam i ufam co do postaci zarezerwowałam jedyne-ewentualne miejsce dla Malkava.<br />
<br />
<br />
Podsumowując:<br />
- Przyjmę około 5 graczy, choć przeżyję, jeśli się nie uzbiera<br />
- Czas i miejsce akcji: Los Angeles, luty 2005<br />
- Fabuła dość mocno związana z wydarzeniami z VtM: Bloodlines. Nie wymagam znajomości gry- zarówno znanie jej, jak i nie ma tu swoje wady  i zalety<br />
- Klan: dowolny, poza Kapadocjanami i Malkavianami<br />
- Historia postaci: przybyliście do miasta "przed chwilą"- im krócej przez rozpoczęciem fabuły, tym lepiej (1 postać może być w mieście od października 2004). O wydarzeniach z października 2004r. wiecie tyle: w mieście była rozróba, walczyły ze sobą wszystkie możliwe frakcje, był absolutny chaos, wszystko kręciło się wokół jakiegoś ponoć potężnego sarkofagu, potem chaos jeszcze urósł i Los Angeles straciło Księcia. Czyli- coś tam słyszeliście. W zależności od postaci być może dostaniecie jakieś dodatkowe informacje. Poza tym historię przybycia i tego, co przed nim też chętnie usłyszę<br />
- Wiek postaci- do 70 lat od Objęcia. Jesteście młodzikami, nie macie jakiegoś dużego znaczenia (może z wyjątkiem jednej postaci, dwóch, jeśli ktoś chce). Możecie być dziennikarzami, prawnikami, osobami mającymi pewien prestiż wśród ludzi (bardzo chętnie!), ale żadnych "światowej sławy", Harpii czy bywalców Elizjum. Mniej lub bardziej, jak to się mówi, common men <img src='http://strefarpg.net/public/style_emoticons/default/oczko.gif' class='bbc_emoticon' alt=';)' /><br />
- KP na podstawie Wampira: Maskarady. Chcę jednak, aby postacie w dłoniach leżały Wam jak najlepiej- jeśli więc ktoś przekroczy równowagę wad i zalet o jakieś drobiazgi, skorzysta z dodatkowego podręcznika, coś nagnie- wybaczę <img src='http://strefarpg.net/public/style_emoticons/default/oczko.gif' class='bbc_emoticon' alt=';)' /> Tak samo, jak dyscyplinę nie-klanową, jeśli jest pięknie wytłumaczona (w tym wypadku rozwijanie takiej umiejętności pewnie będzie droższe)<br />
- Generacja-  10 najwcześniej, powiedzmy? Chyba, że mnie urzekniecie~<br />
- W prezencie dostajecie 8 dodatkowych pkt wolnych. Dyscyplina nie wyżej niż 3, umiejętność nie wyżej niż 4 (znów, chyba, że pięknie wyjaśnicie przekroczenie tego limitu, ale postać świetna w jednym/kilku powiązanych w reszcie będzie raczej mierna)<br />
- Inne: prosiłabym o umieszczanie w temacie skrótów postaci zatwierdzonych, aby następni niechcący nie wyprodukowali klonów <img src='http://strefarpg.net/public/style_emoticons/default/oczko.gif' class='bbc_emoticon' alt=';)' /> Akceptować będę na bieżąco. Termin: aż ubieramy ok 5 graczy/aż ubieramy mniej, ale ucichnie, prosiłabym więc o deklarowanie chęci, żeby nie wyszło, że ktoś nie zdąży<br />
<br />
Zainteresowanych proszę o konspekt, którego wzór pożyczę:<br />
<br />
<strong class='bbc'>Imię:</strong><br />
<strong class='bbc'>Natura:</strong><br />
<strong class='bbc'>Postawa:</strong><br />
<strong class='bbc'>Klan:</strong><br />
<strong class='bbc'>Rola:</strong><br />
 Czyli, kim jesteś dla śmiertelników. Idziesz ulicą i na kogo wyglądasz? Przykłady: homoseksualista, pisarz, student, bandyta, członek gangu, polityk, biznesmen, punk, metal, fotograf, reporter, dziennikarz, robotnik, kierowca, rolnik, służący, detektyw, policjant, duchowny, kowboj, prostytutka, lekarz, nauczyciel, żołnierz, komandos, ochroniarz...<br />
<strong class='bbc'>Opis:</strong><br />
 Chodzi tu zarówno o wygląd jak i o odpowiedzi na niektóre z pytań zawartych w Historii Postaci. Tu ma się zawierać właśnie ten koncept, czyli co to ma być za postać? Kim jest, czym się zajmuje. <br />
<br />
 Tworzenie bohatera:<br />
<br />
 Punkty Startowe:<br />
 Atrybuty: we wszystkich, pierwsze kropki są darmowe, proszę ich nie wliczać 7/5/3 (za 1 dodatkową kropkę, płacisz 5 punków wolnych)<br />
 Zdolności: 13/9/5 (za 1 dodatkową, płacisz 2 pw)<br />
 Dyscypliny: 3 (za 1 płacisz 7 pw)<br />
 Cechy Pozycji: 5 (1 za 1)<br />
 Cechy Charakteru: we wszystkich, pierwsze kropki są darmowe, proszę ich nie wliczać 7 ( 2 pw za 1 dodatkową)<br />
 Człowieczeństwo: startowe Sumienie + Samokontrola ( 2 pw za 1 dodatkową kropkę)<br />
 Siła Woli: Startowa odwaga (1 pw za 1 kropkę)<br />
 Punkty Wolne: 24 (wliczone już bonusowe)<br />
 Wady i Zalety: za zalety płacimy pw a za wady otrzymujemy dodatkowe pw. Wad nie można wziąć za więcej niż 7 punktów.<br />
<br />
Powodzenia!]]></description>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 13:59:49 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9655-r-malkavian-wonderland-saithis/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Non OFFTOP 2</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/8449-non-offtop-2/</link>
		<description><![CDATA[ Jako, że Non OFFTOP stał się za duży i nie ma możliwości wydzielania z niego postów przez nasz stary silnik, zakładam drugi temat <!--emo&:)--><img src='http://strefarpg.net/html/emoticons/smile.gif' border='0' style='vertical-align:middle' alt='smile.gif' /><!--endemo--> ]]></description>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 08:58:46 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/8449-non-offtop-2/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Marudzenia (Eliastion)</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/8546-marudzenia-eliastion/</link>
		<description><![CDATA[ Temat do zgłaszania wszelkich uwag, wątpliwości, komentarzy... No, piszcie, co chcecie. Postarajcie się tylko nie podpadać moderatorom  <!--emo&;)--><img src='http://strefarpg.net/html/emoticons/oczko.gif' border='0' style='vertical-align:middle' alt='oczko.gif' /><!--endemo-->  ]]></description>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 07:39:46 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/8546-marudzenia-eliastion/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[Po rozum do g&#322;owy (Eliastion)]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9467-po-rozum-do-gowy-eliastion/</link>
		<description><![CDATA[Minęły trzy tygodnie od pojawienia się w Azylu nowych lokatorów i sytuacja zdążyła się unormować. Szybko stało się jasne, że Carves, jakkolwiek formalnie zarządzający całością, nie planuje bezpośrednio ingerować w codzienne życie Przeklętych. Dużo go nie było, a nawet jeśli akurat przebywał w Azylu, to zwykle znajdował się wtedy w swoim (wcześniej należącym do Edwarda) gabinecie i uprzejmie odsyłał każdego, kto próbował przyjść do niego nie mając jakiejś sprawy do załatwienia. Nie miał - jak przynajmniej utrzymywał - czasu na głupstwa. <br />
Doktor Manuzow i Stephanie byli w codzienności Przeklętych zauważalni dużo częściej. Ten pierwszy nierzadko za sprawą tej drugiem - Stephanie bowiem, wkrótce po powrocie postanowiła zacząć nadrabiać stracony czas i zarządziła codzienne treningi - chwilami sprawiające wrażenie, jakby głównym ich celem było udowodnienie, że zamiana poprzedniego życia na Azyl wcale nie musiała być dobrym pomysłem. Przeklęci ledwie chodzili po tych sesjach treningowych, skaleczenia i siniaki były na porządku dziennym, a gdy ktoś sprawiał wrażenie, że mimo to mógłby znieść jeszcze więcej... cóż, najemniczka szybko zapewniała mu owo "jeszcze więcej", najczęściej z solidną nawiązką.<br />
Trening, poza tym, że ciężki, był też zróżnicowany. Część siłowa i wytrzymałościowa stanowiły podstawę, ale uzupełnione były o naukę walki wręcz, podstawy posługiwania się różnego rodzaju bronią, indywidualne treningi stosowania mocy, wreszcie - sparingi ze Stephanie jako przeciwnikiem, na zasadach "wszystkie chwyty dozwolone" (przynajmniej dla Przeklętych). Pojawiły się nawet elementy ćwiczebnych walk na moce, choć w tym wypadku najemniczka wykazywała nietypową dla siebie ostrożność. Aczkolwiek wciąż była to ostrożność na miarę kobiety zdolnej wręczyć siedmiolatce ostrą katanę, więc nawet Alice miała (ku swojej rozpaczy) okazję sprawdzać, jak dobrze Seth radzi sobie z obroną przed ogniem. Ci o mniej destrukcyjnych i łatwiejszych do kontroli mocach używali ich w walce jeszcze częściej...<br />
<br />
Przeklęci nie mieli szczególnie dużo wolnego czasu, trochę jednak go było - na pewno dość, by dostrzec zmiany, jakie zachodziły w Azylu. Gości nie było wielu, a już na pewno nie było ich wielu na raz, jednak zniszczony pokój na piętrze został wyremontowany, Manuzow dostał jakiś nowy sprzęt i założył w pomieszczeniu obok ambulatorium coś w rodzaju laboratorium. Poza tym w Azylu kilka razy pojawiali się ludzie sprawiający wrażenie wojskowych, ale rozmawiali tylko z Carvesem. Mimo to, codzienne życie toczyło się swoim rytmem i nietrudno było odnieść wrażenie że, za wyjątkiem Stephanie i może Manuzowa, ludzie starają się ograniczyć do minimum ingerencję w sprawy zamieszkujących Azyl Przeklętych.<br />
<br />
Środa 24 lipca była dniem, który zaczął się inaczej niż poprzednie. Około szóstej rano Stephanie przeszła przez Azyl, wyciągając śpiochów z łóżek i każąc wszystkim zebrać się w świetlicy. Dopiero, kiedy komplet Przeklętych powyżej dziesiątego roku życia (nie licząc pominiętej jak zwykle Ray oraz śpiącej od miesiąca Keesog) był już na miejscu, dołączył do nich Carves.<br />
 <em class='bbc'>- Wybaczcie, że wyciągnąłem niektórych z łóżek, chociaż jest jeszcze około dwóch godzin zapasu, ale wolałem mieć pewność, że wszyscy będą na miejscu -</em> stwierdził od progu. Kontynuował dopiero usiadłszy w jednym z foteli:<br />
<em class='bbc'> - Dzisiaj polecicie na swoją pierwszą misję. To nie test, trening ani pozorowane manewry w kontrolowanych warunkach, a skalę niebezpieczeństwa trudno oszacować. Być może nie istnieje, możliwe też jednak, że najmniejszy błąd was zabije. Fakty są takie, że zaginęło dwoje naszych agentów i współpracujący z nami specjalista, plus co najmniej dwoje cywilów. Specjalista, o którym mówię, to niejaki Caleb Spike, wynalazca. Jego umiejętności, mimo młodego wieku, są na tyle niezwykłe, że niektórzy sądzą, że jest Przeklętym, choć brak po temu innych przesłanek. Wiadomo, że jest wyjątkowo uzdolniony i tak samo ekscentryczny. Mieszka w lesie na północy stanu Nowy Jork; ma dom i pracownię nad brzegiem Thirteenth Lake, w których prowadzi swoje badania. Dwa razy w miesiącu nasi ludzie przywożą mu części, narzędzia, żywność - w każdym razie te, w które trudno byłoby mu się zaopatrzyć w niedalekim North Creek. Ponieważ nie lubi gości w swojej pracowni, więc odbiera zapasy w odległym o około kilometr od jego domu pensjonacie, do którego nasi ludzie mogą wygodnie dotrzeć samochodem.</em><br />
Carves zamilkł na moment, jakby się zastanawiał, czy nic nie pominął, po czym kiwnął głową i podjął monolog:<br />
 <em class='bbc'>- Przez ostatnie miesiące system działał bez komplikacji, aż do wczoraj. Wczoraj rano, dwoje agentów, którzy wieźli tegotygodniowy transport, zadzwoniło z informacją, że Caleb nie pojawił się na umówionym miejscu. Co więcej jednak, zaginął też ślad po właścicielach pensjonatu. Telefoniczny raport nie zawierał żadnych więcej szczegółów; agenci zapowiedzieli, że zbadają sprawę i skontaktują się ponownie, gdy coś odkryją, lub po dwunastu godzinach. To była ostatnia wiadomość od nich, ponad dobę temu.</em><br />
Carwes znów zamilkł na chwilę, przebiegł wzrokiem po słuchacza i, w końcu podsumował:<br />
<em class='bbc'> - Tu zaczyna się wasza rola</em> - powiedział -<em class='bbc'> Polecicie nad Thirteenth Lake, zamiast konwencjonalnego zespołu, który normalnie wysłalibyśmy w celu zbadania sprawy. Wierzę, że wasze szczególne zdolności pozwolą nadrobić braki w doświadczeniu i obronić się przed ewentualnymi zagrożeniami.</em><br />
Carves zamilkł, tym razem na dobre. Zamiast niego odezwała się Stephanie, dotychczas stojąca pod ścianą i z raczej znudzoną miną wpatrująca się w sufit.<br />
 <em class='bbc'>- Macie jakieś pytania -</em> stwierdziła raczej, niż zapytała <em class='bbc'>- to dobra chwila, by je zadać.</em>]]></description>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 07:28:06 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9467-po-rozum-do-gowy-eliastion/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Diablo 3</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9659-diablo-3/</link>
		<description><![CDATA[Kolejna wielka seria powraca!<br />
Tradycyjnie, w zupe&#322;nie innej formie. Niestety.<br />
<br />
Bardzo rozczarowuje mnie styl nowego Diablo. Wida&#263; wyra&#378;n&#261; inspiracj&#281; WoW. Nie mam nic do tej gry, ale kresk&#243;wkowy, nieco karykaturalny styl raczej nie pasuje mi do Diablo. I nie chodzi mi tu tylko o kolorki, sprowadzanie problemu tylko do kolor&#243;w to trywializowanie problemu. Bo akurat kolory to najmniejszy problem i na pewno u&#380;ywaj&#261;c jakiego&#347; moda b&#281;dzie da&#322;o si&#281; to zmieni&#263; (albo i ekran przyciemni&#263;). Chodzi mi o ca&#322;y styl graficzny. Kiedy&#347; by&#322;y surowe, nieco toporne lokacje. Niezale&#380;nie czy by&#322;a to pustynia, zgni&#322;ozielona r&#243;wnina, czy d&#380;ungla. Wsz&#281;dzie ostre, realistyczne kraw&#281;dzie. Wsz&#281;dzie czu&#263; by&#322;o bied&#281; &#347;wiata opanowanego przez z&#322;o. Krew, okrutnie zmasakrowane cia&#322;a, spalone domostwa. G&#322;&#243;wnie te rzeczy mo&#380;na by&#322;o znale&#378;&#263;. Zreszt&#261; ekwipunek i sama posta&#263; r&#243;wnie&#380; by&#322;y ca&#322;kiem realistyczne. Zbroje nie by&#322;y tak kolorowe i przekombinowane, z przero&#347;ni&#281;tymi kolcami i niewymiarow&#261; broni&#261; do kompletu. Wszystko by&#322;o oszcz&#281;dne, niemal nieco ascetyczne. Inspirowano si&#281; raczej europejskimi rpg, w tr&#243;jce poszli ju&#380; w ameryka&#324;szczyzn&#281;, takie McDiablo, z elementami japo&#324;szczyzny. Zreszt&#261;, z czarodziejki zrobili Azjatk&#281;. I wysz&#322;a czarodziejka z ksi&#281;&#380;yca, heh.<br />
<br />
Ka&#380;da posta&#263; to w zasadzie czarodziej. Niewa&#380;ne kto walczy, wsz&#281;dzie s&#261; jakie&#347; rozb&#322;yski, uderzenia energii hasaj&#261;ce po ekranie, &#347;wietliste strza&#322;y, energetyczne m&#322;oty i plazmowe miecze. Ja zdecydowanie wola&#322;bym &#347;wiat low-magic, taki, jaki by&#322; i w pozosta&#322;ych cz&#281;&#347;ciach. Ale i tak dobrze &#380;e elf&#243;w i krasnali nie wprowadzili.<br />
<br />
Umiej&#281;tno&#347;ci r&#243;wnie&#380; z poprzednimi cz&#281;&#347;ciami nie maj&#261; wiele wsp&#243;lnego. W mechanizmie rozgrywki wida&#263; wiele uproszcze&#324;. I to nie tylko moje, ortodoksyjnego pececiarza. Z Diabla zrobili efektown&#261;, konsolow&#261; nawalank&#281;. Szkoda, nie taka ta seria by&#322;a.<br />
<br />
Ja w to raczej nie zagram. Jak b&#281;d&#281; mia&#322; czas, ch&#281;tnie od&#347;wie&#380;&#281; sobie poprzednie cz&#281;&#347;ci.]]></description>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 21:25:03 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9659-diablo-3/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[[R] Ewangelia Nowych Dni (EverAfter)]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9162-r-ewangelia-nowych-dni-everafter/</link>
		<description><![CDATA[Pozdrawiam wszystkich!<br />
&#8230;Jako EverAfter, znany by&#263; mo&#380;e niekt&#243;rym pod pseudonimem Silver_X z dawnego forum dnd.pl. Wci&#261;gni&#281;ty z powrotem w &#347;wiat forumowych RPG&#243;w chcia&#322;bym was zaprosi&#263; do sesji, w kt&#243;rej &#322;&#261;cz&#261; si&#281; moje dwa dawne projekty, zmar&#322;e wskutek s&#322;omianego zapa&#322;u lub innych zdarze&#324; losowych.<br />
Zapraszam do postapokaliptycznego &#347;wiata &#322;&#261;cz&#261;cego w sobie klimaty Fallout, Hellgate: London, Kodu DaVinci i zapewne paru innych. &#346;wiat futurystyczny z elementami high fantasy.<br />
<br />
<strong class='bbc'><span class='bbc_center'>Ewangelia Nowych Dni</span></strong><br />
Jest rok 2500. To 500 lat od wydarze&#324;, kt&#243;re wyznaczy&#322;y kszta&#322;t obecnego &#347;wiata. Ludzko&#347;&#263; wkroczy&#322;a w XXI wiek nie z nadziej&#261;, lecz krzykiem rozpaczy i agonii na ustach.<br />
Satanistycznej sekcie Ewangelist&#243;w Nowego Pana uda&#322;o si&#281; os&#322;abi&#263; granic&#281; mi&#281;dzy tym co znane, a tym co powinno pozosta&#263; w ukryciu, mi&#281;dzy &#347;wiatem kt&#243;rym rz&#261;dzi&#322; rozum i nauka a &#347;wiatem, gdzie budzi&#322;y si&#281; demony, granic&#281; mi&#281;dzy Ziemi&#261; a Piek&#322;em.<br />
Ju&#380; pierwsze incydenty w Europie dawa&#322;y po sobie pozna&#263;, &#380;e nie s&#261; to zwyk&#322;e ataki terrorystyczne, jak to zapewnia&#322;y rz&#261;dy Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Kontakt urywa&#322; si&#281; z miastami i wioskami, a oddzia&#322;y wojskowe wys&#322;ane by zbada&#263; spraw&#281; przepada&#322;y bezpowrotnie bez s&#322;owa raportu. Dopiero gdy incydenty rozszerzy&#322;y si&#281; na ca&#322;&#261; Europ&#281; zachodni&#261; i &#347;rodkow&#261;, Stany Zjednoczone przesta&#322;y odpowiada&#263; na wezwania o pomoc a zdj&#281;cia satelitarne Londynu, Pary&#380;a i Berlina przedstawia&#322;y jedynie dymi&#261;ce zgliszcza, Stolica Apostolska wyjawi&#322;a przera&#380;aj&#261;c&#261; prawd&#281;: ludzko&#347;&#263; zosta&#322;a zaatakowana przez przeciwnika, z jakim nikt si&#281; dot&#261;d nie mierzy&#322;.<br />
Bramy Piek&#322;a zosta&#322;y otwarte &#8211; na ca&#322;ym &#347;wiecie z szczelin w ziemi pluj&#261;cych ogniem i dymem wychodzi&#322;y bestie rodem z sennych koszmar&#243;w. Pocz&#261;tkowe zaskoczenie ust&#261;pi&#322;o og&#243;lno&#347;wiatowej panice, kiedy nieprzeliczone potwory, niczym przera&#380;aj&#261;ca szara&#324;cza mordowa&#322;y i niszczy&#322;y wszystko co napotka&#322;y, pozostawiaj&#261;c po sobie strawione ogni&#261; i przesycone odorem &#347;mierci ruiny.<br />
Watykan i Rzym zareagowa&#322;y pierwsze, z Bo&#380;ym b&#322;ogos&#322;awie&#324;stwem wysy&#322;aj&#261;c swe armie przeciwko piekielnym hordom. Jakkolwiek beznadziejna by&#322;a ta walka, ludzie dowiedzieli si&#281; jednego &#8211; diabe&#322; krwawi i kula mo&#380;e go zabi&#263;. Przywo&#322;uj&#261;c dum&#281; i odwag&#281;, kt&#243;ra zdawa&#322;a si&#281; by&#263; u&#347;piona od czas&#243;w krucjat, ludzko&#347;&#263; podj&#281;&#322;a desperack&#261; pr&#243;b&#281; odparcia ataku.<br />
Prze&#322;omowy moment nast&#261;pi&#322;, kiedy Ko&#347;ci&#243;&#322;, naginaj&#261;c swe &#347;cis&#322;e dogmaty, zacz&#261;&#322; eksperymentowa&#263; na bestiach martwych i schwytanych. Wskutek nast&#281;puj&#261;cych odkry&#263; poznano nowe metody walki &#8211; wi&#281;kszo&#347;&#263; z nich zosta&#322;a okrzykni&#281;ta przez spo&#322;ecze&#324;stwo &#8222;z&#322;em koniecznym&#8221;.<br />
Nasta&#322; wi&#281;c rok 2500, kiedy ten konflikt zdaje si&#281; ju&#380; by&#263; nowym, perwersyjnym porz&#261;dkiem, a ludzko&#347;&#263; ka&#380;dego dnia mo&#380;e bezpowrotnie wygin&#261;&#263; niczym dinozaury. Ostatnim bastionem w tej jednostronnej wojnie jest nadzorowana przez obecnego Papie&#380;a w Ukryciu organizacja nazywaj&#261;ca si&#281; &#8222;Crux&#8221;, zrzeszaj&#261;ca ludzi wielkiej&#8230; i mniejszej wiary, maj&#261;cej na celu wyt&#281;pienie piekielnego pomiotu do ostatniego Impa.<br />
Skrajne sytuacje wymagaj&#261; jednak skrajnych rozwi&#261;za&#324;, st&#261;d wybrany zosta&#322; kilkuosobowy oddzia&#322; ludzi, kt&#243;rych odwaga lub (i?) desperacja pozwol&#261; na wykonanie szale&#324;czego zadania: zinfiltrowania jednej z Bram w celu wyt&#281;pienia z&#322;a w samym jego zarodku. Oczywi&#347;cie spos&#243;b w jaki mo&#380;na tego dokona&#263; nie zosta&#322; odkryty, podobnie jak to, czego mo&#380;na si&#281; spodziewa&#263; po drugiej stronie&#8230; I tutaj rozpoczyna si&#281; historia operacji &#8222;Broken Earth&#8221;, w kt&#243;rej udzia&#322; brali&#8230;<br />
<br />
<strong class='bbc'><span class='bbc_center'>Mechanika</span></strong><br />
Zaznacz&#281; na wst&#281;pie &#8211; czysty storytelling. Nie b&#281;dzie &#380;adnego rzucania, nie b&#281;dzie systemu walki najnowszej generacji. &#379;eby jednak nieskr&#281;powana wolna amerykanka nie zepsu&#322;a przypadkiem komu&#347; zabawy, oto podstawowe zasady mechaniki: klasy.<br />
<br />
<span class='bbc_center'>Klasy</span><br />
&#379;o&#322;nierz<br />
Pierwsi i ostatni na linii frontu &#8211; &#380;ywio&#322;em &#380;o&#322;nierza jest walka. Dzi&#281;ki wszechstronnemu szkoleniu w r&#243;&#380;nych rodzajach broni jest jedn&#261; z najbardziej uniwersalnych profesji, co jednocze&#347;nie niesie ze sob&#261; wady braku specjalizacji. &#379;o&#322;nierz potrafi korzysta&#263; z ka&#380;dej broni, materia&#322;&#243;w wybuchowych, oraz ma mo&#380;liwo&#347;&#263; u&#380;ywania ulepsze&#324; cybernetycznych.<br />
Unikalna zdolno&#347;&#263; &#380;o&#322;nierza to: Adrenalina. Dzi&#281;ki intensywnemu szkoleniu cz&#322;onek tej profesji mo&#380;e wyzwoli&#263; nadnaturaln&#261; dawk&#281; adrenaliny do krwi, zwi&#281;kszaj&#261;c sw&#243;j refleks, celno&#347;&#263; oraz wytrzyma&#322;o&#347;&#263; na b&#243;l. Zbyt cz&#281;ste korzystanie z tej umiej&#281;tno&#347;ci mo&#380;e jednak powodowa&#263; os&#322;abienie tymczasowo ulepszonych cech do czasu odpoczynku.<br />
<br />
Zwiadowca<br />
Wielu mylnie uwa&#380;a, &#380;e praca zwiadowcy wi&#261;&#380;e si&#281; jedynie z rozpoznaniem lub szpiegostwem. Nic bardziej mylnego &#8211; zwiadowcy to wyspecjalizowani zab&#243;jcy na polu bitwy, r&#243;wnie dobrze radz&#261;cy sobie z technik&#261; jak i eliminacj&#261; cel&#243;w organicznych. Zwiadowca jest wyszkolony jest w broni lekkiej, broni snajperskiej oraz technice, ma mo&#380;liwo&#347;&#263; korzystania z ulepsze&#324; cybernetycznych.<br />
Unikalna zdolno&#347;&#263; Zwiadowcy to: Kamufla&#380; optyczny. Zwiadowcy dzi&#281;ki znakomitej znajomo&#347;ci najnowszych technologii instaluj&#261; w swych zbrojach lub kombinezonach nowoczesny system kt&#243;ry na kr&#243;tkie okresy czasu pozwala sta&#263; si&#281; niewidzialnym dla go&#322;ego oka.<br />
<br />
Pilot<br />
Jednym z najznamienitszych osi&#261;gni&#281;&#263; laboratori&#243;w Crux s&#261; Golemy &#8211; pot&#281;&#380;ne automatyczne zbroje pilotowane tylko przez najlepszych. Mimo i&#380; drogie w eksploatacji, tysi&#261;ce plugawych bestii przekona&#322;y si&#281;, &#380;e dla oddzia&#322;u Golem&#243;w liczba wrog&#243;w nie ma znaczenia. Pilot jest wyszkolony w broni lekkiej, materia&#322;ach wybuchowych oraz technice.<br />
Unikalna zdolno&#347;&#263; Pilota to: Golem. Pilot poprowadzi wszystko, lecz jego Golem jest dla niego przed&#322;u&#380;eniem jego cia&#322;a. Tylko pilot potrafi prowadzi&#263; t&#261; maszyn&#281; i zna sposoby na jej utrzymanie z materia&#322;&#243;w odzyskiwanych z pola bitwy.<br />
<br />
Paladyn<br />
Chocia&#380; s&#261; to trudne czasy dla ludzi wierz&#261;cych, pozosta&#322;a jeszcze garstka tych, dla kogo w&#322;a&#347;nie wiara jest si&#322;&#261; nap&#281;dow&#261; w walce przeciwko sile z&#322;a. &#346;wi&#281;ty Zakon Rycerzy Rzymu przyjmuje wszystkich, kt&#243;rzy dowiod&#261; swej si&#322;y ducha&#8230; Oraz cia&#322;a. Rycerze Zakonu znani s&#261; z tego &#380;e ruszaj&#261; do walki uzbrojeni przede wszystkim w bro&#324; bia&#322;&#261; oraz zbroje pokryte wersami z Pisma. Paladyni s&#261; wyszkoleni w broni lekkiej, broni &#347;redniej oraz walce wr&#281;cz.<br />
Unikalna zdolno&#347;&#263; Paladyna to: Bia&#322;a Magia. Dzi&#281;ki sile wiary oraz wykorzystaniu odpowiednich wers&#243;w Pisma okaza&#322;o si&#281;, &#380;e mo&#380;na powo&#322;ywa&#263; do &#380;ycia efekty maj&#261;ce na celu generacj&#281; &#347;wiat&#322;a, po&#347;wi&#281;canie przedmiot&#243;w lub miejsc oraz szybki leczenie ran. (Szczeg&#243;&#322;y dalej)<br />
<br />
Nekromanta<br />
Kiedy nie mo&#380;na w zadowalaj&#261;cym czasie powi&#281;kszy&#263; &#346;wi&#281;t&#261; Armi&#281; o &#347;miertelnych ochotnik&#243;w, nale&#380;y odwo&#322;a&#263; si&#281; do innych sposob&#243;w. Cel u&#347;wi&#281;ca &#347;rodki. Nekromanci s&#261; wyszkoleni w broni lekkiej oraz medycynie polowej.<br />
Unikalna zdolno&#347;&#263; Nekromanty to: Nekromancja. Wykorzystuj&#261;c opatentowany przez Watykan &#347;rodek zwany Nekronem, uczony mo&#380;e powo&#322;a&#263; tymczasowo do &#380;ycia zw&#322;oki lub dusze poleg&#322;ych. (Szczeg&#243;&#322;y dalej)<br />
<br />
Mag<br />
Pewn&#261; rzecz&#261; jest to, &#380;e zwyk&#322;y &#347;miertelnik nie mo&#380;e tworzy&#263; ognia w d&#322;oni ani rozrywa&#263; cia&#322;a samym dotykiem. Okaza&#322;o si&#281; jednak &#380;e moce dane piekielnym armiom mo&#380;e posi&#261;&#347;&#263; &#347;miertelnik o odpowiedniej sile woli. Jest to niebezpieczne, lecz w zamian Mag mo&#380;e kontrolowa&#263; niszczycielskie si&#322;y, zdolne odsy&#322;a&#263; bestie piekie&#322; tam, sk&#261;d przyby&#322;y&#8230; Nie zawsze w ca&#322;o&#347;ci. Magowie s&#261; wyszkoleni w broni lekkiej oraz walce wr&#281;cz.<br />
Unikalna zdolno&#347;&#263; Maga to: Czarna Magia. Wykorzystuj&#261;c demoniczne symbole i inkantacje w po&#322;&#261;czeniu ze &#347;wi&#281;tymi znakami i modlitwami by nie dopu&#347;ci&#263; do op&#281;tania, Mag ma dost&#281;p do nadnaturalnych mocy zazwyczaj wykorzystywanych przez demony z kt&#243;rymi walczy. (Szczeg&#243;&#322;y dalej)<br />
<br />
<span class='bbc_center'>Umiej&#281;tno&#347;ci</span><br />
Bro&#324;<br />
Ka&#380;da posta&#263; mo&#380;e korzysta&#263; z ka&#380;dej broni, lecz od wyszkolenia zale&#380;y jej celno&#347;&#263;, umiej&#281;tno&#347;&#263; konserwacji broni oraz wiedza na ten temat.<br />
Podsumowuj&#261;c: ka&#380;da klasa umie korzysta&#263; z pistolet&#243;w, &#379;o&#322;nierze, Paladyni, Zwiadowcy i Piloci umiej&#261; korzysta&#263; z pistolet&#243;w automatycznych, &#379;o&#322;nierze i Zwiadowcy korzystaj&#261; z broni snajperskiej, &#379;o&#322;nierze i Paladyni korzystaj&#261; z karabin&#243;w automatycznych, tylko &#379;o&#322;nierze potrafi&#261; obs&#322;ugiwa&#263; bro&#324; ci&#281;&#380;k&#261; (granatniki, wyrzutnie rakiet, miotacze ognia), &#379;o&#322;nierze i Piloci potrafi&#261; korzysta&#263; z materia&#322;&#243;w wybuchowych (granaty, &#322;adunki wybuchowe, miny i ich rozbrajanie).<br />
<br />
Walka wr&#281;cz<br />
Obejmuje nie tylko walk&#281; za pomoc&#261; pi&#281;&#347;ci i n&#243;g, lecz r&#243;wnie&#380; wszelk&#261; bro&#324; bia&#322;&#261; &#8211; miecze, no&#380;e, topory, m&#322;oty. W sytuacji, kiedy przeciwnik nie ma s&#322;abych punkt&#243;w, a najskuteczniejsz&#261; metod&#261; zatrzymania go podzielenie go na cz&#281;&#347;ci, lub te&#380; gdy dystans zosta&#322; skr&#243;cony zbyt szybko na skuteczne wykorzystanie broni palnej, bro&#324; bia&#322;a jest najlepszym wyborem.<br />
<br />
Technika<br />
Umiej&#281;tno&#347;&#263; ta pozwala na identyfikacj&#281; technologii znanych i nieznanych oraz odzyskiwanie informacji, kt&#243;re mog&#261; by&#263; przes&#322;ane do siedziby Crux &#8211; w zamian za dodatkowe fundusze lub ulepszenia technologiczne. Hacking r&#243;wnie&#380; mie&#347;ci si&#281; w tej kategorii.<br />
<br />
Ulepszenia cybernetyczne<br />
&#379;o&#322;nierze i Zwiadowcy mog&#261; instalowa&#263; w swym ciele zaawansowane ulepszenia, podwy&#380;szaj&#261;ce mo&#380;liwo&#347;ci ich cia&#322;a. Przyk&#322;adowo: implanty oka, pozwalaj&#261;ce dokonywa&#263; zbli&#380;e&#324; jak w lornetce lub widzenie w ciemno&#347;ciach, wszczepy w mi&#281;&#347;nie, na kr&#243;tki okres zwi&#281;kszaj&#261;ce si&#322;&#281;, itp.<br />
<br />
Medycyna polowa<br />
Chocia&#380; ka&#380;da posta&#263; potrafi sobie wstrzykn&#261;&#263; &#347;rodek przeciwb&#243;lowy lub regeneruj&#261;cy tkank&#281;, tylko Nekromanci posiadaj&#261; wystarczaj&#261;c&#261; wiedz&#281; na temat ludzkiego cia&#322;a by ze sk&#322;adnik&#243;w odzyskanych z pola bitwy sporz&#261;dza&#263; te substancje. &#346;rodki wykorzystywane przez medycyn&#281; polow&#261; regeneruj&#261; rany, uodporniaj&#261; na b&#243;l lub tymczasowo zwi&#281;kszaj&#261; mo&#380;liwo&#347;ci zale&#380;ne od cia&#322;a &#8211; jak refleks, si&#322;a mi&#281;&#347;ni i inne.<br />
<br />
<span class='bbc_center'>Zdolno&#347;ci unikalne</span><br />
Adrenalina<br />
Wykorzystanie adrenaliny nie wymaga nie wymaga od &#380;o&#322;nierza &#380;adnych skomplikowanych akcji &#8211; potrafi wydzieli&#263; j&#261; do swej krwi jedynie dzi&#281;ki chwili intensywnej koncentracji. Pierwsze wykorzystanie tej umiej&#281;tno&#347;ci nie ma &#380;adnych ogranicze&#324;, lecz ka&#380;de nast&#281;pne owocuje kar&#261;, usuwan&#261; dopiero po co najmniej dwugodzinnym odpoczynku.<br />
<br />
Kamufla&#380; optyczny<br />
Zbroja lub kombinezon z kt&#243;rymi rozpoczyna przygod&#281; zwiadowca jest ju&#380; zaopatrzona w ten system. W ka&#380;dej nowo uzyskanej os&#322;onie trzeba go zamontowa&#263; &#8211; zwiadowca jest w stanie przenie&#347;&#263; kamufla&#380; w ci&#261;gu 4 godzin w warunkach polowych.<br />
<br />
Golem<br />
Zgodnie z tradycj&#261;, markom golem&#243;w nadaje si&#281; nazwy pochodz&#261;ce od imion upad&#322;ych anio&#322;&#243;w. Dziel&#261; si&#281; one na 3 kategorie: cywilne, zwiadowcze i szturmowe. Golemy cywilne nie posiadaj&#261; &#380;adnych system&#243;w broni, a pilot jest ca&#322;kowicie ods&#322;oni&#281;ty. Wykonane z lekkich materia&#322;&#243;w, s&#322;u&#380;&#261; do prac kopania, przenoszenia ci&#281;&#380;kich przedmiot&#243;w i innych. Golemy zwiadowcze jako jedyne posiadaj&#261; umiej&#281;tno&#347;&#263; biegu, co pozwala im na tymczasowe przemieszczanie si&#281; z pr&#281;dko&#347;ci&#261; ok. 100km/h. Zbyt cz&#281;ste korzystanie z tej umiej&#281;tno&#347;ci grozi przegrzaniem silnik&#243;w. Pancerz jest s&#322;abszy ni&#380; u golem&#243;w szturmowych, lecz pilot jest chroniony pancern&#261; szyb&#261; daj&#261;c&#261; prawie nieograniczone pole widzenia. Na golemie zwiadowczym nie mo&#380;na zainstalowa&#263; dw&#243;ch broni ci&#281;&#380;kich naraz. Golemy szturmowe od zwiadowczych r&#243;&#380;ni&#261; si&#281; ci&#281;&#380;szym i wytrzymalszym pancerzem, mniejsz&#261; pr&#281;dko&#347;ci&#261; i zwrotno&#347;ci&#261;. Przeszklenie ma tutaj tylko szeroko&#347;&#263; oczu, co przy zamkni&#281;tym przednim pancerzu ogranicza widoczno&#347;&#263;. Na golemie szturmowym mo&#380;na zainstalowa&#263; na obu r&#281;kach po ci&#281;&#380;kiej broni, cho&#263; najpopularniejszym systemem jest bro&#324; ci&#281;&#380;ka na ko&#324;czynie lewej oraz bro&#324; do walki wr&#281;cz na ko&#324;czynie prawej (pi&#322;a, kleszcze, ostrze).<br />
<br />
Bia&#322;a Magia<br />
Paladyni zawsze posiadaj&#261; przy sobie egzemplarz Pisma. Recytuj&#261;c odpowiednie wersy, wraz z moc&#261; swych &#347;wi&#281;tych amulet&#243;w potrafi&#261; powo&#322;ywa&#263; do &#380;ycia po&#380;yteczne efekty, kt&#243;re zawieraj&#261; ale nie ograniczaj&#261; si&#281; do: magicznego &#347;wiat&#322;a niebios, w tym ukierunkowanego w promienie zadaj&#261;ce obra&#380;enia istotom piekie&#322;, leczenia ran &#8211; w tym nawet regeneracji utraconych ko&#324;czyn, po&#347;wi&#281;cenie broni lub zbroi, sprawiaj&#261;c, &#380;e te b&#281;d&#261; bardziej skuteczne w walce przeciwko demonicznym pomiotom, itp.<br />
<br />
Nekromancja<br />
Unikalny &#347;rodek Nekron powstaje z substancji odzyskanych z cia&#322; demon&#243;w i diablik&#243;w. Jej zastosowaniem jest powo&#322;ywanie tymczasowo do &#380;ycia martwych &#8211; efekt r&#243;&#380;ni si&#281; od tego, na czym wykorzystano Nekron. W przypadku wymieszania z prochem martwej istoty, powstaj&#261; Duchy &#8211; nie s&#261; one w stanie zadawa&#263; obra&#380;e&#324; fizycznych, lecz kontakt czegokolwiek z wrogim Duchem oznacza powa&#380;ny wstrz&#261;s lub parali&#380;, u&#322;atwiaj&#261;cy unieszkodliwienie wroga. Wprowadzenie substancji do czaszki w miar&#281; kompletnego szkieletu tworzy szybkiego i lekkiego wojownika, b&#281;d&#261;cego w stanie swymi wzmocnionymi przez Nekron ko&#347;&#263;mi bez problemu rozrywa&#263; cia&#322;o i l&#380;ejsze metale. Z kolei wstrzykni&#281;cie &#347;rodka do w wi&#281;kszo&#347;ci ca&#322;ego cia&#322;a tworzy O&#380;ywie&#324;ca, posiadaj&#261;cego wi&#281;kszo&#347;&#263; cech kt&#243;re mia&#322; za &#380;ycia (jak magia w przypadku demon&#243;w lub korzystanie z broni jako cz&#322;owiek), cho&#263; niezdolnego do komunikacji. Przywr&#243;ceni przy pomocy Nekronu s&#261; do&#347;&#263; niestabilni &#8211; efekt utrzymuje si&#281; przez p&#243;&#322; godziny do czterech godzin. Do substancji dodaje si&#281; niewielk&#261; ilo&#347;&#263; krwi Nekromanty, co decyduje kogo b&#281;d&#261; s&#322;ucha&#263; o&#380;ywieni. W przypadku gdy w ci&#261;gu co najmniej dziesi&#281;ciu minut nie zostaje wydany &#380;aden rozkaz przez osob&#281; kt&#243;ra krew znajduje si&#281; w dawce Nekronu, lub gdy jest w nim krew od wi&#281;cej ni&#380; jednej osoby, nast&#281;puje efekt Berserk &#8211; o&#380;ywiony atakuje wszystko w zasi&#281;gu wzroku, do momentu ustania dzia&#322;ania &#347;rodka lub zniszczenia. Jedne zw&#322;oki/szkielet mog&#261; by&#263; wykorzystywane wiele razy, lecz prochy s&#261; jednorazowego u&#380;ytku.<br />
<br />
Czarna Magia<br />
Mo&#380;liwo&#347;ci tutaj s&#261; prawie nieograniczone. Od wywo&#322;ywania kul ognistych do niszczenia materii dotykiem &#8211; Czarna Magia zajmuje si&#281; wszystkim tym, co niebezpieczne. Magowie musz&#261; jednak wyj&#261;tkowo uwa&#380;a&#263;, by nie pa&#347;&#263; ofiar&#261; op&#281;tania &#8211; Czarna Magia mo&#380;e by&#263; wykorzystywana jedynie przy wzmocnieniu swych umiej&#281;tno&#347;ci demonicznymi symbolami i sentencjami, kt&#243;re &#322;&#261;czy si&#281; zazwyczaj w stosunku 1:1 ze &#347;wi&#281;t&#261; ochron&#261;. Oznacza to np. noszenie w tym samym czasie krzy&#380;a i pentagramu, tatua&#380;e w kt&#243;rych blu&#378;niercze teksty przeplataj&#261; si&#281; ze zdaniami z Biblii, itp. Naruszenie tej r&#243;wnowagi znacz&#261;co podnosi ryzyko op&#281;tania.<br />
<br />
Jak wida&#263;, pozostawiam spore pole do popisu graczom &#8211; cho&#263; gdy wymagane jest jakie&#347; sprostowanie lub rozwini&#281;cie jakiegokolwiek tematu, prosz&#281; si&#281; bez obaw do mnie zwraca&#263;. Oczekuj&#281; ciekawych, rozbudowanych historii (co najmniej 2 strony 12 TNR) z wyra&#378;nie opisan&#261; osobowo&#347;ci&#261; postaci, jej marzeniami, l&#281;kami, i wszystkim innym co j&#261; definiuje. Wskazane dok&#322;adne opisanie dlaczego posta&#263; podj&#281;&#322;a si&#281; pracy z organizacj&#261; Crux &#8211; powo&#322;anie? Pieni&#261;dze? Ch&#281;&#263; zemsty?<br />
Nie ma problem&#243;w w wymy&#347;laniu w&#322;asnej broni lub zakl&#281;&#263;, trzeba jednak mie&#263; na uwadze, &#380;e akcja rozgrywa si&#281; w Europie, a technologie zbrojeniowe kontroluj&#261; W&#322;ochy i Watykan.<br />
Zaznacz&#281;, &#380;e waszymi przeciwnikami nie b&#281;d&#261; jedynie piekielne bestie, ale tak&#380;e ludzie &#378;li i gorsi.<br />
Przyjm&#281; 3 do 6 graczy, jako&#347;&#263; historii i opisu postaci decyduje o przyj&#281;ciu. Na razie nie wyznaczam konkretnego deadline&#8217;u.<br />
Gracze s&#261; zobowi&#261;zani co najmniej do posta na tydzie&#324; &#8211; oczywi&#347;cie mile widziane cz&#281;stsze odpowiedzi. Aby unikn&#261;&#263; jednolinijkowc&#243;w, zw&#322;aszcza w walce, wszelkie posty musz&#261; by&#263; najpierw skonsultowane ze mn&#261; &#8211; gracz sam b&#281;dzie opisywa&#322; niekt&#243;re przedstawione mu przez mnie zachowania NPC&#243;w.<br />
Kontakt: PW, e-mail: f.j.markowski@gmail.com, gg: 3229504.<br />
<br />
<strong class='bbc'>Edit:</strong> Mniej wi&#281;cej pasuje: <a href='http://www.youtube.com/watch?v=Hwe7hp1GJ3Y' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>Through the Gates</a>]]></description>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 11:06:48 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9162-r-ewangelia-nowych-dni-everafter/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Nieobecności</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/8509-nieobecnosci/</link>
		<description>...</description>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 10:48:30 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/8509-nieobecnosci/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Jestem wybitny, wspaniały, doskonały, świetny, etc.</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9408-jestem-wybitny-wspanialy-doskonaly-swietny-etc/</link>
		<description><![CDATA[<img src='http://1.bp.blogspot.com/-kBcDWpXftzg/TuF0ZYZ8LkI/AAAAAAAAM10/KnfRGQ-sIdo/s1600/Just%2BCaptain%2BJack%2BSparrow.jpg' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /><br />
<br />
Bez dwóch zdań.<img src='http://strefarpg.net/public/style_emoticons/default/smug.gif' class='bbc_emoticon' alt=':szmugler:' />]]></description>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 08:16:49 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9408-jestem-wybitny-wspanialy-doskonaly-swietny-etc/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>KALENDARIUM (Nadia)</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/8514-kalendarium-nadia/</link>
		<description><![CDATA[Od momentu spotkania w Athakli. Postaram si&#281; uzupe&#322;nia&#263; na bie&#380;&#261;co, aby nie by&#322;o ba&#322;aganu komentarze w mg vs bg. Nie wykluczam, &#380;e gdzie&#347; s&#261; jakie&#347; b&#322;&#281;dy.<br />
Wg. czasu Faerunu za dwa dni b&#281;dzie &#347;wi&#281;to, na ko&#324;cu da&#322;am jego opis. <br />
<br />
KALENDARIUM:<br />
<br />
<span style='color: #FF0000'><strong class='bbc'>Tarsakh:</strong></span><br />
9.<br />
Zebranie bohater&#243;w w &#346;wi&#261;tyni Ogmy<br />
<br />
10.<br />
Wyruszenie na wypraw&#281;<br />
<br />
12.<br />
Spotkanie ze smoczych Sorsha<br />
<br />
13.<br />
Dotarcie do wioski Lukon, odej&#347;cie Constanci<br />
<br />
14.<br />
Przybycie do wie&#380;y maga Randala, spotkanie z Anulk&#261;, jej ojcem, do&#322;&#261;czenie do grupy Kendora i Grima<br />
<br />
15.<br />
Szabrowanie w wie&#380;y, spotkanie Ralpha, znalezienie kompasu<br />
<br />
16.<br />
Powr&#243;t do Lukon, walka z wampirami, &#347;mier&#263; Kendora<br />
<br />
17.<br />
Wyruszenie do Purskulu<br />
<br />
21.<br />
Dotarcie do miasta, zatrzymanie si&#281; W z&#322;otym samorodku, poznanie Ilhana, porwanie Grima, wynaj&#281;cie Alvera przez Roderyka von Rottera, rozmowa z Grandanem i Penny<br />
 <br />
22. <br />
Wizyta u gnom&#243;w z&#322;odziei (s&#322;awetne uci&#281;cie r&#281;ki), &#347;mier&#263; Grima, &#347;mier&#263; Naadara<br />
<br />
23. <br />
po&#347;cig Alvera za morderczyni&#261;, porwanie Kayli, atak i rozbicie kultu Talony, uwolnienie elf&#243;w, morderstwo Arana na chorej psychicznie kobiecie, oskar&#380;enie Arana o morderstwo, zabranie elfy przez stra&#380; i zlecenie im misji przyprowadzenia Haramis, wyja&#347;nienie sprawy pucharu, opuszczenie przez elfy miasta i ich spotkanie z Haramis<br />
<br />
24. <br />
Rozmowa z czerwonym magiem, zdrada Haramis przez Arana i wydanie jej stra&#380;y, rozmowa z Alojzym Macduffem, walka Arana z druidami, scena &#65533;balowa&#65533; spotkanie w jednym miejscu wszystkich poza zielonow&#322;osym, poznanie Kasandry, Selein i Nicholasa. Ucieczka rudow&#322;osej i Eltha z miasta<br />
<br />
25.<br />
Opuszczenie Purskulu, spotkanie Haramis, Eltha, Nicholasa i Arana, walka z traperami, &#347;mier&#263; Arana<br />
<br />
26.<br />
Dotarcie do drowich ruin, &#347;mier&#263; Ilhana, Haramis z Elthem wyrusza do druid&#243;w, penetracja ruin<br />
<br />
27.<br />
Wyj&#347;cie na powierzchnie, Haramis i Elth ruszaj&#261; na p&#243;&#322;noc<br />
<br />
29. <br />
Dotarcie do Purskul, ogni&#347;ci docieraj&#261; do Saint Deizer i korzystaj&#261; z go&#347;cinno&#347;ci Daniela von Sedoffa<br />
<br />
30. <br />
Otrzymanie dzia&#322;aj&#261;cego kompasu, pogrzeb Naadara, atak &#380;ywio&#322;aka na ognistych, poznanie Rakesha, teleportacja do Wr&#243;t.<br />
<br />
<strong class='bbc'>ZIELONE TRAWY* </strong><br />
Wyruszenie na p&#243;&#322;noc<br />
<br />
<br />
*Stanowi pocz&#261;tek wiosny, wydarzenie przepe&#322;nione rado&#347;ci&#261; i ulg&#261;. Mimo lekkiego ch&#322;odu, a cz&#281;sto r&#243;wnie&#380; ostatniego &#347;niegu, duchowni i bogaci obywatele robi&#261; wszystko, by domy i &#347;wi&#261;tynie zosta&#322;y przyozdobione najpi&#281;kniejszymi wiosennymi kwiatami. Przeznacza si&#281; na to nawet specjalne pomieszczenia, cz&#281;sto chronione magi&#261;, gdzie kwiaty mog&#261; zakwitn&#261;&#263; mimo zimna na zewn&#261;trz. R&#243;wnie&#380; posp&#243;lstwo stara si&#281; zdoby&#263; od bogatszych kwiaty, kt&#243;re poprzez noszenie lub rzucanie ich na ziemi&#281;, s&#261; ofiar&#261; dla b&#243;stw, kt&#243;re, wed&#322;ug wierze&#324; wiejskich, przyzywaj&#261; lato.]]></description>
		<pubDate>Sun, 13 May 2012 13:21:28 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/8514-kalendarium-nadia/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Problemy i błędy</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/104-problemy-i-bledy/</link>
		<description> Jeśli już mowa o problemach, to ja mam jeszcze jeden. Mianowicie gdy oglądam posty na danym temacie to wszystko ładnie. Ale gdy wychodzę do głównej strony poprzez link to wciąż pokazuje mi, ten ostatnio czytany post jako nie przeczytany. Trochę mnie to denerwuje bo teraz muszę oglądać wszystkie po kolei tematy na czerwono by nie zostać w tyle. Wiecie może co jest tego przyczyną? </description>
		<pubDate>Sun, 13 May 2012 08:15:53 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/104-problemy-i-bledy/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Filmy</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/1958-filmy/</link>
		<description><![CDATA[ Temat założyłem, aby można było podyskutować o ulubionych/ostatnio obejrzanych filmach.<br>Nie tylko tych obracających się wokół Fantasy czy S-F.<br>Ja osobiście polecę wszystkim ostatnio obejrzaną prze mnie "Czekoladę" z Johnnym Deep'em. Musze przyznać, że film jest świetny, wszyscy którzy ogladali wcześniej "Edwarda Nożycorękiego" na pewno rozpoznają podobne wątki. Zarówno "Edward.." jak i "Czekolada" poruszają problem akceptacji odmiennych od nas. <br>Jeszcze raz polecam..<br>PS.Zarówno ja jak i kilku znajomych w pewnym memnecie filmu odczuwaliśmmy autentyczny smak czekolady! To na prawde fenomenalne uczucie...<br><br>PS.2:"Constantine". Był ktoś? Oglądał ktoś? Jak wrażenia.. Mam zamiar się w tym tygodniu wybrać i chciałbym wcześniej poznać kilka opinii.. ]]></description>
		<pubDate>Sat, 12 May 2012 06:36:13 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/1958-filmy/</guid>
	</item>
</channel>
</rss>
