„Obcy? Za miesiąc ich już tu nie będzie!”
Lord Wojny generał Draverus, dowódca obrony światów Santoris
Światy Santoris, Segmentum Tempestus. Drugi rok kampanii prowadzonej przeciw Tyranidom. Drugi rok wysiłków Gwardii, zmierzających do utrzymania zaatakowanych planet i wyparcia agresora. Drugi rok stopniowego cofania się pod nieustannym naporem sił wroga.
Atak Xenos był tyleż nagły, co niespodziewany. Olbrzymia, żyjąca flota pojawiła się nagle na granicy światów Santoris i w przeciągu tygodnia rozprawiła się z tamtejszą obroną. Flota została rozbita i zmuszona do wycofania się, zaś siły naziemne zmasakrowane. W czasie, gdy oficerowie sztabowi kłócili się zażarcie i próbowali opracować plan skutecznej obrony, Tyranidzi oczyścili zdobyte planety z wszelkiego życia i ruszyli dalej. Obrona każdego zaatakowanego świata była bohaterska, a zarazem bezcelowa, gdyż na jeden karabin przypadały dziesiątki, jeśli nie setki celów.
W czasie, gdy oddziały Kosmicznych Marines z zakonu Ultramarines wyruszyły wesprzeć wykrwawiającą się Gwardię, a stacjonujący najbliżej legion tytanów został postawiony w stan gotowości, Tyranidzi przeprowadzili udaną inwazję na planetę Caza. Ten świat-kuźnia, największa wśród światów Santoris, wciąż stawia zacięty opór. Dzięki wykorzystaniu olbrzymiego arsenału planety oraz inspirującym przemowom komisarzy, Gwardziści zdołali powstrzymać postępy przeciwnika, a nawet odbić trochę terenu.
Dwunastego dnia bitwy na orbicie Cazy pojawiła się flota Imperium. Na rozkaz Lorda Wojny generała Draveriusa rozpoczęła zrzut dodatkowych żołnierzy i wyposażenia. Pech chciał, że uaktywniła się obrona przeciwlotnicza obcych. W czasie imponującej bitwy powietrznej między Imperium i Tyranidami niektóre z transportowców zostały zniszczone, inne zaś zestrzelone.Najwięcej pecha mieli ci, których zmuszono do awaryjnego lądowania na terenie wroga. Dla dowództwa wszyscy byli już martwi.
O co tu chodzi?
Sesja koncentruje się na losach grupy żołnierzy Gwardii Imperialnej odciętej od swych towarzyszy gdzieś na planecie Caza. Ich zadaniem jest przedostać się przez ruiny świata-kuźni i dotrzeć do własnych linii. Muszą przy tym uniknąć wielu zagrożeń, z potwornymi Tyranidami na czele. Konwencja to survival-horror, czyli jeśli przetrwacie, to jesteście fajni.
Liczba żołnierzy w oddziale będzie przekraczała liczbę graczy. Dokładniej rzecz ujmując może przekraczać, gdyż na początku sesji staną oni przed kilkoma wyborami. Od nich zależeć będzie, jak wielu NPC gwardzistów przeżyje, jakie będą posiadali umiejętności, jakie uda się ocalić wyposażenie i tak dalej. W efekcie grupa będzie posiadała kilka mocnych atutów (na przykład dobre apteczki, trochę broni ciężkiej, pancerzy), które pozwolą lepiej radzić sobie w pewnych sytuacjach.
Dla ilu to osób?
Minimum trzech, maksimum dziesięciu.
Kogo potrzeba?
Dowódcy oddziału i jednego bądź dwóch jego towarzyszy oficerów. Reszta to standardowi medycy, specjaliści od broni ciężkiej, snajperzy, saperzy i tak dalej. Mile widziany będzie jeden komisarz, chociaż może być on również dowódcą (Gaunt się kłania). Równie mile widziany będzie kapłan maszyny oraz kleryk Ministorum. Psykerów u nas niet.
Kim będą gracze – to zależy od nich. Liczę na to, że każdy dobierze dla siebie inną rolę. Jeśli będą się pokrywały – trudno. Tarcia między dwoma komisarzami o różnych opiniach, bądź pojedynki snajperów na ilość fragów również mogą być ciekawe.
Jakie do tego kostki?
Mam świadomość, że nie każdy posiada podręcznik do DarkHeresy, który byłby tutaj (chyba) najlepszy, więc zrobimy to trochę inaczej. Mianowicie każde z was przygotuje mi kartę postaci. W części opisowej zawrze jej pochodzenie, wygląd, charakter, krótką historię , stosunek do Gwardii, Imperium, Imperatora, obcych, stopień w wojsku oraz wyszkolenie. Proszę tylko o ważne, przydatne informacje. Nie obrażę się za skrótowce i wymienianie od myślników.
Część mechaniczna będzie wypisem mocnych i słabych cech postaci. Na tej podstawie będę mógł łatwo rozsądzić, czy komuś akcja się udała, czy tez niekoniecznie. Nic bardzo skomplikowanego, bowiem rzadko sięgam po kostki prowadząc przez neta. Szczegóły podam później, jak wsio opracuję, ale chcę, by całość była lekka, łatwa i przyjemna w odbiorze.
Z jakiego oddziału?
Symbol, nazwę, zawołanie czy kolor pancerzy oddziału pozostawiam w gestii graczy, przy czym dowódca ma głos decydujący. Liczę na coś fajnego, bo fajne rzeczy będą procentowały na przyszłość.
Co ile raportować?
Ze swej strony będę się starał odpisywać codziennie i jest to minimum, którego oczekuję od graczy. W przypadku ważnych powodów – dać znać, nie obedrę ze skóry. Będę się również starał pisać w taki sposób, by nikt nie czuł się pominięty, akcja szła do przodu i każdy miał stale coś do roboty. Opóźnienia na sesji są ok, ale nie przez Internet.
Nie wymagam dogłębnej znajomości Młotka 40K, bo i sam takowej nie posiadam. Starczą podstawy. Jeśli zaś ktoś chce/potrzebuje uzupełnić wiedzę -> Lexicanum. Tyranidzi to dla mnie dość świeży materiał, więc jeśli zobaczycie, że popełniam jakąś gafę – dajcie znać, poprawi się.
Od kiedy ta impreza?
Rekrutację chciałbym zakończyć max za tydzień, czyli dnia 24 stycznia. Do tego czasu chciałbym uzyskać zgłoszenia od potencjalnych gwardzistów wraz ze wstępnymi konceptami postaci. Jestem również otwarty napytania i sugestie.
Użytkownik Salantor edytował ten post 17 styczeń 2012 - 17:54

Pomoc













